Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

kochajacy

Użytkownik
  • Zawartość

    603
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. kochajacy

    czego się boimy? Lęk przed.................

    Mi z kolei wydaje sie ze zeby rozwinac w sobie cos w rodzaju "polaryzatora" krytyki trzeba wylozyc przed soba samym wszystkie jej aspekty i tym samym bacznie sie jej przyjzec kazdy ma jakies swoje pasujace mu metody stawiania oporu tej "niszczacej sile" ja np. wybralem oberwacje :) bo z obserwacji plynie nauka obserwujac mojego ojca niegdys "strzelajacego do mnie oskarzeniami jak z karabinu maszynowego" zauwazylem ze jego uwagi wyraznie przybieraja na sile dokladnie proporcjonalnie do mojej reakcji na nie, tzn. - bardziej zywiolowa reakcja wiecej oskarzen, mniej zywiolowa -mniej oskarzen to logiczne no bo przeciez jaki bylby sens krytykowania kogokolwiek gdyby nie wywolywalo to u tej osoby oczekiwanego efektu w postaci: tlumaczenia sie, chaotycznych wyjasnien ,smutku,zalu,rozdraznienia,agresji,zlosci itp. uczuc "Agresor" ma na celu uzyskanie pozadanego efektu i dostosowanie naszego zachowania tak by mu sie ono w pelni podobalo ,by bylo po jego mysli i zgodne z jego zyczeniami (zlota rybko ja cie skrytykuje a ty spelnij moje 3 zyczenia ok ?? ) tylko czy ono musi mu sie podobac? wszyscy jestesmy mniejszymi badz wiekszymi egoistami to bardzo podobnie jak z pociaganiem za sznurki marionetki (pociagniesz zareaguje , nie pociagniesz nie zareaguje ,przetniesz laczace cie z nia sznurki - i jest poza zasiegiem twojej kontroli byc krytykowanym to tak jak byc marionetka :ktos nas oskarza a my (wraz z umykajacym poczuciem swojej wartosci) mimowolnie kapitulujemy ,godzimy sie bezwarunkowo na to czego oczekuje od nas druga osoba oddajac jej w ramach bonusu zupelnie gratissss swoje nerwy musli czytajac twojego posta przypomina mi sie dziecinstwo ehh pozdro dla wszystkich
  2. witam wszystkich serdecznie to wlasnie dzieki Didado1 temat ktory napisalem "wieki temu" zostal zrehabilitowany i powrocil do lask ,korzystajac z tej okazji chcialbym raz jeszcze zachecic wszystkich do tej formy pracy nad soba ,do przyjecia afirmacji na nowo, w sposob inny niz dotad , na pierwszy rzut oka z pozoru afirmacja moze sie wydawac bezsensownym powtarzaniem okreslonych sugestii ,jednak to zalezy tylko od nastawienia ,dlatego tez warto wyzbyc sie uprzedzenia odrzucajac tym samym zle wyobrazenia , chodzi w tym wszystkim m.in. o to zeby sie akceptowac a zaraz po tym poczuc sie akceptowanym ,a przeciez nawet psychoterapia prowadzona jest przez terapeute ktory posluguje sie slowami ,to wlasnie poprzez te wypowiedziane w dialogu slowa mozna uzyskac wglad w sposoby a wlasciwie nawyki reagowania na trudne sytuacje, interpretacje majacych miejsce rzeczywistych sytuacji warunkuja nasza reakcje na nie , cwiczmy zatem nowe,lepsze, nieszablonowe i korzystne dla nas sposoby zachowan :) afirmacje z pewnoscia beda tutaj pomocne w koncu jestesmy wolnymi,niezaleznymi ludzmi to co nam wolno w gruncie rzeczy ustalamy my sami pzdr
  3. kochajacy

    Ludzie nie do podrobienia

    DarkAngel wszystko gra gitara ale dlaczego ja jestem tak daleko od Virginii ammmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
  4. kochajacy

    Mój ideał (co cenimy u mężczyzny/kobiety?)

    sam tez nie sadzilem ze to przeczytam ale jeden z zaprzyjaznionych informatorow nie spi ,wciaz czuwa ale chyba nie zamierzasz tego edytowac czy tez likwidowac mile mnie zaskoczylas , szczerze mowiac nigdy bym nie pomyslal ...
  5. kochajacy

    Mój ideał (co cenimy u mężczyzny/kobiety?)

    moj wywiad zadzialal bez zarzutu , wzywalas mnie kochaniutka a wiec jestem uuuuuuuuuhh 7 niebo kobietki za mna szaleja coz ja widze nawet ty snaefidur ujrzalas we mnie cos dobrego rewelacja pozdrawiam wszystkie damy cieplutko
  6. kochajacy

    nerwica mija!

    wspólnymi siłami z wiarą i nadzieją nie bacząc na przeciwności dobrneliśmy do końca :) życzę ci Ewuniu spełnienia wszystkich twoich pragnień ,byś każdego dnia rankiem budziła się z myślą : jestem wolna ,mogę wszystko byś nigdy nie zwątpiła ,by nigdy nie ogarniało cię zniechęcenie gdy coś nie pójdzie po twojej myśli, byś miała swoją wlasną dziewiczą i niczym nie zmąconą sferę życia z ktorej bedzie plynelo zródlo marzeń, sily i inspiracji. i najwazniejsze nie lękaj sie NIGDY :!: jestem tuz obok pozdrawiam
  7. psycholozkoWtoku owszem masz racje ze istnieja rozne szkoly w psychologii jednak ze wzgledu na ogromna zawilosc zagadnien psychiki czlowieka warto spojrzec na te wszystkie punkty widzenia troszke szerzej,jesli chodzi o spor "geny czy srodowisko" to mysle ze jesli chodzi o zaburzenia nerwicowe to jest to blednie postawione pytanie ktore tylko zaciemnia caly obraz sprawy ,psychoanalityk nie moze tlumaczyc nerwicy jedna przyczyna np. zlymi relacjami z rodzicami bo nie istnieje jedna przyczyna nerwicy behawiorysta rowniez nie moze zawezyc swojego punktu widzenia i tlumaczyc wystapienie u kogos nerwicy tylko i wylacznie zlymi nabytymi nawykami itd. w nerwicach ogromne znaczenie przeciez maja tez implikacje kulturowe indywidualne warunki zyciowe i rodzine wzorce wpajane przez otaczajace srodowisko podczas okresu dorastania (czesto zgubne) i wiele wiele innych kwestii ktorych opisanie w jednym poscie jest niemozliwe, jak juz wspomnialas kazdy przypadek wymaga indywidualnego podejscia terapeuty oraz doglebnej analizy ,i w wielu przypadkach czynniki ktore wymienilas beda wspolistnialy ze soba ,zas w innych tak nie bedzie psychoanalityk musi przede wszystkim rozpoznac czy ma do czynienia z nerwica sytuacyjna (ktora moze wystapic jako reakcja na sytuacje konfliktowe u ludzi ktorzy nie przejawiaja cech neurotycznych jak i tez u tych osob ktorzy wykazuja takie tendencje) nerwice sytuacyjne sa stosunkowo proste w leczeniu w tych drugich przypadkach kiedy to zrodla problemow leza znacznie glebiej leczenie jest trudniejsze ,wymaga od terapeuty wysokich kompetencji ,zbudowania bliskiej ,zaufanej relacji z pacjentem ktory to powinien byc "zapalony" duzym zaangazowaniem i checia wspolpracy :) na koniec wkleje kilka ciekawych cytatow z ksiazki Karen Horney - Neurotyczna osobowosc naszych czasow pozdrawiam serdecznie i zycze przyjemnego czytania :)
  8. sorry Cannabis22 poprostu zasugerowalem sie nickiem , pomyslalem sobie ze skoro wybrales taki nick to jestes milosnikiem palenia a co do marihuany to ma ona rozne dzialanie , wszystko zalezy od ilosci i od tego w jakiej sytuacji znajduje sie ten kto ja pali pisze wlasnie ksiazke miedzy innymi na temat narkotykow i ich destrukcyjnego dlugofalowego wplywu na psychike czlowieka z kolei co do fobii spolecznej ktora jest niekiedy nazywana nerwica spoleczna to sadze ,ze czesto jest ona nastepstwem przezycia silnej traumy ,jakiegos wydarzenia ktore wykracza ponad wytrzymalosc psychiki danego czlowieka , jesli ta trauma i emocje z nia zwiazane nie zostaly odreagowane i "przerobione" to moga sie one przeistoczyc wlasnie w forme fobii mysle ze fobia spoleczna wiaze sie z niska samoocena i strachem przed krytyka i to wlasnie na tych aspektach powinna byc skupiona praca nad soba
  9. Cannabis22 po twoim nicku wnioskuje ze fobia spoleczna jest "zasluga" palenia marihuany ,palenie bardzo duzych ilosci u ludzi znajdujacych sie w konfliktowych i trudnych sytuacjach po pewnym czasie powoduje takie wlasnie reakcje ,sa to silne napady lęku mysle ze powinienes przede wszystkim natychmiast przestac palic jesli tego nie zrobisz to twoja fobia bedzie sie poglebiac, mysle ze ta fobia moze byc wypadkowa nerwicy sytuacyjnej majacej swe zrodlo w tym ,ze prawdopodobnie (oczywiscie moge sie mylic) twoja rodzina jest nastawiona bardzo krytycznie do narkotykow ,z drugiej zas strony srodowisko "ziomkow" z ktorymi palisz jest pelne aprobaty jesli chodzi o ziolo, silnie dazac do akceptacji tej grupy (a warunkiem tej akceptacji jest wlasnie palenie) tym samym mimowolnie odsuwasz sie od rodziny ,to tak jakbys odcinal swoje korzenie ,tracac z nia kontakt "usychasz" a tego napewno nie chcesz. tych kluczowych kwestii nie da sie pogodzic ,bo sa sprzeczne ze soba ,zaczynajac postrzegac swoich bliskich jako twoich wrogow tylko dlatego ze sa przeciwni narkotykom ,nieswiadomie wypierasz ta wrogosc bo w twoim systemie wartosci wpojony jest swoisty zakaz okazywania wrogosci rodzinie ,a to wlasnie wyparcie wrogosci jest osią lęku to wszystko jest o wiele bardziej zlozone ,opisalem tylko pobieznie jak wg. mnie wyglada ten mechanizm. przerabialem to dawno temu i wiem na czym polega zgubne zludzenie narkotykow byc moze w twoim wypadku jest inaczej ,mozliwe ze nie trafilem w sedno sprawy w kazdym badz razie zycze ci zdrowka pzdr
  10. witaj K22 to zaden wstyd ,wielu ludzi boryka sie w zyciu z takimi problemami , mysle ze powinnas stanac "twarza w twarz" z tym co cie przeraza ,lodowka czy tez ciemnosc sama w sobie nie jest ani troche przerazajaca ,przerazajace moga byc tylko twoje wyobrazenia o nich chodzi o to bys swiadomie i na trzezwo przezyla jeszcze raz w pelni te emocje ktore towarzysza ci noca, kiedy poczujesz strach gdy wlaczy sie lodowka , wstan i idz do niej pomysl o tym ze w kazdym momencie mozesz odlaczyc kabel ( nie wspomne o konsekwencjach rozmrozenia sie owej lodowki ) ale chodzi o sam fakt i przekonanie ze to ty panujesz nad rzeczami martwymi, boisz sie ciemnosci a przeciez ciemnosc to tylko zgaszone swiatlo sprobuj raz jeszcze zupelnie na swiezo i od nowa przeanalizowac twoja sytuacje noca ,a okaze sie ze dojdziesz do wniosku iz twoj dom to najbezpieczniejsze miejsce jakie masz ,to twoja twierdza nad ktora tylko ty masz pelna wladze , wszystko co sie w niej znajduje podlega tobie i jest twoja wlasnoscia ,od ciebie zalezy czy lodowka,fotel,kanapa,telewizor czy tez dvd wyladuje na smietnik czy nadal zostanie na miejscu. twoje rzeczy martwe nie ozywaja,ich jedyne zadanie to "dozgonna" sluzba tobie ,stad wniosek : jestes bezpieczna trzymaj sie cieplo noca spij spokojnie pozdrawiam
  11. Mordaaa nie boj sie bac spojrz na strach jak na cos co cie nie dotyczy , kiedy czujesz ta postac spokojnie rozejrzyj sie wokol i postaraj sie ocenic na zimno twoja sytuacje , powiedz sobie wtedy ze to zludzenie ,ze tak naprawde nigdy nic ci nie grozi ,ze jestes w pelni bezpieczny przekonanie co do 100% ego bezpieczenstwa zawsze i wszedzie nalezy bardzo gleboko sobie wpoic napisze cos jeszcze jak wroce z pracy a teraz uciekam , zycze milego dnia pzdr
  12. speedcore terror tak ci sie tylko wydaje ,wmawiasz sobie ze mozesz robic zamet zupelnie bez konsekwencji, ale wszyscy obecni na forum wiedza ze jesli przegniesz pale to dostaniesz bana i to bedzie koniec twojej przygody z forum ,zreszta juz jestes pod szklem powiekszajacym prosta sprawa przecholujesz = wylatujesz pzdr przecholował, wyleciał [dop. shadow_no]
  13. w skrocie bez glebszej analizy mozna zauwazyc u ciebie bardzo silna potrzebe skupiania uwagi innych na sobie i wywolywania w nich przykrych uczuc i wizji , potrzeba ta jest tak silna ,ze bez przerwy wymyslasz coraz to nowsze i coraz to straszniejsze ,bardziej kontrowersyjne scenariusze jakis zdarzen majacych silne zabarwienie destrukcyjne i autodestrukcyjne mysle ze jestes dosc inteligentnym facetem ale twoja wyobraznia jest silnie wygieta powiedz dlaczego chcesz siebie zniszcyc dlaczego czujesz wzgledem siebie i innych taka nienawisc i pogarde jakimi argumentami logicznego rozumu uzasadnisz przekonanie jakoby samobojstwo bylo czynem wznioslym i pieknym
  14. kochajacy

    Witam serdeczniasto;)

    witaj :) dokladnie nigdy nie jestes sama ,masz tu mnostwo zyczliwych ludkow od ktorych zawsze dostaniesz dobre slowo trzymaj sie cieplo pzdr
  15. marzy ci sie smierc w swietle jupiterow , jednak caly szkopul tkwi w tym ze nie bedzie ci dane zobaczyc zadnych fleszy ani kamer bo bedziesz juz wtedy zimny jak marmur wiesz co mysle mysle ze pragnienie smierci jest przejawem calkowitej porazki ta porazka prawdopodobnie polega na tym ze pewne sytuacje zyciowe w ktore sie uwiklales nabrzmialy w twojej wyobrazni do tego stopnia ,ze boisz sie stawic im czola jednak te sytuacje same w sobie nie sa takie straszne ,straszne jest tylko to co dorobila wyobraznia boisz sie tak dalece ze jedynym rozwiazaniem jakie dostrzegasz jest smierc. a przeciez zycie jest pieknem jest najcenniejszym darem nikt nie moze temu zaprzeczyc. ktos madry kiedys powiedzial cos takiego : "Zycie jest piekne , trzeba tylko nauczyc sie patrzec na nie przez wlasciwe okulary" pzdr
×