Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

take

Użytkownik
  • Zawartość

    3771
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. take

    Skojarzenia

    pieczywo
  2. take

    NOWE Skojarzenia

    zło i coś niepotrzebnego
  3. take

    Skojarzenia

    Nowy Jork
  4. take

    Co jest gorsze X czy Y?

    bez soli kał czy mocz?
  5. take

    NOWE Skojarzenia

    pierwiastki
  6. take

    Skojarzenia

    Internet
  7. take

    Co jest gorsze X czy Y?

    kartę płatniczą obmacywanie kilkuletniego dziecka (i inne "dość łagodne inne czynności seksualne") czy seks pozamałżeński z najpierw jedną dziewczyną, a potem drugą (zwłaszcza taki, w wyniku którego dochodzi do poczęcia)?
  8. take

    Czy nauka zagraża wierze?

    Jeśli już, to może niektóre odłamy islamu, przede wszystkim uznające nieomylność pozakoranicznych źródeł muzułmańskiej wiary (np. hadisów). Za największe zagrożenie dla katolicyzmu uważam Koran. "Oficjalna" nauka łatwiej może podważyć Biblię niż Koran. W Koranie nie jest napisane, że świat istnieje od kilku tysięcy lat, nie podaje ta księga, kiedy żył pierwszy człowiek ani nie jest napisane w niej wprost że potop za czasów Noego był globalny i wszyscy mężczyźni na świecie są potomkami Noego, który żył 4,5 czy ewentualnie 5,5 tysięcy lat temu. Dla mnie bardzo frapujące są ogromne ilości cudów literowych i liczbowych w Koranie, które odkrywane są może od ok. 200 lat albo nawet kilkudziesięciu lat. Grubo przez ponad tysiąc lat od śmierci Mahometa były nieznane.
  9. take

    Skojarzenia

    woda
  10. take

    Co jest gorsze X czy Y?

    ignorancja jelita czy nerki?
  11. take

    Co jest gorsze X czy Y?

    bycie cukrzykiem zabicie kota czy zabicie chomika?
  12. Może miałem tak trudno ze staniem na rękach dlatego, bo się bałem tego? Może bałem się bycia głową do dołu, że to mi zaszkodzi? Rzeczywiście jestem "cienki" w rękach. Trudniej powiedzieć, czy to jakiś problem z propriocepcją, czy nie. Jak robiłem przewroty, to kręciło mi się po nich w głowie i raczej odchylałem się w bok podczas ich robienia. Z przewrotami mogłem jakoś sobie poradzić. Ale ze staniem na rękach już nie. Tak samo ze staniem na głowie. Tego też po prostu nie robiłem. Może to będzie szokujące, ale myślę, że gdyby moi rodzice i rodzeństwo zginęli w wypadku, to zareagowałbym nie smutkiem, rozpaczą ani tym bardziej żałobą, a pobudzeniem, ekscytacją, że coś się stało - takie uczucie byłoby... wręcz przyjemne. Oczywiście nie życzę tym osobom nic złego. Poza tym mogę się bać, że gdybym nie miał rodziców, to nie miałby kto się mną opiekować, zajmować się domem itp. Mam zainteresowanie dziewczynami, z którymi chodziłem do klasy lub na studia, ale w przypadku chłopaków raczej nie mam takiego zainteresowania. Od dziecka mam silny pociąg fizyczny do płci żeńskiej. W dzieciństwie nierzadko wyobrażałem sobie, że jestem (ładnym) człowiekiem płci żeńskiej. Zwłaszcza w gimnazjum mogło to mieć charakter seksualny (autogynefilia), ale teraz już nie pamiętam, czego dotyczyły moje złe fantazje sprzed kilkunastu lat w sposób dokładny. Czy to jakaś forma transseksualizmu czy czegoś podobnego? Występuje u mnie od dzieciństwa też dziwaczny i odpychający fetyszyzm. Po bierzmowaniu w 2007 r. odrzuciłem podniety seksualne jako grzeszne, ale pociąg do płci przeciwnej pozostał. Bardziej atrakcyjny może się wydać dla mnie młody mężczyzna z długimi włosami niż młoda kobieta bez włosów na głowie. Włosy bądź nakrycie głowy w moim przypadku zdają się w dużym stopniu warunkować atrakcyjność fizyczną.
  13. W dzieciństwie często biłem się z młodszym bratem, niestety. Sporo było w tym kopania chyba. W pięści w ogóle nie mam siły albo tak mi się przynajmniej wydaje. Ze skakaniem przez kozła czy skrzynię było u mnie słabo, a stać na rękach pod ścianą w ogóle nie umiałem, jeżeli dobrze pamiętam, mogłem się tego bać, może to być dla mnie "niepojęte", jak niektórym ludziom udaje się stać na rękach. Mimo tego, że mi zdiagnozowano F84.5, w USA czy Kanadzie pewnie orzekliby, że mam upośledzenie zdolności pozawerbalnego uczenia się (NVLD, NLD, nonverbal learning disability). Myślę słowami. W zasadzie nie potrzebuję obrazów w myślach. Wcześnie nauczyłem się mówić, chyba było napisane w papierach związanych z diagnozą ZA, że pierwsze słowo wypowiedziałem w 7 miesiącu życia, a frazę już w 10 miesiącu. Ponoć chodzić nauczyłem się w 13 miesiącu życia. Siostra chyba około 14 miesiąca życia nauczyła się chodzić, mówiła też wcześniej chyba. Co ciekawe, chyba wcześniej nauczyłem się jeździć na rowerze dwukołowym niż rodzeństwo, nawet niż brat, który zawsze miał piątki na koniec roku z WF-u (mi się nigdy nie udało dostać oceny bardzo dobrej na świadectwie z tego przedmiotu). Kiedy zmarła siostra mojego dziadka, nie zasmuciłem się tym zbytnio, ale wyraźnie przykre było dla mnie doświadczenie widoku i zachowania żony mojego dziadka (mojej babci), która cierpiała po śmierci siostry swojego męża (która często nas odwiedzała przed śmiercią). Kiedy zmarł sam dziadek, spłynęło to po mnie jak po kaczce, wtedy byłem o kilka lat starszy niż wtedy, gdy zmarła jego siostra (przy pierwszej śmierci miałem ok. 19 lat, przy drugiej ponad 23). Kiedy byłem jeszcze młodszy, chyba bardziej przykro mi było z powodu śmierci krewnych czy osób spowinowaconych (mimo tego, że byli mniej spokrewnieni ze mną niż dziadek). Może mam zaburzenia schizotypowe zamiast zaburzeń ze spektrum autyzmu? "Nienormalny" byłem już w dzieciństwie. Osoby z ASD prędzej będą odbierane jako "dziwaczne" niż te z NVLD, może te z chorobami psychicznymi takimi jak F20 czy F21 sprawiają wrażenie jeszcze bardziej "dziwacznych" (przynajmniej od tych z NVLD, może nawet tych z ASD)?
×