Skocz do zawartości
Nerwica.com

aniam97

Użytkownik
  • Postów

    319
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia aniam97

  1. oni spokornieli, juz nie są nieprzyjemni ale i tak duzo jest nie tak, ale oni nie muszą być obok, teraz w glowie slysze to co najgorsze i to jest jakk niepokonany zywiol
  2. Widzę już ze rzeczy zależą ode mnie i mnie to zmiata z planszy
  3. To przeprowadzka z wynajmowanego pokoju w Wawa do innego czyli już nie mieszkam z rodzicami. Dziękuję za życzliwość ale jeszcze człowiek dużo by opowiadał.
  4. Chcę się przeprowadzić, oglądam pokoje. Jest właściciel i właścicielka oprowadzają mnie. A ja widzę tylko niezadowolone ze mnie miny moich rodziców. Robię wszystko, obserwuję uważnie ich mimikę, jestem miła, mówię co chcą usłyszeć. A ja ciągle nie trafiam. Chę być z nimi jak najkrócej bo im dłużej mnie widzą tym bardziej oceniają i widzą że coś jest ze mną strasznie nie tak, nie powinnam istnieć. Kiedy jestem w pracy –tak naprawdę jestem w szkole, mam 8–10 lat. Wszystko jest zimne i samotne. Jestem niepasującym dziwakiem. Inne dzieci mnie lubią. Albo są ambiwalentne, nie wytrzymują. Mam w głowie pustkę i nie wytrzymujęwewnęytrznego napięcia. Nigdy z nimi nie rozmawiam. Alienuję się. Wszyscy gadają ze sobą a ja zamknięta na wszytskich. Strasznie często mówię przepraszam.Mam koleżankę, za którą chodzę wszędzie, ale gadamy tylko na uniwersalne tematy albo powierzchowne. Pracuję ale jest strasznie ciężko ze soba. w głowie mam szambo. A mamie nie można o tym powiedzieć. I nikomu nie można powiedzie. mamie przede wszystkim bo zawsze warczy na mnie. Ciśnie mnie widzi że mam łzy w oczach a ja poprostu psychicznie nie mam na nic siły. i jest jeszcze gorzej. tłamsić i chować. A jest tak blisko że trzeba to schować, także przed sobą, Ale za wszelką cenę nic nie pokazywac na zewnątrz. Świat mnie nie chce, odrzucił mnie. Nikt dla mnie nie chce dobrze. Patrząna mnie z niezrozumieniem, jak na nieudacznika, boję siich Czuję że jak już mówią albo myślą o mnie to tylko źle. Aie jestem niewidzialna, Skrajnie sztywna i nieporadna. Niedopasowana. Nic mnie nie bawi. Nic nie maładunku emocjonalnego. społeczne interakcje nie mają dla mnie sensu, nie rozumiem ich. Musiałam zrezygnować z własnego rozwoju. Zawisłam na matce. Na rzecz matki, której jest na rękę, że jestem nieporadna i niesamodzielna. Ciągle prowadza mnie do lekarza bo wciąż jest cośzemną nie tak, najlepiej jak sie ktos mna zajmie, często choruję.Nie ma żadnej dobrej woli wobec mnie i w tym domu. Robię coś dla ciebie ale tylko z własnej potrzeby robienia wszystkiego za kogoś. W domu nie ma żadnej konsekwencji z tego że ktoś kogoś źle traktuje. jakoś nie biorą odpowiedzialności dla siebie. Zachowują się jakby inni byli z kartonu. Dlatego pozwalają sobie na skrajny sadyzm. Nędza. Brak pieniędzy. Codzienna walka o przetrwanie. Życie we wrogości wobec siebie - wszyscy w rodzinie. Braku poczucia że w drugiej osobie w środku ktoś jest. Żyjący jak skrajne dzikusy. Póki lekarz mi nie powiedział że jestem odwodniona i mam pić, czułam że nie zasługuję na picie kiedy czuję pragnienie. Jeśli nikt o mnie nie pamięta to nie mam żadnego znaczenia. To że rysuję i się tym chwalę w ogole całość mojego rysowania to próba bycia widzialną, coś wartą. Nie mogę rano wstać, mam plan umyś się o 10, a robię to o 13. "******. Debilu. Zmarnowałaś dzień. Jesteś ******". Boję się że mój wewnętrzny chaos może zobaczyć ktoś z zewnątrz. Bycie znienawidzoną córką jest lepsze niż bycie nikim. "Lepiej że jego już nie ma. Bo każdy kto jest blisko Ciebie tylko na tym ucierpi." Tylko mi nie mówcie że mam siebie polubić. Jestem ******. Obiad, nie zasługuję na obiad, *****, bierz dupe w troki i zjedz obiad ***** leniu. To jest chleb nie obiad******alasz chleb- przestań. Przestań żreć chleb, zrób obiad! Nie daje rady kłade sie. Ani jednego gryza więcej! Nie jedz tego chleba! (Je chleb) Jak mogłaś ugryźć ten chleb?!
  5. wszystko w mojej głowie jest rozwalone. codziennie sie budze i boje o jutro. jestem sama, czuje ze jestem trwale uszkodzona nie wychodza mi zwiazki i mam na to dowody.
  6. robiłam test mbti wielokrotnie. Za każdym razem wychodziły mi typy z zakresu intp, infp, enfp, infj... isfp... mam zaburzenia osobowości, nic dziwnego w sumie. Kiedyś bardzo poważnie traktowałam mbti, teraz nie wiem czy coś z tego zostało. Często spotykam się z opiniami że to jak horoskop albo jest mało miarodajny. Często myślę źle o 'fapaniu'. Moim. i ogólnie. Też część razy czuję że to złe. Choć staram sobie przetłumaczyć że seks i pociąg nie jest złe. nie wiem.
  7. aniam97

    Co dzisiaj zjadłeś?

    kurczak teriyaki
  8. troche inaczej bylo wtedy a troche inaczej jest teraz... jesli chodzi o wspolpracownikow
  9. no już nie wiem jak to jest bez leków, no ale bez większych zmian kiedy je biorę i mam przepisane jakies modyfikacje, mam obecnie słaby kontakt (jakby odczyt) ze sobą
  10. Biorę. Od 4 lat w najróżniejszych konfiguracjach.
  11. jakos jest tak ze... kiedy Ty przejmujesz pewną rolę to ławiej mi sobie współczuć
  12. miałam do dyspozycji 4 spotkania z psychologiem, które się skończyły. oczekiwanie na terapię -2 lata no ale jestem na liście. we wtorek powinno mi sie udac umówić do nowego psychologa
  13. po prostu nie mam po co, juz tak sie wycofalam w glab mojej glowy, nawet nie wiem jak to opisac. Nogi mnie niosą do sklepu a czuje jakbym byla w srodku pasażerem który jest skulony i mówi nie chcę. Flashbacki z dzieciństwa nie mam żadnej. osoby. dla której coś znacze pozytywnego. w zyciu, nie umiem opisaćo co mi chodzi
×