Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

kimikimi

Użytkownik
  • Zawartość

    69
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Obecnie nie korzystam. Na NFZ chmara chętnych i 4 miesięczne terminy w dodatku przychodnia potrafi odwołać na dzień przed - wizytę. Czułam sie tam strasznie. Lekarz przemęczony, po pracy w szpitalu. Prywatnie nie pójdę, bo za 200 zł mieć za nic nie warta pogadankę, szkoda kasy. Jak mi za godzinę płaca 11 netto .Rozumiem on studiował medycynę, ale 200 zł, to jest przesada.
  2. Nigdy nie byłam. Obawiam sie, że byłoby to dla mnie trauma. O ile nie ma zagrożenia życia dla siebie i innych, to lepiej tam nie chodzić na leczenie ...
  3. To dla mnie ważne co napisałaś, zwłaszcza, że jestes administratorem forum. Podziałało to na mnie motywująco, jutro zacznę przeglądać portale z pracą.
  4. Ja jestem bardzo podatna na wpływ innych ludzi. Akurat miałam na zmianie osobę mi nieżyczliwą, bardzo toksyczna, która mnie nienawidziła za nic.Gdy ona była na zmianie, to wszystko robiłam zle ze stresu, z czego ona czerpała radość. Zły człowiek po prostu. Chodziła do kierowniczki, kablowała na mnie no i tak to sie skończyło:)
  5. tak, bardzo niskie poczucie wartości utrudnia mi życie, ale takie wzorce przekazali mi rodzice, sami byli zakompleksieni z wioski. Matka wykształcenie podstawowe, ojciec zawodówka. I zawsze pracowali fizycznie. Mama była sprzątaczką w zakładach farmaceutycznych i zawsze prosiła, zebym mówiła dzieciom w szkole, że ona pracuje tam jako farmaceutka. Wiecie jak to w szkole, czasami są takie zajęcia i dzieci mówią co robią ich rodzice itp.
  6. tak, bardzo niskie poczucie wartości utrudnia mi życie, ale takie wzorce przekazali mi rodzice, sami byli zakompleksieni z wioski. Matka wykształcenie podstawowe, ojciec zawodówka. Zawsze czuli sie gorsi od ludzi oo studiach.
  7. Ćwiczę, robię oddychanie przed rozmowa, jem tabletki ziołowe i nie pomaga. W momencie przebywania z rekruterem jestem panicznie spięta, robię sie czerwona.
  8. Bardzo dobrze czuje sie w biurowej, niestety trudno o taka prace. Wiele rozmów i etapów do przejścia, a to dla mnie stres.
  9. brałam esci, duo, wenlo. Esci troche pomogło, ale odstawiłam powoli, ja to brałam od 8 lat , to za długo.
  10. Miałam wiele rozmów. Pomimo wyższego wykształcenia zawsze startowałam do pracy fizycznej na sprzedawcę kasjera itp. Mam taką barierę, że nie wierze, iż uda mi sie w pracy umysłowej lub innej, niż kasjer. Zamknęłam sie w tym zawodzie. Zresztą praca umysłowa bez znajomości to długa droga. Kiedyś zaprosili mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Weszłam do sali, a tam trzy Angielki - nie uprzedzono mnie, że rozmowa będzie po angielsku. Wypadł mi telefon z kolan, zrobiłam sie buraczkowa, stwierdziły, że mam za niski poziom j. chociaż mam zdany certyfikat FCE. Stres mnie zabija, żadne psychotropy nie pomagają. Zawsze mnie pytają - dlaczego pani się tak stresuje:(?
  11. Pracodawca powiedział, że zbyt mocno sie stresuje przy kontakcie z klientem i dla mnie tylko praca biurowa, w ciszy i spokoju. Od kilku miesięcy nie pracuje, nie mam siły szukać innej pracy, płaszczyc sie przed tymi pracodawcami. Wmawiać im ze praca pod presja, to dla mnie raj:( Małżonek goni mnie do pracy. Jestem załamana.
  12. No tak tylko, że jak to lek na głowę, to oni sie chyba panicznie boja. Pamiętam moje początki choroby, internista dał mi tylko Pramolan i odesłał do psychiatry. Moja karta z przychodzi psychiatrycznej zostałam im wtedy dostarczona, jak ta lekarka tak panikowała. Zatem pewnie dalej jest w kartotece. Opowiedziałam potem o tym mojej psychiatrze, to ona sie dziwiła reakcji tej internistki, nawet sie siała, bo to wg niej Esci nie był wcale jakiś mocny i niebezpieczny lek.
  13. Mam do Was pytanie i do Adminki. Odwołano mi wizytę u mojego psychiatry na NFZ i nie moge iść na kolejna wizytę, a terminy wiadomo jakie długie na kolejne zapisy. Potrzepuje leku escitalopram, aby kontynuować. Kiedyś miałam podobna sytuacje i poszłam po ten lek do internistki, ta była przerażona, kazała mi przynieść kartę z przychodni psychiatrycznej , bo inaczej nie przepisze takiego leku. Jak jej przyniosłam to dalej sie wymigiwała i nie przepisała. I teraz nie wiem, czy oni rzeczywiście nie mogą takich leków przepisywać, nie chcą, boja sie...? Czy tez trafiłam na taka strachliwa internistkę?
×