Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

take

Użytkownik
  • Zawartość

    3447
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. take

    Zjawiska paranormalne

    Ja za zjawiska nadprzyrodzone uznaję wrażenia zmysłowe i emocje. Jak kolor zielony albo zapach róży może powstać z DNA? Nie wierzę, że za odczuwanie odpowiada materia. Sądzę, że odpowiada za to dusza, którą stworzyć umie tylko jedyny Bóg. Nie wierzę w to, że ze związków chemicznych czy męskich i żeńskich komórek rozrodczych może powstać odczuwalność. Dlaczego ludzie widzą ten sam kolor, gdy patrzą na ten sam przedmiot? Zauważyłem, że z sumami liczb i cyfr w dwóch trypletach (7, 29, 139; 5, 23, 421) są związane ciągi arytmetyczne koincydentne z 12 i 4. Dublet 12.4 jest wysoce koincydentny w moim życiu, chociaż nie tak, jak 21.7. 12 to czwarty wyraz ciągu arytmetycznego zaczynającego się od 3, 6, 9, a 21 - siódmy. Obydwa niezwykłe dublety są koincydentne z "ciągiem arytmetycznym Tesli". 7+5 = 12 2+9+2+3 = 16 1+3+9+4+2+1 = 20 Po zsumowaniu cyfr w pierwszych, drugich i trzecich liczbach dwóch trypletów otrzymaliśmy ciąg arytmetyczny 12, 16, 20. Jest on pełen koincydencji z 12.4! 1. Suma cyfr wynosi 12. 2. Najmniejszy wyraz to 12. 3. Różnica to 4. 4. Średnia arytmetyczna sum cyfr w liczbach ciągu to 4. 5. Różnica pomiędzy największym a najmniejszym wyrazem ciągu to 8, czyli 12-4 (oraz średnia arytmetyczna liczb 12 i 4). 6. Średnia arytmetyczna uzyskanego ciągu w nim i środkowy wyraz to 16, czyli 12+4. 7. Liczba liczb w ciągu 12, 16, 20 to 3, czyli 12:4. 8. Suma liczb w tym ciągu to 48, czyli 12x4. Zsumujmy teraz liczby (pierwsze, drugie i trzecie) w obydwu wymienionych wcześniej trypletach (5, 23, 421 i 7, 29, 139), a następnie zsumujmy cyfry w uzyskanych liczbach oraz cyfry w uzyskanych po tym zsumowaniu liczbach: 7+5 = 12 --> 1+2 = 3 --> 3 29+23 = 52 --> 5+2 = 7 --> 7 139+421 = 560 --> 5+6+0 = 11 --> 1+1 = 2 Teraz zsumujmy cyfry w liczbach ciągu: 12, 16, 20: 12 --> 1+2 = 3 16 --> 1+6 = 7 20 --> 2+0 = 2 Otrzymaliśmy te same trzy liczby w obydwu przypadkach, te same sumy dla najmniejszych, średnich i największych liczb. 3, 7, 2 to trzy addytywne jednocyfrowe liczby pierwsze, ich suma wynosi 12, a średnia arytmetyczna - 4! Ciągi: 3, 7, 11 i 12, 16, 20 mają te same: - różnice (wynoszą one 4), - sumy cyfr (wynoszą one 12) - średnie arytmetyczne sum cyfr (wynoszą one 4) - sumy cyfr w najmniejszych wyrazach (wynoszą one 3) - sumy cyfr w średnich wyrazach (wynoszą one 7) - sumy cyfr w największych wyrazach (wynoszą one 2)
  2. take

    Zbiegi okoliczności

    Dziś około 22:30 spotkała mnie zastanawiająca koincydencja. Wpisałem w Google pewne dziewięcioliterowe słowo złożone z dwóch angielskich wulgaryzmów połączonych przyimkiem. Otrzymałem 2 170 000 wyników, znaleziono je w 0,39 sekundy. Dwie liczby związane z tym wyszukiwaniem były koincydentne z 21 7, 12 4 oraz 3, 6, 9. 1. W liczbie 2170000 jest 7 cyfr. 2. Z trzech pierwszych cyfr liczby 2170000 można ułożyć frazę 21 7 (bez konieczności sortowania cyfr). 3. Suma cyfr w liczbie 0,39 wynosi 12, a ich średnia arytmetyczna - 4. 4. Różnica między średnią a najmniejszą cyfrą w liczbie 0,39 wynosi 3 (3-0). 5. Różnica między największą a średnią cyfrą w liczbie 0,39 wynosi 6 (9-3). 6. Różnica między największą a najmniejszą cyfrą w liczbie 0,39 wynosi 9 (9-0).
  3. take

    Cytat na dziś

    Coincidence is a small miracle in which God chooses to remain anonymous. Zbieg okoliczności (koincydencja) jest małym cudem, w przypadku którego Bóg wybrał bycie anonimowym.
  4. take

    Pytania TAK lub NIE

    przepraszam, ale to nie jest pytanie tak lub nie, swoją drogą, dość dawno nie grałem w gry, jesienią 2017 grałem w Mushroom Madness Czy spotkały Cię kiedyś notoryczne koincydencje?
  5. Moim ideałem kobiety wciąż jest Niepokalana Dziewica Maryja. Ona jest całkowicie aseksualna i nawet nieromantyczna. Nie jest jak żona nawet dla Swojego męża. Jest ucieleśnieniem słowa "matka". Niesłychanie piękna to Niewiasta! Chciałem zwalczać swoje dziwne problemy seksualne. Miałem rozpoznanie innych zaburzeń preferencji seksualnych (F65.8) i kilka wizyt u seksuologa. Dla mnie każde preferencje seksualne są złe, nawet te normalne, związane z naturalnym aktem małżeńskim. Mimo tego, że nie brakuje mi seksu (w ogóle go nie mam), mam poważną potrzebę posiadania żony. Moja natura chce większej intymności niż w przypadku kontaktów z ładnym kotem czy nawet Maryją. Dopuszcza akt małżeński dla prokreacji, chociaż, jeżeli miałbym go kiedyś odbyć, to wolałbym mieć go bez przyjemności seksualnej, zwłaszcza orgazmu. Tępię swoje zaburzone upodobania seksualne. Mam "potrzebę" kontaktu z tym, co stanowi treść tych upodobań, ale bez doświadczania podniecenia seksualnego czy przyjemności seksualnej przy tym.
  6. Mi niestety zdarzyło się oglądać pornografię, ale nie w celu podniecenia się seksualnie, a "leczenia" libido. Dziś widziałem zdjęcia pornograficzne związane z moimi zaburzonymi preferencjami, ale w ogóle nie miałem z tego powodu podniecenia seksualnego i przyjemności tego rodzaju. Nie polecam tego sposobu leczenia pokus nieczystych. Bardzo brakuje mi żony, jestem w wieku, w którym powinno się zakładać rodzinę. Nie mam kandydatki na małżonkę.
  7. take

    Zjawiska paranormalne

    Pod koniec 2018 roku (a może później) zauważyłem dwa "cudowne" kwintety: - 3, 7, 11, 15, 19, - 2, 5, 11, 23, 47. Są całkiem podobne do siebie: - mają razem po 7 cyfr, - dwie pierwsze liczby są jednocyfrowe, - środkową liczbą jest 11, - trzy pierwsze liczby w obydwu z nich są addytywnymi liczbami pierwszymi. 3, 7, 11, 15, 19 - ciąg arytmetyczny pięcioliczbowy o różnicy 4. 2, 5, 11, 23, 47 - pięć pierwszych liczb Tabita, wszystkie są addytywnymi liczbami pierwszymi (te pięć). Ciekawe są tryplety powstałe przez wydzielenie trzech największych i trzech najmniejszych liczb z tych trypletów: - 3, 7, 11 i 11, 15, 19 - te dwa ciągi arytmetyczne mają te same sumy liczb co iloczyny cyfr tworzących te ciągi: 3*7*1*1 = 21 = 3+7+11 1*1*1*5*1*9 = 45 = 11+15+19 - 2, 5, 11 i 11, 23, 47 - obydwa tryplety są utworzone przez trzy kolejne liczby Tabita. Mniejszy z trypletów powstałych z kwintetu 2, 5, 11, 23, 47 tworzony jest przez sumy cyfr w kolejnych liczbach większego trypletu! - 2 = 1+1, - 5 = 2+3, - 11 = 4+7. Obydwa tryplety utworzone przez trzy konsekutywne liczby Tabita będące addytywnymi liczbami pierwszymi są koincydentne z 3, 6, 9! Pierwszy - 2, 5, 11: 1. Liczba liczb: 3. 2. Średnia arytmetyczna liczb: 6. 3. Suma cyfr: 9. 4. Suma liczb: 18. 5. Średnia arytmetyczna sum cyfr w liczbach trypletu wynosi 3 (((2+5+(1+1))/3 = (2+5+2)/3 = 9/3 = 3). 6. Różnica pomiędzy średnią a najmniejszą liczbą w tryplecie 2, 5, 11 to 3 (5-2). 7. Różnica pomiędzy największą a średnią liczbą w tryplecie 2, 5, 11 to 6 (11-5). 8. Różnica pomiędzy największą a najmniejszą liczbą w tryplecie 2, 5, 11 to 9 (11-2). 9. Trzy różnice wspomniane powyżej tworzą "ciąg arytmetyczny Tesli" - 3, 6, 9! Drugi - 11, 23, 47: 1. Liczba liczb: 3. 2. Liczba cyfr: 6. 3. Suma liczb to 81, czyli 9x9; 81 ma sumę cyfr 9. 4. Suma cyfr to 18, czyli 9+9 i 81 czytane od tyłu; 18 ma sumę cyfr 9. 5. Średnia arytmetyczna liczb trypletu to 27, czyli 3x9 i 3x3x3. 6. Różnica pomiędzy średnią a najmniejszą liczbą tego trypletu to 12 (23-11). 7. Różnica pomiędzy największą a średnią liczbą trypletu 11, 23, 47 to 24 (47-23). 8. Różnica pomiędzy największą a najmniejszą liczbą tego trypletu to 36 (47-11). 9. Trzy różnice wspomniane wyżej tworzą ciąg arytmetyczny o sumie 72; sumy cyfr w liczbach tego ciągu to... 3, 6, 9!
  8. Mi od dzieciństwa brakowało dziewczyny, partnerki, obecnie żony. Mimo tego nie wykazywałem zainteresowania nawiązywaniem znajomości, zawieraniem przyjaźni - mogłem po prostu nie mieć takiej potrzeby. W szkole uczyłem się bardzo dobrze, ale w wieku ok. 16 - 17 lat miałem spore problemy z matematyką i fizyką, z których miałem godziny rewalidacyjne dzięki diagnozie zespołu Aspergera. Nienawidzę cierpienia, chyba nigdy nie miałem potrzeby dostosowywania się do innych, dobrze mi było w "swoim świecie". Skończyłem studia magisterskie stacjonarne na kierunku, na który niełatwo było się dostać (a ja dostałem się z łatwością dzięki ponad 90% na dwóch egzaminach na poziomie rozszerzonym). Między funkcjonowaniem szkolnym a zawodowym w moim przypadku istnieje przepaść. Sukcesem byłoby dla mnie sprzątanie toalet na umowie o pracę za najniższą krajową. I to jeszcze dzięki orzeczeniu o niepełnosprawności. Powiedziałbym, że jestem bardzo niedojrzały, ale mam duże potrzeby intymności z kobietą. Myślę, że jestem w takim wieku, że już powinienem zakładać rodzinę. Boję się bólu i odpowiedzialności.
  9. take

    Siedzenie w domu

    Ja od kilku miesięcy często siedzę w domu. Nie mam pracy, od czasu do czasu jeździłem do stowarzyszenia pomagającego niepełnosprawnym, ale nie zostałem zatrudniony. Mam małe doświadczenie zawodowe, osiem dni bez umowy po godzinie i kilka miesięcy na umowę o pracę dzięki orzeczeniu. Nie lubiłem swojej byłej pracy, wolałbym chyba sprzątać toalety. Dla mnie zdobycie pracy polegającej na czyszczeniu ubikacji dzięki II grupie 02-P za najniższą krajową byłoby dużym sukcesem. Mimo tego, że skończyłem studia magisterskie.
  10. take

    Zaburzenia a praca

    Masz rentę? Wypracowaną czy socjalną, jeśli jest? Masz zasiłek pielęgnacyjny (jeżeli niepełnosprawność powstała przed 21 r. ż.)? Masz prawo jazdy? Jeździsz samochodem (np. do pracy)? Myślę, że dla mnie najlepszy mógłby być zakład pracy chronionej. Byłem na kilku rozmowach w sprawie pracy i zwykle się do mnie nie odzywano po nich. Mam duże problemy przez dojazd, nie mogę zaczynać o 6 czy kończyć np. o 20. Jestem uzależniony od autobusów i pociągów, za parę miesięcy może być naprawdę niewesoło, bo nie wiem, czy nie zabiorą mi renty. Uważam, że niepełnosprawni powinni częściej otrzymywać świadczenia - oczywiście nie tylko ci w stopniu znacznym! Ci z umiarkowanym czy lekkim mogą mieć nawet gorzej niż ci ze znacznym, z niezdolnością do samodzielnej egzystencji. Jak ktoś musi się poruszać na wózku inwalidzkim (bo inaczej np. nie dotrze do toalety) lub nic nie widzi, to nie sposób od niego wymagać, aby pracował. Uważam, że muszą wprowadzić jakieś 500+ dla tych lżej niepełnosprawnych, którzy nie mają renty czy emerytury. Osoba ze znacznym stopniem niepełnosprawności będzie za niedługo mieć ok. 700 zł z racji samej niepełnosprawności, niezależnie od czasu jej powstania, a ci z umiarkowanym często mogą nie mieć nawet złotówki. To bardzo nie fair. Jak na razie żyję na przyzwoitym poziomie, mimo tego, że nie mam pracy. Dostaję ponad 1100 zł na miesiąc obecnie. Niestety, zdecydowana większość dochodu pochodzi z renty socjalnej, którą najłatwiej stracić. Mój stan się nie poprawia, mam te same problemy co 3 lata temu, nie chciałbym, aby zabrali mi rentę. Nie mam żadnych wyrzutów sumienia z powodu tego, że pobieram rentę socjalną. Nie przeszkadzałoby mojej psychice przeżyć tak jeszcze kilkadziesiąt lat Do normalnego życia się nie nadaję i raczej tego nie przeskoczę, pewnie do końca życia na Ziemi będę "nienormalny". Chodziłem do różnych miejsc pomagającym niepełnosprawnym, jeszcze kilka miesięcy temu byłem w pewnym projekcie, który sprawiał, że nie mogłem pracować w zakładzie pracy chronionej (co było szkodliwe).
  11. Od kiedy masz te natręctwa dotyczące mycia rąk, brudu? Bierzesz na nie jakieś leki? Masz diagnozę zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych? Od ponad dwóch lat mam podobne "natręctwa". Jak miałem pracę, to zwykle nie myłem w niej rąk, chyba że poszedłem do toalety.
  12. Myślę, że powinieneś mieć rentę i zasiłek pielęgnacyjny. Może nawet powinieneś mieć znaczny stopień niepełnosprawności, niezdolność do samodzielnej egzystencji. A nawet jeżeli byś tego nie miał, to stopień umiarkowany to minimum, z zaznaczeniem, że niepełnosprawność powstała przed 21 r. ż. Dla mnie powinieneś mieć całkowitą niezdolność do pracy w ZUS, powstałą przed 18 r. ż. czy w trakcie nauki do ukończenia 25 r. ż. Rodzice robią Ci krzywdę, nie pozwalając zająć się "profesjonalnie" niepełnosprawnością. Według mnie jesteś bardziej zaburzony niż przeciętny schizofrenik. Wolę siedzieć na rencie niż pracować na czarno. Nie mam żadnych wyrzutów w związku z tym, że pobieram świadczenia. Takim jak ja powinni dawać pieniądze bez pracy. Nie wiem, na ile umiem pracować (np. fizycznie). Czuję jakby, że chcę być wykorzystany przez jakiegoś "krwiopijcę" oszczędzającego na ZUS-ie czy płacącym piątala (albo i mniej) za godzinę. Jak natrafiłem na pracodawców, to na szczęście byli oni w porządku, ale w przypadku pracy na umowie to miałem ją dzięki orzeczeniu o całkiem sporej niepełnosprawności. Mogę myśleć, że moim powołaniem jest apostolstwo internetowe, nie praca zarobkowa. Nie mam rodziny na utrzymaniu. Dużym problemem jest dla mnie dojazd do pracy i powrót z niej, bo nie mieszkam w dużym mieście. Nie mogę jeździć samochodem po lekach, chciałbym ich nie brać, to może miałbym więcej zajęcia i nie musiał mieć tyle okazji do spędzania czasu przed komputerem czy telewizorem. Nigdy nie jeździłem samochodem, prawa jazdy nie mam, nigdy nie starałem się go robić.
  13. Mi brak seksu i przyjemności seksualnej w ogóle nie przeszkadza. Ale brak "istotki do wysłodzenia się" już tak. Własna żona jest o wiele lepsza niż kot czy pies. Romantycznie pociągają mnie przede wszystkim kobiety podobne do mnie (mające poważne zaburzenia psychiczne). Mógłbym zaakceptować małżeństwo bez czynności seksualnych, ale w Kościele teraz chyba nie dopuszczają do małżeństw, które z miejsca wykluczają współżycie. Akt małżeński jest dla mnie "świętym rytuałem". Nie widzę w nim źródła rozkoszy zmysłowej. Uważam za coś obrzydliwego to, gdy ktoś współżyje z kimś, potem porzuca tę osobę i współżyje z inną, gdy ta, z którą współżył wcześniej, żyje.
  14. take

    Zaburzenia a praca

    Masz orzeczenie o niepełnosprawności, zwłaszcza w stopniu umiarkowanym czy znacznym? Pokazywałaś je pracodawcy? W moim przypadku dojazd do pracy na 7 mógłby być całkiem problematyczny. Nie miałem takiej pracy, w której musiałem być tak wcześnie. Tym bardziej nie mógłbym pracować na zmianie, która kończy się o 21 - 22. Wtedy to nie miałbym czym wrócić do domu.
  15. Myślę, że osoby z zaburzeniami osobowości mogą być naprawdę niepełnosprawne. Jeżeli coś trwa od dzieciństwa, to według mnie nie może być to określone jako zaburzenie osobowości.Nie masz też czegoś, co jest po prostu zaburzeniem uczenia się czy lekką niepełnosprawnością intelektualną. Masz jakiś autyzm, całościowe zaburzenia rozwoju. Dobrze, że masz to orzeczenie.
×