Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    8 501
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. Tez masz taki zestaw że się w garści ledwo mieści? Proszę tu masz fajne przepisy. Możesz sobie zrobić i później pochrupać chemią
  2. Co do sedacji przy paroksetynie to jest to niezaprzeczalny fakt. Szczególnie małe dawki "dają odpocząć". Dokładnie tak jest że najlepiej to sprawdzić to na sobie jeśli takie jest zalecenie lekarza. (wenle też można że to samemu przetestować żeby się upewnić że nie bez powodu hejtuje )
  3. Rozumiem że ten kompleks dominuje mu wszystko inne ale jakby na to nie patrzeć przeciętny związek opiera się na seksie tylko w jakimś niekoniecznie największym procencie. Wiadomo że są różne temperamenty ale ja tu widzę problem przede wszystkim w głowie a nie w gaciach
  4. A nawet jeszcze gorsze! ale na to się nie umiera tylko nas zamęcza ^^
  5. Dzięki za dobre słowo. Te lęki i somaty podczas atakow towarzyszą mi od tak dawna że najbardziej pomogło mi... Zaakceptowanie tego że one były, są i będą. Po prostu traktuje je jako element mojego świata który robi dużo złego podczas danej chwili ale jednocześnie wiem że to minie tak jak zawsze. Niestety ani to co inni ludzie do mnie mówili nie docierało do mnie wtedy gdy było źle, tak samo myślę że i ja nie umiałbym wpłynąć na kogoś i przekazać tego co mi pomogło. To bardzo indywidualny temat do przepracowania samemu gdy po raz kolejny się z tym mierzymy. Wiem, że bez leków bym nie dał rady więc na pewno pierwszym krokiem są tabletki. A później gdy widać pierwsze efekty trzeba wziąć się za pracę nad sobą i... Eksponować się na kolejne zdarzenia żeby zdobywać doświadczenie. Niestety innej opcji tutaj nie widzę. Tylko kolejne próby i wyciąganie wniosków U mnie np. To nie wchodziło dawniej w grę. Musiałem się odizolować i być sam bo nie umiałem wtedy z nikim rozmawiać. To są właśnie te różnice między ludźmi którzy niby mają coś podobnego a jednak każdemu coś innego pomoze
  6. Mój dzisiejszy dzień był senny, no pracowity ale zakończony obejrzanym dobrym meczem co nie zdarzało się ostatnio zbyt często ^^ Człowiek nawet polrzy gorączce ma z tym problem a co dopiero po tym co sam przeszedłeś. Daj se czas i traktuj się z ulgą przynajmniej przez te pierwsze 2-3 tygodnie
  7. Z mlekiem będziesz jeść? Czy do kanapki
  8. A szukałeś w ogóle? https://www.wssd.olsztyn.pl/pracownia-diagnostyki-zaburzen-snu-i-bezdechu-sennego/
  9. Podpisuję się obiema rękami i nogami. Kule w łeb lub serce żeby było szybko i pewnie. A nie jakieś cudowanie. Na wojnach ludzie giną w okropnych warunkach. Inni za życia mają piekło na ziemi. A degeneratow I zwyrodnialcow traktuje się z poszanowaniem praw człowieka. Jakby na nie zaslugiwali
  10. Istnieje coś takiego jak poradnia leczenia zaburzeń snu. Może warto się wybrać? Słyszałem dobre opinie
  11. Mi paroksetyna na lęki ratuje dupę. Pregi nie próbowałem nigdy. Natomiast ona z tego co się orientuje działa szybciej i nawet doraźnie. Paroksetyna zanim się wkręci to trzeba się trochę przemęczyć bo może się pogorszyć na początku. Ale to niezastąpione lekarstwo Już z 10mg się zwykle schodzi do 0. Ale ja też takiego okrucha biorę zawsze 5mg jeszcze pośrednio Z 30 na 40 jest dużo łatwiej niż z 0 na 10.
  12. Trochę mam fioła na punkcie Omegi oraz wit D I naczytałem się o tym dużo. Jeśli układasz sobie w glowie "listę pytań" do doktorka to sugerowalbym o witaminie D z nim też porozmawiać. Minus jest taki że badanie tej witaminy jest nierefundowane i trzeba za nie zapłacić. Ale wiekszosc populacji w naszym obszarze geograficznym ma jej niedobór. A istnieje korelacja między jej stężeniem a incydentami sercowymi więc na pewno nie zaszkodzi to przegadać
  13. @Dryagan a mówili Ci coś o witaminie D? I wiesz może jaki masz jej poziom? Czytałem jakiś czas temu, że ludzie z dobrym poziomem wit D mają dużo większą przeżywalność zawałów
  14. Mnie sie wydaje że jeśli kobieta by zwracała uwagę głównie albo tylko na ten łóżkowy aspekt, to raczej nie widziałbym sensu być z taką w związku. Chyba że mówimy o przygodnych spotkaniach
  15. Haha też z domu pare rzeczy zawinąłem gdy się pierwszy raz wyprowadzałem i niektóre rzeczy do dziś ze mną krążą i przypominają o domu. Jeden ręcznik też jeszcze w użyciu A z konstruktywnych rzeczy u mnie udało się przeprowadzić dwa szkolenia przed którymi był duży stres. Co prawda robiłem je wczoraj ale dopiero dziś czuje, że w sumie to była dobra robota. Wcześniej nadal była adrenalina
  16. W tamtym była większa tajemnica, klimat i asymetria. To jest zbyt świeże
  17. Po przeczytanych postach w necie nie powinieneś wyrabiać sobie jednoznacznej opinii. Tym bardziej gdy czytasz w je w miejscach gdzie nie masz przekroju całego społeczeństwa tylko "samych zainteresowanych" i to z podobnymi problemami. Ludzie się lubią wzajemnie nakręcać na takie rzeczy a niekoniecznie ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości
  18. Wyraziłaś tak siebie przez obrazek?
  19. Jest takie fajne powiedzenie, że "jem po to aby żyć" a nie "żyje po to aby jeść"
  20. shadow_no

    Co dzisiaj zjadłeś?

    To jest jednak z ich najważniejszych zalet! A druga to te nasionka mniam mniam
  21. shadow_no

    Co dzisiaj zjadłeś?

    To dobrze bo myślałem, że będę musiał wycyckać
  22. Nawet w dużo mniejszych problemach jakie nas spotykają nie jest możliwe "wyłączenie stresowania się". Gdyby tak się działo to nie byłoby tu na forum ludzi. Nawet problemy dermatologiczne często mają zalecenie: mniej stresu to będzie lepiej. I jakoś ludzie nagle nie stwierdzają, że wow to skoro to takie proste to już jestem wyleczony To są pierwsze godziny po wyjściu. Tak nie będzie już zawsze, że nie podniesiesz torby. Każdy czasem coś odwali, że chwilowo będzie wyłączony i uzależniony od innych. My jesteśmy zwierzętami stadnymi i prosić o pomoc i otrzymywać wsparcie to nic złego. Nawet jeśli jako faceci mamy z tym zwykle problem. A jak u Ciebie było z dietą? Może tutaj też jakieś większe zmiany powinny zajść?
×