Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 10 mar 2012, 23:05
Dzień po nieprzespanej nocy raczej słaby :( :(
Wyszłam na deszczowy spacer - bo bardzo lubię :D :D
Cały czas myślę o piesku....bardzo chciałabym, by zamieszkał u nas, ale jest więcej argumentów przeciw niż za.... :mhm: :mhm:
Ogólnie...średnio :!: :!:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ninja 10 mar 2012, 23:05
wczoraj wieczorem pojechałam do sis, siedziałam tam na wpół zywa, słuchałam ludzi, którzy tam byli i przy nich to naprawdę jestem marna, nigdy nie będę mieć nic ciekawego do powiedzenia, mhm. ale zrobiliśmy pizzę i dziś na śniadanie drugą. oczywiście zjadłam dziś o milion za dużo, ale co mam robić, jak nie ma co robić. przesiedziałam u niej pół dnia jeszcze, napisałam do kolegi, ale brak odzewu, więc pojechałam sobie do kina i tak dziwnie się po filmie czułam. chyba ta samotność mnie uderzyła. i siedzę sama w domu, bo rodzice wybyli. cóż. jakoś tak bez szału, chyba jestem trochę... rozczarowana. expectations vs reality...
Wyglądam zdrowo, ponętnie i rumianie. Wcale nie widać, że nie żyję.
The prettier a girl is, the more nuts she is.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
20 sty 2012, 00:42
Lokalizacja
piekiełko

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Atalia 10 mar 2012, 23:07
Bellatrix, jest sens męczyć się? Jeśli nie zamierzasz "uporać się ze sobą" w przeciągu kilku najbliższych dni ( ;) ), to może warto byłoby zawadzić o lekarza, choćby rodzinnego...?

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 10 mar 2012, 23:07
jasaw, a jakie są przeciw pieskowi? u mnie było dużo przeciw...ale ostatecznie nie żałujemy tej decyzji! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Carlsberg 10 mar 2012, 23:09
Przepraszam z góry za narzekanie, ale dzisiejszy dzień fatalnie. W dodatku czuję się jakbym się cofnął o kilka tygodni i znowu dostałem ataku paniki. A było już tak dobrze, spokojnie, niewielki niepokój i trach. Niewielka sytuacja stresowa i koniec. Żyć się odechciewa. I właściwie nikomu tego nie można powiedzieć, bo i tak nikt nie zrozumie. Ew. psychologowi ale do wizyty jeszcze 5 dni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
292
Dołączył(a)
03 lut 2012, 18:51

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Atalia 10 mar 2012, 23:09
jasaw napisał(a): Wyszłam na deszczowy spacer - bo bardzo lubię :D :D

:mrgreen: uwielbiam deszcz, pod warunkiem, że doświadczam go autopsyjnie, a nie za oknem. Na deszczu super się śpiewa :mrgreen:

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Atalia 10 mar 2012, 23:17
Bellatrix, rozumiem... :(
Może z dwojga złego faktycznie trzebaby rozważyć przeniesienie się do kobiety?
Tak mi świta... Na uczelnię dojeżdżasz, prawda? A gdybyś rozejrzała się za lekarzem w mieście, w którym studiujesz?

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 10 mar 2012, 23:21
dominiko92, oboje z Mężem nie jesteśmy ludźmi zdrowymi....myślę, co będzie jeśli oboje poczujemy się źle... :?: :?: Kto zajmie się pieskiem...moi Synowie mają już swoje zwierzaczki...mam wiele innych przemyśleń, obaw. Mimo to, chciałabym uratować choć jedno stworzonko ze schroniska....ta sprawa powraca mniej więcej co miesiąc.

Atalia, deszcz za oknem - senność, spokój
deszczowy spacer - oczyszczenie, refleksje
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 10 mar 2012, 23:24
jasaw, no tak, to trzeba rozważyć. To jednak poważna decyzja..a chodzi o samopoczucie fizyczne czy psychiczne?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Atalia 10 mar 2012, 23:26
jasaw napisał(a):Atalia, deszcz za oknem - senność, spokój
deszczowy spacer - oczyszczenie, refleksje

Mnie deszcz za oknem niepokoi...
Spacer - owszem, prawdziwe oczyszczenie, dosłownie i w przenośni ;)
Tak baj de łej, jeszcze nigdy nie zostałam ochlapana wodą z kałuży przez przejeżdżający samochód tak, jak dziś. Perfidne chlup! w dziób, miałam niesamowitą radochę :mrgreen:
Ostatnio edytowano 10 mar 2012, 23:33 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 mar 2012, 23:33
Atalia, na uczelnię już nie dojeżdżam...zmieniłam kierunek i miasto-teraz studiuję zaocznie na miejscu...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44132
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Atalia 10 mar 2012, 23:39
Bellatrix, rzeczywiście, wiem, że zmieniłaś kierunek, ale sądziłam, że mimo wszystko nadal dojeżdżasz... Trzymajsa i, w razie powtarzających się bólów głowy przynajmniej pomyśl o zmianie lekarza, co? Może babki nie są tak złe, jak Ci je przedstawiano, a asekuracyjnie i realnie warto mieć lekarza rodzinnego w razie czego... :* !

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 mar 2012, 23:43
Atalia, jak mi nadal tak bóle głowy będą dokuczać,to chyba nie będę miała innego wyjścia jak pójść do lekarza :bezradny: a co do lekarek w moim mieście-masz rację...jeszcze się im przyjrzę ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44132
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 12 mar 2012, 13:46
dziś dzień jakiś lękowy...ale byłam rano z psem, poszłam sama do dużego sklepu i nawet coś kupiłam, a zaraz idziemy do parku. więc mimo wszystko staram się walczyć.. :blabla:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 14 gości

Przeskocz do