Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Z ostatniej godziny
  2. SprzedamOpla

    RISPERIDON (Rispolept,Disaperid,Risperon,Rispolux,Risset)

    Ja jestem na 1mg rispoleptu + 45mg mirtazapiny - czuję się taki nabuzowany? dziwnie pobudzony ale dalej leniwy. Czuję, że mnie dziwnie pobudza lękowo, a przy tym te lęki niszczy mirtazapina. Powiem tak, jest to dziwny i niebezpieczny lek, którego należałoby się bać przepisywać pacjentowi leczonemu ambulatoryjnie bo naprawdę może się skończyć źle (w szczególności podać go komuś kto jest lękowcem i nie ma przy sobie jakieś benzodiazepiny).
  3. ekspert_abcZdrowie

    NOWE Czy masz?

    nie masz kawę rozpuszczalną?
  4. Mireadh

    Spamowa wyspa

    Ja tam przysypiam z reguły w łóżku, ale co kto lubi
  5. tosia_j

    Spamowa wyspa

    przysypia na innym wątku? hihi
  6. Mireadh

    Spamowa wyspa

    takie_tam przysypia, widziałam w innym wątku. Za resztę nie odpowiadam.
  7. tosia_j

    Spamowa wyspa

    gdzie reszta zwiała, moja droga?
  8. weltschmerz

    Brat mnie prześladuje (?)

    A nie jest tak, że jemu się nie układa w życiu zawodowym i osobistym i wskutek tego próbuje leczyć swój ból z niepowodzeń w taki właśnie sposób? Może specjalnie chce zrazić wszystkich do siebie, bo czuje się w jakiś sposób gorszy? Wcześniej dobrze się dogadywaliście? O ile lat brat jest od Ciebie starszy? Nie próbuję usprawiedliwiać go, bo sposób na leczenie kompleksów wybrał słaby, ale tak to widzę na podstawie tego krótkiego opisu. Jakaś terapia rodzinna by się przydała, ale on się pewnie nie zgodzi z takim podejściem.
  9. ekspert_abcZdrowie

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    dzisiaj całkiem dobre samopoczucie, tylko brzuch mnie boli
  10. ekspert_abcZdrowie

    Jak wytrzymać przed wizytą lekarza?

    Nensi, podejrzewam, że zbyt krytycznie oceniasz się pod względem radzenia sobie z obowiązkami zawodowymi. Nerwica każe Ci wątpić w to, co potrafisz, w to, czego nauczyłaś się na stażu. Nie uciekaj z pracy, daj sobie szansę. Masz prawo robić błędy czy pytać o poradę starszych kolegów/koleżanki z pracy. Całe życie się uczymy. Alkohol czy autoagresja na pewno w niczym nie pomogą. Dobrze, że zapisałaś się do lekarza na poniedziałek. W 'złych' momentach możesz pisać do mnie na PW. Pozdrawiam!
  11. Michał97

    DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

    Biorę dutilox(duloksetyne) 60mg. Zacząłem brać o 10 rano. Ostatnio brałem o 18 zapominam i biorę coraz pózniej. Chciałbym teraz jak mam szkole brać o 7. Jak przestawić się? Nie brać tej dawki o 18 i wziąć rano czy wziąć o 18 i wziąć o 7 rano?
  12. saratsi

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Czuję się bardzo nieszczęśliwy. Dzisiaj dotarło do mnie, że moja ulubiona piosenka opowiada o łapaniu kontaktu wzrokowego, czy może bardziej - nawiązywaniu relacji i tak sobie pomyślałem, jak naprawdę ogromną ironią jest to, że moje życie kręci się właśnie wokół relacji z innymi, które umierały w trakcie mojego życia tak szybko. Czuję się zmiażdzony przez największy z moich grzechów, zwany samotnością, który to paraliżuje mnie w działaniu i blokuje wszystkie inne myśli poza tymi związanymi z właśnie nią. Nie chciałem pójść wczoraj na terapię, tak bardzo nie chciałem wejść do tej sali, bo czułem, że zaraz się rozpłaczę. Nie chcę, żeby ludzie kiedykolwiek oglądali moje łzy, dlatego na godzinę przed zajęciami użyłem żyletki. To pomogło mi stłumić wszystkie emocje, jednak to tylko chwilowa ucieczka, gdyż dzisiaj znowu jestem sam, znowu towarzyszy mi poczucie olbrzymiej pustki i takiej wyrwy na sercu, wyrwy, której nie można niczym załatać. Bo na samotność nie ma lekarstwa, a już tym bardziej możliwości przed nią ucieczki.
  13. okularnica

    Cytykolina/CDP-Cholina(Ceraxon, Neipilept)

    Orientujecie się czy cytykolinę można brać z lekiem SNRI? Czy naprawdę wzmacnia funkcje poznawcze (chodzi mi o naprawienie tego co zepsuł mi inny lek)? Przeczytałam gdzieś, że u niektórych może nawet odwrotnie zadziałać, próbował ktoś z Was?
  14. Mireadh

    Spamowa wyspa

    Niee, jedzenia już na dzisiaj dość
  15. azamamew, Ty jesteś Mamą i Twoja matczyna intuicja na pewno Cię nie zawiedzie. Bardziej ufaj sobie. Możliwe, że teściowa chce pomóc i ma dobre intencje, tylko wybiera niezbyt delikatną formę wspierania Ciebie. Do tego uderza w Twoje małżeństwo, podpuszczając syna (Pani męża), by popierał jej wersję. Porozmawiaj z mężem, byście wspólnie tworzyli jeden front w wychowaniu dziecka. Teściowa może pomagać tylko wtedy, jeśli Ty chcesz z tej pomocy skorzystać. Powodzenia!
  16. tosia_j

    Spamowa wyspa

    proponuję aby nie o jedzeniu
  17. Mireadh

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Tak i ogromnie cieszę się z tego, że relacja stała się bliższa. Myślę, że ostatnia sesja była w jakimś stopniu przełomowa dla budowania zaufania, dlatego w tym tygodniu idę tam już bez lęku i wstydu, bo sporo sobie poukładałam w głowie i koniecznie chcę się tym podzielić. Ale gdy piszę do późna w nocy ze swoją dziewczyną, a nad ranem budzę się i myślę, że chciałabym pójść do T., wtulić się w niego i już tak zostać, to mam w sobie jakiś dysonans...
  18. Dzisiaj
  19. Agnieszka_Kk

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Pretoria jeszcze terapeutce tego nie powiedziałaś, a już wiesz jaka będzie reakcja Nie możesz tego wiedzieć dopóki tego nie powiesz Ale fajnie, że masz taką potrzebę, to oznacza, że terapeutka jest dla Ciebie ważna.
  20. Pretoria

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Też bym chciała, nigdy nikt nie zrobił dla mnie tyle co ona. I pewnie potraktowałaby to bardzo profesjonalnie i szukała drugiego dna (a ja bym sie wkurzała :D) to i tak mam wielka ochotę jej to powiedzieć.
  21. Agnieszka_Kk

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    To chyba znak, że relacja staje się bliższa? To chyba dobrze dla terapii, chociaż może wzbudzać różne uczucia w osobie korzystającej z terapii. U mnie też od niedawna sa takie pragnienia, by jakoś zblizyć się do terapeutki. Zamierzam to omówić za tydzień, tylko jak o tym myślę, to mnie zżeraja jakies uczucia, chyba niepewność, wstyd i lęk...
  22. Agnieszka_Kk

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Ja też mam zaburzenia osobowości mieszane. Miałam naprawdę hardkorowe przeżycia w życiu, ale mimo to nie poddaję się i w swoim tempie idę na przód. Czasem zdarza się, że potrzebuję się zatrzymać. Ale jakoś powoli idę na przód. Żyje mi sie ostatnio ciężko, bo też mnie zjadają wątpliwości takie czy to co mówię jest sensowne, czy zrozumiałe, czy moje zachowanie jest zdrowe, czy nie jestem chora na coś więcej i poważniejszego, czy sobie poradzę. Mogłabym wymieniać długo. WIelu ludzi ma takie wątpliwości, tylko część z nich nie zdaje sobie z tego sprawy, są nieświadomi. A Ty masz świadomość tego, to już bardzo dużo! Taka świadomość swoich schematów myślowych jest porządnym krokiem na przód w dochodzeniu do zdrowia. To jest proces na całe życie.
  23. Mireadh

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Nie dyskutowałam nigdy na ten temat, bo nie czułam póki co takiej potrzeby. Pamiętam, że T. był mocno zaskoczony tym, że po omówieniu kontraktu praktycznie nie miałam pytań, że przyjęłam wszystko bez dyskusji - mnie to nie zdziwiło, całe życie dostosowuję się do narzucanych zasad i się im nie sprzeciwiam, w czasie tamtej sesji dotarło do mnie, że nie przeszłam nawet buntu nastoletniego. Za to kwestia bardziej osobistej relacji z T. ciągnie się już u mnie od dwóch sesji i zamierzam to kontynuować, bo pragnienia zżerają mnie od środka coraz bardziej i nie czuję się z tym dobrze...
  24. Pretoria

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    ❤️ Na oddział się nie wybieram ale antydepresanty jem i nie chcę z nich rezygnować. Czuje sie trochę bezpieczniej po tej rozmowie z terapeutką. Najważniejsze że mogę juz z nia otwarcie rozmawiać 🙂 wiem że bedą momenty że bede przezywała ja jak swojego wroga ale mam nadzieje że coraz łatwiej bede się na tym łapać. Czuje sie trochę jak w jakiejś schizie, kiedy w codziennych, nic nie znaczacych sytuacjach musze się zastanawiać czy coś było neutralne czy już nie (przegiecie w drugą strone też nie jest dobre). Bardzo boję się oceny i choć lubie i piszę tutaj to jednak niektóre komentarze sa dosadne i trochę mnie bolą Myślicie, że z takich zaburzeń osobowości mieszanych mozna sie wyleczyć? Czy tacy ludzie normalnie pracują, maja rodziny, przyjaciół?
  25. Agnieszka_Kk

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Jak Wam dzisiaj mija dzień? Ja miałam przed południem terapię, a potem z tym smutkiem z terapii poszłam do pracy i trudno mi było się odnaleźć, odczuwałam małe rozbicie. Ale tylko 2 godziny pracy. Dzisiaj przyszedł na kurs nowy pan, ale chyba nie będzie kontynuował, bo większość rzeczy umie, a to kurs na poziomie podstawowym. Kiedy ten pan przyszedł, miałam stres, bo okazało się, że to wykładowca akademicki, więc stray wyjadacz jeśli chodzi o prowadzenie warsztatów, a ja dopiero się uczę pracy w większej grupie. Miałam lęk, że będzie mnie oceniał, że to co mówię jest dla niego za proste. W ogóle mam niskie poczucie własnej ważności. Miałam też taką sytuację, że przyszło dwóch panów przed zajęciami, żeby skonfigurować komputery i o cś mnie pytali i ja się czułam taka niekompetentna, taka nienadająca się do tej pracy. Miałam chęć się schować pod biurkiem, ale dzielnie dotrwałam do końca rozmowy. Generalnie mam takie informacje zwrotne od znajomych i innych ludzi, że jestem spokojną, cierpliwą i ciepłą osobą, tylko ja mam niskie mniemanie o sobie, zupełnie inaczej o sobie myślę wtakich sytuacjach.
  26. Agnieszka_Kk

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Ja nie złamałam nigdy kontraktu, ale miałam takie myśli, też chciałam by terapeutka była dla mnie kimś więcej niż tylko terapeutką. Mówie teraz o poprzedniej terapeutce. W obecnej terapii też mam takie pokusy, ale szanuje terapeutkę i nie chce niczego komplikować. Te moje pokusy, by złamać regulamin wiążą się z tym, że chciałabym zwrócić na siebie uwagę, by dostać więcej uwagi. Ale mogę ją dostać (i dostaję) w inny sposób, konstruktywny. Miałam dzisiaj sesję. W pewnym momencie sesji wspomniałam o mojej poprzedeniej terapii analitycznej, że miałam wtedy lepszy wgląd w swoje uczucia i terapeutka po tym moim stwierdzeniu powiedziała coś takiego, że jeśli chcę mogę zakończyć tę terapię u niej i przenieść się na psychoanalityczną terapię. Przestraszyłam się i zaraz tez zrobiło mi się smutno. Rozmawiałyśmy o tym cała prawie sesję (a chciałam o czymś innym), bo tak wyszedł nagle ten temat. No i ona mi wyjasniła, że z jej strony nie jest to odrzucanie mnie, tylko troska o to czego mi potrzeba. Powiedziała, że jeśli tamta terapia więcej mi dawała, to może dobra byłaby dla mnie zmiana nurtu. Po tej sesji przez większość dnia było mi smutno z tego powodu. Powiedziałam terapeutce, że nie czuję się gotowa na zakończenie tej terapii, ale w przyszłości po tej terapii na pewno wrócę do analitycznej i że do tematu kończenia terapii chciałabym wrócić po nowym roku. Powiem Wam, że dzisiaj uświadomiłam sobie jak dużo mi ta terapia jednak daje, mimo moich ambiwalentnych idczuć i myśli. Bardzo lubię swoją terapeutkę. Ale też jasno mi powiedziała, że nie będzie ze mną pracować psychoanalitycznie. Szczere to było i niestety potraktowałam to jako odrzucenie z jej strony. To było takie nagłe, niespodziewane. A dzisiaj chciałam powiedzieć jej, że ją lubię, że jest dla mnie ważna. Powiem za tydzień. Tylko to całe 7 dni!!! @Pretoria Myślę, że dużo masz tzw. projekcji na swoją terapeutkę, przypisujesz jej swoje stany, myśli i uczucia, których w sobie nie akceptujesz.
  27. z o.o.

    Co jest gorsze X czy Y?

    gardzenie pierdzenie czy bekanie?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×