-
Postów
3 080 -
Dołączył
Ostatnie wizyty
12 808 wyświetleń profilu
Osiągnięcia Szczebiotka
-
Oooo coś dla mnie tylko ja mam mega nietypowy gust jeśli chodzi o mężczyzn. Peter Steele (właściwie Petrus Thomas Ratajczyk)- kocham faceta mimo że już nie żyje Boguś Linda - nie no on po prostu złoto Grzegorz Markowski Kubuś Wojewódzki - no wiadomo Roman Kostrzewski Marek Piekarczyk
-
Ja też. Ale nie mogę chodzići to dosłownie. Bo mi nogi siadły
-
Oj no czasami warto marzyć. Ja tak marzę odkąd się grzyby zaczęły
-
Dasz radę. Wierzę w ciebie. I wiem o czym mówisz. Bo moja głowa mówi też jedno a ciało co innego. Ehh. A cierpliwości i mnie brak. Odpoczywaj. Na grzyby idź czy coś ja bym poszła ale nooo
-
Tutaj jest inny problem. Bardziej złożony. Po za tym ja biorę dwa SSRI. Na ostatniej wizycie we wrześniu jednak zdecydowała, że teraz zostawimy na 30 mg paro bo okres depresyjny się zaczyna, a do tego ja mam bardzo dużo przed sobą stresu. Zobaczymy jak będzie dalej
-
Czy tabletki antykoncepcyjne mogą nasilać/powodować depresję?
Szczebiotka odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Ja np ostatnio po slinda w ciągu 4 miesięcy przytyłam 8kg odstawiłam i nie biorę od sierpnia. Ale ja już jestem w takim wieku około menopauzy więc to też różnie bywa. Na początku kiepsko się czułam, bardziej ból głowy i senność. Ale przeszło mi po kilku dniach. Nie wiem od czego to zależy. Nie odczułam żeby nasiliło moje lęki czy stany depresyjne. -
Dziękuję wiesz też tak czasami o tym myślę że dostajemy właśnie rachunek. Trochę się martwię twoim serduszkiem. Oby było dobrze. I tak jak wyżej Shadow napisał, dobrze jest zrobić badania na D, żelazo itd. u mnie wyszły fatalnie i codziennie muszę brać je. Trzymam kciuki aby było dobrze.
-
O kurcze... Przykro mi trzymaj się i zdrowia życzę. Mi ostatnio kolano, okazało się że zostały mi dwie kule i jak nic się nie naprawi to endoproteza. Życie jest paskudne
-
Ja np nie mogę tego brać. Dostałam kiedyś na bóle i bardzo źle się czułam. Poty, drżenie, ból głowy, i kiepski wzrok do tego kołatanie serca. O nigdy więcej
-
Tak. Chyba masz rację. A jeszcze z paro schodzę i jest "ciekawie"
-
Mam tak od kilku miesięcy. Myślałam że będzie lepiej ale nie. Nie chce mi się już walczyć, bo mam wrażenie że nie warto. Jak dzieci są u taty (w sumie córka, bo tylko ona teraz ze mną mieszka) to ja śpię całymi dniami. Wstaje tylko do toalety, czasami coś zjeść. Nie myślę bo nie mam sił. Nie robię nic bo nie mam sił. Znowu zaczęłam unikać kontaktów. Najchętniej bym się nie budziła. Nie wiem co się dzieje, być może jest tego wszystkiego za dużo. Na początku próbowałam walczyć, ale tak jak napisałeś jak z jednej strony było dobrze to z drugiej się sypało. Do tego schodzę z paro. Za dwa dni kolejna wizyta i pewnie będziemy dalej schodzić bo obecnie jestem na 30 mg,i dawka podzielona. Weszłam też na inne leki od endo i czuję się mega fatalnie. Ryczeć mi się chce z bezradności i tego że jestem totalnie do niczego. Gdyby nie dzieci i koty (jakiś czas temu uratowałam maluszki i jeden został u mnie, więc mam teraz dwa), to nie wiem czy dzisiaj bym tutaj jeszcze była.
-
Tego się boje. Jutro zaczynam odstawiać. Bo teraz tylko było to rozbite w ciągu dnia. Katastrofa. Łóżko to mój przyjaciel. Chociaż dzisiaj już tak źle nie było. Ja też już odstawiam po raz kolejny. Boje się, bo jeśli znowu kiedyś coś się zacznie dziać to boje się wracać do niej już nie pamiętam jak kiedyś schodziłam. Kiedyś wystarczyło mi tylko 20 mg. No zobaczymy. Teraz to tylko czasami się trzęsę Ja aż tak mocno nie miałam. Być może dlatego że nie dwa różne SSRI. Ale po części się zgodzę. Emocje są jakby uśpione, ale nie do końca. Jedyne co u mnie było to brak chęci do czegokolwiek żeby zrobić. Taka trochę wegetacja po prostu robisz co trzeba i tyle. Dziękuję Łatwo nie jest Nie ma czego.u mnie bardzo ciężko coś dobrać bo biorę leki na padaczkę i nadciśnienie, plus neurolog dał mi gaba na bóle kręgosłupa (ciula daje, może trochę). I jak było? Ja drugi raz tego błędu nie zrobię raz tak odwalilam to przez tydzień na podłodze umierałam. Nigdy więcej I ta pani doktor powiedziała coś co mówiłam od lat, są osoby które tyją typowo po lekach. A ja przytyłam dużo mimo że prawie nie jadłam. Zobaczymy
-
Ładny staż ja pewnie też zostanę, ale jest mnie mniej na forum bo mam za dużo na głowie. Rozwód, sądy, itd Ile? To ja na 40 i ledwo dawałam radę funkcjonować żeby nie zasnąć na stojąco. Dlatego też zmieniłam lekarza. Ja mam stany depresyjne. I lata temu leczono mnie typowo na depresję, później miałam tylko takie stany depresyjne co jakiś czas. No i moja nerwica kurcze, dzisiaj tylko rozłożenie w ciągu dnia dawki, bez zmniejszania.a czuję się jakbym była lekko pijana i świat mi wiruje ciekawe co czeka mnie za dwa dni gdy będę już brać tylko 30mg
-
Czy zaburzenie/ choroba psychiczna zmieniła Was również na lepsze?
Szczebiotka odpowiedział(a) na Melodiaa temat w Psychologia
Nie wiem czy zmieniła czy nie ale przez to zaczęłam inaczej patrzeć na świat, na ludzi. Stałam się bardziej wyrozumiała i empatyczna. Nie oceniam z góry ludzi a wcześniej wstyd się przyznać ale tak było. Nie znałam aż tak dobrze chorób psychicznych, nie wiedziałam jak bardzo ludzie cierpią z powodu własnej głowy. Dopiero tutaj, jak na poczekalniach do lekarzy otworzyły mi się oczy. I może dobrze. -
Dzisiaj byłam u nowej pani doktor. I chyba w końcu znalazłam idealna lekarz co prawda siedziałam u niej godzinę, ale przeurocza. Wszystko tłumaczyła jak dziecku, ale co ważniejsze próbowała mi wyjaśnić że powinnam zadbać o siebie i odciąć się od problemu całkowicie(męża. Rok już się rozwodzimy). Powiedziała mi tyle rzeczy o jego typie i tłumaczyła że nie mogę go tłumaczyć, bronić itd bo to ja jestem wieloletnią ofiarą przemocy domowej i to ja uciekłam z domu. Do tego powiedziała że powinnam iść jeszcze na terapię DDA. Bo o dziwo zapytała też o dzieciństwo żaden lekarz mnie o to nie pytał. Gdy powiedziałam że kiedyś leczono mnie też na depresję ale przedostatni lekarz stwierdził że depresji nie mam bo się uśmiecham to go wyśmiała. Ja jej mówiłam że zakładam maskę wśród ludzi a prawda jest inna w domu gdzie nie mam sił na nic. Moja waga. Często słyszę/czytam że przez leki się nie tyje, ona powiedziała że zna przypadki osób które właśnie po lekach zaczęły tyć. Koniec końców wyszło na to że po czterech latach odstawiamy paro boje się strasznie bo wiem co może się dziać. Lecimy bardzo powoli ze schodzeniem ale przede wszystkim zmieniamy też pory brania bo ja rano po 40 mg byłam nie do życia. Zostawiamy depralin, jeśli coś będziemy go zwiększać. Ale z paro pani doktor chce zejść i albo bez leków albo wprowadzi inne jeśli depralin nie będzie sobie radził sam. Trzymajcie kciuki żeby nie umarła bo ja jeszcze oprócz tego biorę gababentin od neurologa na kręgosłup a to też lek na lęki P.s. jestem cztery lata już na forum kiedy to zleciało? Szok. Poczekaj. U mnie jak wracałam do paro to musiałam czekać dłużej niż poprzednio. Męczyłam się z pół roku zanim coś zaskoczyło na plus. Na jakiej dawce jesteś? Nie jestem lekarzem więc nie będę nic sugerować, ale warto z lekarzem porozmawiać jeśli nie za bardzo widzisz poprawę. Mi np wtedy lekarz dodał jeszcze jeden lek.