Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

maribellcherry

Użytkownik
  • Zawartość

    506
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. To ze pokrecona jestem to bez dwoch zdan. Ale wiesz…..kroliki myja sie same, liza sobie lapy….. Pocieszyles mnie ze objawy juz by byly u krolika. Mam nadzieje, ze masz racje.
  2. Nie uwierzycie jakiego mam teraz wkreta... Moja siostra mowi mi , ze mam sie isc leczyc i nie chce mnie juz sluchac nawet.... Otoz mamy od sob 24 wrz kroliczka. W niedz zostalam udrapana (nie specjalnie), pojawila sie mini ryska, troszke krwi.... Wiec wkrecilam sobie, ze mnie krolik zarazil wscieklizna.... Moj synek tez zostal podrapany ale chyba nie do krwi, nie wiem tego bo nie kaze sie obejrzec... Dla niego to nic... A ja nie chce tez go straszyc.... Moj maz mowi, ze ja przesadzam i panikuje.... Ze krolik nie ma wscieklizny. Moja siostra, ktora miala w Polsce (w kraju w ktorym wscieklizna czesciej sie pojawia) 2 lub 3 kroliki to ostatniego na nic nie szczepila i wiele razy zostala udrapana. W kraju w ktorym mieszkam wystepuje jedynie u niektorych nietoperzy pewna odmiana wscieklizny, ktora jest mniej zabojcza dla ludzi. Bylam z krolikiem u weterynarza, zapytalam o wscieklizne, powiedziala, ze sie juz nawet psów i kotów na to nie szczepi bo u nas po prostu wscieklizny nie ma. Jedynie jesli psy jezdza na polowanie za granice, to wtedy trzeba je szczepic. Zbadala naszego krolika i powiedziala, ze jest zdrowy, nic mu nie jest. Zadzwonilam do sklepu zoologicznego i zapytalam o pochodzenie krolika, czy to z bezpiecznej hodowli (w zwiazku ze wscieklizna). Odpowiedziano mi, ze tak... Hodowca okolo 30km od nas z kraju w ktorym mieszkam. Staram sama siebie przekonac logicznymi argumentami, ze szansa na to, ze nasz krolik ma wscieklizne jest praktycznie równa zeru... Ze hodowca inaczej ryzykowalby sam swoje zycie a sklep swoich pracowników i klientów, ze nie sprzedaliby zwierzecia, gdyby podejrzewali, ze moze miec wscieklizne... Ze z tego miotu na pewno jest wiecej krolików, ktore byc moze sa juz u nowych wlascicieli i na pewo nie raz zostana udrapnieci, a moze nawet ugryzieni.... Ze gdyby bylo podejrzenie wscieklizny to juz dawno byloby to zgloszone do inspekcji/sanepidu itp... W ciagu 30 lat tu gdzie mieszkam byly 4 przypadki wscieklizny nabytej za granica, w Kenii i gdzies tam na wschodzie... I mimo tych wszystkich logicznych argumentów.... nic kompletnie do mnie nie dociera... Ponownie jestem przekonana o tym ze umieram... ze juz po mnie... Wstydze sie zadzwonic do lekarza i zapytac bo mnie juz naprawde uznaja za wariatke i zamkna...
  3. ja niestety (narazie) nie biore zadnych lekow. Moze wypowie sie ktos kto ma z tym doswiadczenie.
  4. Znowu przerazilam sie tym swoim bolem ramienia.... Juz wspominala tu jakis czas temu ze od stycznia 2021 boli mnie ramie. Dzis rano natknelam sie na artykul o kobiecie ktora tez bolalo ramie i reka i leczyli ja rok czasu na przeciazenie stawu barkowego. Okazalo sie, ze bol pochodzil od miesaka ktory usadowil sie przy sercu, naciekal na oplucna i na dwa zebra. A mnie tez pobolewa po prawej stronie przy sercu, jakby te kosci tam... zebra... cos... no i ramie... Ale za chwile staram sie sama siebie pocieszac ze ja z tym juz dwa lata chodze. Ze miala w tym czasie chyba ze 3 razy badana krew... Ze bylam 3 razy osluchiwana przez lekarza... Ze w ogole bylam z tym u lekarza.... (nie mialam zdjecia rtg i to powoduje moje przerazenie). I pocieszam sie ze po prawie dwoch latach chodzenia z miesakiem i nie leczenia tego to raczej byloby ze mna tylko gorzej i moze mialabym dodatkowe objawy. Ale po takim czasie to chyba powinnam wiedziec ze cos mi powaznego dolega? Naprawde sie przerazilam... Po co ja to przeczytalam...
  5. Mam na mysli od lekarza. Sa pod jezyk obnizajace cisnienie i uspokajajace serce….
  6. Moze dobrze by bylo miec pod reka tabletke ktora mozesz wziac w takich sytuacjach zeby sie serce wyciszylo.... Ale wiesz, w takich naprawde ekstremalnych sytuacjach.
  7. Dzis sie obudzilam i sie czuje dzwinie.... Jakby mnie jelitowka brala.... Mlodszy syn wczoraj byl taki niemrawy, bolala go glowa i tez cale popoludnie chodzil non stop do wc.... Jego kolega w klasie mial jelitowke... Tak mysle sobie ze moze sie zarazilam, najbardziej logiczne.
  8. Rozumiem, a czemu jestes w grupie wysokiego ryzyka? Mi w 2015 wyszedl w cytologii hpv i to te dwa najbardziej onkonogenne.... Ale potem wychodzila cytologia zawsze dobrze juz bez hpv... Cytologie tez w sumie zawsze mialam dobrze no procz tego hpv jeden raz.... Ale ostatnio mnie strach wzial troche na raka szyjki macicy.... Zwlaszcza jak slysze ze ktos tam zachorowal na cos to ja odrazu mam tego objawy i tak ostatnio dowiedzialam sie o cioci meza ze kobiecie musza przy okazji usunac pecherz i jelita bo ma tam raka wlasnie.... Wiec mam naprawde mega schizy...
  9. Zauwazylam ze w pl mowi sie zawsze covid. W kraju w ktorym mieszkam mowimy korona a jak komus rozwinie sie na plucach to mowimy tu na to wtedy covid. W kazdym razie mialam tak samo. 4 miesiace prawie mialam wezel chlonny na szyi po covidzie. Kul mnie. I teraz kluje mnie znowu czasem w tym samym miejscu… Jak czesto robicie cytologie? Mialam dokladnie 2 lata i 10 miesiecy temu. Bylo czysto bez zadnego hpv i innych atrakcji. Tutaj dostane skierowanie ponownie za dwa lata… Nie wiem czy czekac czy pojsc wczesniej…. Bylam u pomocy psychologicznej. W czwartek dostane telefon ze dostane sie do psychologa na terapie w mojej przychodni. Byloby fajnie bo to na miejscu. Tak musze kawalek dojezdzac.
  10. A ja mam aktualnie chlonniaka bo zauwazylam kilka razy po kapieli ze mnie skora swedzi i kluje mnie znowu czasem wezel chlonny w gardle po prawej i plecy i klatka czasem mnie bola i to w roznych miejscach Rak nosogardla juz mi jakos „minal” „cudowne ozdrowienie” Dzis mam wizyte u pomocy psychologicznej w przychodni. Troche fajnie i troche nie…
  11. I jeszcze sie dowiedzialam ze jedna kursantka z soboty ma korone…. Siedzialam moze ze 2 metry od niej.Ona kaszlala juz wtedy ale miala test negatywny tak mowila.Ja nie chce miec korony . Czy ja moge miec spokoj kiedys w glowie???? Czy ja musze sie caly czas martwic zdrowiem???.
  12. Dokladnie to samo powiedziala moja siostra ktorej juz wczoraj oczywiscie spanikowalam. Niby mialam 3 lata temu badanie krwi na laktoze gluten i cos tam jeszcze ale nie wyszlo nic. Mam jedna kursantke z alergia na gluten bodajze i jak ona mi opowiada o swoich przebojach jelitowych to tak mi pasuje w sumie tez do mnie tyle ze ja jestem po prostu gruba a racZej w chorobach jelitowych to bym chudla lub juz byla chuda…. A dzis zeby nie bylo za nudno i spokojnie oczywiscie bo to dzien wrecz stracony bez panikowania i wkrecania sobie co rusz innej choroby (ironia) to mam z boku uda cos co mnie boli jak siniak i wyglada jak siniak ale widac ze to nie jest zwykly siniak. Wyglada troche jak poszerzona zyla albo peknieta zyla (zylak to nie jest). Skora jest w tym miejscu przeczulona wiec juz mam faze na zakrzepice Innych objawow nie mam
  13. Dzis caly dzien bylam w pracy i nie mam czasu zwracac uwagi na moj nos. Jakos mi sie dzis nie zatykal…. Ale katar tez mam mniejszy… Ale teraz martwi mnie cos innego… Juz z 1-2 tyg temu zrobilo mi sie cos na nosie po boku. Wyglada jak pryszczyk taki ktory czesto na samym poczatku boli i jest twardy a po kilku dniach wyplywa z niego ropa. Wiec myslalam ze to to ale on nie ewaluowal ani nie zniknal. Dzis wyczulam trzy podobne na przedramieniu…. Te „guzki” sa wielkaci opuszka palca, okolo 5mmX5mm…. Ten na nosie przeskakuje pod palcem a te na przedramieniu wygladaja troche jak kaszaki ale takie grubsze…. Bo na ich wierzchu jest jakby bialy punkcik… A jeden jak ala ugryzienie… Ale ja mam juz oczywiscie wkerta na najgorSze rzeczy…. Raka albo jego przerzuty do skory 🥵
  14. Dzis caly dzien bylam w pracy i nie mam czasu zwracac uwagi na moj nos. Jakos mi sie dzis nie zatykal…. Ale katar tez mam mniejszy…
×