Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Valeria 07 wrz 2010, 19:35
Dean napisał(a):Rzucenie studiów to był największy błąd mojego życia.

Wszystko miało być inaczej.Wszystko.
Tamta dziewczyna powinna być moją dziewczyną,tamci ludzie moimi kolegami a inżynier budownictwa moim zawodem.Powinienem być szczęśliwy ,szczęście,wszystko o czym marzyłem było na wyciągnięcie reki a właściwie już miałem je w ręce.Wystarczyło nie mięć napadów smutku i lęku.Wystarczyło być NORMALNYM.Tylko tyle.I byłbym szczęśliwy.Nawet tyle nie dostałem od losu.
Boże a teraz jak wygląda moja przyszłość.

Najgorsze jest to żę nikt tego tego nie rozumie,nikt nie wie co przeżywam gdy przypominam sobie że życie o którym marzyłem rozpłynęło się przezemnie ,przez moją chorobę.Nawet nie wiem jak wyrazić ten żal który czuję i muszę go trzymać w środku choć staję się nieznośny.

Dlaczego najgorsze zawsze spotyka mnie.
Te myśli to cały mój dzisiejszy dzień.


Ty jestes normalny....
kazdy z nas staje na rozdrozu...masz dwie dorgi przed soba pojdziesz jedna...i zastanawiasz sie co by było gdybym skręcił wtedy w ta druga....prze takie myslenie mozna dostac kota wiem bo sama czesto sie zastanawiam co by było gdyby.......ale to jest juz przeszłosc...natomiast przyszłoc nalezy do iebie to sa Twoje wybory:) i masz,mamy na nie wpływ chce bardzo w to wierzyc i zycze Ci zebys tez zaczał..jet qurewsko ciezko ale takie jest zycie....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korat 07 wrz 2010, 20:12
Krwiopij, Nie masz schizofrenii , więc nie masz autyzmu schizofrenicznego.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 wrz 2010, 20:13
Krwiopij, Haniu, ja tez tak mam. I to nie oznacza wcale,że na to cierpię.
Zatrzymałaś się na pewnym etapie.Przerwałaś terapię, nie dokończyłaś jej. Dlatego tak sie Tobie moze zdawać. Wszystko się zmieni jak rozpoczniesz studia! Rozumiesz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Valeria 07 wrz 2010, 20:18
Krwiopij napisał(a):Korat, jak to nie!!!!wycofuję się z kontaktow z ludzmi,zamykam sie w chacie,w samotni,caly czas analizuje co czuję i dlaczego.

babo jedna
ja napisze Ci ze tez mam w sobie obrzydzenie niechec do innych...agresja we mnie narasta jak stoje w kolejce i patrze na bogu winnyvch ludzi i mysle jaka satysfakcje dałoby mi wyrzadzenie im krzywdy nieraz prowokowałam jakies sytuacje( napieta msciwa jestem i wredna)..ale to jest we mnie co potrafie sie pochamowac czasem.potrafie kły zacisnac i wypuscic powietrze......spokorniec....ale czassem......zawsze byłam buntowniczka i wolałam wpierdal od starych dostac ale nie dac im satysfakcji ze uległam ale czy to było dobre????
no własnie.....moze nie czułabym sie i nie przechodziła tego co teraz....
a Ty jestes taka młoda i piękna i masz faceta i prosze nie rob sobie tego.....

[Dodane po edycji:]

nadzieja......
byłam z małzem u ginki w sprawie tych moich hormonów i te uderzenia goraca i bezseenosc i poty sa spowodowane zła praca jajników i za mała ilosci estrogenów....ginka powiedizała ze najlepszym ozwiazaniem jest odstaiwc tabletki i starac sie o 2 dziecko:) :) az mi serce szycbciej zaczęło bic...jest szansa zdrowa jestm fizycznie tylkote pie...hormony zapisała 2 rodzaje na rozne fazy cylku i mamy sie starac..tak mnie dzis kobitaoptymizmem natchneła ze moje pozytywne fluidki wysyałm wszyskim potrzebującym:)
kurde fajowo..znowu pieluchy:) małe bobo....moj synek ma 4 latka jak to zleciało..zycie ucieka nam przez palce...i kazdy kolejny dzien przybliza nas do wiecznosci.......
oczywiscie do psychiatry ide po moze jakies uspakajacae leki typu relanium chociaz ginak mi powiedizała ze seronil moge brac:)
tlyko zeby te lęki posżły precz no i hafty.......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
455
Dołączył(a)
03 sie 2010, 19:13
Lokalizacja
Cymeria

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez banocik 07 wrz 2010, 20:49
Witam

Jestem tu nowa - więc wybaczcie jeśli piszę nie w temacie

podobnie jak Wy cierpie na nerwice - dzisiaj jakieś nasilenie
może to dziwnie zabrzmi ale wydaje mi sie że w tą nerwice wpędza mnie mąż :( kompletnie nie pojmuje o co mi chodzi :(
mam już wszystkiego dość !!!
nie wiem jak sie pozbyć tego pioruństwa - wiecznie o wszystko sie martwię no i mam :(
gdyby można cofnąć czas - chciałabym przeżyć chociaż dzień bez nerwicy - wyjść na zakupy , bawić sie wśród ludzi tak jak kiedyś - teraz praktycznie nie wychudzę z domu - w sklepie robi mi się niedobrze i chce jak najszybciej wyjść - wychodząc z dzieckiem na spacer zawsze myślę że za chwile zemdleje i co z nim wtedy ?? wpadnie pod samochód ?? ktoś go porwie ?? dojdzie do rzeki i się utopi?? więc wole spacery kończyć na podwórku - czuje że zabieram mu dzieciństwo :( nie chce tego chce aby był szczęśliwy - niby jest bo ma wszystko - wszystko oprócz normalnej matki :(

mam nadzieje ze kiedyś się tego pozbędę i że będziemy mogli powymieniać się doświadczeniami

dodam że się nie leczę :( na terapie chyba nie mam odwagi - bo jestem zwykłym tchórzem
leki odstawiłam pierwszego dnia - katastrofalnie sie po nich czułam - myślałam że zejdę i teraz boje sie brać jakichkolwiek tabletek
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 20:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez 19_latek 07 wrz 2010, 21:28
banocik,
nie dobrze ze odstawilas tabletki, kazdy z nas na poczatku mial silne skutki uboczne ale uwierz ze warto przez to przejsc zeby znowu cieszyc sie zyciem. Ja tez nie wychodzilem z domu przez jakis czas, dostawalem ataku w autobusie, sklepie wszedzie. I nie boj sie ze zemdlejesz, ja tez zawsze sie balem a nigdy to sie nie przytrafilo, to tylko natretne mysli.
19_latek
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 07 wrz 2010, 22:15
zostawila mnie.. :hide:
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek_NL 07 wrz 2010, 22:16
jacas napisał(a):zostawila mnie.. :hide:


A co się stało ?? Może wróci...
Misiek_NL
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 07 wrz 2010, 22:17
Misiek_NL napisał(a):
jacas napisał(a):zostawila mnie.. :hide:


A co się stało ?? Może wróci...

rodzice jej nie chcieli puscic do mnie.. eh. zajebisty powod.
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez banocik 07 wrz 2010, 22:21
19_latek - ale miło że mi odpisałeś :)

ja po tych lekach miałam puls 180 , drgawki , było mi tak strasznie zimno, nie mogłam się ruszyć- gdyby mnie ktoś zapytał ile jest 2+2 nie potrafiłabym tego obliczyć - a mam dziecko - muszę być non-stop przy nim i czuwać - bo to mój skarb - w sumie to po jego urodzeniu zaczeły się te jazdy - w nocy sprawdzałam kilkadziesiąt razy czy oddycha , wiecznie boje się różnych chorób itd do publicznej piaskownicy z nim nie pójdę aby czegoś nie złapał - mam fioła na jego p-kcie , kiedyś narobiłam takiej paniki że głowa mała jak dostał wysokiej temperatury - ja byłam pewna ze to sepsa czy coś i że los mi go zabierze - okazało sie że to ząbek sie wyżyna- no i lekarz mnie ochrzanił za sianie paniki na cały ośrodek ( wcześniej 2 razy poroniłam i wiem że los może zabrać mi to co dla mnie najcenniejsze w jednej chwili i chyba stąd ten strach i lęk )
do tego potrzebuje trzeźwego umysłu do pracy ( pracuję przez internet więc chociaż to dobre bo inaczej to bym z pracy zrezygnowała )

a w życiu przez tą nerwice to się boje już wszystkiego :(
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 20:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Balbina^^ 07 wrz 2010, 22:40
Jacas- wybacz szczerość, ale jeśli 17 letnia dziewczyna naprawdę kogoś kocha to nie zostawi go z takiego powodu. Widać jest równie niepoważna jak jej starzy. Tyle ode mnie.
Znajdziesz sobie normalniejszą.
Balbina^^
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 08 wrz 2010, 00:20
no tak, szkoda, ze mi wczesniej tyle naobiecywala i takie piekne slowka mowila :roll:
nie jest latwo, ale coz, kolejny 'happy end' zaliczony :-|
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 08 wrz 2010, 00:24
chwilowo nawet nie mysle o nastepnym razie. zreszta gdzie ja mam poznac kogos z okolicy, jak na imprezach, dyskotekach i tym podobnych nie bywam. nie na moje nerwy to.
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 08 wrz 2010, 00:29
tak w ogole to gadalem dzisiaj na silowni z miskiem, ktory jezdzi na zawody, wali 260kg na klate itp i mowil, ze jak sie zatrzymalem w miejscu to zebym zapodal sobie testosteron :? boje sie czy takie hormony mi nie poryja i tak zrytej juz psychy. eh
jacas
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do