Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nieidealna 28 sie 2010, 15:05
mam ochotę na rozmowę.
małe przeszkody:
# nie wiem z kim.
# nie mam z kim.
# nie wiem o czym.

ależ mnie nosi.

wiecie, że żołędzie rosną na drzewach.?
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 28 sie 2010, 15:14
Wiemy ;)
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nieidealna 28 sie 2010, 15:21
to czemu nic wcześniej nie mówiliście.?
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alex1963 28 sie 2010, 15:25
[Jest godzina prawie 15-ta, a ja nadal krążę po chacie w szlafroku. Mąż poszedł do pracy. Daję sobie jeszcze godzinę takiego błogiego lenistwa....a potem biorę się za sprzątanie chaty.

Nieźle.... Zazdroszczę ci takiego luzu... Ja tak nie dam rady. U mnie wszystko musi być poukładane i posprzątane.
Miłego dnia...
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Roberrrto 28 sie 2010, 15:27
nieidealna, bo nie wiedzieliśmy, że Cię to interesuje ;)
Przepraszamy i obiecujemy poprawę :uklon:
Roberrrto
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nika_44 28 sie 2010, 15:29
Alex1963 napisał(a):[Jest godzina prawie 15-ta, a ja nadal krążę po chacie w szlafroku. Mąż poszedł do pracy. Daję sobie jeszcze godzinę takiego błogiego lenistwa....a potem biorę się za sprzątanie chaty.

Nieźle.... Zazdroszczę ci takiego luzu... Ja tak nie dam rady. U mnie wszystko musi być poukładane i posprzątane.
Miłego dnia...


Alex, napisalam do ciebie na GG
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 28 sie 2010, 15:29
Jacas, to ile ona ma lat że musi ojca o zgodę pytać?
Nie martw się. Ja jak poznałam mojego chłopaka on miał 21 lat a ja miałam 17. Mieszkał też dość daleko ode mnie, bo 109 km. Jezdziłam do niego tak często jak chciałam i na jak długo chciałam, on przyjeżdżał do mnie. Razem nawet na kilka dni nad jezioro wybyliśmy. Jakoś moi rodzice nigdy nie robili mi tego typu problemów. Potem on na rok szkolny przeprowadził się do miasta w którym ja chodziłam do liceum. I jakoś poszło.
Także nie pękaj- może idz na studia tam gdzie ona mieszka, albo odwrotnie? A potem razem gdzieś zamieszkacie.

ma 17 lat. a ja mam jeszcze 2 lata technikum
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nika_44 28 sie 2010, 15:34
jacas napisał(a):ma 17 lat. a ja mam jeszcze 2 lata technikum


jacas, nie gniewaj się, ale ja bym swojej 17-letniej córki też nie puściła. Sorry, mam takie zdanie jak jej ojciec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 28 sie 2010, 15:35
nika_44 napisał(a):
jacas napisał(a):ma 17 lat. a ja mam jeszcze 2 lata technikum


jacas, nie gniewaj się, ale ja bym swojej 17-letniej córki też nie puściła. Sorry, mam takie zdanie jak jej ojciec.

on sie nie zgadza na pociag i to rozumiem, ale pksem? why not? on ja odprowadza pod sam autobus, a ja ja odbieram z autobusu i juz
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nika_44 28 sie 2010, 15:38
Nie chodzi o podróż, mam na myśli wasze relacje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 28 sie 2010, 15:39
a co jest w nich nie tak?
albo mi sie zdaje, albo prawie dorosla dziewczyna ma prawo miec faceta ;)
jacas
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 28 sie 2010, 15:49
jacas, prawie dorosła to ona może jest w teorii....do "dorosłości" jeszcze jej daleko, bo nie w wieku 18 lat jest się "dorosłym"......... rodzice za nią odpowiadają, jak sądzę nie znają cię zbyt dobrze.........ja bym w życiu nie puściła swojej córki 150 km do kolesia którego za dobrze nie znam....a może jeszcze na noc???
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nika_44 28 sie 2010, 15:51
jacas napisał(a):a co jest w nich nie tak?
albo mi sie zdaje, albo prawie dorosla dziewczyna ma prawo miec faceta ;)

Każdy rodzic jednak boi sie niechcianej ciazy i zapewne o tym jej ojciec mysli.

[Dodane po edycji:]

linka, oczywiscie zgadzam sie z Toba
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez jacas 28 sie 2010, 15:58
rodzice znaja mnie dosc dobrze
ale nie stac mnie zeby co tydzien wydawac 60zl zeby jechac do niej, wiec licze, ze jej rodzice sie zgodza
jacas
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do