Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Jastara

Użytkownik
  • Zawartość

    583
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Wszyscy, którym udało się odstawić mówią jedno, wytrzymać, czekać, czas jest najlepszym lekarstwem w tym przypadku.Nie wracać do tego.Ja też tak mówię, jak Ty zrobisz? Twoja decyzja.Pozdrawiam i powodzenia
  2. Pierwszy rok był najgorszy.Potworne zawroty głowy, skoki ciśnienia to główne objawy.Prawie cały czas leżałam w łóżku.Szukałam choroby, badania , nic nie wyszło.Teraz już jest trochę lepiej, 2,5 roku po odstawieniu.W zasadzie funkcjonuje prawie normalnie, pozostały mi tylko zawroty głowy.Wiem , że to wina xanaxu, czekam na poprawę.Może to kwestia wieku, mam po 60tce.Może u Ciebie będzie to krócej trwało? Oby.Naprawdę przyjrzyj forum benzobuddies, tam dużo się dowiesz i łatwiej będzie Ci to zrozumieć.Pozdrawiam i powodzenia
  3. Ilus, wejdź sobie na forum benzobuddies, tam się dowiesz jak ludzie cierpią po odstawieniu.Ja już zaczynam trzeci rok i wciąż nie wyzdrowialam do końca.To może potrwać kilka lat niestety.Powodzenia, cierpliwości, to minie po czasie.
  4. Dopóki bierzesz jakikolwiek lek psychoaktywny, nie ma mowy o regeneracji mózgu.Ja odstawialam xanax rok, powoli redukując dawki.Dziękuję bogu za mądrego lekarza, który nie wspomagal mnie żadnym diazepamem czy pregabalina.Nie wolno nawet brać żadnych ziół mających działanie takie jak benzodiazepiny.To tylko przedłużanie cierpienia.2 lata już jestem wolna, nie czuję się dobrze, ale na pewno lepiej niż wtedy gdy musiałam brać to dziadostwo.Teraz nic nie zażywam, nawet przeciwbólowej tabletki, Boję się kazdego leku.Tylko powolna redukcja i czas, czas jest tu głównym lekarzem.Jeszcze nie jestem całkiem zdrowa, ale jestem szczęśliwa i wolna , wolna od wszelkich leków.Życzę Ci powodzenia, to jest długi, powolny i bolesny proces.Pozdrawiam
  5. Śledzę od jakiegoś czasu tą dyskusję, kiedyś byłam tu częstym gościem podczas odstawiania xanaxu.Fobic masz rację, to jest straszne uzależnienie.Ja po odstawieniu jestem już ponad 2 lata i nadal jestem w bardzo kiepskim stanie.Objawów odstawiennych miałam bardzo dużo,powoli odeszły, ale jeden pozostał-zawroty głowy bez przerwy.Przez pierwszy rok prawie nie chodziłam, tylko siedziałam albo leżałam.Teraz już mjest trochę lepiej, ale do normalności daleko. Ostrzegam Was przed tymi " lekami " , to szatan.
  6. Witaj.Cieszę się, że doszedłes do siebie i czujesz się dobrze.Ja niestety jeszcze nie mogę tego powiedzieć o sobie.Wprawdzie większość objawów już odeszło, tzn.drętwienie jednostrone, uczucie omdlewania, drżenia i wibracje wewnętrzne, jednak mój główny objaw pozostał - zawroty głowy.Już nie chodze po lekarzach, jestem przebadana jak nigdy w życiu.Po prostu czekam aż przejdzie, żaden lekarz nie wierzy, że skutki zażywania tych tabletek mogą być takie straszne.Znalazłam forum benzobuddies, tam ludzie z całego swiata opisują swoje zmagania.Stąd wiem, że nie jestem jedyna, muszę uzbroić się w cierpliwość.Pozdrawiam Cię serdecznie, powodzenia.
  7. Tomek dziękuję za słowa otuchy.Jest mi bardzo ciężko, najgorszs zawroty głowy, czasem wibracje wewnętrzne, uczucie omdlewania.Poranki są straszne, najlepsze wieczory.Czekam, mam nadzieję, że naprawdę to w końcu ustąpi.Pozdrawiam Cię
  8. Witaj, ja już ponad rok jestem po odstawieniu xanaxu i mam dokładnie takie same objawy co Ty.Zawroty głowy, lewa strona drętwieje, mdłości, uczucie omdlewania, niewyraźne widzenie.Lekarze diagnozowali tezyczke, ale mimo suplementacji nie przechodzi.Trafiłam na anglojęzyczne forum dot.tego tematu. Tam jest mnóstwo ludzi, którzy zmagają się z takim cierpieniem nawet kilka lat po odstawieniu tego dziadostwa.Jedno jest pewne, żaden lekarz tu nie pomoże, oni nie mają pojęcia co się dzieje po odstawieniu.Żaden lek, żaden suplement, tylko czas leczy, to bardzo długi proces.Pozdrawiam Cię, powodzenia
  9. Tomek wiem, nie wezmę już tego dziadostwa.Po roku czuję się na pewno lepiej, niż po pół roku, jednak nadal nie jest dobrze.Wiem, że muszę to wytrzymać, najgorsze są fizyczne dolegliwośi.Dzięki za wsparcie, jest ciężko, ale miewam już tzw.okna i to moja nadzieja.Pozdrawiam
  10. Tomek pamiętam Twoje wczesniejsze posty i cieszę się, że teraz już dobrze się czujesz.Ja teraz wiem, że te wszystkie przerażające objawy odstawienne będą trwać może nawet kilka lat.W ciągu ostatniego roku biegałam po różnych lekarzach, każdy z nich mówił mi, że objawy odstawienne trwają kilka tygodni tylko.Może są tacy szczęśliwcy, ale ja do nich nie należę niestety.Teraz już jest dużo lepiej, ale wciąż nie jest dobrze.Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia
  11. Buraczek dzięki za wsparcie i dobre słowo.Ja codziennie jeszcze zmagam się ze skutkami odstawienia, one przychodzą i odchodzą, ale z coraz mniejszą intensywnością. Dziś od rana mam drętwienie i uczucie jakbym miała zemdlec, to bardzo nieprzyjemne, już dawno tego nie miałam.Kiedyś bałam się tego bardzo, biegała m po lekarzach, dopiero niedawno znalazłam anglojęzyczne forum nt.objawów odstawiennych.Stąd wiem, że to co się ze mną działo i dzieje jest normalne, muszę czekać po prostu.Wiem , że te objawy będą się odzywać jeszcze długo, ale będą coraz słabsze.Co u Ciebie?
  12. Ja nie chciałam już dłużej brać tego świństwa, bo po prostu zle się czułam po tym.Byłam bardzo słaba, jakby otumaniona.Z początku pomagało mi to na moje ataki paniki, ale jak wiemy bardzo szybko człowiek się uzależnia i wtedy bierzesz nie dlatego żeby było lepiej, tylko dlatego żeby nie było jeszcze gorzej.Każde uzależnienie jest złe, obojętnie od czego jesteś uzależniony.Brałam 1,5 roku, prawie 9 miesięcy odstawialam, to były moje pierwsze w życiu i mam nadzieję ostatnie leki psychoaktywne.Jestem szczęśliwa, że udało mi się zerwać z tym
  13. Tomek ja też odstawiłam alprox.Minął rok i dopiero teraz czuję się trochę lepiej, mogę prawie normalnie funkcjonować.Najgorsze były zawroty głowy, prawie cały czas , spadki ciśnienia, drżenie wewnętrzne.Przekonałam się, że tylko czas mnie leczy, trzeba czasu i jeszcze raz czasu.Pozdrawiam Cię i wszystkich, których tu poznałam.Może ktoś się odezwie?
  14. Witaj okularnicaDziękuję Ci za zainteresowanie moim "przypadkiem".Zawroty wciąż mam non stop, jak leżę albo siedzę jest dobrze.Jak wstanę to się zaczyna.Mam wrażenie, że chodzę po pokładzie statku.Przebadana jestem na wszystkie strony, mam zdiagnozowana tęzyczke.Drżą mi mięśnie, drętwienie kończyn, no i te nieszczęsne zawroty.Dochodzę do wniosku, że będę się tak męczyć do końca życia?
  15. Arnin nie wiem w jakim Ty jesteś wieku, ale na pewno młodszy niż ja.Masz jeszcze życie przed sobą, widzisz ja 61 już a też mam nadzieję na lepsze jutro.Od kwietnia nie biorę dziadostwa i nadal bardzo źle się czuję, teraz doszła tęzyczka, ale wciąż czekam że będzie lepiej.NIC NIE JEST TWOJĄ WINĄ, to życie tak czasem daje w kość.Musisz walczyć i wygrać, wierzę w Ciebie.Jesteś mądry, nie raz radziłes tu innym, razem z SayYes pomogliscie mnie i jestem Wam za to wdzięczna.Musisz się wyzwolić i zrób to dla siebie i dla nas.Pozdrawiam Cię serdecznie i odzywaj się ☺
×