Skocz do zawartości
Nerwica.com

Bratek91

Użytkownik
  • Postów

    18
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Bratek91

  1. "Powodów nie miały żadnych: nie paliłam, nie brałam narkotyków, alkocholu, nie należałam do żadnej sekty, nie uciekałam z domu, nie pyskowałam, byłam raczej cicha, zamknięta w sobie, nie miałam zbyt wielu znajomych, nie chodziłam na dyskoteki". dziewczynka24 może już nie odczytasz bo to stary wątek ale ja miałem też i mam nadopiekuńczą matkę, ojca też, choć bardziej to Ona nią jest. Nie ma tygodnia by do mnie nie przestała pisać. Wyprowadziłem się, ale stale przyjeżdża. To skąd wie, że tu mieszkam pewnie ktoś tu spyta? Może później o tym napiszę.. najlepiej by taki rodzic nie wiedział, gdzie mieszka się. To co zacytowałem powyżej, to miałem podobnie jak Ty. Też nie miałem żadnych nałogów i nie mam np. nie paliłem i nie palę i wiadomo, że już nie będę. Teraz nadrabiam z portali internetowych i szukam osób do spotkań, rozmów, czasami się spotykam ale rzadko, bo siedzenie samemu w zamkniętym mieszkaniu mnie dobijało i dobija. Jest trochę lepiej niż kiedyś u mnie ale kontaktu z osób ze szkół czy studiów nie mam żadnych.
  2. "Prawda o mnie jest taka, że nie mogę przestać "rozpamiętywać przeszłości." Ja mam to samo za dużo mam złych decyzji podjętych w przeszłości ale to nie do końca moja wina bo miałem nerwicę(ale wpisano padaczka) od urodzenia albo od gimnazjum i nikt mnie nie wspierał, rodzina narzucała mi też co mam robić i nadal tak jest. Czasu nie cofnę. Z 10 czy 15 lat zmarnowanych życia nie potrzebnie chodziłem na studia i do liceum skoro byłem chory. Po to tylko żeby mieć papierek dyplom i tyle? Nawet mi nie radzili iść kilkanaście lat temu do psychiatry(nawet nie wiedziałem kim jest psychiatra zza młodu więc sam bym nie poszedł) czy jakiegoś innego lekarza np psycholog, neurolog. Teraz chodzę do neurologa.Życie miałbym ciekawsze. U mnie w podstawówce nie przypominam sobie czy był jakiś psycholog, pedagog. Jak się czegoś nie leczy to stan zdrowia przecież może się pogorszyć. Nie wiedziałem co to echolalia ale już wiem wyszukałem w necie.
  3. Bratek91

    Usuwanie konta

    Ja nie usuwam, jestem od zeszłego roku i nie chcę. Natomiast jak ktoś się nie loguje przez rok czy konto jest usuwane automatycznie?.., jestem jakiś taki.. jakbym regulaminu nie przeczytał. Miałem takie momenty, że nie logowałem się np przez 2 miesiące.
  4. Hej, ja jestem z Poznania. Pozdrawiam.
  5. Coś tu napiszę. Najwyżej niech Administrator usunie ten post jeśli nic tu nie wnosi bo to chyba nie ten dział.. Ja nie miałem nigdy i nie mam dziewczyny, zostanę sam. Wstyd. Mam już 33 lata:/ , kawaler i prawiczek. Nie miałem ale nie z powodu rozmiaru członka tylko z powodu padaczki, nerwicy, lęków od urodzenia. W gimnazjum, liceum itp byłem za nieśmiały by z kimkolwiek pójść na randkę a co dopiero rozmawiać o tych sprawach. Robiono ze mnie też maminsynka. Jak wyzdrowiałem po kilkunastu latach(mimo ,że biorę obecnie leki), to odkryłem, że interesuje się chłopakami
  6. Może nie poddawaj się. U mnie w mieście raz zwalniają pracowników, raz odchodzą sami i są wolne miejsca. Zależy jaka firma.., jak nie to szukaj innej pracy. Dawniej 12h nie mógłbym pracować źle się czułem nie wyrobiłbym i lek by chyba zabronił. To dużo fakt. To tak jak z prawem jazdy był zakaz. Teraz się czuje ok więc chodzę. Już się przyzwyczaiłem do tylu godz.. Mnie kiedyś proponowano chyba 24h, nie zgodziłem się.
  7. Mnie raz zwolniono z pracy w 2019r w marcu bo zobaczył pracodawca, że zemdlałem. Popracowałem ze 3 miesiące niecałe. Nie poinformowałem na rozmowie o prace, że mam nerwicę czy tam padaczkę, bo tak mi radziła rodzina. W sumie i tak po moim zachowaniu ludzie zauważyli, że coś mi było. Teraz wyzdrowiałem przez wzmocnienie leków. Wpisane mam padaczka ale to nerwica lękowa była. Szpital mi źle wpisał od 2014r aż do dziś.Niech sobie jest wpisane jak jest.. Ja stale zmieniałem i zmieniam pracę, albo miałem luki w CV. Obecnie pracuje ale na zleceniu po 12h w ochronie, do kiedy tego nie wiem, niech będzie ta praca bo już miałem dość szukania.
  8. Za granicą? Ja nawet żadnych języków nie znam mimo, że uczyłem się np w gimnazjum, liceum czy na studiach.
  9. No ja podobnie w ogóle nie mam znajomych. No fakt, natomiast wprowadzę się tam a oni będą skrzynkę sprawdzać i nadal opłacać rachunki nawet jesli będę pracować? Może szukam wymówek ale znam ich nie odczepią sie aż do śmierci, tak jak teraz to robią co tydzień tam 1 z mych rodziców przychodzi. To jest ustawione życie przez nich, a nie moje . Ok koniec tematu, thx za posty.
  10. Ok. Nie wiem tylko po co to mieszkanie ma 2 pokoje, wystarczy mi 1, jak podsłuchałem moja matkę, to w razie zagrożenia u siebie (pożar czy cos i innego) ona się tu wprowadzi.
  11. Zapomniałem dodać, że już coś tam poprzynosili np naczynia itp.., to niby me przyszłe mieszkanie jest blisko ich znajomych do których chodzą co tydzień, więc wydaje mi się, że albo matka albo ojciec będzie mnie co tydzień nachodzić. Porozmawiam, jak tak będzie to wynajmę nie ma sensu tam mieszkać.
  12. Jeżeli bym się tam kiedyś wprowadził po znalezieniu pracy to musiałbym sam wszystko kupować np pralkę, bo oni chcą to robić za mnie, nie wyrażą na bank zgody bym mieszkał w pustym. Najwyżej będę tam sam z materacem i tyle po kolei dokupywał, a jak nie to wynajmę. Ja nie mam auta czym będę to wszystko przenosić np komp stacjonarny, stacja dysków, drukarka itp.
  13. Thx za odpowiedzi. Mieszkanie jest w tym samym mieście, nie jest aż tak blisko nich to nie to samo osiedle, ale wystarczy, że wsiądą w auto czy komunikacją miejską i dojazd nie bedzie zbyt utrudniony, zajmie im to na okolo 50 min?. Nie ma wyposażenia AGD pralki,lodówki, możliwe, że jest tylko kuchenka gazowa i łazienka jest z tego co pamiętam. Tv, elektroniki nie ma. Pozdrawiam.
  14. Nie wiem co napisać.. przykro mi a ty też mieszkasz z rodzicami jak ja czy wynajmujesz, jeśli wolno mi spytać? Słyszałem, że teraz mieszkania są podobno drogie. Mi kupili bo myśleli, że nie dam rady tego załatwić sam. W końcu nieporadny człowiek od urodzenia... Ja na fb mam znajomych, którzy już dawno są odcięci od rodziców i mają partnerów, niektórzy mają dzieci.Natomiast nie spotykam się osobiście z nikim już długo.. ta samotność to można oszaleć. Partnerki nie będę mieć i z tym się pogodziłem.
  15. Ok. Mogę podpytać mam wizytę latem u neurologa Tak dr mnie zna. Może doradzi ale może też powiedzieć, że z tym to proszę do psychologa czy psychoterapeuty. Udało mi się znaleźć wczoraj wolontariat by zająć sobie czas.. choć wiem, że za to nie płacą, może się uda. Potem mogę szukać dalej tej pracy.... Nie wiem kiedy i czy uda mi się wyprowadzić bo jak mam w pustym mieszkaniu mieszkać. Czy czuję się na siłach być samodzielny? Trudno mi odp zależy co miałbym robić, ale chyba tak bo potrafię normalnie funkcjonować. Od urodzenia coś miałem-lęki, potem zrobiła się padaczka (to nie alkoholowa) ale już omdleń bardzo długo nie mam. Może źle postawili diagnozę bo obecnie to mi wygląda na nerwicę, złość, wściekłość.. ja taki od urodzenia nie byłem, byłem dawniej cichy i nieśmiały, to były lęki w kościele i nie tylko wszędzie. Teraz jestem komunikatywny. Jak sam przebywam bez rodziców to się czuje dobrze. Mój ojciec to straszny nerwus marudzi co 5 min.. może po nim to było genetycznie Ja nie rozumiem jak można tak narzekać na żonę itp tak jak napisałaś nie mam wpływu na to.
×