Skocz do zawartości
Nerwica.com

Fuji

Użytkownik
  • Postów

    728
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

15 781 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Fuji

  1. Ciekawy temat i bardzo ważny. Ci wbrew pozorom nienormalni są bardziej normalni od tych niby normalnym. Normalnością jest zlepkiem zachowań większości. Coś co odbiega od normy już jest uznawane za nienormalne. Ale właśnie to tak nie jest.
  2. A co to jest normalność? To człowiek ją tworzy, społeczeństwo narzuca normy. W środowisku alkoholowym normalnością jest, że wszyscy piją. Jeden który nie pije staje się nienormalny więc zostaje napiętnowany. I tak w każdej dziedzinie życia. Normalnością jest być nienormalnym. Każdy ma jakieś doświadczenia i coś przeszedł. Wszyscy są zasadniczo normalni. Wychodzi na to, człowiek uważa się za nienormalnego bo robi inaczej jak większość a to nieprawda. Piękno jest w tym, że każdy jest inny. Gdybyśmy byli wszyscy tacy sami i "normalni" to byśmy się stali robotami wypuszczanymi z jednej linii produkcyjnej. Co za różnica wtedy z kim jesteś, z kim rozmawiasz, co robisz.... W odmienności i różnorodności jest ukryte piękno tego świata.
  3. Nic nie będzie bo nie ma komu. Burdel jest bo trzeba jakoś przykryć lata złodziejstwa tylko nie ma kim tego zrealizować. Armia na papierze była od zawsze. My to możemy jedynie na pokazach i defiladach siłę pokazywać. Nikt się raczej nie garnie do takich spraw.
  4. No i trzeba robić tak samo. Budować to się powinno od zawsze.
  5. Porządne szkolenia powinny być od zawsze. Taka Szwajcaria albo Finlandia np. Chociaż o świadomość żeby haosu nie wywołać. No ale potrzebna infrastruktura a to się tworzy latami. Miałem ostatnio mocne naciski i zaproszenie z otwartymi rękami do armii ale zrezygnowałem na wstępie po rozmowie z tymi co tam są. Kiedy mi przedstawili system szkolenia to nie wierzę do dzisiaj w te słowa. Uwsteczniać się bym musiał do poziomu wczesnoprzedszkolnego. Ci co tam są to w większości chyba z pasji i chęci niesienia pomocy ale system im skutecznie blokuje rozwój. Chcą się nauczyć a tam natrafiają na ścianę. Absurd goni absurd. To tak jakby uczyć dziecko jeździć na rowerze używając do tego filmów instruktażowych bez posiadania roweru. No ale na szkoleniu byli, byli. Pieniądze się zgadzają i liczba w armii na papierze też.
  6. Ja to maluczki jestem. Nimimalizm raczej jest dobrym rozwiązaniem. Szybciej coś naprawie niż nowe kupię. Globalnie to już inna bajka. Fakt, że rząd im dopłaca do każdego wysłanego towaru. O niewolnictwie to coś mogę powiedzieć bo w Polsce kołchozy nadal istnieją. Na szczęście już trochę się boją bo prawo w materii wyzysku troszkę działa. Raczkujemy jeszcze w normalności. Góra nas pięknie rozgrywa bo to my na dole mamy się kłócić a tam na górze siedzą i się śmieją. Ja tam w pewnej dziedzinie o której raczej nie chce pisać to niestety została podjęta decyzja o zakupie czegoś z chin bo już nie mówimy o czymś dwa razy droższym a cztery i mało tego.... lepszym siedem razy. Aż serce boli, że przy tej technologii jaka jest wszechobecna polski producent nie potrafi zrobić dobrego produktu w normalnej cenie. No ale cóż.... jak się ma w d klienta indywidualnego tylko się bazuje na MONie tylko zaopatrując go w badziewie no to się nie dziwię. Rozmawiam ostatnio z jednym z zawodowych i im tłumaczę z jakiego gówna korzystają. No ale jak się dowiedziałem jakie oni standardy trzymają i normy to się za głowę złapałem. Sto lat za murzynami. Albo ktoś to skutecznie blokuje albo jesteśmy głupi w co nie wierzę.
  7. Lepiej kupić ze źródła niż za to samo u kogoś dwa razy drożej. Nie uciekniemy od tego. Wszystko jest tam produkowane.
  8. Jak mają hektary i parę baniek kredytów na rozwój to jeszcze. A co z małymi rolnikami? Po ile w skupie muszą być np ziemniaki skoro kupujemy w sklepie po 1 lub 3 zł często. Mleko to samo. Mam znajomych to wolą sprzedawać prywatnie niż się bawić w jakieś skupy do mleczarni
  9. Ale bez przesady z tym podatkami bo już się to robi gorzej jak za okupacji. Rolnik kontrolowany maksymalnie i niszczony jakby był zbędny a to właśnie rolnictwo jest najważniejsze bo zabezpiecza kraj w żywność. Masz własność ale się okazuje, że jej nie masz w momencie kiedy chcesz na tej własności coś postawić lub wyciąć. Wszystko wymaga zgody a za tą zgodą idą pieniążki. No to co to za wolność się pytam?
  10. Zawsze to powtarzałem i będę powtarzałem. Stać mnie na dziecko to je mogę mieć. Nie stać to nie mam. Nie chcę od państwa żadnych dodatków i kuszących propozycji programowych na ich tworzenie. Pseudo programy na których tylko państwo zarabia bo się interes kręci bo jak się urodzi to już ruch w interesie większy. Nie chce żeby państwo dawało. Wolę żeby nie zabierało. Chcę godnie zarobić, stabilnie żyć i mieć dostęp do przywlugujacych każdemu obywatelowi świadczeń. NFZ nie funkcjonuje to o jakim my godnym płodzeniu i wychowywaniu dzieci możemy mówić. Człowiek dla dziecka zrobi wszystko i rządzący o tym wiedzą. Upodlą obywatela który się posunie do wszystkiego żeby dziecku były dobrze. Rodzice wezmą drugi etat żeby było "lepiej". Finansowo lepiej pozornie. No bo skoro mogą tyle pracować no to dawaj dalszym kręceniem śruby. Lata 90 i 2000 pokazały pięknie jakie są skutki. Rodzice za granicą zasuwali a dziecko się chowało samo. Jakiś grosz był ale co z tego jak rodzic mało dostępny. No i mamy, depresje, traumy i inne zaburzenia bo sobie nie radzą w późniejszym wieku. Jednak nie wszystko stracone bo pokolenia lat 90 i 2000 są pomimo tego wystarczająco kreatywne. Mało tego.... dzięki nim na rynku pracy mniej patologii bo nie godzą się na głodowe stawki jak dawniej bywało. Mówi się, że o pracownika ciężko. Chyba bardziej trudno o dobrego pracodawcę. Pracowników nie brakuje. Współpracuję często z takimi właśnie ludźmi i jakimś trafem z nimi się idzie najlepiej godadać. Czysta przyjemność jest współpracować z takimi osobami. Jak coś nie wiedzą to służę pomocą i wspólnie można góry przenosić. A co do paliwa to nas pięknie rozgrywają. To właśnie jest obraz współczesnej wojny. Trump musi się oglądać pod Putina bo te go lata temu grubo sponsorował więc dług wdzięczności ma. Za kurtyną się układają ich niecne plany
  11. Globalne? W USA paliwo po 4 zeta za liter na nasze. Doją wszystkich grubo. Nawet ciekawą rzecz zauważyłem. W czasie srovidu jakaś tam cena ropy za baryłkę była. I ciekawostka dla wszystkich. Po ile wtedy była baryłka ropy? Ja pamiętam bardzo dobrze ale jakoś nawet sztuczna inteligencja która bierze dane z internetu podaje zupełne inną cenę. Ciekawe, bardzo ciekawe.
  12. A co niby takiego złego teraz ? Technologia się rozwija, wszystko można zrobić. Człowiek ma tyle pomysłów w głowie i sam może tak wiele. Co ja bym dał żeby teraz wrócić np do szkoły.... całkiem inne klimaty. W sumie wróciłem ale jestem po drugiej stronie barykady. Ale lubią mnie bo zajęcia luźne są pomimo wymagań. Wszyscy tak się słuchają elegancko i mam dobre wyniki. Cieszy mnie to, że chociaż tak mogę swoją osobą rozwijać ludzi w tym świecie. Wtedy to mogłem.... patykiem w błocie sobie poruszać...
  13. No właśnie. Tamte czasy to był totalny syf i tyle w temacie. Lata 90 tak samo. Dopiero po 2000 normalności minimum, a i to nie wszędzie. Nie ma co gdybać, będzie czy nie będzie. Byle się nie poddawać i żyć. Nie ma się co martwić na zapas. Potencjał obronny kiepski ale zaangażowanie ludzkie jest mocne.
  14. U mnie nie bo węgla ni ma .... Nie wszyscy łapią scenę z filmu Miś. Bareja wyprzedził swoim humorem swoje czasy. Raz będąc w Holandii rozmawiałem z miejscowym i opowiadał jak to oglądał taki Polski film. To był właśnie Miś. Stwierdził, że kompletnie tego filmu nie zrozumiał. No nie mógł i to mu wytłumaczyłem. Tamte czasy i życie w poprzednim systemie generowało szereg absurdów (zresztą nic się nie zmieniło bo mamy takie same głupoty a nawet nie wiem czy nie większe) które nie mógł pojąć ktoś z zewnątrz. Wyśmiewanie w tak genialny sposób przez Bareję życia w tamtych czasach było naprawdę majstersztykiem. Ludzie patrzą na te filmy i spora część nawet myśli, że wtedy było o wiele lepiej. Pewnie nie było. Ciekawe czy teraz jest lepiej?
×