To, że się mądrzysz, że jesteś wyniosły i wulgarny.
Ale też już mniej mnie wkurwiasz niż dawniej. To chyba kwestia przyzwyczajenia.
Coś jak wkurwiający kuzyn w rodzinie. Wkurwia nadal, ale na święta nawet mu prezent kupisz i życzenia złożysz. A przy obcych to nawet jak mu coś złego powiedzą to po mordzie dasz w jego obronie