Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 02 lis 2010, 21:04
wiola173, ja kocham latac.Bojè siè natomiast statkow.mamy okazje balonem leciec nad naszymi wiochami ,za dwa tygodnie-mam stracha,ale siè skuszè chyba :twisted:
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 lis 2010, 21:08
Ja niestety mam lęk wysokości. w dużym samolocie jeszcze da się wytrzymać, ale w balonie ciężko by mi było:( Za to statków się raczej nie boję, gorzej z małą żaglóweczką:(
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bamvalo 02 lis 2010, 21:23
ja bym se takim postrzelal :D kto mnie wkur... rakieta w leb :P
Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
16 kwi 2010, 23:14
Lokalizacja
Białystok

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 02 lis 2010, 21:36
Korba napisał(a):a ja mam F16 :mrgreen:


F16.- Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane używaniem halucynogenów

Źródło - http://med.kalamazoo.pl/icd10/F16.-/zab ... ucynogenow


:D :D :D
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 02 lis 2010, 22:39
Powiedziałam o wszystkim rodzicom :why: :why: :why: :why:
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 02 lis 2010, 22:41
coma, to nie powód do płaczu! To super. I jak zareagowali ?
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 02 lis 2010, 23:17
coma, no nareszcie..to wielki krok do przodu.Bardzo màdra decyzja. ;)
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 02 lis 2010, 23:17
coma, jak zareagowali rodzice ??
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 02 lis 2010, 23:53
Zaczęłam mówić mamie o urlopie dziekańskim i tak się potoczyło o depresji.

Na początku myślałam, że będzie nieciekawie bo mama powiedziała mi, że ona to ma depresje od 1978. U nas w domu nieciekawie było od zawsze no ale cóż. Rozryczałam się. Zaczęłam o wszystkim mówić, o myślach samobójczych, lękach, autoagresji. Moja mama zaraz powiedziała tacie.

Było im przykro, że tyle czasu tłamsiłam to w sobie, pytali dlaczego im nie mówiłam. Mój tata doszedł do wniosku, że rozmawiamy, ale oni mnie nie słuchają, a ja tak na prawdę krzyczę. Nie było widać po mnie, że przechodzę takie katusze. Mówili, żebym się nie martwiła. Przytulili mnie. Ja ciągle ryczałam. Mówili, że będzie dobrze i że mam im mówić o takich rzeczach. Jutro tata ma porozmawiać z lekarzem i razem mamy się zastanowić nad tym szpitalem. Jutro też jadę zorientować co z urlopem dziekańskim.

3 LATA CZEKAŁAM NA TEN MOMENT.

Jest mi trochę lżej, chociaż nadal czuję się dennie.
Ostatnio edytowano 02 lis 2010, 23:59 przez coma, łącznie edytowano 3 razy
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez anakonda 02 lis 2010, 23:54
dzień zaczął się całkiem fajnie..
przytulaki z psicą w łóżku, zakupy z mamą, obiad z brokenwingiem..
a im później - tym gorzej..
pomijając 'przyłapanie przez mamę, że palę ' i jej zrzędzenie na ten temat, przez trucie dupy o bałagan w pokoju, durne pytania nt mojej niespokojnej i niepoukłądanej duszy, przez rozmowę z kumpelą i jej wydziwy, że jak ja mogę mieć mieszkanie w olsztynie i mieszkać w łodzi z rodzicami.. no kur8a jakoś mogę chyba, skoro mieszkam..
ja pier dole jak mi źle..
a już było tak zaje biscie dobrze.. dwie kapsseronilku z rana.. jutro miało nie być nic - bo odstawiam.. ale nie... jutro se ze 3 walnę.. ależ bym się pocieła.. ale kur wa nie... Piter by był zły... ma dość swoich problemów..
ale gdyby nie on, gdyby nie myśl, że będzie zawiedziony, pociełabym się tak naprawdę głęboko..
tak żeby wyciąć tkankę podskórną...
ale jestem poje bana :cry:
dom źle na mnie wpływa, z tego co widzę..
po jaką cholerę sprzedawałam to mieszkanie w łodzi... po jaką cholerę :-|
anakonda
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 02 lis 2010, 23:58
coma, Będzie dobrze... :great: :great: :great: Dobrze zrobiłaś że porozmawiałas z rodzicami...
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 03 lis 2010, 00:01
coma, gratuluję.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez coma 03 lis 2010, 00:09
Misiek_NL, Helvetti, dzięki :*
coma
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Wujek_Dobra_Rada 03 lis 2010, 00:11
U mnie była fajna rozmowa z rodzicami. Powiedziałem: depresja, biorę leki. Na to oni: biedactwo, ale nie możesz zganiać wszystkiego na depresję...Musisz wziąść się w garść... Kilka dni później, miałem jeszcze bardziej przejebane...
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do