Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

lorana

Użytkownik
  • Zawartość

    56
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Chcę wrócić na terapię ale zastanawiam się czy za każdym razem ( czyjaś śmierć, zmiana w życiu ) będę musiała wracać na terapię... Jeżeli sama sobie nie bedziesz radzic, to niestety za każdym razem ,gdy spotka Cie coś trudnego bedziesz musiała iść na terapie. I tak na okragło. Niestety. Mnie lekarze wmawiali,że terapia mi pomoże i będę zdrowa, a ja w ciągu 10 lat miałam juz 5 nawrotów i ciagle jestem na lekach.
  2. Bardzo Ci współczuję, bo wszyscy się męczycie. Może nie ma co czekać do maja i powinnaś rozważyć szpital psychiatryczny? Najlepiej by było, gdyby lekarze/ pielęgniarki mogły obserwować zachowanie syna całodobowo, wtedy jest szansa na pomoc. Tylko musisz się liczyć z tym, że jeśli trafisz na lekarzy - idiotów mogą go tam mocno nafaszerować lekami i zrobi się z niego zombie. Sama widzisz, że psycholog nie pomógł. Poczytaj w intermecie, jaki szpital dziecięcy ma dobre opinie.
  3. Mój problem mnie po prostu przeraża. Od 10 lat funkcjonuję ( ledwo co ) na antydepresantach z powodu silnego lęku uogólnionego i depresji.Obecnie od 4 miesięcy siedzę w domu ze względu na mocne nasilenie objawów ( po raz kolejny przerwałam studia). Ok. 3 lata chodziłam na różne terapie ( w tym oddzialy dzienne), ale kompletnie nic to nie dało. Brałam już 10 różnych antydep.,prócz zaparć nie miałam po nich skutków ubocznych. Ostatnio zmieniono mi lek na paroksetynę, czułam się ok, ale przez 7 tyg. brania koszmarnie bolała mnie głowa, więc odstawka.Potem anafranil, kilka dni, znów ból głowy i odstawka.Potem esci, ból głowy i odstawka.Wrociłam do wenli, którą bez takich uboków brałam przez 2 lata i znów koszmarny ból głowy !!! Bóle są całodobowe i mijają, gdy tylko nie wezmę kolejnej tabletki. To nie jest skutek uboczny na początku brania leków, bo trwa ciągle. Dlaczego mój organizm nagle przestał tolerować jakiekolwiek leki? Nie wyobrażam sobie żyć na samej psychoterapii, bo ja na lekach i terapii ledwo ciągnęłam.Co mogę jeszcze zrobić?
  4. Jescze przed rozpoczęciem odstawiania zacznij brać omega 3. ,tak ze 2000, 3000 mg dziennie.Mnie to znacznie złagodziło skutki odstawienne, wyczytałam to na anglojęzycznych stronach.Potem bierz cały czas omegę i odsypuj powoli zawartość tabletki przez 2 tygodnie, aż do całkowitego odstawienia.
  5. Na depresję z lękami choruję od 10 lat, mam tez zdiagnozowane mieszane zaburzenia osobowości ( osobowość unikająca, lękliwa, zależna, depresyjna). Miałam już 5 "rzutów" choroby, a po miedzy nimi też było kiepsko. Przez ten cały czas biorę leki. Jestem usilnie namawiana przez lekarzy na psychoterapię, tylko,że miałam ich już sporo i NIC to nie pomogło.Kompletnie nic, i tak mam nawrót za nawrotem. Moje terapie: 1,5 roku terapii poznawczo behawioralnej pół roku terapii rodzinnej (z moimi rodzicami, gdy byłam jeszcze nastolatką) pół roku terapii psychodynamicznej 2 x po 3 mies. terapii na oddziale dziennym ( jedna poznawcza i jedna psychodynamiczna) Jeżeli miałabym wymienić jedną jedyną rzecz, której w zyciu żałuje, to czas zmarnowany na psychoterapii.Mimo że się starałam nie wniosło to do mojego życia nic. Osoby mi bliskie uważają tak samo. Co więcej, od 2 psychoterapeutów usłyszałam, że oni nie są w stanie mi pomóc. Może jestem terapiooporna, tylko dlaczego żaden lekarz nie potrafi tego zrozumieć
  6. Kochana, burczenie to jest nic. Ja właściwie od dzieciństwa w stresie wymiotuję. Przez nerwicę wymiotowałam już w przychodni, na uczelni, na ulicy, na chodniku, w domu. W końcu odwadniałam się i lądowałam w szpitalu pod kroplówką. Mnie ta choroba tak zrujnowała życie, że mam totalnie w d..ie, co ktoś pomyśli o moim wymiotowaniu.
  7. Potwierdzam, że paro długo się rozkręca. U mnie efekty były po 4, 5 tyg., działanie przeciwlękowe- świetne. Niestety, musiałam odstawić paro po 7 tygodniach ze względu na całodobowe bóle głowy. Były one ewidentnie po parogenie, bo na 20 mg miałam koszmarne bóle, które cudownie znikały, gdy tylko zmniejszałam dawkę do 10 mg. Poniewaz lek mi pomagał, próbowałam róznych kombinacji; brałam go na noc, potem zamieniłam Parogen na oryginalny Seroxat i za każdym razem na dawce 20 mg rozpierniczało mi głowę. Brałam już w swoim życiu 9 różnych antydepresantów i paroksetyna to pierwszy, który musiałam odstawić ze względu na uboki. Przeglądając forum znalazłam przypadki, gdy ktoś tez miał po paro takie bóle głowy.
  8. Myślę, że może Ci pomóc. Mdłości, wymioty i odruch wymiotny pochodzą z tego samego ośrodka w mózgu i na to takie leki działają.
  9. Witaj, ja choruje na nerwice i ze stresu nieraz miałam odruchy wymiotne i niestety dużo wymiotowałam. U Ciebie przyczyną też jest stres, musisz się tym zająć, iść do psychiatry/ lub i na psychoterapię, bo takie problemy z czasem mocno się nasilają ciężko i się z tym żyje. Teraz najważniejsze dla Ciebie są egzaminy, a jeśli chodzi o odruch wymiotny to Lexotan i Aviomarin się do niczego nie nadają. Możesz wziązc na noc przed egzaminem 15 mg mirtazapiny. Ewentualnie rano Torecan (najsilniejszy lek na mdłości i wymioty). Obydwa te leki są na recepte. Jeżeli chcesz zdać, to musisz migiem iść prywatnie do internisty albo psychiatry i wyciagnąc od lekarza receptę na te leki
  10. Czy bezpieczne jest przechodzenie z wenli na paroksetynę" na zakładkę "?
  11. Brałam już paroksetynę, w sumie brałam już większość antydepresantów, dlatego teraz jestem na miksach. Przeszłam juz przez sporo neuroleptyków, ale to była porażka.
  12. Czy ewentaualne połaczenie 150 mg wenli + 15 mg mirtazapiny+ 75 mg klomipiraminy jest bezpieczne? Czy taki miks zadziała na silny lęk uogólniony, natrętne myśli, przygnębienie po smierci bliskiej osoby? Brałam pregabalinę na lęki, bo kiedys mi pomogła, ale teraz odstawiam, bo nijak nie działa.
  13. Znacie taką osobę, która się wyleczyła i np. od 5, 10 lat nie ma nawrotu? Chętnie poznam terapeutę takiej osoby, zwłaszcza z okolic Warszawy
  14. Odstawiłam pregabalin na 3 dni i ból i wzdęcia od razu minęły, więc to ewidentnie od leku. Teraz biorę go znów i narazie jest ok.Mam jakieś małe wzdęcia, ale nie ma tragedii.
×