Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

naftan_limes

Użytkownik
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Temat rzeka, tym bardziej dla schizofrenika. Chciałem zaznaczyć panteizm, ale potem zobaczyłem, że chodzi o boga bezosobowego. Czasem w swoich głosach rozmawiam z Jezusem albo Jahwe. Trudno, żebym w takiej sytuacji zaznaczył ateizm. Powiedziałbym, że uznaje istnienie różnych bogów w różnych religiach. Więc obiekt wiary istnieje. Jest do kogo się modlić. Pytanie tylko czy wiedząc o bogach nadal chce się ich wyznawać. Rozróżniłbym na: wierzyć w istnienie boga i wierzyć w boga, którego się wcześniej uznało za istniejącego.
  2. Jestem na grupie ateistycznej na Facebooku. Trochę załamuje mnie utożsamianie Kościoła z pedofilią. Kościół ma wiele aspektów, pedofilia jest obecna, ale nie stanowi podstawy tego czym jest kościół. Typowy przykład mowy nienawiści. Jestem czasem za ateizmem, ale antyklerykalizm chwyta się brudnych sposobów. To już nie ma rzeczowej dyskusji o sensie ateizmu i wiary? Jest rzucanie się błotem. A z chęcią spotkałbym się z dyskusją niczym na forum filozoficznym, gdzie rozważa się róże za i przeciw. Ateizm, jako wolność od nadmiaru źle stosowanej wiary. Da się krytykować Kościół na różne sposoby, również na gruncie psychologii, tego jaki ma wpływ wiara na kształtowanie się jednostki. Taką dyskusję zaakceptuje. Ale stawianie znaku równości pedofilii i Kościoła, to jest to co Echkart Tolle nazwałby "typical ego reaction". Znacie jakieś dobre forum o polityce? Popisałbym, nabrał szlifów w polityce.Jest demokracja, warto to docenić.
  3. minou Metoda chyba skuteczna. Na dłuższą metę jednak warto by zintegrować emocje ze samym sobą. Tak żeby nadal były częścią twojej osoby. Nie wiem jak to zrobić. Sam kiedyś byłem fanem filozofii stoickiej, gdzie emocje były rodzajem słabości. Bez emocji można się obyć, bez umysłu już raczej nie. Może jakiś sport mógłby poskromić emocje. Emocje pochodzą z ciała. Tyle się mówi o emocjonujących potykaniach sportowych. Jakiś taniec, futbol może masaż.
  4. naftan_limes

    Samotność

    A ja lubię samotność. Ceniona przez wielu postać Włóczykija z Muminków to typ samotnika. Dobrze to robi jego rozumieniu świata. Zakonnicy żyją w samotności. Samotność to nie wcale taka zła rzecz. Ja choruję na schizofrenię, z chęcią rozstałbym się ze swoimi głosami, ale one są innego zdania.Narzucają się. Poza tym samotnym to można być w przestrzeni kosmicznej. Komputer, biblioteczka, pająk pod łóżkiem to też jakieś towarzystwo.
  5. Depresja pewnie kiedyś przejdzie, a relacja może zostać pomimo niej. Jeśli sama masz problemy, to może lepiej będziesz umiała go zrozumieć. A co z terapią dla par? Może to byłby jakiś pomysł.
  6. Do siebie, czucie ciała, coś jak podziwianie zaawansowanego wynalazku w pracy. Do innych, fajnie że są, jest różnorodność. A to sobie cenie. Do świata, mam nowe tapety z Komputer Świata, nawet mógłbym je podziwiać.
  7. Nawet OK. Powrót do forum sprawia, że mogę się poczuć przydatny. Mam już wprawę w pisaniu, uzyskaną z dwóch dawnych kont. Sok z porzeczki dobrze robi na układ pokarmowy, to też miłe uczucie. Do tego świadomość ciała, to świetna rzecz. Jak ktoś nie praktykuje. Można mieć słabą urodę, a świadomość ciała i tak powoduje, że czuje się piękno swego ciała. Coś jak bycie na obrazie wybitnego artysty.
  8. Nie podoba mi się moja derealizacja. Świadomość potrafi być taka kojąca. Niczym wygaszacz ekranu. Do tego mam rozterki religijne. Z wiarą źle, bez wiary wcale nie lepiej. Poza tym mam mnóstwo akcesoriów biurowych, ale zero pasji, żeby je użyć. Np. robiąc jakiś ładny rysunek techniczny, rapidografami. krzywikiem i szablonami liter.
  9. naftan_limes

    Wkurza mnie:

    Ten puszek jest fajny. Wkurza mnie: trochę wiara mnie wkurza. Kontrowersyjny temat, dobra przepustka do kłótni.
  10. Plany na środę. -wpaść na mszę, jest nowenna. -przesłuchać album Dio -pójść na spacer, po mojej ulubionej miejscowości. -pić różne smakowite napoje -przejrzeć co w świecie słychać -czytać CD-Action j Komputer Świat
  11. Mógłbym powiedzieć że wyzdrowiałem. Nie byłaby to jednak prawda. Nadal słyszę głosy, z tym że nauczyłem się z nimi żyć. Depresja też czasem wypływa na wierzch. Ale sobie już nic z niego nie robię. Jestem jak Tytanic, który stał się łodzią podwodną i sobie nadal dobrze radzi. Samo to forum, jest jak woda na młyn. Tylko patyk się nie psuje, a umysł jest zaawansowany, więc ma prawo.
  12. Nie odbierajcie sobie przyjemności wyzdrowienia własnymi siłami. Rzecz osiągnięta samemu ma większą wartość. To jak dostać stówę od wujka, a zapracować sobie samemu, ciężką pracą. Ostatnio wierzę w Boga, ale nadal mam ten ateistyczny błysk o oku. Myślę, ze warto zapoznać się z postaciami świętych. Z nimi można się jeszcze utożsamić, w przeciwieństwie do wiecznie nieomylnego IHS.
  13. Można być spoko-dupkiem. Mieć pewien szlif, alfa-male. Ale jednocześnie posiadać empatię i moralność. Kto ogląda dużo filmów, pewnie gdzieś takich już wypatrzył. Dla mnie to np. Max Payne, postać z gry strzelanki. Co mi się nie podoba? Jest okej, może trochę nieprzyjemnych odczuć z ciała, ale mam Akineton.
  14. Chyba nie mam sukcesów, bo już nie potrzebuję. Jest dobrze. Samopoczucie mam dzięki pogodzie, to nie moja zasługa. Mogę się pochwalić, że miałem gadane u psychologa i było to mile spędzone.
  15. Ładna, letnia pogoda. Rozmowa z psychologiem. Picie Coca-Coli. KFC. Pobyt u siebie na podwórku. Głaskanie kota.
×