Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

naftan_limes

Użytkownik
  • Zawartość

    141
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ja lubię wizyty u mojej psycholog. Zawsze powie coś na temat. Ma w sobie pozytywną energię, chyba lubi to co robi, nawet jest trochę ładna.
  2. Nawet ok. Mógłbym brać Akineton, żeby się lepiej czuć, ale wolę nie nadużywać. Trochę przytłoczył mnie cmentarz, trochę moja marność. No i poczucie analitycznego myślenia, które było piękne, a ja chce je usunąć wierząc w oświecenie.
  3. Do siebie: być czy nie być? Do innych: czy inni to też ja? Do świata: zarówno skończony jak i nieskończony są przerażające.
  4. naftan_limes

    Cześć.

    Cześć, witaj na forum.
  5. Lekarze zazwyczaj nie polecają innych narkotyków niż te które sami podają. Sam jestem ciekawy jakby marihuana na mnie zadziałała. Ponoć nie uzależnia biologicznie a to już coś. To porażka, że nie można czasem być szczęśliwym bez leków. Zwycięstwo materii nad duszą.
  6. Ja ostatnio trochę wierzę w głosy, swoje i mojego taty. Potrafią być bardzo realistyczne. A to Jezus się odezwie, a to Lady Gaga. Zawsze się coś dzieje. Głosy nie chcą odejść, oburzają się gdy nazwę to chorobą. Tylko rozmawiać się z nimi nie da, nic nie wiedzą, a chyba tyle samo co ja. No i objawy ubytkowe. Wiara w oświecenie mi coś daje, ale zaraz w wyniku niepowodzeń szybko tracę tą wiarę. Oświecenie nie nadchodzi, a ja wciąż szukam.
  7. naftan_limes

    Eckhart Tolle

    Ja w pewnym sensie nie mam ego. Teraz pytanie czy to jedynie depersonalizacja, ciężkie zaburzenie, czy jednak jakiś duchowy wgląd. No i nadal nie rozumiem co złego jest w myśleniu. Te całe etykietki, nazwy, pojęcia to piękna rzecz, tracąc to świat staje się jak breja. To jakby wziąć tęczową plastelinę i zrobić z tego szarą kulkę. Mam różne teorie, że może nie chodzi o zaniechanie myślenia tylko świadomość. Ona może być tylko w pełni gdy zatrzyma się myślenie. Można nad tym myśleć, czy to prawda, albo przyjąć na dogmat, odcinając domysły. Żadna teoria nie da smaku oświecenia, im ich więcej stają się przeszkodą. Z drugiej strony takie wglądy mogą dawać motywację. Medytując nie da się już zgłębiać matematyki, informatyki, chemii. To są dziedziny analityczne, można do nich nadal zaglądać ale stają się trochę zbyt abstrakcyjne. Patrzysz w ekran i już nie ma tekstu tylko obraz. Pozbawiony podziału. Czy na prawdę trzeba składać umysł w ofierze, żeby dojść do oświecenia?
  8. naftan_limes

    Eckhart Tolle

    Mam kilka refleksji na ten temat. -stan świadomości -świadomość świadomości -bezwarunkowe szczęście -brak ego, czyli poczucia oddzielnego siebie -bycie wszystkim co się postrzega -odpowiedzenie sobie na fundamentalne pytania poprzez umysł, a potem przekroczenie go
  9. Ja nie żałuję, co najwyżej że trochę zacząłem myśleć materialistycznie. Że nie ma duszy, że wszystko to biologia. To trochę niebezpieczne. No i leki pomagają, ale to od nas zależy czy będziemy chcieli się zmienić. Głownie to. Leczę się Solianem i Akinetonem. Bez nich mógłbym srogo cierpieć.
  10. Pustka, śmierć, ścierpnięta noga, zmęczenie, ale to jednak był dobry dzień.
  11. Trochę przesadza się z tym dzieciństwem. Wszystko co złe to w dzieciństwie. Człowiek idzie do przodu, przeszłość odchodzi w niebyt. Ja czasem wspominam dzieciństwo, ale czy coś we mnie jeszcze zostało z tamtych lat? Pytanie rodziców o zgodę żeby wyjść do kolegi, zakładanie czapki jak jest poniżej 10 stopni na dworze. Ograniczanie komputera. Picie alkoholu przez tatę (teraz sam z nim piję piwo i nie narzekam). Wszystko minęło, nic nie pozostało. Jest jakaś ciągłość, może jakieś umiłowanie wiedzy (szkoła), religijność (ministrantura), ale czy na poważnie to wszystko aż tak ciąży? Chyba nie zawsze, może u niektórych. To trochę taki psychologiczny mit mam wrażenie.
  12. naftan_limes

    Greta Thunberg

    I znowu nie wiadomo gdzie prawda. Gdyby ludzie nie kłamali dużo by to uprościło. Ktoś coś wspominał o innowacjach. Jakieś ekologiczne biodegradowalne opakowania.
  13. Dość osobliwe. Ale to raczej sprawa z dziedziny seksuologi. Zazdrość to negatywne uczucie. Może to jakiś skręt w stronę masochizmu. Ktoś jest lepszy, jest górą.
  14. Ja jestem, żałuję że nie mam Hydroksyzyny, na sen. Zbyt jestem nakręcony żeby zasnąć. Nadrabiam forum i siedzę w ciszy, ale może sobie włączę album Kim Wilde z 1984r.
  15. Nie chcę dołować, ale śmierć jest wszechobecna. To w naszej kulturze się ją ukrywa jako tabu. Wystarczy wierzyć w nieśmiertelność duszy i problem z głowy. Ja mam tylko problem, bo nie wierzę w Chrystusa i nie wiem czy ktoś tam po drugiej stronie mnie przyjmie. A choroby to paskustwo, sam się zastanawiam co gorsze, choroba duszy czy ciała. Ale że ciało i dusza są połączone to na jedno wychodzi. Zegar śmierci tyka: tik-tak. Nie bierzcie mnie za trolla, tak właśnie jest,
×