Depresja a szkoła/studia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a szkoła/studia

przez Maciej farmaceuta 28 sie 2012, 13:33
martinita napisał(a): Lubię swoje studia, nigdy nie miałam problemów ze zdaniem egzaminów,ale po załamaniu na początku wakacji cała moja przyszłość wydaje mi się totalnie nierealna.

Rozumien Cię :( Ja przez depresję uwaliłem rok studiów,a kocham je i są one moim marzeniem.Dasz radę,warto się sprężyć,żeby mieć potem luz.Znajomy jest hipnologiem i powiedział mi jedną rzecz,która bardzo do mnie trafiła:Próbując czegoś,podejmując wyzwanie masz przynajmniej 50% szans,że Ci się uda.Nie próbując,nie walcząc-0%.Trzymam kciuki :D
Posty
359
Dołączył(a)
22 sty 2012, 03:15

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 28 sie 2012, 13:39
Próbując czegoś,podejmując wyzwanie masz przynajmniej 50% szans,że Ci się uda.Nie próbując,nie walcząc-0%.



cholera, dobre. Muszę to sobie gdzieś zapisać :D
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Depresja a szkoła/studia

przez martinita 28 sie 2012, 14:24
Bardzo chciałabym dać radę, realizować się dalej. Wiem,że muszę zmienić swoje myślenie w tej kwestii, ale jest to dla mnie bardzo trudne, mam taki 'strach przed strachem', że w tej końcówce,na którą tak czekam po prostu się poddam.
never a failure, always a lesson.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
22 cze 2010, 00:23
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja a szkoła/studia

przez Monar 28 sie 2012, 14:36
Fleure_De_Violette napisał(a):
Próbując czegoś,podejmując wyzwanie masz przynajmniej 50% szans,że Ci się uda.Nie próbując,nie walcząc-0%.



cholera, dobre. Muszę to sobie gdzieś zapisać :D


rzeczywiście... :shock:
Monar
Offline

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 28 sie 2012, 14:43
Monar, jak kto lubi.
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Depresja a szkoła/studia

przez Monar 28 sie 2012, 14:48
Fleure_De_Violette, źle zrozumiałaś :D ja jestem w szoku, że rzeczywiście to są dobre słowa... zawsze myślałam, że jak podejmę się jakiegoś działania, to 'i tak nie wyjdzie', ale jeśli za coś się wezmę, to rzeczywiście mam 50% szans na powodzenie i 50% szans na niepowodzenie. jeśli oleję sprawę, to 0% szans... nie wpadłam na to, a to takie przecież... logiczne. :smile:
Monar
Offline

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 28 sie 2012, 14:51
Trudności w uczeniu to zapraszam do działu lek na koncentrację/pamięć.
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 28 sie 2012, 15:16
Monar, przepraszam, zinterpretowałam całość poprzez zszokowaną buźkę :D
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Depresja a szkoła/studia

przez martinita 01 paź 2012, 08:57
Jak Wasze nastroje? Ja panikuję.
never a failure, always a lesson.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
22 cze 2010, 00:23
Lokalizacja
Szczecin

Depresja a szkoła/studia

przez aperecium 02 paź 2012, 01:05
Nie przejmowałam się szczególnie tym, ale przez ostatnie kilka dni cały czas myślę o tym, że przez chorobę zmarnowałam studia. Co z tego, że każdy rok zaliczony, jak prawdopodobnie nie mam szans na porządną ocenę końcową. A co ewentualnego pracodawcę będzie obchodziło to, że uwaliłam dwa lata przez depresję?
aperecium
Offline

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez sweethomealabama 15 paź 2012, 10:10
Mam problem z pójściem na studia jak jestem na uczelni to dostaję ataku płaczu serce wali mi jak szalone już trzeci tydzień a ja się nie pojawiłam dodam ,że lubię się uczyć ale ślęczenie na uczelni i cały ten harmider z tym związany mnie przeraża .Nie wiem co robić bardzo chcę studiować (został mi ostatni semestr ) a ja mam blok.Nie wiem może jakiś indywidualny tok nauczania by mnie poratował tyle ,że mam sporo zajęć praktycznych.Dodam ,że mówienie typu trzeba zacisnąć zęby i iść na mnie nie działa :( załamka :why:
Posty
117
Dołączył(a)
02 lis 2011, 21:27
Lokalizacja
warmia

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez Guzik 18 paź 2012, 09:50
aperecium napisał(a):Nie przejmowałam się szczególnie tym, ale przez ostatnie kilka dni cały czas myślę o tym, że przez chorobę zmarnowałam studia. Co z tego, że każdy rok zaliczony, jak prawdopodobnie nie mam szans na porządną ocenę końcową. A co ewentualnego pracodawcę będzie obchodziło to, że uwaliłam dwa lata przez depresję?


U mnie tak samo, na 3 roku nie byłam nawet w stanie jeździć na uczelnię, wykłady to jedno, ale były ćwiczenia na których byłam chyba 3 razy przez semestr cały, słabe oceny z egzaminów, albo poprawki, nawet warunki. Szkoda, że tak się stało. Ale nie mogłam przezwyciężyć stanu w jakim wtedy byłam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez sweethomealabama 18 paź 2012, 19:34
To jakiś koszmar .W wakacje czułam się bardzo dobrze a teraz znów mam nawrót przygotowałam się do egzaminu na który nie poszłam na zajęcia też nie chodzę nie mogę się jednak z tym pogodzić :cry: :cry: tak lubię te studia a tu klops może da się to jeszcze jakoś odkręcić i iść na uczelnię :?:
Posty
117
Dołączył(a)
02 lis 2011, 21:27
Lokalizacja
warmia

Depresja a szkoła/studia

Avatar użytkownika
przez aniołek 20 paź 2012, 20:48
tak mi ssmutno jak czytam o Naszych problemach,ja miałam ten koszmar już raz a teraz zaczął się znowu :( Najpierw dostałam się na wymarzone studia,ale niestety rok chodzenia na uczelnie był potworny,od rana miałąm biegunke,nudności i potworne lęki i niepokój,bałam się wejść na zajęcia,z ludźmi nie mogłam rozmawiać bo łzy mnie zalewały,aż nastąpił moment krytyczny kiedy to miałam wystąpić publicznie i stojąc na środku poprostu dostałam takiej psychozy,że aż wybiegłam z sali z rykiem....ludzie potem dokuczali mi,że to raczej nieodpowiednie studia dla mnie i wogole jazdy.Przerwałąm więc studia na rok i po poprawie mojego stanu(po lekach) przeszłam na prywatną uczelnie,to były cudowne 2 lata,byłam normalną" świetnie uczącą się studentką,ąz do teraz kiedy nagle lęki i cały ten bajzel powrócił.Jestem na 3 roku i jestem załamana tyle osiągnęłam tylko po to by teraz znow bać się bójść na uczelnie,umierać ze strachu gdy siedszę w sali,nie wiem co teraz robić naprawdę.Narazie ostatkiem sił walczę ze sobą i ze swoimi myślami i jade tam jak zwierzę idące na rzeź,gdyby tylko istaniała jakaś możliwość rozwiązania tego problemu naprawde.Czasem zazdroszcze ludziom którzy chorują na coś "normalnego" i mogą poprostu powiedzieć innym przepraszam czy może Pan mówić głosniej bo jestem niedosłyszący czy np. dzisiaj nie mogę mówić bo mam zapalenie gardła,myślę że wiecie o co mi chodzi.
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do