Śniło mi się, że byłem na lekcji matematyki, śćiągałem od kolegi na kartkówce, pierwszy oddałem. Pani sprawdziła, zaznaczyła że dobrze, ale nie widziała kartkówki kolegi i myślałem, że się skapi że słowo w słowo te definicje pisaliśmy. Później byłem jakby na sali gimnastycznej i próbowałem spakować plecak i nie mogłem wszystkiego zapakować i się rozmyło i pobudka.