Ja nic nie czuje tak jak pisałem jak zmarła mama i tata i jeszcze mój kot. I boli mnie to. Więc może coś czuje. Odrobine. Bo czuje się winny tego że nie przeżywałem śmierci rodziców. Czuje się takim sku...nem , chamem. Rodzice zmarli a ja nic. Ale ogólnie nic nie bawi mnie, nie cieszy, nic nie smuci. Nic. Może mam anhedonie? Są ludzie chorzy na schizofrenie którzy chcieliby nic nie czuć bo cierpią z różnych powodów, ja z kolei chciałbym coś czuć. I tak to już jest z tą cholerną schizofrenią. I to boli i to boli.