Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 29 lip 2011, 15:27
Odebrałem nowy paszport. Jestem wolny.
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LatającyKubek 29 lip 2011, 18:28
chyba nigdy nie zostanę zrozumiana....Mam wrażenie, że nic mi żadne leki nie dają,utrzymuję się ciągle na jednym beznadziejnym poziomie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
13 lis 2010, 13:41

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 lip 2011, 18:35
No. Płacz w jaskini na dziś zaliczony.
WTF. Jestem nienormalna.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 29 lip 2011, 19:16
Przesiedziałem pół dnia na jakimś głupkowatym szkoleniu :( :evil: :evil:
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Helvetti 29 lip 2011, 19:28
Jakim szkoleniu?
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 29 lip 2011, 19:36
Helvetti napisał(a):Jakim szkoleniu?

Ocena ryzyka zawodowego ( zagrozenia BHP na stanowiskach pracy) Durnota :twisted: wymyślałem jakie wypadki i zagrożenia ma grafik komputerowy przy pracy . Jedyne co wymyśliłem to że przyśnie z nudów , spadnie z krzesła i sobie głowę rozbije :D Zalecenia aby taka sutuacja się nie zdarzyła fotel z oparciem na łokcie i pasy bezpieczeństwa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez marcol13 29 lip 2011, 19:56
4 dni na oddziale psychiatrycznym.
Po zażyciu ketaminy zapomniałem swojego imienia.
Ogólnie się poprawia..chyba ;p
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lukasollo 29 lip 2011, 23:08
Urlop... poszedłem na karaoke... było dużo osób, śpiewali... wypiłem 4 piwa i wróciłem do hotelu. Kilka osób się odezwało, miałem okazję poznać jakieś nowe osoby... no ale wiadomo... ;) ;)
Nauczyłem się umierać w sobie, nauczyłem się ukrywać cały strach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
27 lip 2011, 23:09
Lokalizacja
Wrocław

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez amelia83 29 lip 2011, 23:11
praca,kspacer,sprzątanie piwkoi film ;) :smile:
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Mój dzisiejszy dzień

przez Piotrr 29 lip 2011, 23:46
ehhh. Sam nie wiem co napisac. Wrocilem na forum po....kurde nawet nie pamietam juz po jakim czasie. Po prawie 2,5 roku spokoju znow wszystko powraca. A dokładniej lęki. Nawet juz "dropsy" nie pomagaja. Zaczynam myslec co dalej bedzie. Bo za dobrze nie jest. Wiec moj dzisiejszy dzien , po za zakupami, spotkaniem z kumplem i napadem leku, spedzilem rozmyslajac nad swoja przyszloscia. No i postanowilem powrocic na forum.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
19 cze 2007, 09:59

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 30 lip 2011, 01:39
Pierwszy dzień od tygodnia, którego nie spędziłam w łóżku.
Byłam przerażona drogą, jestem dobrym kierowcą, ale mój stan był kiepski. Jadąc, zastanawiałam się, jak przeżyję dzień u rodziny.
Gdy dojechaliśmy byłam z siostrą i szwagrem załatwić pewne formalności. Potem pojechałam z siostrzeńcami na Harrego Pottera (namiastka przyjemności).
Po kinie zajęłam się moją słodką dwuletnią siostrzenicą, która ciągle się chciała ze mną bawić, przytulać się do mnie - mmmm słodko.
Do domu wróciłam o 23.00.
Teraz rozsiadłam się na mojej czerwonej kanapie z kotem, słuchamy chilli zet, a ja piję reddsa i palę w ramach relaksu.
Smutno mi trochę i samotnie. Wiem, że pewnym sprawom (osobom) muszę pozwolić odejść.
I boję się terapii na dziennym.
Boję się, co ze mną dalej będzie.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 30 lip 2011, 01:45
Ka_Po napisał(a):Narąbałam się jak......


Kasiula, czasami trzeba :evil:
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 30 lip 2011, 01:51
Ka_Po, bardzo się cieszę, że są z Tobą, że są prawdziwymi i lojalnymi przyjaciółmi, prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 30 lip 2011, 01:51
invisible --> garbage
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 7 gości

Przeskocz do