Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Darek_xd5932

Użytkownik
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

1472 wyświetleń profilu
  1. Darek_xd5932

    Kupa problemów

    Tak ze 12 lat temu, nie mogłem jeździć autobusami, bo miałem b. silne napady lęku: ściskanie w gardle, zimne poty, lęk przed zwymiotowaniem. Jeśli chodzi o defekację - gdzieś tak w 2017 r. zacząłem chodzić na „dwójkę” o różnych porach dnia i w różnych miejscach, jak np. szkoła, galeria handlowa, fitness club, przychodnia lekarska itd. itp. Dolegały mi bóle brzucha, które nasilały obawy o to, że nie wypróżniłem się „do końca”, albo że nagle mi się zachce, i będę musiał robić kupę w toalecie, gdzie jest pełno ludzi (np. w przychodni lekarskiej czy galerii handlowej)...
  2. Ja akurat mam zespół Aspergera. Zawsze byłem nadwrażliwy na różne bodźce - wzrokowe, słuchowe, zapachowe, smakowe, termiczne.
  3. Ja owszem, często myję ręce, ale bez obsesji. Większe obiekcje mam na punkcie toalet publicznych. W 2017 roku dokuczały mi wzdęcia i bóle brzucha. Często wtedy siadałem na ubikacjach w szkole, w centrum handlowym itp. - bo mnie nieraz „przypiliło”, i musiałem zrobić kupę. Jakiś czas później, dostałem grzybicę odbytu, i musiałem to różnymi maściami leczyć...
  4. Hej. Ja po mirtazapinie fatalnie się czułem. Miałem po niej taki stan głębokiej sedacji, zahamowania układu nerwowo-mięśniowego, aż ciężko mi było oddychać!
  5. Bella2711, skorzystaj z pomocy dietetyczki klinicznej, psychodietetyczki. Może zaproponuje Ci zrobienie dodatkowych, bardziej szczegółowych badań kału. Bo mi też dolegały hemoroidy, fałszywe parcie, poczucie niepełnego wypróżnienia. Czasem też nagle zachciało mi się siku i/lub kupę, będąc np. w szkole, pracy czy na mieście. Więc wiem, że dolegliwości brzuszne bardzo dezorganizują codzienne życie.
  6. Jeśli chodzi o leki, to najgorzej wspominam duloksetynę, którą zażywałem na początku tego roku. Miałem po niej przykre zaparcia - robiłem bardzo twardą kupę, musiałem długo siedzieć na ubikacji, by się załatwić. Najbardziej spasowała mi tianeptyna, która nie wpłynęła na jakość wizyt w toalecie.
  7. Co jakiś czas pobolewują mnie nerki, i pilnie muszę iść siku. Nie lubię też, jak nieraz w pracy tak nagle i mocno zachciało mi się kupę, a nie mogłem swobodnie skorzystać z toalety.
  8. Darek_xd5932

    Kołatanie serca

    Miałem dokładnie takie objawy 10 lat temu. Ale EKG wyszło mi w porządku. To były u mnie typowe, psychosomatyczne kłopoty, z których wyszedłem, choć nie od razu.
  9. Darek_xd5932

    Toaleta...

    Wiem, że zabrzmi to śmiesznie, ale... Zauważyłem, że właśnie w toaletach poza domem (szkoła, praca, fitness club) robiłem bardzo duże, największe kupy. Nieraz serio bałem się, by nie zapchać ubikacji tak wielkim „klockiem” ! Ale spoko, nic takiego się nie stało Moja ulga była po takich wizytach w WC była bezcenna...
  10. Darek_xd5932

    Toaleta...

    @shanxy, nie ma tu jednego, prostego sposobu. Hm... Na podstawie własnych doświadczeń, mogę powiedzieć, że wielu z nas ma blokady psychiczne, które są irracjonalne. Jak np. to, że niektóre osoby krępuje dźwięk, jaki powstaje przy oddawaniu moczu - tak, że unikają korzystania z WC poza domem. Inni nie mają oporów przed sikaniem, natomiast przeraża ich perspektywa oddania stolca - bo się wstydzą głośnego PLUM, jak wpada do muszli. Tak jak już wspomniałem, nie lubiłem chodzić na 'dwójkę' poza domem. Czasem jednak moje ciało brało górę... Pamiętam niektóre ze swoich WC-przygód. Miałem 14 lat. W ośrodku gimnastyki korekcyjnej, w soboty mieliśmy hydromasaż, 2-4 osoby na godzinę kąpieli. Pewnego razu, przed wejściem do wanny, musiałem skorzystać z toalety. Kręciło mnie w brzuchu, czułem, że będzie nie tylko siusiu, ale i „dwójeczka”. Usiadłem na kibelku i załatwiłem się. Gdy wychodziłem z WC, zaraz weszła tam zrobić siku koleżanka - po mojej kupie ! Ogarnął mnie wtedy dreszczyk emocji, ale pomyślałem sobie - kurcze, przecież każdy z nas to robi ! Przełamałem po tym lęk przed publicznymi sedesami. Jako student zmagałem się z hemoroidami, co utrudniło wydalanie kału i zmieniło mój rytm defekacji. Raz na wykładzie poczułem wzdęcie i łaskotanie w brzuchu… W momencie, gdy już bardzo pilnie potrzebowałem iść do WC, pani prowadząca ogłosiła 10 minut przerwy. Pobiegłem truchtem do łazienki, usiadłem na ubikacji, zrobiłem dużą kupę. Nawet nie śmierdziała, jak się spodziewałem ! Dzięki temu, że się załatwiłem, wróciłem na zajęcia z poczuciem ogromnej ulgi. Obecnie podchodzę z humorem do wizyt w toaletach. Życzę Ci dużo zdrowia !
  11. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że pilna 'dwójeczka' to nie musi być biegunka, ale normalna, duża kupa, która ciąży niczym balast, który chcemy jak najszybciej zrzucić w toalecie.
  12. Darek_xd5932

    Toaleta...

    Hej Kochani. Dawno nikogo z Was tu nie było. Odświeżę zatem ten wątek. Jako, że również miałem problemy natury trawiennej na tle psycho-soma, opowiem Wam moje przeżycia i doświadczenia. W dzieciństwie często miałem zaparcia, różne alergie pokarmowe. Przy epizodach nerwicowych, często dolegały mi nudności, odbijania, które ustępowały po wypiciu naparu z mięty. W późniejszych latach, moja nerwica jakby przeszła na jelito grube. Hemoroidy, fałszywe parcie, stolce z resztkami niestrawionego pokarmu - bardzo mnie dezorganizowały, nasilając ogólną nerwowość, nadpobudliwość. Co do korzystania z WC - w czasach szkolnych zawsze starałem się wypróżniać u siebie w domu. Przez wiele lat miałem tu psychiczną blokadę. Oddawanie kału w publicznych łazienkach jawiło mi się jako coś nieuprzejmego. Może dlatego, że pamiętam, jak nauczycielki opierniczały dziewczyny, które wychodziły do WC na lekcji, za to, że miały czas zrobić siusiu na przerwie? Czy też tak mieliście? Jestem ciekaw Waszych odpowiedzi. Poza tym, myślę, że ten 'poop shame' nabywamy, jako ludzie w ogóle, głównie w wieku nastoletnim. Właśnie wtedy, bycie 'kupowym' w szkolnym kibelku, często wywoływało głupie śmichy-chichy u rówieśników - szczególnie, gdy na 'dwójkę' szła dziewczyna. A przecież w przedszkolu, wszyscy, niemal codziennie, robiliśmy kupki, nawet przy otwartych drzwiach. Trzeba trochę bardziej wrzucić na luz. Spotkałem się też z taką poradą: Jeśli potrzebujesz zrobić kupę w publicznej toalecie, a chcesz uniknąć zażenowania, że akurat ktoś po Tobie wejdzie do kabiny, rozpal i po chwili zgaś w tej muszli kilka zapałek. Zapach spalonej siarki zneutralizuje fizjologiczne wydaliny.
  13. Nie wiem, jak Wy, ale ja miałem specyficzne sny po opipramolu. Po tym lekarstwie moje marzenia senne były jakby nienaturalnie kolorowe.
  14. Hej Kochani. U mnie duloksetyna nie zadziałała, jak powinno. Miałem po niej uciążliwe zaparcia, tak, że musiałem ten lek odstawić. Biorę teraz tianeptynę. Chodzę do ubikacji bez problemu, robię już normalną kupkę.
×