Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Jastara

Użytkownik
  • Zawartość

    513
  • Rejestracja

  1. Ja przedwczoraj wzięłam naprawdę okruszek i dziś mam objawy odstawienne takie same jak na początku, zgodzę się z Tobą, że czas czystosci leci od nowa niestety.Ja już nie wiem co robić, nie wiem ile życia mi jeszcze zostało i po co to odstawianie? Gdybym dobrze się czuła z tymi tabletkami to pewnie brałabym do końca, ale ja zle się czułam.Teraz odzyskałam siłę i energię, ale męczą mnie te zawroty a dziś znowu skurcze mięśni.Chyba już tak do końca życia będę się męczyć? Tak zle i tak niedobrze
  2. Witaj, gdzie byłeś jak Cię nie było? Miło Cię "widzieć"☺.Tylko raz wzięłam dosłownie okruszek żeby się przekonać co z tymi zawrotami.Nie wrócę już do tego świństwa, nie ma mowy.Tak więc nie grozi mi śmierć z Twoich rąk☺.Dzięki że się odezwałeś, co tam słychać u Ciebie? Jak się czujesz?Odpisz, pozdrawiam☺
  3. Myslez, ze nerwica ma się dobrze u mnie.Od jakiegoś czasu mam w swoim otoczeniu stresujący czynnik ludzki i urosło to już u mnie do rozmiarów katastrofy.Wiem , że czynnik nie zniknie, nie umiem się tzw."wyluzować", nikt nie widzi problemu tam gdzie ja go widzę.Pozdrawiam i życzę zdrowia.
  4. Arnin dzięki że się odezwałeś.Sugerujesz, że w moim wieku mogę mieć różne inne schorzenia.Też o tym pomyślałam, zrobiłam podstawowe badania krwi, wyszło ok.Teraz czekam na wizytę u neurologa, może coś z blednikiem? Chociaż wątpię, spróbowałam dosłownie kawałeczek alproxu, zawroty odeszły.Czytałam, że alprox długo siedzi w organizmie, w kościach, tkance tłuszczowej / akurat u mnie mało jej jest/.Wiem, że metabolizm odgrywa też dużą rolę, na pewno u mnie jest już spowolniony niestety.W każdym razie nie chcę już brać alproxu, pod koniec zamiast pomagać szkodzil.Kupiłam tabletki ziołowe labofarm, niektórzy polecają, spróbuję.Dziękuję za odzew, pozdrawiam, jak u Ciebie?
  5. Witajcie, znowu proszę o radę, dziś mam straszny dzień.Zawroty głowy i uczucie słabości jakbym miała zemdlec.Minęło już 37 dni od odstawienia alproxu.Czy to może być wciąż objaw odstawienny? Cisnienie mam dobre, tetno też.Tylko mrowienie w nogach i ta ogólna słabość, jednak najgorsze są zawroty głowy.Czytałam, że takue ostre objawy odstawienne mogą trwać od 24 do 56 tygodni? Niech się ktoś odezwie
  6. Arnin ja na początku leczenia brałam sertranorm, nic nie pomógł, ataki paniki wciąż były i dlatego wdepnelam w bagno benzodiazepin.Ja już chyba nigdy nie wyzdrowieje?
  7. Mnie też pokazał arytmie no i panika oczywiście.
  8. Witajcie wszyscy, jeśli ktoś tu zagląda ?Ostatnie kilka dni to był nieustanny stres, no i od wczoraj mam cały czas szarpanie i kopanie serca - ciśnienie w normie.Nie umiem tego opanować, boję się i jeszcze bardziej się nakręcam.U nas kardiolodzy jeszcze nie przyjmują nawet prywatnie, do przychodni dodzwonić się graniczy z cudem, na SOR boję się jechać z powodu zarazy/ była tam niedawno kwarantanna/.W nocy już nie wytrzymałam i wzięłam połowę z 0.125 alproxu, uspokoiło się na 3 godziny.Nie chcę znowu brać alproxu, już ponad 3 tygodnie jestem bez.Te skurcze jednak są bardzo dokuczliwe, boję się ich.Poradzcie co robić? Czy to już mój koniec się zbliża?
  9. Witaj☺, cieszę się że uwolniłes się od leków.Ja też nie biorę nic już ponad 3 tygodnie i mam dni różne, ale na pewno lepiej się czuję nie biorąc.Niestety nerwica jest ze mną cały czas i nie wiem czy się uwolnie od niej.Jak tam w Krakowie zaraza? U nas na wsi ba razie spokój, pozdrawiam Cię serdecznie. Jakoś cicho tu się zrobiło
  10. Cześć☺ Ja już znowu 18 dni bez alproxu, czuję się różnie z przewagą dobrego.Oprócz zawrotow głowy i czasem spadku ciśnienia nie mam już zadnych objawów odstawiennych.W nocy śpię, dziś było nieciekawie z powodu chyba tej rozpoczynajacej się pełni księżyca.Nerwica szarpie, atakuje, piję też melise ale niewiele to daje niestety.Szukam czegoś na uspokojenie skutecznego, byle nie benzo.Wnuczek od wczoraj jest już w domu☺.Pozdrawiam Cię, cieszę się że Ty też nie musisz już brać zadnych leków.Powodzenia
  11. Ale te zawroty są okropne, jeszcze od wczoraj mam znowu soadek ciśnienia i pulsu.Nie wiem czy to od nerwicy, czy skutek odstawienia?Co do pregabaliny, też czytałam że 300 to dawka optymalna.Powyżej tego podobno już nie działa.Jak tam wirus w Krakowie?
  12. Witaj, u mnie dobre nowiny, mały po operacji wraca di zdrowia, od niedzieli córka już może być z nim w szpitalu☺. Jeszcze trochę tam będą, ale wszystko idzie w dobrym kierunku.Najważniejsze że mogą być razem, mama i synek.Ja znowu nie biorę alproxu i różnie się czuję, powiedz jak długo mogą być te dolegliwości odstawienne? Najgorsze zawroty głowy, słabe nogi.W nocy śpię o dziwo.Teraz całymi dniami pracuję w ogrodzie, jak brałam to byłam bardzo słaba, teraz tego nie ma no i skończyło się szarpanie serca☺. Na chwilę obecną nie biorę żadnych leków.Napisz kiedy przejdą te zawroty głowy?Cieszę się że też już nie bierzesz pregabaliny.Uważaj na siebie, szczególnie teraz gdy zaraza szaleje, pozdrawiam Cię i wszystkiego dobrego☺
  13. Ja też mam nadzieję że wszystko się dobrze skończy.Biorę alprox jak potrzebuję, ale pomaga mi dawka 0.125mg uspakaja mnie.Jak wygląda sytuacja u Ciebie w Krakowie jeśli chodzi o wirusa? Ja mieszkam na wsi, izolować się jest łatwo, ale do sklepu trzeba wyjść od czasu do czasu.Pozdrowienia☺
  14. Zyje, żyję ale ciężko mam teraz bardzo.Moja córka urodziła 2 tygodnie temu chłopczyka i okazało się że ma wadę serduszka.W 5 dobie życia był operowany , ooeracja się niby udała, ale jeszcze czekamy w niepewności czy przeżyje.Szpital zamknięty z powodu zasranego wirusa, córka nie może być tam z nim, ani go zobaczyć bo nokogo nie wpuszczają.Wróciłam do alproxu na chwilę bo nie zdawałam rady.Teraz znowu ograniczam i dość dobrze mi to idzie.Wszyscy żyjemy tylko czekaniem na wyzdrowienie małego i jeszcze ten wirus.Pozdrawiam Cię, jak Ty się czujesz?
×