Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

take

Użytkownik
  • Zawartość

    3882
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. take

    Co jest gorsze X czy Y?

    czosnek bycie nazwanym "świnią" czy bycie nazwanym "psem"?
  2. take

    O czym teraz myślisz?

    No o tym, że kocur mi we łbie siedzi (przenośnia).
  3. Nienawidzę cierpienia!!! Nienawidzę cierpienia!!! Nienawidzę cierpienia!!! NIE CHCĘ BYĆ HERETYKIEM I NIE CHCĘ NIKOGO ZGORSZYĆ, ale poniższe "czuje" moje "wnętrze": Moja psychika nienawidzi zdecydowanej większości religii abrahamowych Uważa niemal wszystkich ich gorliwych wyznawców za najgorszych obłudników na świecie. Dlaczego? Ponieważ przedstawiają jedyne istniejące we wszechbycie bóstwo jako najgorszego okrutnika malewolentnego, jaki istnieje, jako de facto nieskończenie gorszego dla innych i słabych od Szatana. Uważa, że wierzący w wieczne potępienie protestujący przeciwko aborcji w "trudnej ciąży" przecedzają komara, a połykają wielbłąda i wydłubują drzazgę z oka bliźniego, podczas gdy we własnym mają belkę i nie chcą tego zauważyć czy przyznać się, że ją tam mają! Według psychiki wszystkie abortowane i poronione dzieci dostąpią pełnego zbawienia z łaski bożej, nie będą cierpieć i będą mieć zupełną bezgrzeszność, tak jak dorośli zbawieni ludzie! Nie wierzy w limbus puerorum, ani tym bardziej w piekło dla dzieci nienarodzonych czy ich anihilację lub nieświadomość. Według niej każdy świadomy, zwłaszcza osobowy byt (przy czym nie wie, czy istnieją byty świadome i bezosobowe), prędzej czy później, trafi do Krainy Wiecznej Szczęśliwości w nieskończoność, gdzie nie będzie cierpiał, a będzie doświadczał rozkoszy. Mentalność uważa, że to nie pedofile czy poganie, a gorliwi - ale wulgarni i mroczni według psychiki monoteiści - chrześcijanie, mozaiści czy muzułmanie będą ostatnimi, którzy wejdą do Krainy Wiecznej Szczęśliwości. Za ohydne bluźnierstwa, w które wierzyli na temat jedynego bytu boskiego, prezentując go jako nieskończonego sadystę. Dostąpią najgorszego wstydu według mentalności. Jest tylko jedyny Bóg i nie ma poza nim żadnego boga!
  4. take

    Skojarzenia

    gryzonie
  5. take

    Co jest gorsze X czy Y?

    zima Poczęcie dziecka z gwałtu czy poczęcie dziecka z wadą letalną?
  6. take

    Nieudacznik życiowy

    Ja boję się dużego zła (np. większego bólu fizycznego) i mam "obsesję" na punkcie bycia "100% safe". Nie lubię ryzyka. Po dotknięciu butów czy brudnych skarpet muszę umyć dłonie mydłem. Moja psychika nie widzi w tym natręctwa chyba, a ostrożność, "trzeba i już", "lepiej dmuchać na zimne". Problem mogą stanowić dla mnie: prysznic, założenie eleganckiego ubrania, obcięcie włosów, bo te czynności wiążą się niekiedy przynajmniej z wyraźniejszym dyskomfortem fizycznym, którego "nie znoszę". Jestem ewidentnie inny niż przeciętny człowiek pod względem psychiki i zachowania. Nie mam dużej siły fizycznej czy wytrzymałości, moja zręczność też jest niewysoka i jestem powolny raczej. Antytalent do pracy zawodowej! Mam coś w rodzaju problemów z funkcjami wykonawczymi - miewam trudności z pisaniem dłuższych postów na forach na tematy, które mnie interesują. Pracę dyplomową na drugim etapie studiów obroniłem ponad 18 miesięcy po terminie. Zbierałem przez jakiś czas myśli, gdy pisałem wypracowania, nie miałem "lekkiego pióra". Mam ponad 29 lat i nigdy nie byłem w poważniejszej pracy - tylko w banalnej, bardzo krótko lub na orzeczenie o niepełnosprawności. Niejeden mógłby o mnie powiedzieć, że jestem nieudacznikiem. Raczej jestem "upośledzonym dzieckiem". I zanosi się na to, że do końca życia na Ziemi będę.
  7. Moja psychika jest zwolenniczką bezwarunkowego dochodu podstawowego, aby "renty" były dla każdego, nie tylko dla wystarczająco chorych... Dla mnie renta to wielkie wsparcie w dobie koronawirusa. Nie muszę często wychodzić między ludzi (co zwiększa ryzyko zarażenia) i jakoś szczególnie często nosić maseczki (czego nie lubię, nie jest to najwygodniejsze). Młodsza siostra niestety nie ma żadnego dochodu, a ma ponad 19 i pół roku, nawet na studia stacjonarne nie poszła i musi płacić za studia kilkaset złotych miesięcznie chyba zamiast dostawać stypendium na bezpłatnych studiach (chociaż w trzeciej klasie gimnazjum miała czerwony pasek na świadectwie)... Dla mojej mentalności nie ma "darmozjadów" biorących niskie świadczenia (przynajmniej takich, co nie są narkomanami (nie chodzi tu oczywiście o leki przepisane przez psychiatrę czy innego lekarza!), osobami upijającymi się czy zażywającymi nikotynę w sporych ilościach), "darmozjadami" mogą być ci bogaci żyjący w przepychu (mający dla szpanu i statusu, nie jako coś niezbędnego (potrzebnego) do komfortu życiowego np. drogie samochody, wartościowa biżuteria, wille i jachty), jak ktoś z zaburzeniami osobowości czy jakimiś innymi jakby autyzmopodobnymi problemami siedzi na rencie i jest bierny zawodowo to cóż, wina niepełnosprawności psychicznej, takim też należy się godziwe utrzymanie, a nie brak przyzwoitego dochodu czy żałosne "dziadoprace" (jak m.in. "śmieciówy", prace na czarno)! Po lekach na schizo można mniej nadawać się do pracy np. z powodu niemożności bezpiecznego prowadzenia samochodu czy senności i spowolnienia, to w pracy przeszkadza... Można nie nadawać się do pracy na warunkach rynkowych z powodu zaburzeń psychicznych przy braku niepełnosprawności fizycznej i intelektualnej, wystarczą np. ogólna "dziwaczność", "głupie" zachowanie się (np. w zakresie komunikacji niewerbalnej - nieporadność społeczna), problemy z funkcjonowaniem wykonawczym, aspołeczna osobowość, słabość fizyczna, zaburzenia emocjonalne (np. lękowe). W moim przypadku akurat praca zarobkowa może być chyba czymś w rodzaju hobby jedynie...
  8. take

    Księga myśli i refleksji

    Moja psychika uważa, że chęć, aby Bóg torturował grzeszników osobiście, jest gorsza niż chęć torturowania grzesznika przez grzesznika. To Bóg kocha najbardziej. Według mentalności po nim najmniej można byłoby spodziewać się okrucieństwa. Moja psychika nienawidzi zdecydowanej większości religii abrahamowych, chociaż wierzy w Boga monoteistycznego i życie wieczne. Uważa, że zdecydowana większość religii abrahamowych to arcybluźnierstwa robiące z Boga nieopisanego okrutnika. Okrucieństwo psychika uznaje za najgorszy grzech. Moja psychika atakuje moją religię. Nie podoba się jej moja religia. Koran też jej się nie podoba. Prawo Mojżeszowe też jej się nie podoba.
  9. take

    Skojarzenia

    prędkość
  10. take

    Co jest gorsze X czy Y?

    Królik Bugs goły męski tyłek czy obnażona pierś kobieca? [nie chcę nikogo gorszyć tym pytaniem]
  11. take

    Skojarzenia

    geometria
  12. Nie chcę nikogo zgorszyć tym postem, ale mam coś, co wygląda na derealizację. Bardziej na poziomie ideowym niż odczuwalnym. Mam tak od około trzech miesięcy. Zbierałem wtedy czerwone porzeczki i przyszła mi na myśl idea, że rzeczywistość, w której żyję, jest wirtualna i wszystkie inne osoby poza mną w tym świecie nie są rzeczywiste, tak naprawdę nic nie czują, są wytworem jakiejś superzaawansowanej gry czy takiegoż filmu. Że nie wiem, kim jestem. Że np. nie zaistniałem, gdy poczęli mnie rodzice, tylko zostałem umieszczony w jakimś RPG-u bardzo realistycznym, niebywale rozwiniętym technicznie. Że tak naprawdę mogę być np. aniołem albo kosmitą. Do takich wniosków moją psychikę mogą prowadzić "koincydencje", których doświadczam od ponad 6 lat. Też moja psychika uważa idee wiecznego potępienia, obecną w religiach abrahamowych zwykle, za skrajnie absurdalną. I oczywiście rażąco niesprawiedliwą i sadystyczną. Psychika wolałaby, żeby nikt nie poszedł do piekła kiedykolwiek, także wtedy, gdybym był jedynym bytem osobowym istniejącym w tej rzeczywistości, która okazałaby się supersymulacją. Zastanawia ją np. istnienie zaawansowanych zależności liczbowych w Koranie. Czemu one zostały poznane tak niedawno? Przecież Koran jest od prawie 1400 lat wśród muzułmanów.. Dlaczego ponad tysiąc lat tak wielkie cuda byłyby nieznane?
  13. Lubię się modlić na stojąco lub chodząc. Trudniej jest z modlitwą na klęcząco. Niestety, od ponad 5,5 miesiąca nie byłem u spowiedzi i Komunii. Codziennie odmawiam Psalm 91 ostatnio, co najmniej kilka razy dziennie. Na klęcząco między innymi obowiązkowe pacierze odmawiam (dwa to ok. 3 minuty modlitwy). Modlę się też np. o dobrą spowiedź. Porzuciłem dziś ograniczanie Internetu na laptopie do 3 godzin na dobę. Czasy COVID-19, czas zimowy i zachód słońca wcześniej niż w lutym, chłodniej, stosunkowo mało interesujących rzeczy w telewizji, brak pracy i ograniczenia w przemieszczaniu się z powodu koronawirusa... Myśleć mogę, że teraz lepiej naprawdę długo siedzieć w Internecie codziennie, słuchać przyjemnej muzyki przy tym, a nie "katować się" ascezą internetową, która mogła naprawdę źle wpływać na moją psychikę.
×