Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Psychoanalepsja_SS

I Złoty język, złote palce
  • Zawartość

    1760
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Dziwne to, co mówisz. Rozumiem, że mogłeś mieć złe doświadczenia, ale mówienie o personelu medycznym jak o bandytach to trochę jak to słynne "all cops are bastards".
  2. To raczej nie jest materiał na psychoanalizę. Zwykłe gierki polityczne i kombinatorstwo. Czemu?
  3. Coś w tym stylu, dlatego niechętnie tam zaglądam. Z odszkodowaniami zastanawia mnie jedna rzecz. Skoro mamy w Polsce sytuację de facto stan nadzwyczajny, to, przy założeniu, że całe te odszkodowania (motyw, co ciekawe, pojawia się często, kiedy dana opcja chce odwrócić kota ogonem, albo poszczuć na kogoś - np. straszenie odszkodowaniami dla Żydów albo żądaniami tej całej Steinbach) faktycznie mogą wystąpić w ilościach poważnych, to mielibyśmy tu do czynienia z zanegowaniem odpowiedzialności, nieprawdaż? Nie jestem zagorzałym zwolennikiem wprowadzenia stanu. Choćby właśnie dlatego, że potencjalnie stwarza to kolejne pole do nadużyć władzy, która do nadużyć ma swobodniejszy stosunek niż poprzednie ekipy. Jestem natomiast przeciwnikiem bezrefleksyjnego wprowadzania "obostrzeń", które stanowią poważne ograniczenia swobód obywatelskich.
  4. No tak, w sumie racja. Jak mi wlepią mandat, to faktycznie wolę, żeby ten mandat okazał się bezprawny, bo wtedy będę mógł z nim walczyć. Czym pachnie? I gdzie poczytałaś? No właśnie. Jeszcze ciekawsza sytuacja powstaje na przykład, kiedy nastoletnie dziecko z dysfunkcyjnej rodziny nie może wyjść z domu. Mam to szczęście, że chodzę do pracy. Gdyby nie to, to nie wiem. Tu nie chodzi tylko o nudę, a o naturalną potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem. Nie wiem, czy ktokolwiek "buntuje się" tylko po to, aby dowalić rządowi. Tu chodzi o to, by przestrzegano zasady praworządności. Jakiś wirus nie może być uzasadnieniem ignorowania ram, wewnątrz których funkcjonuje demokratyczne państwo. Więcej - chodzi o zasadność narzuconych rozwiązań. Nie można przyklaskiwać czemuś jedynie dlatego, że "jest trudna sytuacja."
  5. Jakie koszty wywoła wprowadzenie stanu wyjątkowego? Sytuacja obecna jest taka: de facto panuje stan wyjątkowy, de iure go nie ma. Premier strzela jakimiś obostrzeniami, regulacjami, zapowiada potężne kary, innymi słowy poważnie ogranicza prawa i swobody obywatelskie z pominięciem odpowiednich procedur. To tak jakby posądzić kogoś o kradzież i z pominięciem procedur sądowych zadekretować, że ma iść za tę kradzież do więzienia. Koszty obecnie już są duże. Albo nie - są olbrzymie. A będą gargantuiczne, czy wprowadzimy stan wyjątkowy czy też nie. Jeżeli policja ma komuś wystawiać mandat za to, że skoczył do Żabki po browary, to musi to zostać umotywowane stanem wyjątkowym. Nie o to chodzi. Czeka nas rozpier*ol gospodarczy spowodowany ogólnokrajową kwarantanną. Opozycja liczy na to, że wtedy ludzie mogą winę za sytuację zwalić na PiS. Wtedy kontrkandydat jakiś się znajdzie, nie będzie miało to znaczenia czy Kidawa, Biedroń, Zoidberg czy może jakiś bezimienny krzykacz.
  6. To... takie coś jest możliwe? Kurczę, trochę mnie ten temat striggerował. Mam na jutro czekoladę, ale zaczęło mnie kusić, żeby zjeść ją już teraz (drugą dzisiaj). Idę spać, postaram się te myśli zepchnąć gdzieś w mózgoszczelinę.
  7. Psychoanalepsja_SS

    Hej

    Coś tam Ci widocznie siedzi na duszy. Wizyta(y) u psychologa to dobry pomysł. Sorki, rozbawiło mnie jakoś to, w jaki sposób sformułowałaś ten fragment. Skoro byłaś gotowa powiedzieć rodzicom o tym, że szamasz grochy na rave'ach, to albo coś Ci faktycznie mocno siedzi na duszy i wizyta(y) u psychologa to dobry pomysł, albo jesteś po prostu (zbyt) wylewna. Choć jak tak myślę, to jedno nie musi wykluczać drugiego. Warto być bardziej selektywnym w tym, co się mówi innym, zwłaszcza rodzicom.
  8. No to jest taki interes. Jak ktoś chce realnie ociupinkę przyczynić się do stworzenia skutecznej szczepionki przeciwko temu hultajowi-19, to może sobie ściągnąć program o nazwie Folding@home. Działa on sobie w tle, kiedy komputer jest włączony, udostępniając naukowcom część swojej mocy obliczeniowej. Ułatwia on proces modelowania skręcania białek. Takie tam chemiczne rzeczy, grunt, że może pomóc. https://foldingathome.org/start-folding/ Je to link. Program należy pobrać, wpisać sobie nick, można wybrać nawet jakąś drużynę (drużyny "konkurują" ze sobą w ilości zdobytych punktów) i można jechać. Tam, gdzie jest "I support research funding" należy wybrać "any disease."
  9. Psychoanalepsja_SS

    Hej

    Hmmmm. Czyli nie miałaś żadnych problemów natury lękowej? W ogóle? A cokolwiek innego, co by podlatywało pod "zaburzenia psychiczne"? Myśli samobójcze to raczej niezdrowy objaw. Czy zdarzały Ci się już takie "krzywe" sytuacje? Czemu chciałaś wziąć dziekankę? I czemu jednak teraz stwierdziłaś, że to głupi pomysł? W jakim sensie się kontrolujesz? Jeżeli twierdzisz, że nic a nic Ci nie dolega, to uczciwiej byłoby odwołać psychoterapię, zwłaszcza, że jest to towar deficytowy (przynajmniej na fundusz). Ewentualnie opisz całą sytuację na pierwszej sesji, bo zmyślanie przed psychologiem nie ma żadnego sensu (co innego przed psychiatrą - ten to może symulantowi wypisać fajne leki :D).
  10. Panujący obecnie koronaklimat mnie dołuje. Jest klaustrofobiczny i duszny. Oprócz pracy średnio z kontaktem w realu ze znajomymi. Jestem introwertykiem, ale mam potrzeby towarzyskie, a na chwilę obecną "podaż znajomych" zmalała :p. Inna sprawa, że w następstwie pandemii drastycznie zmalał i maleć będzie popyt w gospodarce na wiele rzeczy. Boję się o pracę, zwłaszcza że jestem na tak zwanej "śmieciówce", przez co rząd może legalnie mieć w dupie mój interes. Czeka nas kryzys gospodarczy i, nie ma się co oszukiwać, nie uda nam się znów pozostać "zieloną wyspą". Naturalnie też boję się o rodzinę, o tych jej członków, którzy są w podeszłym wieku lub mają poważne problemy zdrowotne (te słynne nowotwory). O siebie, w sensie o swoje zdrowie się nie boję. Ludzi w moim wieku ta choroba dotyka łagodnie, często wręcz przetacza się przez nich bezobjawowo. A jak umrę, to umrę. Goodbye cruel world. Boję się tylko przymusowej kwarantanny spowodowanej chorobą. Co najmniej dwa tygodnie bez pracy (i kontaktów z ludźmi jakichkolwiek), spacerów, ba, nawet zwykłe wyjście do sklepu byłoby verboten. I co wtedy? Wypadałoby się tuż przed kwarantanną zaopatrzyć w dużą ilość prowiantu i beczkę piwa. Nie chcę się prosić, nie mam tu nikogo bliskiego, z sąsiadami czy współlokatorami nie utrzymuję relacji (ci ostatni też pewnie zostaliby zmuszeni do niewychodzenia), a zamówienie on-line przyjdzie może na dzień dziecka. Kolejna sprawa, która "ryje mi banię" to zawieszenie wielu swobód i praw. Rozumiem, że to środki zaradcze i zapewne podjęte zostały słusznie, tylko co dalej? Liczba zakażonych wzrasta w "prawidłowy" sposób i będzie wzrastać. Już słyszę, że rząd szykuje nowe obostrzenia. Co będzie za tydzień? Za dwa? I co będzie po tym, jak epidemia dobiegnie końca? Z PiSem u steru, gospodarką w strzępach i przerażonym społeczeństwem rządowi łatwiej będzie ograniczać dalsze swobody obywatelskie. Z drugiej strony mam możliwość zderzyć się z czymś niesamowitym. Świat nie jest taki, jaki był do tej pory, jest tak zakrzywiony, jak nie był chyba jeszcze za mojego życia. Skala tego zjawiska i reakcje ludzi oraz instytucji są takie niecodzienne. Niesamowite.
  11. Psychoanalepsja_SS

    42 lata

    Posyłam Ci, Monki, piosenkę motywacyjną, żeby stał jak w gardle ość.
  12. Mówisz teraz poważnie czy to jest żart/sarkazm?
  13. Psychoanalepsja_SS

    Test Bravermana

    No, tylko że zależności między neuroprzekaźnikami, a zaburzeniami czy procesami nie są takie proste. Spoglądnij choćby na swoją asocjację kreatywności i chłonięcia wiedzy z acetylocholiną. Czemu akurat z nią, a nie np. z dopaminą? Zapewniam Cię, że kreska amfetaminy bardziej zwiększa pęd twórczy i przyswajalność wiedzy niż papieros :D. No właśnie. Na moje to jest hokus pokus, teoryjki wyczarowane na potrzeby przemysłu suplemenciarskiego, w czym zresztą Braverman siedzi, a jego "test" na swoich stronach umieszczają również inni vendorzy suplementów.
  14. Wyświetlił mi się ten stary wątek. Kuźwa, nie rozumiem tych komentarzy pt. "dobrze zrobiłeś, trzymaj się mordo!" Chłopak wtrącił się w nieswój interes, bo matki. Bez czyjegokolwiek pozwolenia nagrał ją i gościa podczas seksu i pobił typka. Zabrakło tylko, żeby ktoś młodego podopingował: "teraz przypier*ol matce, żeby tak ochoczo ud nie rozchylała". W końcu do tanga trzeba dwojga, chłop kobiety nie gwałcił, sama chciała, więc jest równie winna tej niegodziwości i sama zasłużyła na łomot. Jeszcze Wam podziękował za pomoc w utrwalaniu zachowań głęboko patologicznych :D... Jeśli tu jeszcze zaglądniesz, to daj znać, czy zdajesz sobie sprawę, że to, co zrobiłeś, nie było dobre.
×