Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

maribellcherry

Użytkownik
  • Zawartość

    232
  • Rejestracja

  1. Wczoraj zrobiłam sobie do picia wodę z kranu z miętą. U nas można kranówkę pić. Pijąc zakrztusiłam się. I przypadkowo wyciągnęłam trochę wody do nosa. Teraz się boję że mi mózg pasożyty z wody zjedzą... Poważnie ja tak. Czytałam kiedyś o babce, która kranówką sobie czyściła zatoki i jej się do mózgu dostały pasożyty. Kobieta zmarła oczywiście. Z drugiej strony się pocieszam, że może nie umrę, bo moje dzieci wciągały wodę przez usta do nosa i nosem im wylatywała, tak dla zabawy oczywiście robiły. Od razu im zakazałam tej zabawy. Na szczęście nic im nie jest.
  2. A tak w ogóle to czerwona plama która na ręce mi sie zrobiła to egzema a plama w kąciku ust to liszajec! Jak ja to do diaska złapałam?! Jeszcze mój teściu ma podejrzenie raka jelit. Mi coś o zaniku mięśni mówią. No super po prostu... Co za rok...
  3. Dzwoniła lekarka do mnie. Mam zrobić badania krwi. Mieszkam za granicą więc w sumie nie wiem co tam będzie badać, bo formukarz jesy odrazu wysłany do laboratorium. Ale jak to powiedziała, ona chce parę rzeczy wykluczyć... Mówiła coś o zaniku mięśni, ale ze stresu nie mogłam się skoncentrować, więc nie wiem dokładnie co powiedziala... Ale dodała również, że nie sądzi, że coś wyjdzie. Ostatnie nadania miałam w październiku i były bez zarzutu. Mimo to piszę już czarny scenariusz. Że mam jaką chorobę neurologiczną, zanik mięśni, stwardnienie rozsiane, etc... I stwierdziłam że mam słabe ręce... Już w poniedziałek miałam takie odczucie, ale mi to minęło. Jutro idę na badanie krwi... Ja się nie czuję źle, nie czuję słaba. Zmęczona jestem ciągle, od 6 lat... Pytała mnie o zmęczenie ale ja już dawno jej mówiłam że ciągle zmęczona jestem. I dlatego regularnie miałam badaną krew. I za każdym razem było okej... Nie mam dobrych przeczuć. Boję się że coś wyjdzid tym razem... Mam też dziwne place w dwóch miejscach. Miałam wysłać zdjecie tego i ona będzie oddzwaniać w tej sprawie to ją jeszcze raz zapytam co miała na myśli z tymi mięśniami. ...zaraz się popłaczę...
  4. A ja stwierdziłam że ja mam może skrzepy gdzieś i zator mi się tworzy... Stosuję antykoncepcję już 2,5 roku więc wszystko możliwe... W mojej rodzinie są problemy naczyniowe. Ale nie słyszałam, żeby ktoś miał zator lub skrzepy. W każdym razie jutro ma dzwonić do mnie lekarka rodzinna to jej powiem, bo od poniedziałku wciąż mnie boli, tylko teraz jakby te miejsca po kłuciach były podrażnione... Nawet nie wiem jak to określić i bardzo się boję, bo przy zatorze płucnym praktycznie nie ma szans na przeżycie. Czasem mnie uciska na plecach, czasem na mostek i od kilku tygodni mam czasem suchy kaszel. Więc wszystko pasuje do zatoru/skrzepów... W moim mieście zmarł kiedyś chłopak, któremu się mnóstwo skrzepów w organizmie wytworzyło... Zmarł na zator płucny ostatecznie, ale tam ogólnie od początku nie poznali się na jego chorobie. Bo młody itp... Więc leczenie też zastosowano późno i zawsze długo czekał na wizyty... Nie pamiętam przyczyny czemu te skrzepy się wytworzyły. Ogólnie nie czuję się źle... To chyba dobrze? Raczej przy zatorze bym się źle czuła? Czy przy skrzepach itp???
  5. Od wczoraj i w ogóle coraz częściej męczą mnie przeszywające czasem rozdzierające kłucia, głównie gardła szyi glowy klatki pleców i ramion, a wczoraj pierwszy raz też rąk i dłoni. W necie praktycznie nic nie mogę znaleźć. Tylko o nerwobólach, ale to moje to nie nerwobóle. Jeśli ktoś trafił na artykuł w necie o takich kluciach proszę o linka. Chyba pójdę z tym do lekarza.
  6. Ja się w weekend okropnie czułam. Zaczęło się od bólu prawego ramienia po obudzeniu, potem przeszło na mięśnie szyi z boku i karku. Na drugi dzień to samo plus jeszcze mega ból głowy (ale to raczej na zmianę pogody), a potem... dopadł mnie taki ból, że chciałam na pogotowie dzwonić... Zaczęło mnie kłuć od mostka do głowy. Na przemian wszystko, jakby mi ktoś 10cm noże w ciało wbijał. Przy kazdym ruchu, wdechu, mówieniu wbijały mi się te może jeszcze bardziej. Ból był niesamowity. Poszłam się położyć i zaczęło przechodzić... Dziś już jest w miarę ok, ale sob-nie miałam wycięte życia. Poza tym jutro mam rozmowę z menagerka i się prawdopodobnie oficjalnie dowien, że od przyszłego roku szkolnego nie ma dla mnie godzin. Więc dla mnie oznacza to bezrobocie, bo gdzie ja w tym kryzysie teraz pracę z znajdę? Mam doła i chce mi się płakać
  7. A ja wyczułam wewnątrz policzka coś ala ranka, taka mini. I oczywiście wkręt, że to rak. I wciąż mnie kłuje po lewej stronie brzucha na wysokości biodra, więc oczywiście wkręt że to rak jajnika (bo mam jeszcze jakieś niewielkie problemy jelitowe) lub rak jelita...
  8. @nerwa ja jeszcze przy arytmii mam często bóle głowy, nudności i ogólnie źle się czuje. Mija mi samo, zwykle do dwóch godzin. Jak się uspokoi z koroną i przeżyję tę pandemię to chcę iść do kardiologa z tą arytmią.
  9. Pewnie to arytmia. Też tak mam i to nawet często. Już od jakiś 11 lat, ze stresu... Miałam holtera, echo serca etc. Mam czasem bradykardię, a czasent tachykardię. Podobno niegroźne odmiany. To co odczuwasz to arytmia serca. Pytanie tylko jaka? To już ci lekarz powie.
  10. Akurat artykuł mi wpadł w ręce https://calisia.pl/jest-oswiadczenie-rodziny-zmarlej-mieszkanki-powiatu-kaliskiego-naszym-celem-nie-bylo-zatajenie-tak-waznej-dla-nas-wszystkich-informacji,43714 Dziwne, bo rodzina z którą ta kobieta miała kontakt, byla we Włoszech w połowie lutego... A ta 37 latka zachorowała tydzień temu? To tak długi byli nosicielami tego wirusa??? Zagłada...
  11. O tej 37 latce to ja tak najpierw z jednego artykułu zrozumiałam, że leczyli ją na astmę, bo myśleli, że to jej dolega, a nie korona, a jej stan był od początku spowodowany koroną, a nie żadną astma jak się jednak okazało. Ale już sama nie wiem... Podobno zataiła że miała kontakt z kimś chorym. A ja wczoraj wkładając pranie do suszarki bębnowej mocno sie uderzyłam w palec i zrobiła mi się ranka. Wg mnie ranka sie okej goi ale dziś zaczął mnie ten palec boleć u nasady... Kość chyba, jak ucisne to boli i tak jakby mnie skóra ciągnęła, dziwne uczucie. Może to od tego uderzenia? Nie mam nic opuchnięte itp. Ale boję się że coś mi się stanie
  12. Ja jestem zmęczona od 5 lat... Codziennie... Czasem w ciągu dnia nagle zwala mnie z nóg i muszę się położyć. Wtedy często zasypiam. Sama nie wiem co z tym fantem.
  13. Martwi mnie jeszcze, że służba zdrowia najbardziej narażona jest teraz na zakażenie wirusem. Przecież to od nich zależy nasze zdrowie i życie. Jak ich zabraknie, to będzie dramat... Z resztą już tyle lekarzy i pielęgniarek jest chorych. Ale jak to stwierdziłam, czystka na świecie się dzieje. Ludzi za dużo już jest. Nie wiem już czy pisałam czy nie, ale powietrze się przeczysci chociaż i woda. Więc to pozytywne. Jakie zmiany już przeciez nastąpiły w Chinach czy w Wenecji. Właściwie wszędzie, ruch lotniczy prawie zanikł. @nerwa w sumie piszesz do rzeczy. I mam nadzieję że tak właśnie się stanie. A jak u was wygląda z pracą? Ja pracuję w domu. Jestem nauczycielką, więc ogarniam lekcje online, filmiki, różne programy do przygotowywania lekcji typu lessonup. W czwartek big day. Ciekawa jestem jak to wszystko się sprawdzi. Ps. Nie mieszkam w PL
  14. Mnie też korona wirus przeraża. Nawet robię już zakupy przez neta. Dziś musiałam iść do optyka po soczewki bo od poniedziałku się zamykają na jakiś czas a jutro nie mam czasu. Mam dużo pracy. Mąż wolny, zajmie się dziećmi. Ale wkręt oczywiście że może się zaraziłam? Chociaż u nas w gminie oficjalnie 3 przypadki a żadnego oficjalnie w mojej miejscowości... Ale nie wiadomo kto z kim się spotyka...
×