Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 24 lut 2010, 14:29
Powiedziała że jeżeli nie śpię całą noc to mi się tylko wydaje że nie śpię, bo tak naprawdę to śpię tylko o tym nie wiem :shock:

No comments, lekarzu lecz się sam, pacjencie jesteś zdany na samego siebie. PRAWDA JEST TAKA ŻE OSOBA ZDROWA NIE ZROZUMIE CHOREJ nawet jeśli jest to psychiatra a może ta pani jest bardzo młoda i to dlatego... ma w głowie więcej na razie teorii niż praktyki.
na szczęście ostatnio śpię i mam to w ....
Mam swoje metody i to mi wystarcza, przeraża mnie fakt że kiedyś jako staruszka będę zdana na NFZ... :shock:
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 24 lut 2010, 14:37
polakita, po odwiedzeniu 5 lekarzy psychiatrów w ciągu 8 miesięcy stwierdziłam - jak sobie sama nie pomogę, to nikt mi nie pomoże. Taka prawda - brutalna, ale prawda.
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 24 lut 2010, 14:41
agnieszka.m napisał(a):polakita, po odwiedzeniu 5 lekarzy psychiatrów w ciągu 8 miesięcy stwierdziłam - jak sobie sama nie pomogę, to nikt mi nie pomoże. Taka prawda - brutalna, ale prawda.

Myślę że tak jest w każdej chorobie, nie tylko naszej. Nie namawiam do działania wbrew temu co oni mówią, ale do myślenia na własną rękę i szukania wszelkich dostępnych rozwiązań. Mam też wrażenie że służba zdrowia (zarówno państwowa jak i prywatna) to taka wielka machina, jak fabryka, w której nie ma miejsca na indywidualne przypadki tylko taśma produkcyjna... ten przypadek - te lekarstwa, następny proszę...
polakita
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 24 lut 2010, 14:42
Agnieszko- przecież ja sie nie unoszę :smile: Teraz nie pracuję, mam zawieszoną działalność gospodarczą. I teraz zajmuję się domem. Mieszkam na swoim, nie z rodzicami. I muszę sprzątać, prać i gotować. Więc mam zajęcia i nie wydaje mi się abym 'nic nie robiła', bo jednak utrzymanie domu też wymaga czasu i pracy.

Polakita- co sie w ogóle stało że zawitałaś do psychiatry? Joalis nie działa? Leki chcesz brać? Co sie stało?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 24 lut 2010, 14:47
magdalenabmw napisał(a):Polakita- co sie w ogóle stało że zawitałaś do psychiatry? Joalis nie działa? Leki chcesz brać? Co sie stało?

Miesiąc temu miałam bezsenność, pani psycholog mi powiedziała żebym poszła na wizytę to poszłam, zawsze coś ;) w międzyczasie właśnie wspomnianym środkiem sobie poradziłam i teraz śpię lepiej. Więc była to taka wizyta sobie a muzom. Myślałam tylko że będzie weselej ;) przyniosłam tej pani mój testament który napisałam jak czułam że umieram (w maju) i wypisy ze wszystkich ostrych dużurów na które jeździłam jak wariatka ;)

Myślę że to co mnie teraz czeka to jakaś dobra psychoterapia i rozwiązanie swoich problemów które jakoś mnie trapią, ogólnie od dziecka jestem nerwowa, podatna na stresy, za bardzo się przejmuję - a swój charakter trudno zmienić.

PS. Magdalena - to że się leczę "alternatywnie" nie oznacza że odrzucam służbę zdrowia, co to to nie, korzystam z tego wszystkiego co sposobności mi dają ;) jestem po prostu otwarta na wszelkie możliwości leczenia, byleby były skuteczne - i najlepiej żeby leczyły przyczyny choroby a nie objawy.

PS2. Notabene zaniosłam pani doktór moje "cudowne kropelki" do wglądu hehehe ale nie wiedziała co powiedzieć bo przecież tego nie zna.
Ostatnio edytowano 24 lut 2010, 14:55 przez polakita, łącznie edytowano 1 raz
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 24 lut 2010, 14:50
magdalenabmw napisał(a):I teraz zajmuję się domem. Mieszkam na swoim, nie z rodzicami. I muszę sprzątać, prać i gotować. Więc mam zajęcia i nie wydaje mi się abym 'nic nie robiła', bo jednak utrzymanie domu też wymaga czasu i pracy.

Bez kitu.....nie mając dzieci i pracy - ogarnięcie domu to pestka...... ja mieszkam z rodzicami i robie dokładnie to samo co Ty tyle że dla 4 osobowej rodziny i w 5 pokojowym mieszkaniu i gdybym miała siedzieć na tygodniu w domu dostałabym świra.
Poza tym, nie wmówisz mi że przez weekend zrobisz to samo co studia dzienne - bo nawet wydajność mózgu po całodniowym siedzeniu na uczelni maleje. Poza tym dziennie jest więcej ćwiczeń, pomijam już codzienny kontakt z ludźmi ;)
Ale opinia jest jak pupa - każdy ma inną.


Mój dzień....wystałam się u psychiatry w kolejce ale odbębniłam swoje i mam spokój :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 24 lut 2010, 14:59
Taak ja wiem, dzienni zawsze mieli sie za 'lepszych'.... Nie wiem jak jest na innych uczelniach, u mnie dzienni mają tyle samo ćwiczeń i wykładów co ja. Zajęcia mam rozłożone na trzy dni, więc tylko dwa dni mniej niż dzienni mam nauki w tygodniu. To taka duża różnica? Nie zauważyłam...
Co do domu- nie wiem co robisz w domu, dla mnie ogarnianie domu, gotowanie, pranie, sprzątanie itd to nie jest pestka. A zresztą- nawet jeśli by była- to co z tego? To moje życie i tak mi fajnie. A co komu do tego ? :smile:

Teraz chcę się zająć nerwicą i jej leczeniem, nie odwieszę firmy tylko dlatego aby sąsiedzi widzieli że pracuję i aby nikt nie pomyślał że sie obijam. Mogę się obijać, mam prawo.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 24 lut 2010, 15:04
magdalenabmw, jeśli chodzi ościsłośc, to zjazdy są co dwa tygodnie, więc 3 dni do dziesięciu. Ale mniejsza z tym, masz prawo się obijać - Twoje życie. Ja tam też nie wyobrażam sobie siedzenia w domu, też sprzatam, gotuję, piorę, do tego dwójka dzieci i praca zawodowa, a w weekendy podyplomówka - i jakoś mam nawet czas się polenić - kwestia dobrej organizacji :smile:
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 24 lut 2010, 15:15
Ja mam zjazdy co tydzień. Wkleiłabym tu link do mojego planu, ale nie chcę na forum publicznym sie uzewnętrzniać gdzie studiuję.
Bądz co bądz dopiero w czerwcu będę mieć tylko dwa zjazdy. Teraz mam co tydzień. I tak całe studia. Czasem mam trzy zjazdy w miesiącu, ale najczęściej mam zajęcia w każdy piątek, sobotę i niedzielę. Więc 2 do 3.
Ja też jak prowadziłam firmę to łączyłam to ze studiami i było okej. Ale teraz chcę się skupić na leczeniu nerwicy, a nie na pracy. tym bardziej że nie muszę pracować, niczego mi nie brakuje. Nie będę robić czegoś wbrew sobie, tylko dlatego że komuś to nie pasuje. Przecież to moje życie i to mi ma być dobrze :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 24 lut 2010, 15:20
agnieszka.m napisał(a): sprzatam, gotuję, piorę, do tego dwójka dzieci i praca zawodowa, a w weekendy podyplomówka

:shock: naprawdę i takich ludzi podziwiam, i to baaardzo .......nie umniejszaj sobie, nie tylko dobra organizacja jest potrzebna - dużo siły wewnętrznej i ochoty - tak trzymaj :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 24 lut 2010, 15:23
linka napisał(a):
agnieszka.m napisał(a): sprzatam, gotuję, piorę, do tego dwójka dzieci i praca zawodowa, a w weekendy podyplomówka

:shock: naprawdę i takich ludzi podziwiam, i to baaardzo .......nie umniejszaj sobie, nie tylko dobra organizacja jest potrzebna - dużo siły wewnętrznej i ochoty - tak trzymaj :mrgreen:


Dokładnie..., również podziwiam i gratuluję, oby tak dalej! :mrgreen:
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 24 lut 2010, 15:26
linka, dzięki! I co dziwne - mi też jest z tym dobrze, przynajmniej dużo się dzieje. I w zasadzie też nie musiałabym pracować, mąż zarabia wystarczająco - tylko po co wtedy te 5 lat studiowania na niełatwym kierunku? Nie umiałabym siedzieć w domu i tylko sprzątać, zajmować się dziećmi i podtykać mężowi pod nos kolacyjki...to zdecydowanie nie dla mnie.

[Dodane po edycji:]

Joaśka, również dzięki! :smile:
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 24 lut 2010, 15:28
Chciałam tylko jeszcze dwa zdania wtrącić. Robiłam dwa licea na raz, do tego multum spraw po zajęciach, korepetycje, byłam sędzią rajdowym itd W ogóle mnie w domu nie było. Po 18 stce sie wyprowadziłam z domu, od razu firma, studia itd i nagle nerwica. Psychiatra powiedział że MAM ZWOLNIĆ, bo być może przez to mam NL że ludzie kazali mi za szybko dorosnąć.
Więc zwolniłam. I jest lepiej.

Druga sprawa- nie wiem ile macie lat, ale ja mam 20 i chyba jeszcze mam czas na karierę i na dzieci. No chyba że sie mylę.

p.s. I nie chcę być pracoholikiem jak moja mama, której nigdy nie było w domu jak byłam dzieckiem.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 24 lut 2010, 15:29
A ja też sprzątam, gotuję, piorę, do tego dwójka dzieci :mrgreen: Jestem na urlopie wychowawczym, także większość czasu siedzę w domu. Raz w tygodniu chodzę na terapię grupową... Poza tym autoterapia i leczenie nerwicy, mam nadzieję, że jak wrócę w przyszłym roku do pracy to będę innym człowiekiem, znaczy się nie takim znerwicowanym...

Byłam dziś u psychiatry i z citalopramu mam przejść na paroxetynę od jutra. To już trzeci lek z grupy ssri, ten jest najsilniejszy. Zobaczymy...
Lili-ana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do