Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

carlosbueno

Użytkownik
  • Zawartość

    20016
  • Rejestracja

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Nikt tu nie namawia do picia, czy ćpania i siadania za kółkiem, do tego o ile się nie mylę to podczas jazdy z instruktorem czy egzaminatorem to de facto w świetle prawa auto prowadzą oni. Ja jak chodziłem na jazdy to parę razy miałem ochotę autem spowodować wypadek albo pobić instruktora a nie brałem żadnych psychotropów, no ale na szczęście dla ruchu drogowego nie dotrwałem nawet do egzaminu. A tak poza tym w USA rozdają prawka niczym dają dowody osobiste u nas i ludzie tam jeżdżą bezpieczniej niż w Polsce.
  2. Nie przesadzałbym, owszem jest sporo takich ale np na tle krajów latynoskich czy byłych republik radzieckich polscy faceci szanują kobiety i tak masowo nie zdradzają przy każdej okazji. A zagubienie to efekt emancypacji kobiet i tego że to w Polsce matki wychowują synów( patrz rozpieszczają) a nie ojcowie. Taak, napewno , zdecydowanie bliżej nam do zachodniej Europy niż tych krajów, wystarczy wysłuchać co do powiedzenia o Polakach mają np Ukraińcy, Gruzini, itp dla nich jesteśmy zachodem również pod względem mentalności i zachowania mężczyzn. A tak w ogóle myślę że najgorszą wadą Polaków zwłaszcza jej elit ale nie tylko jest ojkofobia, wielu Polaków bardziej od murzynów, arabów itd nienawidzi samych siebie. Przez co cierpi np nasza polityka zagraniczna a inne państwa to wykorzystują i kto wie może zajmą kraj bo w Polsce rzekomo nie ma demokracji i panuje faszyzm o czym uprzejmie donoszą nie tylko politycy ale tzw elity kulturalne. A z drugiej strony mamy ludzi skażonych polskim mesjanizmem( większość PiS i ich sympatyków) zupełnie pozbawionych jakiejkolwiek racjonalności którzy są gotowi bezsensownie ginąć i ponosić straty, bezrefleksyjnie czcząc wszystkie głupie i przegrane powstania.
  3. Popieram, w porównaniu do liczebności kraju i jednak tego że jesteśmy w skali świata jednak dość majętnym krajem to wyniki mamy kiepskie. Na igrzyskach wiele dużo mniejszych krajów ma lepsze wyniki na olimpiadzie letniej w Rio w klasyfikacji medalowej wyprzedziły nas np duże mniejsze Węgry, Chorwacja, Serbia, Dania a nawet Uzbekistan. Owszem mamy kilka mocnych dyscyplin jak siatkówka, żużel, skoki narciarskie czy konkurencje rzutowe w LA ale w innych jesteśmy słabi lub bardzo słabi, a polska klubowa piłka nożna to już dno dna.
  4. Kiedyś mieliśmy opinie leniwych np u Niemców, jednak ten stereotyp udało się wyeliminować a teraz jest wręcz przeciwnie uważani jesteśmy za wyjątkowo pracowitych, na co ma wpływ ciężka praca Polaków jako gastarbeiterów. Ale też ma to swoje wady, Polacy którzy zalali UE po wejściu do niej w niektórych fabrykach, farmach narzucili takie normy, że ciężko innym sprostać również mniej szybkim Polakom, sam tego doświadczyłem. To wszystko za minimum płacowe lub ciut powyżej, także to czasem głupota a nie coś ogólnie pożytecznego i tylko właściciele firmy z tego mają profity a Polacy zaharowują się za miskę ryżu.
  5. Ja mam, miałem zawsze słaby popęd seksualny. Mam niski poziom testosteronu( dolne granice normy) do tego liczne lęki również o charakterze seksualnym także chodzenie na dziwki mnie nie kręci. Kiedyś byłem u prostytutki namówiony przez kolegę oczywiście po pijaku ale nie skonsumowałem że tak powiem bo nie byłem w stanie. Ogólnie to nie wyobrażam sobie seksu z obcą osobą, nawet nie wiem czy jestem sprawny seksualnie, boję się kompromitacji. Lęki i obawy są silniejsze od możliwych korzyści, no i rozpoczynanie życia seksualnego w wieku 40 lat nawet nie wiem czy to ma sens i czy ktokolwiek to zrozumie abstrahując od tego że podobają mi się tylko atrakcyjne albo dużo młodsze dziewczyny na które realnie nie mam szans.
  6. Akurat z lenistwem to bym się nie zgodził Polacy uchodzą za bardzo pracowity naród zwłaszcza na tle południa Europy czy bogatego rozleniwionego zachodu. W fabrykach, farmach itd na zachodzie Europy zatrudniali by najlepiej samych Polaków, w Polsce tez Polacy często pracują na dwa etaty lub nielegalnie robią kosmiczne ilości nadgodzin, ale być może to cecha państw na dorobku a nie cecha wrodzona. Wyniki sportowe to akurat licząc jak liczny mamy kraj mamy co najwyżej przeciętne a nawet słabe, biedne kilkumilionowe kraje bałkańskie często osiągają dużo lepsze wyniki zwłaszcza w sportach drużynowych. Myślę że największa wadą Polaków jest kłótliwość i nienawiść, zawiść do innych Polaków, Polak Polakowi wilkiem czy to na zachodzie czy w Polsce. Dziś mamy święto narodowe, marsz niepodległości który też nie dok końca mi odpowiada przez jego ureligijnienie, ale wiem co będzie jutro w zagranicznych mediach, będzie to marsz faszystów, rasistów itd a to wszystko napisane lub podpowiedziane przez polskich "demokratów" którym zależy żeby Polskę jak najgorzej przedstawić.
  7. Ja sobie nie zdaję bo nie miałem tej bliskości przez prawie 10 lat a właściwie to poza krótkim epizodem to przez grubo ponad 20 lat dojrzałości płciowej żyje w celibacie. Wiele razy słyszałem jak ja mogę żyć bez seksu, no ale jak to mówią przyzwyczajenie jest drugą naturą, gdybym był wierzący to byłbym idealnym kandydatem na duchownego bo nie musiałbym chodzić na dziwki, czy chłopaków czy mieć kochanki parafianki.
  8. Uroda to rzecz względna, jednym możesz się podobać, innym wręcz przeciwnie choć oczywiście jakieś kanony piękna i brzydoty są uznawane przez większość społeczeństwa. Musiałabyś pokazać zdjęcie albo najlepiej kilka abym można było to stwierdzić. Ja od rodziny, zwłaszcza matki ale też dalszej słyszałem, słyszę że taki przystojny a sam, ale moje powodzenie a raczej zupełny brak na portalach randkowych zdaje się temu przeczyć i raczej jestem ledwo przeciętny a rodzina kłamię. Psycholog też może nie do końca mówić prawdę bo zależy jej na podniesieniu Twojej wartości, a może na prawdę jesteś atrakcyjna.
  9. Większość ludzi lubi muzykę ze swojego dzieciństwa, lat młodzieńczych i gdy ma 30, 40 lat współczesna muzyka wydaje mu się beznadziejna. Nie tylko muzyka ale filmy, seriale a nawet ludzie. A co do Youtube to oglądam politykę, programy podróżnicze, edukacyjne i dokumentalne.
  10. Im lepiej wykształcona i lepiej zarabiająca kobieta tym częściej samotna, takie są statystyki, u mężczyzn jest odwrotnie odsetek samotnych maleje wraz z wzrostem wykształcenia a zwłaszcza zarobków. Dlatego mamy w Polsce tyle samotnych osób bo są niedopasowani kulturowo i społecznie. Statystyczna singielka to dobrze wykształcona robiąca karierę wielkomiejska dama która za nic w świecie nie zainteresuje się statystycznym singlem czyli słabo sytuowanym pracownikiem fizycznym z małej miejscowości. Ja sam tego doświadczyłem na portalach randkowych, tam dominują( albo przynajmniej z takimi mnie paruje) pracownice korpo z dużych miast dla których to że pracuje w magazynie i jestem z małej miejscowości działa odpychająco.
  11. A ja mam odwrotnie, w ogóle się nie przejmuje innymi, jestem skrajnym egocentrykiem, uważam że moje problemy są poważniejsze od innych. Z jednej strony to zdrowe a z drugiej niekoniecznie, można mnie uznać za podłego moralnie.
  12. Były, ale były wtedy rzadkością, a dziś bardzo często się zdarza że kobiety biorą ślub po 30-ce a dziecko to przed 40-tką lekko. A poza tym pewnie połowa facetów z tego forum ma gorzej niż Ty w relacjach damsko- męskich a tak nie narzeka na fatalny los i że nikt ich nie chcę, a jak już to na pewno nie w takim stopniu.
  13. Nie wiem w którym roku Twoja matka wzięła ślub ale w latach 80-tych średnia wieku wyjścia za mąż to było 21 lat. Także nie można tak porównywać dzisiejszych czasów z tamtymi, mój ojciec się ożenił w wieku 33 lat co na tamte czasy było wiekiem mocno zaawansowanym jakby dziś brać ślub po 40-ce. Dziś mało która 25 latka jest zamężna zwłaszcza w dużym mieście, jeszcze szmat czasu przed tobą, nie masz 40 lat jak ja. Nie masz doświadczeń związkowych, ale przynajmniej seksualne to już coś, wielu nawet nie ma tego i do tego lęki z tym związane zwłaszcza faceci. Jesteś w 100 razy lepszej sytuacji niż ja choć i tak Cie to nie przekona.
  14. Wątpię żeby ktoś to sprawdzał. Ja nawet do egzaminu nie doszedłem, bo same jazdy z instruktorem mnie tak stresowały, że niczego się nie potrafiłem nauczyć i zrezygnowałem.
  15. To nieźle, ja nie licząc stanów upojenia alkoholowego to nigdy nie czułem się szczęśliwy, nawet nie wiem jak to jest. Może dlatego jeszcze żyję, nie wie jak być szczęśliwym, więc nie wiem co straciłem. Ja nigdy nie byłem w związku a mam 40 na karku. A co do myśli samobójczych to miałem je właściwie codziennie przez kilka lat, to w zasadzie było marzenie o śmierci, końcu beznadziejnego żywota. Też okna, albo dachy( bo pracowałem wtedy na budowach) powodowały u mnie myśl a może by tak skoczyć, ale zawsze brakło odwagi, brak odwagi do życia i brak odwagi do jego skończenia.
×