Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Miss Worldwide

Użytkownik
  • Zawartość

    1003
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Miss Worldwide

    To już chyba koniec.

    Tak wlasnie pomyslalam. Ze depakine to na drgawki i czemu jej co innego nie dali. Dziwne.
  2. Miss Worldwide

    To już chyba koniec.

    Prosze admina o skasowanie mojej odpowiedzi wyzej bo nie da sie edytowac a zrozumialam zle post forumowicza. Myslalam, ze ma depresje ale to chyba inny problem.
  3. Miss Worldwide

    To już chyba koniec.

    Sluchaj kochana. Ja taka zalamke mialam i mam, ze nie wiem juz co dalej. Oprocz atakow paniki gleboka depresja tak ze az boli umysl. Byly momenty, ze dzwonilam na 112 po jakakolwiek pomoc. Nie mam planow i nie widze przyszlosci i mnie w niej. Chodze jak robot i zalamana caly czas. Najlepsze jest to ze zycia innych tez mi sie wydaja bez sensu. Dam ci rade ktora gdzies wyczytalam i jakos 3 dni ciagne lepiej. Nie jest slodko ale bol mentalny jest mniejszy. Musisz zrobic sobie plan. Na przyklad jak masz troche brudno w chacie to zrobic plan zakupy produktow, w jeden dzien sprzatasz to az do kosci i nastepny cos innego. Ja np postanowilam pomalowac mieszakanie sama. Niby bez sensu i stac mnie zaplacic zeby ktos zrobil lepiej. Ale taki sobie zrobilam plan bo nic innego mi do glowy nie pszyszlo. Pierwszy dzien nie mysl ze milam ochote jechac po farby itd. Nie mialam. Wydawalo sie bez sensu wszystko. Ale pojechalam. Trzeba trzymac sie planu zeby nie wiem jak bylo nam zle. Pojechalam kupilam co trzeba. Cala droge i w sklepie tez czulam sie do dupy i bez sensu. Pozniej w domu zaczelam przygotowywac najmieszy pokoj. I jakos umysl zaczal sie skupiac na malowaaniu i na tym jak trudno pewne rzeczy zrobic. Dzis musialam jechac dokupic rzeczy. Pozniej spacer itd. W domu malowanie. Jestem zaskoczona z jekiego glebokiego dolu mnie to wyciagnelo. Powiedzemy ze jak depresyjny bol umyslu ostatnie dni mialam na 10 punktow to te 2 dni malowania mam bol umyslu na 6-7 a jak juz maluje i jestem q ruchu i w mysleniu co dalej to schodzi do 4 punktow. 4 punkty oceniam ze nie jest zle ale szczesliwa i jakos wielce zadowolona nie jestem ale nie ma bolu psychicznego. Momentami lapie ale zaraz umysl sie skupia na malowaniu. Zrob sobie jakis plan. Cos co dasz rade zrobic i zajmuje czas i wymaga poswiecenia i najelpiej jak w ruchu. Ale cos nie trudnego. Cos co wymaga kilku etapow np zakupy, przygotowanie, robota i co pozniej sa widoczne efekty. Nie mowie, ze to cie wyleczy ale pomoze przetrwac bol. W tym czasie lekarz i psycholog. Ja tez mam malo nadzieji ale jakas malutka mi zostala wiec zyje. Uwierz mi, ze baaaardzo jest ze mna zle. Ciagle depresja od ponad 15 lat. Raz lepiej raz gorzej. Ale teraz uderzyla na maksa. Masakra. Uczucie besensownosci zycia i wszystkiego dookola. Ze nie ma pomocy i nie ma nadzieji. Placz i rozpacz. Ktos kto tego nie przezyl nie zrozumie. Plus nerwica i ataki paniki. Masakra. Nie idzie tak zyc tylko tyle wiem. W najgorszych chwilach oprocz dzwonienia na 112 pislam do jakis funadcji itd itp. Zero pomocy. Zero nadzieji. Jedynie pscyholog mi zostal. Zaczelam terapie i tego sie trzymam nadzieji ze pomoze. Plus psychiatra i pewnie znowu nowe antydepresanty. Wiec rob plan. Cos wymysl. Odezwij sie i ci pomoge cos wymyslic.
  4. Rozumiem. Kazdy ma swoje schizy, ze tak sie wyrazę. Ja w robocie miedzy ludzmi czuje sie dobrze. Jeszcze mnie nie przeniesli do poprzednije. Musi nakaz z sądu przysc. Nie wiem czy przyjdzie w tym miesiacu czy za miesiac czy za dwa. Nie wiem z jakich watkow mnie kojarzysz i z kiedy. Ale teraz jest bardzo zle u mnie. Oprocz atakow paniki to juz depresja dosiegnela takego dna, ze zadzwonilam na numer alarmowy, i pwoiedzialam ze dluzej nie wytrzymam. A psychiatra dopiero 8go. Kazali lyknac benzo i tyle. Jest bardzo zle. Nie wiem jak to wytlumaczyc ale bol umyslu na maksa. Nie idzie zyc. Ja mam ataki paniki a deprecha to bezsensownosc mojego zycia i zycia w ogole. Nie widze w niczym sensu. Smutek az boli. Zaczelam sie ratowac i znowu benzo lykam bo nie da rady inaczej. Zaczelam tez lykac malutka dawke sertraliny. Zobaczymy czy lekarz powie ze mam brac sertraline czy zmieni. Dzis rano byla masakra ale jakos na sile sie zebralam i pojechalam kupic farby. I zaczelam malowac mieszkanie. Najpierw najmniejszy pokoj. Zaczelam tez psychoterapie ale mam mieszane uczucia. Jedni mowia, ze pomaga a inni ze nie. Badania wykazuja, ze dziala lepiej dodana do lekow i po odstawieniu lekow dluzej sie efekty utrzymuja. A prace gdzie nie ma ludzi? Na pewno cos jest. A psycholog na to by nic nie poradzil?
  5. A myslisz, ze regularne sesje pomagaja? Ja mam teorie, ze na silna chroniczna depresje to leki to polowa i psychoterapia to polowa a zeby zatrzymac nawroty to chyba bardziej psychoterapia bo uczy jak starac sie zmienic myslenie i dzialania.
  6. Dzieki za szybka odpowiedz. A czemu ciagle wracasz? Deprecha czy nerwica? U mnie jebly oba teraz. Na psychoteriapie chodziles?
  7. Wazne pytanie bo jestem w czarnej dupie a lekarza nie ma do pazdziernika. Czy komus z was przepisali sertraline po raz drugi przy nawrocie depresji albo nerwicy?
  8. Wszedzie sa rozni ludzie. Ale jakos w tej pracy w wiekszosci spedzam czas ok. Z jednymi sie bardzej przyjaznie z innymi mniej. To jest normalne. Ale juz np w tamtej gdzie mam wrocic to jest masakra. Szefowe to klamczuchy i wykorzystywaczki a tego nie lubie i sie sprzeciwiam. Wiec mam z nimi na pienku i sie nienawidzimy. Wiedza, ze ze mna nie moga sobie pozwolic i za to mnie nie nawidza. Reszta to dupolizy ktore sa zawsze po ich stronie. Wiec bede tam sama przeciw wszystkim. Udalo mi sie wyrwac do lepszej pracy i lepszymi ludzmi a tu dupa. Musze isc spowrote. No ale chociaz odpoczelam 1.5 roku od nich. Zobaczymy co bedzie dalej. Idz do pracy. :)
  9. Moze znajdz sobie prace. Chcesz czy nie to jak rano wstaniesz to nie masz czasu za duzo na myslenie o sensie tego wszystkiego bo trzbea sie szykowac i wychodzic. W robocie jestes ze wpolpracownikami kazdy cos tam gada, zawsze jest cos do obgadana no i robota do wykonania. Nie ma czasu na myslenie o sensie. Tylko jak deprecha uderzy mocno tak jak mnie na 2 dni to czulam sie jak w innym swiecie. Ja sama a reszta ludzi w innym wymiarze. Wtedy nie sie sie gadac ano pracowac ani nic. I smutek az boli. Ale tak czy siak to lepiej byc w pracy w tym czasie a nie w domu. Na serio. Czemu nie chcesz idc do.pracy?
  10. Juz sie wszytkiego dowiedzialam. Masakra jakas. O malo nie wpadlam w rece Mastera i Doktora hipnozy. Zajrzyj na temat jaki zalozylam Hipnoza. Tam wymienilam mniej wiecej jakie przekrety.
  11. Miss Worldwide

    Hipnoza

    Wlasnie o taka konwersacje mi chodzilo. Rozne za i przeciw wg osobistych doswiadczen i to co wyczytaliscie w naukowyach artykulach itd. U mnie pierwsza sesja 125 euro a reszta po 75. Dla jednego sporo dla innego nie. Ja jako zwykla zjadaczka chleba : dla mnie sporo i wolalabym wydac na co innego ale jak mus to mus i nie musialabym pozyczac zeby isc na takie sesje. Problem ukazal sie wczoraj. Przedwczoraj znalazlam hipnoterapeute z super stronka web, wywiadamo w radiu, opiniami w google itd. Ale wczoraj zaczelam grzebac i wychodzi na to ze hipnoterepwuta hipnoterapecie nierowny. U mnie prawo nie jest dobrze wyregulowane co do tej profesji i istneija rozne szkoly. Najgorzszy jest problem taki ze dana szkola daje jakies dyplomy typu "master" w PL chyba magister, czy nawet "Doctorado" czyli w PL znaczy po doktoradzie. Problem w tym ze to nie sa zadne universytety i z magisterka czy doktoratem maja malo wspolnego. Poprostu daja takie dyplomy. Tak jakbym ja otworzyla sobie szkole lepienia pierogow i dawala dyplomy z magistrow i doktorow tejze szkoly. Wiecie o co mi chodzi. W PL chyba jest zabronione dawanie takich tytolow jesli nie jest to oficjalna szkola wyzsza? Po drugie do takiej szkoly moze isc kazdy. Nie trzeba byc lekarzem ani psychologiem. Baa, nie trzeba miec matury. No i na to wyszlo z tym hipnoterapeuta. Same dyplomy takich wlasnie szkol. Wyczytalam, ze hipnoza powinna byc przeprowadzana przez kogos zwaizanego z medycyna. Np psychiatra. Lub chociaz psycholog. Wiec do tego naciagacza oczywiscie nie pojde. Wyczytalam, ze jesli terapie przeprowadza psycholog to jak dodatkowo jest hipnoterapeuta to moze to zaaplikowac ale w sensie technik relaksacyjnych, w czasie relaksu i wejscia troche w podswiadomosc jego sugestie moga byc bardziej przyswajalne. No ja akurat juz lapalam sie brzytwy bo w piatek mialam juz jakis stan psychozy. Przeszlam masakre, horror, matrix. Jak ktos by mi zaooferowal, ze zlamie mi noge w udzie i bede w bolu i w szynie ale z glowy mi ten strach i matrix wyciagnie to bym sie zgodzila. Takiej jazdy to chyba jeszcze nie mialam. Okazalo sie, ze moj zajebisty stan z piatkawej nocy wywolalo ominiecie dawki benzo. Wiedzialam, ze jak sie nie wezmie ta sa jazdy ale nie wiedzialam ze az takie psychozy. Wiec szukalam byle czego. Teraz na spokojmie to zaczynam watpic w ta cala hipnoze. Jak przeprowadzana przez psychoterapeute czy psychiatre po kursie hipnozy to pewnie jakies dodatkowe techniki relaksajcyne moze dodac. Wiec pytanie jest na ile to polepsza terapie. Aha dodam, ze on na swojej stronie mial, ze pomaga w atakach paniki ale nie wymienil depresji. Zapytalam i mowi, ze depresja to musi sie zajac psychiatra. I tak sobie mysle hmm czemu taki specjalista nie zajmie sie depresja. I dlaczego mowi, ze psychiatra a nie ze psycholog. Wiec dlatego zaczelam grzebac. Do tego pisal ze wykorzystuje ten test chyba DSM5 sie nazywa? Pprzprowadzony przez jakiegos konowala taki test dopiero moze narobic komus biedy i powynajdywac choroby ze by sie czlowiek zalamal. Psychiatrzy i psycholodzy maja dystans i obekcje do tego testu u naprawde uwaznie i z wiedza musza go przeprowadzac. Bo tam mierza naprawde rozne i ciezkie chorby psychiatrzyne i psychologiczne. Wniosek: masakra jak mozna sie wbic w rece nieodpowiedniego czlowieka co moze nie to ze nie pomoc, ale narobic wiele szkod w naszym zdrowiu. A przynajmnie stracic kupe kasy. Dalej jednak nie wiem czy isc do psychologa lub psychiatry, ktory aplikuje hipnoze. W PL jak macie hipnoterapeute to musi byc lekarzem albo psychologiem? Jakie musza miec certyfikaty/dyplomy? Ja wam zaraz wkleje jak ten moj sie opisuje. Jest po hiszpansku ale idzie zrozumien jakie wymienia kwalifikacje :)))) Hipnoza jest rozpoznana w medycynie konwencjonalnej czy jako alternatywna lub naturalna itd? Kto moze uczyc sie hipnozy? Sa jakies szkoly, kto moze isc do tekiej szkoly? HIPNOTERAPEUTA CLÍNICO PROFESIONAL Psicoterapeuta ClínicoColegiado SIHC-ESP-512 Especialista en Hipnosis Clínica. Master en Hipnosis Clínica (EOH) Doctorado en Hipnosis Clínica (EOH) Mindfulness PNL Coaching emocional Instructor orientalista Dzogchen
  12. Witam. Czy macie doswiadeczenia z hipnoza? Ja chyba sprobuje bo juz swiat mi sie wali i nic nie pomaga. Jesli nie macie wlasnych doswiadczen to podzielcie sie tym co wiecie z innych zrodel lub co wy sami myslicie na ten temat. Ja chce sprobowac i nie to ze sie boje czegos albo ze moze na mnie nie dzialac itp. Tylko ze u mnie jest drogo wiec szkoda mi kasy wyrzucac w bloto. Dlatego najpierw pytam co o tym myslicie? Pozdrawiam.
  13. Exodus dlaczego przemilczysz? Masz zle zdanie o hiponozie. Pytam bo wlasnie znalazlam jednego z doktoratem i z braku lepszych opcji i tego chce sprobowac i jakos sie ratowac. Ale za malo jeszcze sie dowiedzialam na temat hipnozy a bardzo drogie sesje. Pierwsza 125euro reszta po 75 wiec jak mozesz napisz co myslisz o hipnozie. Dodam, ze ten terapeuta ma w ofercie terapie ma nerwice i inne rzeczy ale na depresje nie ma.
  14. Moja mama daleko wiec nawet jej nie mowie bo tylko by sie zamartwiala a pomoc nie moze. A chlopak nie rozumie.
  15. Nie wiem. Ja mam tez masakre. Nie wzielam jeden dzien i mialam taka jazde, ze nie wiem jak to przezylam. Musialam wziac 2mg lorazepamu. Ten strach jest tak dziwny i tak nie do ogarniecia.. Nie bylo szans zebym to przretrwala bez lorazepamu. Chcialam jechac na pogotowie ale w takich momentach czlowiek wie, ze tam nie pomoga. Nie to ze nie chca tylko nie maja jak i nie maja nic innego jak nafaszerowac benzo. A tego tez sie boje jak mam taki atak. Juz raz zeszlam z benzo i bylo w miare spoko tylko srednia depresja. 2 lata schodzilam. Pozniej raz mialam atak paniki i musialam sie ratowac benzo i balam sie nie wziac i tak bralam przez 2 miesiace. W czwartek nie wzielam i w piatek jazda bez trzymanki. Nie wiem czy to sam nawrot atakow paniki czy to ze nie wzielam swojej dawki. Jutro ide do psychiatry.
×