Nerwica a prawo jazdy

Hasiok.

przez zygfryda 22 sie 2007, 10:00
Witaj Sylwusia!!! Ja właśnie jestem w trakcie kursu, na nerwicę choruję od 6 lat. Słuchaj, na początku było ciężko, ale tak zainteresowały mnie przepisy, że te 2, nieraz 2,5 godziny zleciało nie wiadomo kiedy, a przecież po wyjechaniu na ulicę musiusz znac przepisy. Poza tym wspierałam się trochę afobamem, bo miewałam czasem bardzo kiepskie dni. Teraz jestem po egz. z teorii i wyjeździłam 23 godziny z instruktorem, ale poprosiłam o jazdę bez innych kursantów, bo jazda z innymi byłaby barzdiej stresująca no i dłuższa czasowo. Nie wiem kiedy to zleciało, ale wytrzymałam. Najgorzej było na początku, pierwszy raz, bo wtedy podobnie jak Ty, miałam zawroty głowy, ale potem przeszło jak sie troche uspokoiłam, więc jak to mówią"Najtrudniejszy pierwszy krok" a potem jest juz tylko lepiej, uwierz mi, trzymam kciuki. A tak na marginiesie to za 2 tyg. mam egz.z jazdy i starsznie się go boję, ale uparłam się, że muszę to zdać, dla samej siebie
Życia nie można wybrać, ale można z niego coś zrobić
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
01 sie 2006, 11:28
Lokalizacja
Opolskie

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 22 sie 2007, 10:48
Witajcie! ja również jestem w trakcie kursu... już jakieś dwda miesiące. jestem chora od dzieciństwa. lekcje z teorii jakoś przeżyłam. na szczęście nie było tam zbyt wielu ludzi. teraz mam problemy kiedy musze jechać gdzieś dalej bo źle się czuje... ale biore leki i jakoś to jest.
szkoda, że nie mamy jakiś przywilejów w związku z naszą chorobą na egzaminie ;)
było by prościej.
pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

przez Lukasz1987 22 sie 2007, 11:04
Witam koleżankę :)
Ja prawko mam od 6 miesięcy, ale nerwy jakie mnie zjadały pamiętam do dziś :(
Ogólnie kurs nie był dla mnie stresem choć przed pierwszą godziną jazd myślałem, że odejdę od zmysłów ... strasznie się bałem pójść na kurs choć bardzo chciałem mieć prawko (w końcu skończyłem technikum samochodowe) ... , ale największy stres dopadł mnie przed egzaminem ( oj co się działo ... już dzień wcześniej nikt nie mógł się do mnie odzywać, większość czasu spędzałem w łazience, miałem dziwne lęki i najgorsze jest to, że strasznie waliło mi serce) ... strasznie się denerwowałem i może dlatego zdałem dopiero za 5 razem :( podczas mojego ostatniego podejścia postanowiłem się nie przejmować i podejść jak najbardziej na luzie :) i zdałem haaaaaa, ale się cieszyłem ... nawet nie wiecie jak :)
Mam dopiero 19 lat ...
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 sie 2007, 20:40
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez suave 22 sie 2007, 11:10
Ja miałam farta, prawo jazdy zrobiłam kilkanaście lat temu, zaraz jak osiągnęłam magiczną 17. Ale później gdy dopadła mnie nerwica sama prowadzić też długo nie mogłam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
02 lip 2007, 10:21
Lokalizacja
Szczecin

przez dwadziescia_7 22 sie 2007, 11:54
Hej! Ja ok. tydzień temu skończyłem szkolenie teoretyczne i teraz czeka mnie część praktyczna, czyli jazda. Na sam kurs, zapisywałem się chyba ze trzy lata ;)

Co do części teoretycznej to naprawdę nie ma się czym przejmować. Blok nauki podzielony jest na części "znaki zakazu", "znaki nakazu" itp. więc jeżeli opuścisz jakieś zajęcia to nie ma problemu żebyś nauczyła się tego sama w domu - ja sam byłem zaledwie na paru zajęciach i egzamin wewnętrzny zdałem nie gorzej niż reszta uczestników kursu która miała 100% frekwencję. Tym bardziej że wykładowca na pewno zaopatrzy Cię w odpowiednie materiały do nauki.

Pozdrawiam i życzę powodzenia :smile:
Ostatnio edytowano 07 wrz 2007, 14:52 przez dwadziescia_7, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 sie 2007, 21:26
Lokalizacja
Trójmiasto

przez Amy Lee 22 sie 2007, 11:55
Ja chyba nigdy nie zrobię prawa jazdy, bo mam beznadziejną orientację w terenie, kiepsko zapamiętuję drogę i w ogóle nawet jak pieszo przez ulicę przechodzę to wielkie halo mi się z tego robi :(
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 sie 2007, 12:44
Ja jestem na kursie od czerwca i jestem już po egzaminie z teorii. Wszystko da się przejść. W moim przypadku nerwy (lęki) męczyły mnie w domu a na wykładach czy jazdach było już ok - wszystko przechodziło. Chociaż 2-3 pierwsze jazdy były dla mnie cholernie stresujące bo na własne życzenie wybrałem sobie bardzo krzykliwego instruktora... ale potem było ok (powiedziałem mu w pewnym momencie że nie pomaga mi wcale jak tak się drze i już mu przeszło :P ). Na wykładach ogólnie jest fajna atmosfera i w razie czego łatwo można zwiać do toalety która zazwyczaj jest bliziutko. A na jazdach - warto się zorientować jacy są instruktorzy i wybrać takiego odpowiedniego - bo z tym moim rozdarciuchem to by mało kto z forum wytrzymał :lol: ale instruktor z niego świetny bo już radzę sobie bardzo dobrze z jazdą. Więc sylwusia-78 zapisuj się bo nie warto zwlekać.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez koshmar 22 sie 2007, 12:58
a ja będę miał już pierwszy egzamin niedługo, mnie to tak zainteresowało, że spowodowało iż sie rzadko nakręcam w jeździe nie mam ataków ani lęków, kursy miałem koło domu chodziłem z rodzeństwem to był luz, czasem mam tylko taki problem, że mi sie wydaje że mogę kogoś w jechać albo spowodować wypadek, np. przechodzą mnie takie myśli,że w jadę na tira z naprzeciwka, wtedy mi sie robi gorąco i źle! miałem już poważny wypadek samochodowy kilka lat temu może dla tego. ale i tak wydaje mi się,że najgorsze to dostać ataku w korkach...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez zgubiłam sens życia 22 sie 2007, 14:11
Ja tez jestem w trakce robienia prawka w sumie to nawet wycofalam sie z niego...ale "zyczliwa" osoba nie pozwolila mi sie poddac no i 1 jazde mam 29 sierpnia i strasznie sie denerwuje:) wiec jesli moge doradzic sama po sobie wiem ze lekko nie bedzie ale damy rade:)
Zawsze jest ktoś na kogo możemy liczyć, wierzysz w to?
Posty
10
Dołączył(a)
20 sie 2007, 20:26
Lokalizacja
Tychy

przez Amy Lee 22 sie 2007, 14:15
A nie boicie się, że was lęk ogarnie już po zdaniu prawka na skrzyżowaniu i nie będziecie wiedzie czy w lewo, czy w prawo, komuś w zderzak czy do rowu? :shock:
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez zgubiłam sens życia 22 sie 2007, 14:49
Amy Lee napisał(a):A nie boicie się, że was lęk ogarnie już po zdaniu prawka na skrzyżowaniu i nie będziecie wiedzie czy w lewo, czy w prawo, komuś w zderzak czy do rowu?



Ja jestem optymistka i wierze ze posiadanie prawa jazdy ułatwi mi poruszanie sie z punktu A do punktu B i nie dopuszczam do siebie takiej mysli ze za kierownica bede odczuwac dyskomfort , no ale gdybym musiala podjac taka decyzje:) to na pewno bedzie to rów:P
Zawsze jest ktoś na kogo możemy liczyć, wierzysz w to?
Posty
10
Dołączył(a)
20 sie 2007, 20:26
Lokalizacja
Tychy

przez koshmar 22 sie 2007, 14:50
e tam, nic takiego! tobie sie może tak wydawać bo nie jeździłaś jezcze może po ulicach,spróbujesz zrozumiesz o co chodzi :) fajnie sie jeździ samochdem, mnie odstresowóje, choć czasem są dziwne loty, ale wiadomo nerwica... może dopaść wszędzie.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:19

przez duskfall 22 sie 2007, 18:18
Ja robie prawo jazdy, a nerwice mam dosc silna i powiem Ci, ze wplynelo to na mnie dosc dobrze. Nawet teoria, choc sama jazda troche bardziej.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

przez Marina82 22 sie 2007, 22:28
Witam. Ja na teorię nie chodziłam, bo nie chciałam dokładać sobie nerwów i testy zdałam bez problemu. Gorzej było z jazdą .Dopiero udało mi się za trzecim razem. Bardzo się bałam, ale było warto się poświęcić 8)
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 maja 2007, 17:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do