-
Postów
683 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
15 402 wyświetleń profilu
Osiągnięcia Fuji
-
Dalia nie jest osobą przez którą przestałem się wypowiadać. Zbaczamy z tematu. Ten post ma swój temat
-
Prawda jest taka, że nikt nigdy forum nie zaśmieca tylko je tworzy. Każda literka po literce każdego z ludzi tu przychodzących to robi. Masz swój post i sobie go rozwijasz, bardzo pięknie. Ktoś tam ma coś innego i tak się tworzy społeczność. Ktoś zerknie do ciebie a ty do kogoś. No i tak się tworzy całość. Dalia zagłada wszędzie, jest ciekawa świata, lubi wiedzieć, lubi się wypowiedzieć. Tyle serca wkłada w to miejsce.... Można tego nie dostrzegać i to rozumiem
-
Nie tkwi w fałszu. Oj nie. Ile razy ma pisać, że lato jej nie służy? Każdy coś tam ma. O to chodzi żeby się razem trzymać. Nie można kogoś nie lubić w lecie a w zimie wręcz przeciwnie. Wszystko jest dobrze. Jedynie trzeba żeby każdy zadał sobie pytanie czy jest ideałem. Nikt nie jest
-
Co wy wszyscy.... zarżnąć się chcecie? Od głupiej pyskówki w realu to byście pewnie za noże chwycili. Kilka słów i już kosy na sztorc postawione ! SPOKÓJ! Można się nie tolerować ale jeśli coś się dzieje niedobrego i dotyczy to członka społeczności to wszyscy jak jeden powinni się chyba zastanowić co jest ważniejsze. Klepiecie w klawiaturki i nikt wam krzywdy nie zrobił. Każdy z was w jakimś stopniu potrzebuje wsparcia. Nic wam nie jest ? Nic nie dolega? Jeśli nie to po co akurat tutaj jesteście? Zobaczcie jaką klasę pokazała Verina. Tez z Dalią się nie raz kłóciła, nie tylko z nią ale napisała konkretnie. W stadzie wybuchają konflikty ale nikt się nie zarzyna. Jeden ze stada potrzebuje pomocy to go wszyscy powinni wesprzeć a nie dobijać. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Macie zaburzenia i jesteście tego swiadomi. Piszecie o lekarstwach które bierzecie, wiecie jakie są ich skutki. I co? Na stos! Do dołu i zasypać! Co tam jeden w tą czy w tą..... jestem chory, chora i mam każdego w d..... Ale macie wytłumaczenie swoich działań.... no przecież ja przeżyłem traumę, rodzice mnie źle traktowali, biorę leki.... bla bla bla Nie traktujcie kogoś tak jakbyście sami nie chcieli być traktowani. I wiecie co..... Dalia jest wybuchowa ale wierzcie bądź nie... Gdybyśmy mieszkami wszyscy w jakimś ośrodku bądź wiosce i widywali się codziennie to gdyby kogoś z was dopadła ciężka sytuacja to Dalia by oddała ostatnią kromkę chleba. W d się poprzewracało z dobrobytu!
-
Miałem już nic tutaj nie pisać ale jednak trzeba. Może być długo więc Dalia nie przeczyta i tak. Jednak cześć dla niej będzie właśnie teraz. Masz tu wrócić i natychmiast mnie zablokować! Pamiętaj, że Twoja głowa ci płata figle. Nikt się nie gniewa i za nic nie musisz przepraszać. To tyle z mojej strony do Ciebie. A teraz już do meritum. To forum jest miejscem dla ludzi z problemami. Przychodzą tutaj po to żeby się tym podzielić. Targają nimi emocje i różne postrzeganie świata bo każdy przeszedł w życiu coś innego. Na daną sytuację każdy z nas patrzy zupełnie inaczej. Tyle ludzi się przewinęło. Część przyszła, poczytała i poszła. Jedni są codziennie a drudzy od wielkiego dzwonu. Ale kto wśród tych nieomal wszystkich wątków jest zawsze ? Dalia! Tak jak napisał Doktor indor, Dalia wkłada całe serce w to forum. Doradza jak może na podstawie swoich doświadczeń. Tak, robi dramy, jest czasami wredna i uszczypliwa, złośliwa i nie da sobie w kaszę napluć. Ma swoje zdanie i nie musi ono być słuszne. Ma i uj! I jej wolno! Jak każdemu z was. Bo przeszliście w swoim życiu coś co spowodowało, że tu jesteście. Nie umniejszam nikomu, broń Boże ale ona przeszła co przeszła i nie jeden by się poddał dawno temu. Są ludzie co z blachostki chcieli się zabijać a ona w cierpieniu potrafi się uśmiechać i was tu bawić czasami. Wierchuszce to na rękę, że ludzie z problemami znikają bo mniej roboty mają. Ale o to tu chodzi ? Forum dla ludzi potrzebujących ale grzecznych jak małe dzieci? Jedzenie, kupa, spanie? Ale najprościej zrobić czystki jak Beria. Jak się nie da siłą to psychologicznie. Sprawa przycichnie i jest cacuszko. Po drugiej stronie siedzi człowiek co potrzebuje pomocy. Każdy z was! Wyobrażacie sobie to miejsce bez Dalii? Już kilku osób też nie ma. Po co tu jesteśmy wszyscy? Nie znamy się, nie musimy lubić nawet. Tutaj jest inaczej jak w życiu. Po to przychodzimy żeby pogadać o problemach i nawet zgadzać się nie musimy. Mało tego! Możemy się kłócić bo to cześć życia. Każdy jest inny..... ale ta inność tworzy całość! Dziś, teraz jedna osoba potrzebuje was wszystkich. Nie trzeba wiele. Wystarczy tylko pokazać jak wam zależy na człowieku który jest zaangażowany w życie forumowe pomimo dużych problemów. Ludzie.... to jest internet. Czy nikt tego nie widzi, że tu się jedynie wymienia poglądy? W normalnym życiu nikt z was tutaj by sobie do gardeł nie skoczył na pewno. Wiem, że Dalia w realu to by każdemu z was ostatnią koszule i kromkę chleba oddala. Oczywiście może powiedzieć, że pieprzę głupoty i bla bla bla ale sobie bezpiecznie piszę bo ona tyle co tu wyleje i tak nie przeczyta bo nawet nie musi albo i nawet nie da rady. To jest moje zdanie i mam prawo je mieć. Nie kieruję się już żadnymi emocjami. Pokażmy Dalii, że z nią jesteśmy. Nawet Ci co za nią nie przepadają to pomyślcie trochę.... Czy ona wam co zrobiła? No nic! Napisała kilka słów i to, że się to komuś nie podoba to powód do nienawiści? To tylko są nasze słowa. Wszyscy cali. Kiedy drugiemu z nas dzieje się krzywda to powinniśmy stanąć murem. Są pewne granice. Nie zachowujcie się bezdusznie bo tu chodzi o człowieka. Życie to chwila. Chcecie wspominać kłótnie? Zakopcie topór wojenny jeśli trzeba bo to przyniesie korzyści. Dalia w realu by wam ostatnią kromkę chleba oddała. Pokażcie jej, że jesteście z nią. Dla niej to są bardzo ważne sprawy. Jak ktoś to rozumie to dobrze wie o czym mówię. Ten kto widzi więcej i głębiej to pojmie. Dalia nie odeszła bez powodu bo to nie jest w jej stylu. Jak pojmiecie jej tok myślenia to zrozumiecie. I wiecie co? To ona jest prawdziwą legendą tego forum. Ale lepiej niech tego tytułu od wierchuszki nie dostaje bo władza nadaje medale tytuły oraz dyplomy za bohaterstwo nawet bandytom. Jeśli ludzie wspólnie wybierają to już jest dowód na to, że tytuł jest słuszny. Jeśli nadaje go władza to można to często o kant d rozbić. Juz było..... nadali tytuł a za chwilę klik.... ban albo kop w tyłek. Proszę was o wsparcie dla niej. Niech wie, że jesteście z nią. Tyle mojego. Wszyscy jesteście ważni, obecni i nieobecni.
-
Nie wydurniaj się. Wszystko jest ok. Ja Ci nie mam nic za złe. Nic kompletnie. Jest ok. Jesteś w porządku.
-
Goście grają i niezły hajs na tym kręcą.
-
Robisz co chcesz. To ty sam masz zrozumieć. W sumie nie powinienem ci dawać rad bo się nie znam. Wiek co mi pomogło. Miejsce do którego trafiłem wiele zmieniło. Jeśli masz wsparcie w grupie ludzi to dasz radę.
-
To są wszystko rzeczy. Wiesz, że za kilkadziesiąt lat, gdybyś miał te rzeczy to i tak by ktoś je wyrzucił? Ubrania markowe wywalił do śmietnika i nawet komputer wyrzucił bo już za stary. Naucz się nie przywiązywać do rzeczy. Trzeba nie żyć przeszłością. Mi chwilami wraca ale już prawie wcale. Przeszłość nie istnieje. Zostaw ją. Jest tu i teraz. Ucz się tego a będzie Ci lżej. Powoli i bez pośpiechu.
-
Rozumiem Cię. Wiesz... powiem Ci tak. Pracę mam Nie zakocham się Nie założę rodziny No i co? Myślałem, że to tragedia przez całe życie. Nie jest tragedią. Mam co chcę, robię co chcę. Nie martwię się o dzieci ani już o nikogo. Głupi byłem, że chciałem umrzeć. Nie..... na umieranie jeszcze zdążę. Wiem, że zrobiłem co mogłem. Bolało ale czas jednak pomógł zrozumieć. Ty nie myśl o rodzinie. Myśl o sobie. Jak Tobie samemu będzie dobrze to reszta sama przyjdzie. Nie oddawaj życia za kogoś lub po coś. Nie warto. Do mnie to dotarło i ciężko mi było to zrozumieć. Spróbuj tylko zadbać o siebie. W dzieci nie polecam się pchać. Nie ten czas. Trzeba być gotowym i mieć poukładane życie. Na przypale to wkracza tryb " jakoś to będzie" a wtedy to porażka murowana. Zajmij się tylko rozglądaniem za pracą. Tak się pokręć w okolicy i rozeznaj. Tyle roboty przy kompie teraz jest. Może Ci odstąpić z pół mojego etatu? Ja już nie wyrabiam logistycznie. Nawet niedziele mam pracujące.
-
Wiesz co jest powodem nieszczęścia? Żyjemy w przeszłości, martwimy się o przyszłość a powinniśmy żyć tu i teraz. Przeszłości nie ma, przyszłości też. Martwimy się więc o coś co nie istnieje.
-
Trzeba sobie wiele przewartościować. Stanąć z boku i zobaczyć co nas niszczy a co wspiera. Sam waliłem w mur całe życie. Zapomniałem, że poświęcam cześć siebie dla kogoś od dziecka. Trzeba pamiętać też o sobie. Musisz pomyśleć o tym aby spróbować np pracy. Skoro jesteś w UK to tam na bank znajdziesz coś prostego. To nie musi być nic rewelacyjnego. Czasami prosta praca daje spokój. Zacznij od małych kroków. Dasz radę.
-
No to grubo. Staraj się panować na sobą. Nie jakoś tam spektakularnie ale stopniowo. Wiem co czujesz jeśli chodzi o uzależnienia. Odchodzisz od kompa i nerwy same się pojawiają pewnie. Czekasz tylko na iskrę zapalną. Ja mam coś takiego ale z pracą. Nie potrafię odpocząć. Ciągle jestem w pracy a każde chwilę bez zajęcia są dla mnie okropne. Etat, weekendy na wyjazdach i nauce, wziąłem jeszcze robotę w szkole i mam grupę młodzieży a jeszcze swoje muszę ogarnąć na działalności. Wychodzę o 5 a wracam o 20 i później. Najgorsze są wolne dni. Ale jak sobie pracuję to jestem spokojny. Na szczęście wszystkie moje zajęcia są uspokajające.
-
Wyładowanie się jest jak najbardziej ok. Każdy sposób dobry. Szkoda tylko pc. Kiedy czujesz, że coś przychodzi to wyjdz z domu. Wykrzycz albo wybiegaj. Zrób coś co rozładuje emocje.
-
Dasz radę.