Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez ladywind 11 lip 2013, 16:32
kasiątko, :brawo:
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 11 lip 2013, 16:33
Pierwszy mój pogrzeb od pogrzebu taty. Miałam taką traumę że bałam się gdzieś chodzic,ale było spoko.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 11 lip 2013, 16:48
Kolejny dzień na luzie całkowitym...
Chociaż pada, jest przyjemnie...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 11 lip 2013, 17:25
najchetniej bym go otruła, myśle o tym coraz czesciej jak go zabic
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6837
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 11 lip 2013, 17:28
czerwona-malina, przerażasz mnie :shock:
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 11 lip 2013, 17:35
mam juz dość takiego życia, on musi umrzeć
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6837
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 11 lip 2013, 17:36
czerwona-malina, rozumiem ale ja właśnie wróciłam z pogrzebu. Na dziś mam dość.

-- 11 lip 2013, 17:37 --

Dopiero co do mnie dociera. Takie współczucie rodzinie. Przecież mógł jeszcze pożyć. Miał tylko 66 lat :(
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Majkel86 11 lip 2013, 18:01
Od wczoraj jakoś do dupy, lęk uogólniony wrócił i odbiera siły i energie do działania, do tego znowu jakieś stany depresyjne mi się załączają, nie lubie tego ;/ i cholerstwo potrafi przyjść tak z dnia na dzień... ale jeszcze tylko jutro do pracy i w sobotę wyjazd na weekend nad morze trochę odreagować :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Miro 11 lip 2013, 18:44
Witajcie witajcie... Już zapewne myśleliście że wyzdrowiałem i sobie poszedłem? Nie :) Wyzdrowieć wyzdrowiałem, ale zostawić Was tak? Nigdy! :) Wydarzyła się tragedia, miałem awarię k. graficznej, ale wróciłem :mrgreen:

-- 12 lip 2013, 02:51 --

Odpowiadam na pytanie jak udało mi się wyzdrowieć: przede wszystkim lekarz! 2. Tabletki tak ale w większości odstawić, szczególnie benzodiazepiny, zostać na Antydepresantach (paroxetynie). Po zmniejszeniu dawki benzo, wszystkie lęki zaczęły ustępować jak gdyby za dotknięciem magicznej różdżki...
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 12 lip 2013, 15:20
Drugi dzień lęków że jedzenie mnie zabija. Poza tym stan depresyjny pełną gębą. Trochę schudłam,widzę po sobie że przybieram ludzkie kształty. Jeszcze 10 kg.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Majkel86 12 lip 2013, 16:32
Miro sory ale co to za wyleczenie jak jesteś na lekach :P Po prostu czujesz się dobrze i fajnie ale o wyleczeniu możesz pisać jak odstawisz paro i będziesz się nadal czuł dobrze przez kolejne lata ;)
Brałem paro i inne gówna, coś tam pomogło, potem było gorzej, skutki uboczne rzeźnia, odstawiłem, nie biorę nic, nie jest najgorzej raz z górki raz pod górkę ale wyleczony to się nie czuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Mój dzisiejszy dzień

przez JKPG 12 lip 2013, 21:36
Dziwny dzień. W zasadzie od rana byłem czymś zajęty, popołudniu miałem rozmowę w sprawie stażu (zaczynam od poniedziałku), a później spotkałem się ze znajomymi na obiad i się zaczęło. Do tej pory mnie trzyma. Po powrocie do domu zmierzyłem sobie ciśnienie (143/85/95). Łyknąłem valused i staram się uspokoić, podejrzewam, że za jakąś chwilę mi to minie, ale mimo wszystko...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:26

Mój dzisiejszy dzień

przez asiaaaaa 12 lip 2013, 22:53
Witam wszystkich serdecznie, jak wielu z Was jestem tu nowa, mam dopiero 25 lat a męczę się nerwicą pewnie od kilku. Dzisiaj dodatkowo strasznie szumi mi w uszach.mam wrażenie, że świat kręci się beze mnie, jakbym coś wypiła, bo w głowie się dziwnie kręci, pomimo, że nie są to takie typowe zawroty głowy, jak się zdenerwuje to żołądek ściśnięty, suchość w ustach, do tego robię się strasznie zamknięta w sobie i otępiała. Moje objawy nasiliły się bardzo w kwietniu, gdzie postanowiłam iść do lekarza rodzinnego, który dał mi jakieś tabletki, ale skierował do poradni psychologicznej. Niestety nie poszłam od razu i to był mój błąd, bo być może teraz czułabym jakąś poprawę. Jednak zdecydowałam się bo było jeszcze gorzej. Pani psycholog doradziła, żebym udała się do psychiatry po tabletki i to była świetna decyzja. Mimo, że początkowo strasznie mnie przerażała. obecnie zażywam Asertin i pół tabletki Alproxu rano i na noc pół tabletki Alproxu. Było wszystko ok, ale od początku tygodnia znowu czuję się momentami fatalnie, a momentami całkiem normalnie. Wystarczy błahostka i już wszystkie w/w objawy wracają. A też mam wspaniałego chłopaka, którego nie chciałabym przez to, że mam nerwicę stracić, a on nie do końca mnie rozumie, ale stara się wspierać. Ale jeśli chodzi o konkretną diagnozę psychiatry to jeszcze jej nie usłyszałam, że to nerwica, a moja terapia u psychologa polega póki co na zebraniu przez Panią psycholog jak najwięcej informacji na mój temat i mojej rodzinie. Ogólnie to po takich ostrych objawach to jestem niesamowicie słaba i senna, dodatkowo dokucza mi okropne ziewanie. Przeraziło mnie ostatnio to, że zamykam się w sobie, boję się, że to jakaś choroba psychiczna, że wyląduje w szpitalu psychiatrycznym hmm to mnie dodatkowo nakręca i jest jeszcze gorzej hmm dodam jeszcze, że wszystkie moje związki do tej pory były nieudane i nigdy to ja ich nie kończyłam, tylko to zawsze mnie zostawiano, a jestem osobą, która bardzo szybko się przywiązuje, angażuje we wszystko, zależy mi na osobach, które są przy mnie, jednak każde rozstanie poprzedzała cisza i teraz też jak mój chłopak długo się do mnie nie odzywa to od razu się nakręcam, że coś jest nie tak, pomimo, że wiem, że jest zajęty i odezwie się na pewno jak będzie miał czas. chyba właśnie te sytuacje wywołują u mnie największą panikę, ale jak już wspominałam wcześniej, wystarczy byle szczegół, żeby sie zdenerwować i mieć kilka kolejnych dni wyciętych z życiorysu. Mam również ostatnio jakieś problemy z pamięcią, ciężko mi sobie cokolwiek przypomnieć, skoncentrować się. Doradźcie coś, co robić, pocieszcie, że to nie jest żadna choroba psychiczna, chociaż czasami tak się właśnie czuje, jak jestem mega rozkojarzona, zamknięta w sobie, nie mam na sił siły, tylko bym leżała i czytała w Internecie informacje na temat tej paskudnej choroby. Pomożecie?

Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
12 lip 2013, 22:50

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez monk.2000 12 lip 2013, 23:00
asiaaaaa, cześć. :papa:
Powodzenia w terapii. Może ci to jakoś pomoże, warto spróbować.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do