Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

depresyjny86

Użytkownik
  • Zawartość

    7032
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ciekawe czy ktoś mnie jeszcze pamięta z tego forum... Dzisiaj czuje się zakochany.Niestety.Nie ma gorszego uczucia na świecie od bycia zakochanym mając świadomość tego,że w moim przypadku to zawsze będzie wiązało się z cierpieniem...i do tego to cholerne zmęczenie,bo nie śpię od 2 dni.
  2. Inny muszę jutro gdzieś pojechać z kimś do szpitala załatwić pewne sprawy,a wszystko w ramach pracy więc jadę z kimś obcym samochodem...i boje się że dostanę w trakcie tej podróży ataku paniki...w dodatku jak przyjadę to będę musiał wypełniać jakieś papiery na których wypełnianiu się nie znam
  3. Jak ostatni śmieć czuje się dzisiaj.Nie chciany,nienawidzący siebie debil który nan ic dobrego nie zasługuje i nic dobrego mnie w życiu nie spotka przez to jaki jestem.Przez to że nie potrafie się zmienić.....................Jutro mam bardzo,bardzo bardzo trudny dzień....boje się strasznie...............
  4. Moim zdaniem,nie da się wyleczyć z nerwicy samą wiarą
  5. refren - Bóg Ciebie kiedyś z czegokolwiek wyleczył ? :) i nie,nie jestem trollem.Po prostu nie znoszę jak ktoś wypisuje takie bzdury.
  6. "twierdzi,że to mu pomaga" serio słyszałaś kiedyś o leczeniu nerwicy,chorób wiarą?Ja nie. To co wypisują jest szkodliwe.
  7. kamil20031998 - gdzie tu widzisz hejt ? Nie śmieję się z Was tylko z Waszej wiary w cuda i nie wiadomo co jeszcze.Jest różnica.Poza tym to co piszecie jest po prostu dla mnie nie do przyjęcia - natręctw nie leczy się chodzeniem do księży,czytaniem Pisma itp,wiarą w to,że Bóg uzdrowi i "chce naszego szczęścia".Powiem więcej: sam miałem nerwicę natręctw,męczyłem się bardzo,może nawet bardziej niż Wy ponieważ miałem o wiele groźniejsze myśli...I jednego jestem pewien : dopóki człowiek nie zacznie tego normalnie leczyć,poprzez samą terapię chociaż,lub leki - to jedno natręctwo prędzej czy później się uspokoi,ale za jakiś czas wraca,albo pojawia się kolejne,i tutaj żadne Boskie cuda nie pomogą. Poza tym piszesz,albo coś takiego mi mignęło przed oczyma,że jest lepiej: no jak jest lepiej,skoro ciągle o tym wszystkim myślisz?...Przyznaj czy próbowałeś to jakoś leczyć,planujesz leczenie ?
  8. No u mnie jest tak,że to nie jest moja pierwsza terapia,i zacząłem widzieć dużo błędów po swojej stronie...
  9. Poranna świadomość,że jest niedziela.
  10. depresyjny86

    Kawa

    Jeszcze jakiś czas temu nie lubiłem kawy...I praktycznie prawie w ogóle nie piłem...Dziś nie mogę bez niej żyć. Kawo kocham Cię <3
  11. Hej :) Czuję,że kompletnie nie idzie do przodu,nie robię przerw.
  12. Piszę tutaj dlatego,ponieważ mogą znaleźć się w tym wątku osoby szukające pomocy,które przeczytają cały ten shit o Bogu i jeszcze uwierzą w to,że wiara i głupoty powypisywane o demonach opuszczających ludzi po zawarciu małżeństwa im pomogą.A wmawianie ludziom głupot o wierze i o tym jak to Bóg pomaga wyleczyć nerwicę nie jest wsparciem.To wciskanie kitu.
  13. Kasiula93 sorry ale nie wiesz jakie mam problemy i jaką miałem/mam nerwicę A co do problemów z zajściem w ciąże ma Bóg ? :) Majstruje coś przy macicy czy jak ?.Z tego się śmieje,nie z Ciebie i nie z Twoich problemów ale ze ślepej wiary w cuda których nie ma. O jezu.Nawiedzenie level hard. Btw.Kasiula93 No,to skoro tak chce szczęścia dlaczego pozwala na to by umierały małe dzieci ?Dlaczego pozwala na ich cierpienie? :)
  14. Ja całe życie czekam na powołanie do kadry.....ale niestety nie jestem piłkarzem. Serio? Doszło do niepokalanego poczęcia ? A to ci łaskawca.... Religia tylko bardziej wzmacnia nerwicę i rujnuje psyche.
×