Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez aleks-23 18 cze 2007, 14:50
Witam Wszystkich! chciałam sie pochwalić bo od czwartku było całkiem spoko... samopoczucie super, ale do wczoraj! pokłociłam sie ze swoim chłopakiem i w efekcie spałam sama w domu... :cry: (troche na wlasne rzyczenie) a dziś od rana samopoczucie znowu fatalne..... rano w pracy myslałam,że umrę. pot na czole, mdłości, ból brzucha. juz myśłałąm ze bede musiala się zwolnić........ do tego on nie odbiera telefonu...a ja coraz bardziej rozkojarzona. teraz jest troche lepiej, ale cholera jestem zła na siebie ze nie umiem mniej emocjonalnie do niektorych rzeczy podchodzic!! no i do lekarza nadal nie mam kiedy się wybrac...... ehhhh
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 cze 2007, 14:41
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez inez3 18 cze 2007, 14:53
aleks-23 a bylas w koncu tam na sobieskiego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez aleks-23 18 cze 2007, 14:58
inez3 no własnie nie byłam, bo cholera nie ma kiedy nooooo......... moze w tym tygodniu mi sie uda, a ile tam się czekana wizytę?? może do kogos konkretnego?? możesz kogoś polecic?? czy tam tak z przydziału?? jak zadzwonie to mam tylko powiedizec ze chce do psychologa na wizyte??

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:12 pm ]
kurcze i znowu mi gorzej...... zaraz wychodze z zpracy i jade na kurs , na ktorym nic nie rozumiem i przebywanie tam doprowadza mnie do szału!! i oczywiście mdłości coraz większe i juz sie pojawiła mysl co bedzie jak mi siecos stanie, a mój chlopak nadal nie odbiera telefonu......... :cry:
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 cze 2007, 14:41
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez inez3 18 cze 2007, 15:31
aleks-23 pierwsza wizyta u psychologa jest taka, ze ci kogos przydzielaja, ale nie masz sie co bac, bo tam na prawde spoko ludzie pracuja. fak faktem, tam sie specjalizuja w terapii grupowej, ale ja mialam tez indywidualne sesje. nie pamietam ile sie czeka, ale nie jakos tragicznie dlugo...

spokojnie, co z tego, ze ci sie cos stanie (chociaz wiesz o tym, ze tak nie bedzie)? ktos ci przeciez pomoze, a nie zostawi. kazdemu sie moze zdarzyc - ja zawsze sobie tak tlumacze. nad tym czy zemdlejesz lub cos innego czego sie boisz nie masz wplywu. nie da sie tego kontrolowac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez aleks-23 18 cze 2007, 15:38
ale nie bedzie problemu jeśli bede chciala indywidualna?? bo do grupowej jestem zanieśmiała :oops: dzieki za wpsarcie. zmykam na zajęcia!! dzieki Bogu mam ze soba tabletki uspokajajace!!
Pozdorwionka i dzieki za info!!
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 cze 2007, 14:41
Lokalizacja
Warszawa

przez smutna48 18 cze 2007, 16:08
Mizer napisał(a):smutna48 - mi się wydaje, że w nocy przez przypadek wzięłam dwie dawki leków (500 mg Ketrelu, mada faka!). jak tylko zasypiałam miałam wrażenie, że umieram i się budziłam XD straszne




A ja bez leków mam jazdy jesuuuuu to się musiałaś zdenerwowac ja kiedyś wziełam za duzo kropli na serce tych walerianowych bleeeeee do dziś mam wstręt i mialam takie jazdy bo rzecz jasna sie zdenerwowałam jak tylko coś się zaczeło dziać balam się zasnąc trzeslam się z nerów i przedawkowania albo z nerwów :roll: :roll: :roll: nie biorę juz tego świnstwa jak mnie zakuje serce łykam apap :roll:

bethi hop hop co u Ciebie bo dawno Cię nie bylo...
Ostatnio edytowano 18 cze 2007, 18:35 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 cze 2007, 16:47
wiatr napisał(a):Dzisiaj o godz. 12:51 am

wiatr napisał(a):idę i chyba zrobię sobie małą kawę...być może ona mnie przebudzi ......chyba jeszcze popiszę ., przygotuje kilka wykresów itd itp............

Fajnie że Ci dobrze idzie Wiaterku, ale ty tak cały czas po nocach i dniach? Nie za dużo tego na Ciebie jedną? Odpocznij trochę ;)
maiev napisał(a):Może to i pójście na łatwiznę - ale mam dość - a co to za życie jak ma się dość wszystkiego ze sobą włącznie.

Z tego co wiem to leki tylko z psychoterapią przynoszą odpowiednie skutki.
Mizer napisał(a):Idź dzisiaj na piwko, bejbe. ;]

dzisiaj nie bardzo z kim... chyba że do Jawora z ekipą wpadniesz ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 18 cze 2007, 17:31
Ale chyba warto zaryzykować, choćby dla mojego zdrowia psychicznego...

Ty i Twoje samopoczucie jest najważniejsze, wszystko innej jest na drugim planie.
może dobry los uśmiechnie się do mnie

Wlaśnie tak masz myśleć, jak masz nadzieję, starasz się i tworzysz sobie dobre perspektywy na najbliższą przyszlość, powinno być dobrze. Oby się uśmiechnąl ;)
wiatr napisał(a):Jesteście wyjątkowi, być może niektórzy sobie z tego nie zdają sprawę. Ja natomiast wiem, jesteście wyjątkowi i dlatego tak trudno was opuścić choć na kilka dni

Wyjątkowe jest to, jak wiele piękna Ty dostrzegasz w ludziach :)

Zastanawialam się dzisiaj czy mi się uda, czy to wszystko będzie mialo happy end, a ja będę spelniona w swoim życiu i będzie mi w nim dobrze. Jak patrzę na wszystko to co bylo (może nie bylo tak źle, byly piękne chwile, ale ja osobiście uważam to za niezlą udrękę) to widzę moje życie, które bylo. Teraz jestem zupelnie inna, tzn chcę być inna i innego życia. I dążę do tego. Ale przeszlość, wszystko, stare nawyki, mój obraz z przeszlości to wszystko budzi we mnie coś, co stawia pod sporym znakiem zapytania to, że już staję się inna itd. Dlatego chcę zapomnieć o przeszlości, w ogóle o niej nie myśleć. nie wracać. To nie jest ucieczka- ja dopiero niedawno wrócilam z dlugiej podróży, która dobiegla końca. Dziękuję Ci, że mnie tak dużo nauczylaś, pokazalaś czego chcę i pozwolilaś mi stanąć tu w tym miejscu, gdzie wszystko zaczyna się na nowo. Mam też żal za to, że tak a nie inaczej wyszlo. I nie będę go ukrywać- bo to szczery prawdziwy żal. Ale mimo wszystko dzięki za wszystko co bylo dobre. Chcę iść w to co zupelnie nowe, inne. Ale i tak zawsze będziesz ważnym etapem mojego życia. Mimo, że ostatnimi czasy bardzo smutnym. I nie jest mi latwo, bo czuję się tak jakbym porzucala stare życie i wchodzila w nowe. Jakie bylo takie bylo, ale to moje życie. I kocham je mimo wszystko (nigdy wcześniej tego nie powiedzialam). Czuję się niepewnie, bo muszę wszystko budować na nowo, ale mam nadzieję, że w tej nowej sytuacji odnajdę siebie i zbuduję sobie lepsze życie i będę szczęśliwa :cry: to takie trudne, wiem że muszę to opuścić, bo nie daje mi szczęścia a jednocześnie tak mi żal... Ale wiem, że to się raczej dobrze uloży.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez inez3 18 cze 2007, 18:32
ashley napewno sie wszystko dobrze ulozy. ja tez czekam z utesknieniem na ten moment kiedy zobacze to swoje prawziwe ja, nie takie zaleknione i wystraszone. wiem, ze nie bede taka jak kiedys, ale napewno bede lepsza, silniejsza i szczesliwsza.

widocznie przez ostatnie 2 lata sie nei wyleczylam, zapewne jeszcze potrzebuje wsparcia i bardziej doglebnego zajrzenia w siebie, ale wiem i wierze, ze mnie to oczysci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Amy Lee 18 cze 2007, 19:33
No to ja się melduję, że jestem.

Szalałam dzisiaj przy kompie ucząc się styli css-owych do html-a.

Egzamin rano miałam z opcji, niebardzo zadowolona :? Jutro angielski praktyczny (pisanie, rozumienie tekstu i jakieś tam pitu-pitu).

Nie rozumiem siebie, w porze obiadowej było mi bardzo smutno, teraz znowuż bardzo wesoło.

No i cieszę się jak szczerbaty z suchara, że niedługo będzie po wszystkim i przestaję się skupiać na tym, co powinnam zrobić, żeby wszystko się dobrze skończyło.

A mam taką ochotę spotkać się z moją kuzynką, z najlepszym kumplem, w ogóle wyjść "na miasto", ech...
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez inez3 18 cze 2007, 19:52
Amy Lee to skoro masz ochote to co stoi na przeszkodzie? smigaj, nastroj ci sie poprawi albo raczej umocni skoro jest ok. a ja sie bedziesz uczyc na sile to nic z tego nie bedzie.

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Amy Lee 18 cze 2007, 20:05
inez3 napisał(a):Amy Lee to skoro masz ochote to co stoi na przeszkodzie? smigaj, nastroj ci sie poprawi albo raczej umocni skoro jest ok. a ja sie bedziesz uczyc na sile to nic z tego nie bedzie.

pozdrawiam

Oni też się uczą. Wyślę im po smsie i będziemy twardzi 8)

Pozdrawiam toże i idę oglądać serial na "M":)
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 cze 2007, 20:27
Cześć ;) .Byłem dzisiaj u tego psychologa,no i facet zrobił na mnie wrażenie kompetentnego i zaproponował mi grupe....zobaczymy co z tego wyjdzie.
Tylko jedno pytanie mnie załamało:Czy miałeś kiedyś dziewczynę?
Jak mu powiedziałem,że nie to wtedy się bardzo zdziwił<widocznie prawie wszyscy w moim wieku mieli dziewczyny oprócz mnie :cry: >
Powiedziałem mu że jestem samotny,że nie mam z kim pogadać bo boję się ludzi,o depresji,o moim życiu,o tym jak siebie traktuje,o tym jak inni mnie traktują,o tymjak moje życie stało się pieklem.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 18 cze 2007, 20:55
Piotrek napisał(a):Z tego co wiem to leki tylko z psychoterapią przynoszą odpowiednie skutki.

mnie już ostatnio wszystko jedno jakie będą skutki byle by były. Zawsze to coś. Podejście do życia mam cudne nie? Ale ostatnio parę rzeczy mnie dobiło - przy moim cholernym (bleee) przewrażliwieniu to nie trzeba wiele. :(
Kurcze - smutno mi. :cry:
Ostatnio edytowano 18 cze 2007, 22:32 przez maiev, łącznie edytowano 1 raz
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do