Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Psychoanalepsja_SS

Użytkownik
  • Zawartość

    1948
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. To trochę dupa, jak ktoś specjalnie najpierw się się szczepił brodawczakiem, żeby mieć wymarzone pieprzyki, a tu mu jakiś fajzer-srajzer wyciepie sexy skórotwory. Wolę nie oglądać się na resztę świata, zwłaszcza na państwa Zachodu, mające usta pełne pustych sloganów o prawach człowieka i demokracji. Nie chodzi mi o krytykę poczynań konkretnych rządów, co o krytykę samych tych poczynań, abstrahując od tego, kto je poczyna. Twardego lockdownu z 2020, kiedy mandat groził za wyjście po browara czy spacer po lesie, nie nazwałbym delikatnym.
  2. Psychoanalepsja_SS

    cynthia

    trzymaj się, oby poprawa trwała...
  3. Niekoniecznie. Krytykować można zawsze, niezależnie od ładunku emocjonalnego, jaki niosą ze sobą covidowe tragedie. To co zrobiono na początku pandemii, kiedy zakazano wychodzenia z domu, a do pilnowania "porządku" rozpuszczono po całej Polsce patrole służb mundurowych, stanowiło jaskrawe pogwałcenie praw człowieka.
  4. Dlaczego te mutacje genetyczne, których zaistnienia obawiają przeciwnicy szczepień, GMO czy innych kontrowersyjnych rzeczy, koniecznie zawsze muszą skutkować czymś negatywnym? Przecież w toku ewolucji, zmian genotypu, nabyliśmy również korzystne, istotne z punktu widzenia przetrwania gatunku ludzkiego cechy. Może po takim Johnsonie w dłuższym okresie wzrasta libido i poprawia się cera? A może Pfizer sprawi, że za 5 lat znikną nasze problemy z głową i na forum zostaną sami niezaszczepieni (nie licząc tych, którzy przejdą na łono Abrahama)? Dlaczego zawsze to muszą być złe mutacje, dlaczego zawsze trzecia ręka, depresja, rak, autyzm i rodzenie dwugłowych cieląt przez kobiety?
  5. Hej. Przede wszystkim warto zasugerować mu pregabalinę. Jest to lek pomagający na lęki czy nawet nastrój. O ile działa ona w miarę podobnie do benzo, nie powoduje "odpałów" wskutek nadużywania jak benzo. Oczywiście mówię o tym jako o substytucie klona, a nie porządnej psychoterapii. Warto, aby obgadał tę opcję z lekarzem. Chłopak musi przyznać się do uzależnienia. Benzo dają mu ulgę, to na pewno fakt i należy zrozumieć jego zachowanie, z drugiej strony go niszczą. Czy próbował on innych leków, np. antydepresantów?
  6. Życiowo, druga osoba mogłaby powiedzieć, że tak. Częściowo tak. Mam pracę, wykształcenie, jest w miarę stabilnie. Z drugiej strony nie spełniam różnych innych kryteriów "ogaru", z których najważniejszy jest posiadanie partnera/założenie rodziny. Jeżeli chodzi o rzeczy, które osobiście dla mnie są ważne, to nie, moje lęki trzymają mnie jak przedtem. Samo się to chyba nie naprawi :/... Unikam przede wszystkim wchodzenia w jakiekolwiek relacje i podtrzymywania ich, niemniej schemat unikowy/lękowy przejawia się nawet w detalach życia codziennego, takich jak wyjście po zakupy. Co ciekawe, w pewnych okresach lęk towarzyszący tym sytuacjom zmniejsza się, a czasem powraca. Oprócz zakupów przykładem są tu trudne rozmowy z klientami, które czasem aż tak bardzo mnie nie ruszają, a czasem proszę kolegów, aby je odbyli. Czym objawia się dystymia w Twoim życiu codziennym?
  7. Które pojęcia? Coś tam się interesuję, zwłaszcza kiedyś wielce mnie to pociągało, więc mogę spróbować.
  8. Diagnozy oficjalnie postawionej nie mam, choć wszystko wskazuje na AvPD. Jeśli chcesz pogadać, pisz śmiało.
  9. Psychoanalepsja_SS

    Witajcie

    Hejka. Jestem, jestem, a w zasadzie bywam. Przez parę miesięcy nie zaglądałem, ale może znów przez jakiś czas ponawiedzam to forum. U mnie obecnie jest dobrze, rozpiera mnie energia twórcza i motywacja. Bardzo miła odmiana po trudnym październiku i listopadzie... Dziwi mnie to, bo rzadko kiedy mogłem powiedzieć szczerze, że jest u mnie dobrze - jeśli nie było źle, to co najwyżej bywało "ok", tak sobie, akceptowalnie. Postanowiłem również ograniczyć rolę używek w moim życiu, jako że one ograniczają mnie, moją moc twórczą. A u Ciebie jak tam Miko?
  10. Psychoanalepsja_SS

    Witajcie

    Serdecznie zapraszamy, równocześnie życząc przyjemnych dyskusji.
  11. Rzadziej przebija się to do świadomości, bo przez pracę mam mniej czasu i energii na depresyjne rozmyślania. W czasie wolnym uczucie głodu powraca wraz z obserwacją powierzchowności codziennych interakcji z ludźmi i braku "kontrastu" do niej. Nie proszę o pomoc, bo wiem, że z niej nie skorzystam. Unikanie jest moim najgorszym nałogiem, w tym i unikanie korzystania z pomocy lub realnego dążenia do poprawy swojego stanu...
  12. Mieszanka stymulantów i sildenafilu może siąść na serce. W takiej dawce nie powinno się nic stać, ale warto mieć to na uwadze, zwłaszcza, że nigdy nie można być pewnym, czy w genach nie mamy skłonności do określonych chorób.
  13. Dziękuję za odpowiedź. Opioidy IV - to musi być koszmarne uzależnienie. Znałem/znam ludzi, którzy byli uzależnieni od heroiny, kolega umarł od fentanylu. Próbowałem h donosowo, czasem nachodzą mnie myśli o tym, aby to powtórzyć, lecz zdrowy rozsądek ma jeszcze na tyle wigoru, aby powiedzieć "nie". Próbowałem pomocy terapeutycznej. Chodziłem na psychoterapię indywidualną w poradni uzależnień. Terapeutka nie potrafiła mnie zaangażować, a ja mam tendencje do wycofywania się, zamykania się w sobie i odrzucania rzeczy, które mnie nudzą, więc po kilku miesiącach przestałem uczęszczać. Chciałem również uzyskać tam od psychiatry wreszcie diagnozę, ale temat został zignorowany i dostałem tylko jakieś leki. Myślę, że za wcześnie jednak na zamknięty. Mam też pracę, co by, chcąc, nie chcąc, kolidowało. Nie chciałbym, aby zostało to odebrane jako "jojczenie", ale nie mam motywacji do podejmowania prób pomocy. Życie mnie bardzo męczy i nie czuję, aby w tym męczeniu się był jakikolwiek cel. Syzyfowa egzystencja. Używki pomagają mi przykryć ten beznadziejny stan rzeczy. Mam tylko nadzieję, że osobom, którym na mnie najbardziej zależy, nie będzie dane oglądać katastrofy, kiedy ta nadejdzie. Wiem, że bije ode mnie ambiwalencja - z jednej strony boję się uzależnienia, z drugiej nie chcę nic z tym robić. Wydaje mi się, że nie warto jest ratować tego życia. Przepraszam za ten wpis, mam nadzieję, że nie zostanie on zinterpretowany jako odrzucanie pomocy.
  14. To prawda,jesień nastała, a w Warszawie cisza. Podtrzymuję swoją chęć spotkania się z kimś. Może być kilka osób. Jak coś, to piszcie tu lub bezpośrednio na priv.
×