Skocz do zawartości
Nerwica.com

shadow_no

Administrator
  • Postów

    8 095
  • Dołączył

Treść opublikowana przez shadow_no

  1. Nie prawda. Zbiór rzodkiewki rozpoczyna się zazwyczaj po 3-5 tygodniach od siewu, choć dokładny termin zależy od odmiany, warunków pogodowych oraz terminu.
  2. Polecam dystans i obracanie w żart takich sytuacji. Wiadomo, że lepiej aby się one nie przydarzały. Ale jak już były to co zrobić. Śmiech i dystans dobry na wszystko
  3. Ale masz teraz anegdotę do opowiadania przy obiedzie? Masz. I o to chodzi.
  4. Przekręc na 90 Ja miałem chyba 16 lat i nie zapomnę uczucia jak tak bardzo chciało mi się siku a już nie można było odpiąć pasów a on kołował I kołował I go polewali wodą po czym znowu kołowal Jezu to była wieczność
  5. Ryzyko, że wysiądzie na złej stacji nie jest zbyt wysokie
  6. To jest bardzo fajny poniedziałek! Komu się nie podoba, ten trąba
  7. "Spokój pojawia się wtedy, gdy nie zamieniasz swoich obserwacji w problemy" (c) James Clear
  8. Może to wtedy się wszystko zaczęło
  9. shadow_no

    Upały

    Tak jak tu jeszcze znośnie
  10. @tizziano @mlodyg @arekk O szumach sporo wątków: https://www.nerwica.com/search/?q=szumy&quick=1 niestety to częsty ubok na SSRI i dotyka wielu osób. Sam mam czasem na paroksetynie ale nie ciągle tylko takie napady. Dużo słucham głośnej muzyki i dawniej myślałem, że tracę słuch taki urok leczenia
  11. Ciekawostka: superglue jeśli dobrze pamiętam wymyślono żeby szybko rany na ciele w warunkach bojowych sklejać I apropo ran to jeszcze mi się przypomniało, że miałem dużo wypadków w dzieciństwie i młodości w których mogłem naprawdę źle skończyć. Np. wchodziłem na słup przy płocie, który jest zakończony takimi stalowymi szpicami antywłamaniowymi. I jak podnosiłem nogę, żeby okrakiem się przenieść na drugą stronę, to druga noga mi się ześlizgnęła i tak się za tą jedną zwiesiłem na tym płocie :X Żeby zejść musiałem ją wyjąć z tego szpica i zeskoczyć na ziemie. Ale się lało wtedy jak ze świni. I tak jak z kilofem też nie pojechałem na SOR xd a w nodze rana na jakieś 6cm i paskudnie się to goiło kilka tygodni. Nie wiem czemu rodzice mnie wtedy na siłe nie zabrali do szpitala ale bałem się bardzo xd No i jeszcze spadłem kiedyś z drabiny i prawie skręciłem kark. Zbieraliśmy jabłka i wchodząc na drabinę nadepnąłem na takie zgnite jabłko które wcześniej spadło i go nie widziałem. Poleciałem z fikołkiem i spadłem głową w dół na (całe szczęście) mokrą ziemie Co to paskudy?
  12. Ja bo złączyłem nowy @brum.bruma który w sumie o tym samym. Podziel się no
  13. Moje zdanie nadal w mocy dobrego dnia jutro!
  14. Ktoś pracować musi aby odpoczywać mógł ktoś Ważne, że robota wyrobiona a @lily was here się nie zna
  15. Ja polecam zacząć już w niedziele, żeby w poniedziałek było mniej
  16. Powiedz wszystkim dlaczego. Pochwal się co zrobiłaś
  17. Hahahah jak wejdzie do głowy to ciężko żeby wyszła
  18. Czasem zostaje też taka hybryda, która np. chodzi w glanach ale ma w nich różowe skarpetki z hello kitty Na MTV była ta bajka happy tree friends? Czy jakoś tak xd zawsze się kończyła totalna rozpierducha
  19. U mnie było trudniej bo mialem mocny sen i spałem do późna a u nas przychodził rano a nie wieczorem że mogłem z nim pogadać. Tzn. nie przychodził bo nie istnieje!!!
  20. Fatalne są takie rozczarowania. Mnie do dzisiaj boli że Mikołaj to też jakiś przebrany chłop albo jak w przypadku podstawówki baba - woźna. Ja to wierzyłem w Mikołaja na prawdę i jak się dowiedziałem że to jest lipa to byłem rozczarowany jak Ty gorylem
  21. Jej, było tego bardzo dużo. Z takiego wczesnego dzieciństwa to pierwsze co przychodzi do głowy to zasypanie studni kamieniami xd Drugie to wybicie szyb w samochodzie takiego wrednego gościa. Trzecie to rozbicie u sąsiada wszystkich szklanych butelek na mleko. I jako bonus powiem że uderzyłem się kilofem w głowę. Większość różnych dzikich akcji robiłem z kuzynem rówieśnikiem I wpadliśmy kiedyś na pomysł żeby poprzecinać takie twarde kartony bo mam się miały przydać do "bazy". Nie mieliśmy pod ręką nic lepszego niż kilof a ja udawałem że jestem silniejszy niż byłem w rzeczywistości. Raz się zamachnalem tak że go nie utrzymałem i tym szpicem prosto w łeb xd Nie chce mi się już dalej pisać ale tych historii to mam baaardzo dużo.
  22. A gdybyś usłyszał, że ktoś inny tak ma, to co byś mu doradził? I obiektywnie rzecz biorąc większe ryzyko zakażenia jest w czystych czy znoszonych ubraniach?
×