Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Robinmario

Użytkownik
  • Zawartość

    59
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. @Monika1997 z czasem jest tak , że organizm przyzwyczaja się do leków i potrzebuje ich więcej , żeby osiągnąć ten sam efekt . Korzystałaś albo korzystasz z psychoterapii ? Na pewno warto popracować nad przyczyną depresji bo bez tego skutki będą wracać .
  2. Ja biorę drugi miesiąc , w pierwszym miesiącu miałem dawkę 37,5 , lekko działała uspokajająco , ogólna wrażliwość spadła , uczucie smutku się zmniejszyło chociaż dalej się pojawiało , libido siadło , nocne poty miałem prawie codziennie . Teraz biorę 75 , ogólna wrażliwość jest jeszcze mniejsza , mam więcej chęci do działania , rano trudno mi się wstaje i to pozostało bez zmian , poty nocne dalej mnie męczą , ogólnie mam większą skłonność do pocenia się . Lek działa uspokajająco i dodaje chęci do działania , mniej się przejmuje , jak przejdzie mi to nocne pocenie to będę brał ją dalej , w innym przypadku przetestuje czegoś innego .
  3. Kupiłem dwa opakowania po 60 szt i też zamierzam brać dwa miesiące , pytałem ostatnio psychiatrę czy można go brać z wenlafaksyną to powiedział że można , nie zalecał brać cytocholiny i dziurawca
  4. @19ruda87 moim zdaniem cała obecna sytuacja też wymaga przepracowania , z braku szczerej rozmowy bierze się najwiecej nieporozumień , psychoterapeutka może nie wiedzieć jak przeżywasz obecną sytuację , może mieć zupełnie inne odczucia od Twoich , pozostawienie terapii bez wyjaśnienia może być swojego rodzaju ucieczką od problemu . Też nie musisz brać odpowiedzialności za jej poczucie urażenia , myślę , że jako psychoterapeutka umie sobie z takimi sytuacjami dobrze radzić bo przecież to ona jest specjalistką od trudnych emocji . Jeśli nie poruszasz ważnych kwestii to nie pomagasz sobie a przecież o to chodzi w psychoterapii , żeby sobie pomóc , od psychoterapeuty wymagasz , żeby pomógł Ci zrozumieć swoje zachowania , naprawić te które Ci nie służą i za to płacisz pieniądze . Jeśli czujesz , że nie posuwasz się do przodu w swojej terapii to pewnie , warto poszukać kogoś innego ale bez wyjaśnień to będzie potwierdzeniem , że akurat w tej kwestii to terapia nie przyniosła pożądanego rezultatu . Też myślę , że warto pamiętać , że relacja z psychoterapeutą jest relacją medyczno-finansową , w pierwszej kolejności powinna przynieść pożądany skutek za który płacisz pieniądze . Różnica jest taka , że Ty masz taką relacje jedną a psychoterapeutka ma ich dużo . Myślę , że jak porozmawiasz o wszystkim z terapeutką to przyniesie to Tobie dodatkową korzyść o którą właśnie chodzi w terapii .
  5. Długo brałaś ? Ja biorę od tygodnia razem z wenlafaksyną i jak na razie to nie czuje większej poprawy
  6. Każdy stara się podejmować najlepsze dla siebie decyzje w chwili w której się znajduje , zbierze wszystkie dostępne informacje , wyciągnie wnioski i podejmie decyzje . To , że z czasem ma więcej wiedzy i ta podjęta decyzja w przyszłości okaże się nie do końca trafiona to nie jest jego wina , też chciałem dobrze a wyszło różnie . Z czasem mamy więcej danych i podejmujemy nowe decyzje , czy będą nam służyć to się okaże . Trudne jest to , że z czasem mamy zdolność o obwinianie się za coś na co nie mieliśmy wpływu w danej chwili , często wracam do przeszłości chociaż wiem , że to nic nie zmieni i sobie szkodzę jak mam do siebie pretensje . Ktoś powiedział , że depresja zaczyna się wtedy jak oczekiwania przerastają możliwości . Może mamy wpływ na to co się teraz dzieje o oby tak było . Masz 30 lat , dużo życia jeszcze przed Tobą , zaczęłaś psychoterapię , ja zacząłem dużo później i też chciałbym ją zacząć wcześniej ale z różnych powodów tego nie zrobiłem . Obwinianie siebie zabiera energię która jest nam tak potrzebna żeby zrobić krok do przodu , nie odbierajmy jej sobie . Tu mogę zacytować Pryscille „naucz się doceniać to co masz , zanim czas sprawi , że docenisz to co miałeś” . Jedyny czas który mamy to jest ten czas teraz .
  7. Przez ostatnie dni odkładałem odkurzanie podłogi w kuchni jakby to był ogromny wysiłek i zajęło mnóstwo czasu , zajęło mi to 5 minut
  8. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin , świetnego zdrówka i żeby dobry nastrój Cię nie opuszczał
  9. Dzień dobry , ja dziś 10:30 wstałem , przedtem były drzemki bo budzik miałem ustawiony na 9:30 ale za blisko leżał
  10. Uczyłem czyś kuzynkę matematyki
  11. A co robić , może spróbować psychoterapi i zmienić przyzwyczajenia które może kiedyś się sprawdzały a teraz utrudniają życie .
  12. Tu się sprawdza , że myślenie o czynności którą ma się wykonać jest trudniejsze niż samo jej wykonanie . Ja mam podobnie , też ciągle coś odkładam na później a później brakuje mi czasu na wykonanie . Przyczyną może być perfekcjonizm , zakładasz , że trzeba zrobić to idealnie i jest to trudne i najlepiej jest tego teraz nie robić . Może być też depresja , proste czynności rosną do rangi mega wyzwań na które brakuje siły i energii . Może masz w głowie niespełnione oczekiwanie i wtedy cała reszta się nie liczy , umysł jest w ciągłym napięciu i nie chce się zająć innnymi czynnościami , trzeba go najpierw uspokoić . Dobrym sposobem radzenia sobie z tym jest dzielenie wyzwania na mniejsze , takie które łatwiej zrobić , tak jak wyżej napisała Luna . A wszytko to co się odkłada to wcześniej czy później wróci i może spowodować stany depresyjne , u mnie się wtedy pojawia dużo smutku , że wcześniej czegoś nie zrobiłem .
  13. Robinmario

    Dzisiaj czuje się...

    To potwierdza tezę , że myśli negatywne powinny być w mniejszości bo inaczej stają się nawykiem . Dlatego dbajmy , żeby radosnych i pozytywnych było jak najwiecej
  14. Robinmario

    Dzisiaj czuje się...

    Właśnie , doceniać te duże i te małe o których często się zapomina
×