Uważan jednak, że prawdziej wojny nie będzie. Ruscy nie mają ludzi ani sprzętu. Paliwa im brakuje. Wcielają do armii zagłodzonych Koreańczyków. Walczą miesiącami o kawałek wsi, nie są w stanie ruszyć się o parę metrów do przodu, więc jak niby mieliby zaatakować Polskę?
Schronów w Polsce jak na lekarstwo. Wątpię, czy pogotowie i SOR-y są przygotowane. A wojna prowokacyjna faktycznie już jest. Chyba największa akcja to było spalenie centrum handlowego Marywilska 44 w Warszawie.
Mój ostatni zakup. Krem do twarzy bardzo lekki, przyjemny, ale ten eliksir do dłoni to hit. Pachnie jak drogie perfumy. Kosztował u nas 11,99 i trzeba go dużo nakładać, a to mała tubka, niestety.