Mufiśka
Użytkownik-
Postów
412 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia Mufiśka
-
Tak to prawda zaczynałam od 5 mg mimo iż właśnie ciężko dzielić na więcej niż pół, z racji tego, że paro to kosa nie chcę szaleć bo i po co skoro 5 mg na mnie zadziała, na razie nie jest tragicznie, jakoś się bujam i validol sobie ssam 3 razy dziennie popijam meliske i jakoś daje radę, pogoda się zmienia co chwilę i widzę, że to na mnie wpływa też właśnie, zmiany ciśnienia są duże i łeb mnie boli wtedy, jeśli zwiększę to o 5 mg trudno będę dzielić jak się da, wiosną to dla mnie zawsze ciężki okres mimo iż kocham ten czas kiedy wraca zieleń, wspomagam się suplementami może jakoś się przekulam
-
Tak zrobię, dziękuję za polecenie, no nie wiem poczekam do jutra jeszcze i najwyżej zwiększę do 20 na ten okres, póki co na 10 był spokój, kupiłam sobie jeszcze szafraceum to też dobry suplement dla nerwicowcow, mam cichą nadzieję, że to skoki ciśnienia i pogody wywołują takie samopoczucie, ja śpię zawsze dobrze jak jestem na lekach, ale właśnie ten miniony tydzień słabo było ze snem dziś wzięłam sobie cloranxen, ale żeby odpocząć bo w pracy jak zombie byłam dziś
-
To mam identycznie, nie mam ataków, ale somaty się odezwały i to dopiero tak od 3 dni bo tak miałam luzik czasem przed okresem gorzej wiadomo, kurcze nie wiem czy zwiększać dawkę czy przeczekać, kupiłam sobie szafraceum i staram się suplementowi magnez wiadomo wit.d. A jak u Ciebie to mija samo czy musisz zwiększać dawkę? Dziś spalam 2 h bo ze snem też problem mam jak jest przesilenie, mam taki delikatny lęk wolnoplynacy, ale tez nie ma tragedii bardziej somaty
-
Kurczę dziś mnie tak złapało tak jak by lęk chciał się przebić i poddenerwowanie i te myśli w głowie czy znów się zaczyna, mam nadzieję, że to tylko taki moment bo już myślałam, że jestem na prostej z tym gównianym lękiem, tamten rok dał mi w kość okropnie, dopiero wróciłam do pracy miesiąc temu
-
Dzięki za odpowiedź, ja zawsze na wiosnę mam problem mam nadzieję, że to tylko chwilowe i minie, może skoki ciśnienia tak na mnie wpływają bo zawsze reagowałam na zmiany pogody, poczekamy zobaczymy, w razie czego mogę zwiększyć dawkę choć wolała bym nie wiadomo, życzę pogody słońca i zdrowia
-
Witam dawno tu nie zaglądałam, jak pewnie nie trudno się domyślić dla tego, że czułam się dobrze, biorę Parogen 10 mg nie zwiększałam dawki bo ta pomagała więc nie widziałam sensu, rzeczywiście lek wkręcał się trochę i mimo małej dawki zaczął działać po około 6,7 tyg do tego czasu było w kratkę, wróciłam do pracy i jakoś leci nie narzekam, ale wiosna to zawsze dla mnie gorszy czas, podobno lękowcy na wiosnę czują się gorzej, a depresyjni na jesień, na razie nie zwiększam dawki bo nic strasznego się nie dzieje, ale jest osłabienie senność i brak energii mimo pięknej pogody, a jak u was ?
-
Witam wszystkich od paru miesięczników Parogen, pomaga na razie pół tabletki czyli 10 mg nie zwiększałam skoro ta dawka mi pomaga, idzie wiosna i zawsze o tej porze roku się gorzej czuję, a wy jak znosicie przesilenie? Dodam, że mam nerwicę lękową