Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

lorana

Użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Generalnie wszystko co tutaj napisałeś jest niestety prawdą. Takie" czekanie na miłość" jednemu pomoże, ale wielu osobom to nic nie da. Ja w swojej rodzinie mam osobę przed 70. r.ż, która tak czekała i nigdy nie była w żadnym związku, nie ma też dzieci. Znam też kilka osób po 40.i one też są same. Musisz się zastanowić czy chcesz miłości takiej na zabój, czy może po prostu nie chcesz być sam i wystarczy Ci kobieta, z którą się zaprzyjaznisz, będziecie mieć podobne poglądy, wejdziesz z nią w związek i może z czasem pokochasz. Znam wiele takich związków, w których nie było gromu z jasnego nieba, a strach przed samotnością, i po latach ci ludzie dobrze ze sobą funkcjonują, mają dzieci. Co do rad, gdzie mogłbys poznać kobietę, to polecam portale randkowe i umawianie się potem na żywo, ale nie raz czy 2 tylko nawet kilkadziesiąt. Znam babeczkę po 40., była na terapii grupowej, terapia oczywiście niewiele jej pomogła, ale poznał tam swojego obecnego męża. Nie gwarantuje, że to co Ci poradziłam pomoże, ale spróbuj.
  2. Ja trochę nie na temat, ale biorę doraznie po 10, 15 mg mirty na sen. Lek mi się skończył, wizyta u psychiatry za miesiąc, a ja już 2 noce nie spałam do godziny 5 rano. Czy internista może mi wypisać receptę na mirtę, jak pokaże mu wypis ze szpitala na którym jest napisane, że biorę Mirtor?
  3. lorana

    WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

    Dla mnie to po leku czujesz się lepiej =więcej jesz. Zrób sobie morfoogię, tsh, bo też może być przyczyną tycia.
  4. lorana

    WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

    Czy jest sens zażywać 37.5 mg wenli czy raczej odstawić całkowicie? Czy tak mała dawka ma jakiekolwiek działanie? Przez 2 lata brałam 150 mg, teraz czuję się ok i już kilka razy chciałam odstawić, ale nie mogę przez koszmarne prądy. Już pare razy zeszłym do 0, ale wytrzymałam kilka dni i znów wracałam do "okruszka" wenli, bo przez prądy nie mogłam funkcjonowac. Nie pomogło nawet odsywanie kuleczek po trochu😣
  5. lorana

    Bezsenność ratunku...

    Brał ktoś z was chlorprotxien na sen? Moja lekarka dała mi to i kazał brać 2 tabl. rzed snem, ale mi nie pomagają nawet 3.Jedna tabletka chlorku ma 15mg. To neuroletykk, dawkowanie do ok, 800mg na dobę. Ile tabletek mogę wziąć, żeby (bezpiecznie) zasnąć?
  6. Od lat leczę się na nerwicę i depresje, straciłam przez chorobę w życiu bardzo wiele. Wszystko zaczeło się, gdy jako dziecko poszłam do przedszkola.Bardzo przeżywałam rozstanie z mamą, codziennie rano płakałam, a wychowawczynie odrywały mnie od mamy siłą. Strasznie się wtedy bałam, inne dzieci wyśmiewały się ze mnie, bo płakałam. Ta sytuacja trwała 3 lata. Jaka matka pozwala, żeby przez 3 lata jej dziecko dzień w dzień wyło ze strachu i tęsknoty!? W końcu moj organizm tego nie wytrzymał. Przestałam zupełnie jeść, nie mogłam nic przełknąć. Wylądowałam w szpitalu pod kroplówką. Po różnych badaniach lekarze stwierdzili, że nie jem z powodu lęku.Stwierdzili lęk separacyjny i zalecili zmianę przedszkola. Moi rodzice oczywiście mieli to gdzieś, a wróciłam do przedszkola i było jak wcześniej. Gdy byłam już nastolatką, leczyłam się, to psychiatra zapytała mamę, dlaczego wtedy ona nie zabrała mnie z tego przedszkola i nie została ze mną w domu. Matka była wielce zdziwiona, bo nie wpadła na to, że dziecku może szkodzić codzienny, permamenty lęk i płacz. Przez jej głupotę muszę się teraz męczyć.
  7. lorana

    Bezsenność ratunku...

  8. lorana

    Psychoterapia i leki nie leczą z depresji.

    Niczego takiego nie sugeruje. Leki mogą być pomocne w zaleczeniu początkowych objawów, ale branie ich latami nikogo nie uzdrowi. Każdy powinien sam decydować czy chce brać leki czy je odstawić, to indywidualna sprawa. W tym wszystkim najwiekszym problemem jest brak szczerości lekarzy i psychologów. Powinni oni jasno mówić " ok zachorowałeś, to będziesz prawdopodobnie chory do końca życia", a nie obiecywać cuda na kiju, a potem pacjenci mają pretensje, że żadne leki trwale ich nie wyleczą.
  9. lorana

    Łączenie leków przeciwdepresyjnych

    Kojarzę, że w innym wątku pisałeś, że masz też lęki. Osobiście uważam, że na lęk genialna jest pregabalina.Brałam w swoim życiu kilkadziesiąt różnych psychotropów i tylko ten w kwestii lęku dał dobry efekt.Na depresję na lekoopornych dobrze działa wenlafaksyna + mianseryna lub wenlafaksyna + mirtazapina.Z własnego doświadczenia odradzam na depresje zabawy z neuroleptykami, bo one kompletnie nic nie wnoszą w temacie depresji, a lekarze dają je pacjentom, gdy już nie mają pomysłu na dalsze leczenie albo w szpitalach, bo na oddziałach zamkniętych mają ich dużo na zbyciu Tak całkiem serio, to jest w Pl taki oddział psychiatryczny, na którym każdy, dosłownie KAŻDY pacjent dostaje jeden i ten sam neuroleptyk, tyle, ze w różnych dawkach + inne leki. I tak leczą tym neuroleptykiem schizofrenie, depresję, anoreksję, upośledzenia psychiczne ( sic), demencje, dosłownie wszystko.Dziw, że do tej pory nikt tego nie zgłosił do prokuratury, bo pewni ordynator ma korzyści finansowe z dawania tego leku wszytkim pacjentom.
  10. Tak jak napisałam w tytule, uważam, że psychoterapia w każdym nurcie, czy psychodynamiczna czy poznawcza, czy leki nie leczą depresji, bo nie uderzają w jej przyczyny.One działają tylko na skutki choroby i to w małym stopniu. Ani leki, ani terapia nie dają trwałego efektu w postaci WYLECZENIA, one tylko zaleczają objawy, żeby potem wróciły ze zdwojoną siłą. Znam mnóstwo osób, niektóre z nich z terapii grupowej, każdy z nich miał już kilka nawrotów i choruje przewlekle( w tym ja). Prewencyjna terapia i leki nie pomogły im w zapobieżeniu kolejnemu nawrotowi.Przyczyną depresji są tendencje genetyczne oraz nasza indywidualna osobowość i cechy charakteru.Na to nie mamy wpływu, dlatego z miernym skutkiem możemy tylko zaleczać objawy.Sami popatrzcie, ile osób na tym forum leczy się całymi latami.Poprostu są jednostki słabe psychicznie, u których błahe dla innych zdarzenie wywoła ciężką depresję, a są takie których nie zaprowadzi do psychiatry jednoczesna śmierć kilku najbliżyc h osób z rodziny.Przeszłam już kilka terapii w różnych nurtach i żadna nie dała trwałych efektów. Niestety smutna prawda jest taka, że psychiatrzy i psychoterapeuci zarabiają tylko pieniądze na nas, sierotkach- Marysiach.
  11. lorana

    Bezsenność ratunku...

    Maksymalnie zdażylo mi się nie spać 40 h, miałam tak kilka razy. Ja problemy ze snem mam od 3 lat. Kiedys pomagała mi hydroksyzyna, teraz 100 mg ketrelu ani zolpidem nic nie dają.Dosłownie każdy mocniejszy lek działa przez kilka pierwszych dni,a po tygodniu uodparniam się na niego i guzik to daje.Jako tako śpie po mirtazapinie, ale moge brać ja max 2 razy w tyg., żeby nie przestała na mnie działać. Mam problemy zzaśnięciem nawet do 5 rano, gdy zasne to już się nie wybudzam.Znalazłam na to metodę.Nawet gdy zasypiam nad ranem,to twardo ustawiam budzik na 7, 8 godzine i wtedy wstaje, nawet w wolne dni.Wtedy nie rozregulowuje się zegar biologiczny, bo jeśli budze sie o 12 w południe, to logiczne, że następnego dnia znów zasne nad ranem i tak robi się błedne koło.Nie mamy wpływu na to, o której zaśniemy, ale ważne jest, żeby wstawać zawsze o tej samej porze, nawet, gdy jesteśmy nieprzytomni.To mi pomogło i nie musze brać lekow co wieczór ,tylko doraźnie.
  12. Po 9 latach leczenia depresji i nerwicy lękowej, sumiennym braniu leków,po wielu hospitalizacjach w oddziałach dziennych i zamkniętych, 3 latach psychoterapii, zdecydowałam samodzielnie o odstawieniu leków i wzięciu życia w swoje ręce.Zdaje sobie sprawę, jakie mogą być tego konsekwencje. Zbyt długo lekarze faszerowali mnie lekami.Uważam, że leki są pomocne w wyjściu z depresji i opanowaniu jej objawów,ale u wielu osób bezsensowane jest kontynuowanie leczenia latami.Obecnie biorę wenlafaksyne i odstawiam ją stopniowo, bo uczucie przebiegania prądu po ciele jest mocno uciążliwe. Moja lekarka mimo utrzymującej się od 2 lat względnej poprawy samopoczucia nigdy nie zaproponowała zmniejszenia dawek leków. Wczesniej nie wyraziła zgody na odstawienie pregabaliny mimo że masakrycznie po niej tyłam.Odstawiłam ją sama,mineło 1,5 roku i żadna krzywda mi się z tego powodu nie stała. Może kiedyś zdecyduję sie na psychoterapię, pojde prywatnie do psychiatry po doraźne leki na sen, jeśli będe mieć duże problemy ze snem.Mówie stanowcze NIE zażywaniu antydepresantów w stanie dobrego samopoczucia, skoro u mnie nigdy prewencyjne ich branie nie zahamowało kolejnego nawrotu.Jak ma być źle to będzie, niezależnie czy będe brała prochy. Nie polecam nikomu samowolnego odstawienia leków, ale polecam wzięcie życia w swoje ręce, a nie ręce psychiatry.Warto próbować
  13. lorana

    WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

    Jak bezpiecznie odstawić wenlafaksynę( z Waszego doświadczenia)? Co ile dni zmniejszać dawkę? Moja lekarka mówi,żeby robić to stopniowo, ale tyle, to i ja wiem. Biorę 150 mg Faxigenu na dobę; kapsułka ma w środku 3 małe tabletki, chyba są one po 50 mg.Ogółem na lekach nieprzerwanie jestem od 6 lat, a na wenli od 2.Czy komuś z Was udało się odstawić antydepresanty po takim czasie ich zażywania?
  14. Chyba każdy z nas tak miał,że nie chciał komus mowic,że ma depresje.Ja się zastanawiam co powiedzieć np. znajomemu gdy wychodz, że od kilku mięsiecy nie pracujesz i jesteś lub byłeś na zwolnieniu albo nie chodzisz na uczelnie.Jak wytłumaczyc wiarygodnie taką "dziurę" w zyciorysie?Co robiliście w takiej sytuacji?
  15. lorana

    WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

    Mam 2 pytania dotyczące wenli: 1) Czy w trakcie jej brania mieliscie zbyt wysoki cholesterol w morfologii? Ja mam a nigdy nie miałam tego problemu a w skutkach ubocznych jest częsty wysoki cholesterol:( 2) Czy mozliwe jest tycie po wenli?Wiem,że to mało realne, bo po tym się raczej chudnie.Ja przytyłam 15 kg, ale razem z wenlą brałam pregabaline,która ze względu na tycie odstawiłam 4 mies. temu i przy wenli za nic nie mogę schudnąć, a praktycznie się głodzę
×