No coś w tym jest. Sam tak mam od ponad 10 lat. Brak już reakcji na bodźce zewnętrzne. Zero pozytywnych emocji umiejętności okazywania radości uczuć. Złości też już nie ma jedynie takie znowu jakieś przeszkody do pokonania. Trudno trzeba zanalizować problem i jakoś go rozwiązać. Automatyzmy już tak wytrenowane, że często nie pamiętam jak dotarłem do roboty jazda w tych samych odcinkach z tą samą prędkością, na tym samym biegu mijając te same samochody i ludzi stojących na przystanku. Dzień za dniem mija dokładnie tak samo. W sklepie 3 alejki prosto potem w lewo są owoce, 3 alejki w lewo wódka i koniaki idąc w prawo i prosto pieczywo i tak z automatu potem wsteczny do słupka 0,7 m od muru, bo mam czujnik odległości skręt w lewo do oporu jedynka i wyjazd z parkingu wszystko dopracowane w szczegółach mogę na śpiąco to robić metodycznie bez emocji i tak z wieloma rzeczami.