Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Przerażony234

Użytkownik
  • Zawartość

    415
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

1341 wyświetleń profilu
  1. I No boje się tego bo na prawdę nie chce jej stracić i ona się po prostu otworzyła w taki sposób bo się bała inaczej a ja się wkurzyłem i to skończyłem przez swoją głupotę i skrzywdziłem ja na pewno ale też poczułem się źle i teraz na prawdę martwię się że to koniec a ja chce to odbudować bo mi na niej bardzo zależy
  2. I teraz czekam co będzie dalej. Wcześniej było super ale widziałem że czasem się dystansuje. Wiec starałem się dać jej przestrzeń na nic nie naciskałem i chciałem żeby czuła moje wsparcie i to że jestem. Nawet mówiłem że ja nie mam zamiaru jej uciekać. I nie wiem czy na prawdę już nic nie czuje czy po prostu przybrała teraz zbroje bo poczuła się przeze mnie skrzywdzona…
  3. Okej to dzień wcześniej na spotkaniu czułem że jest z nią coś nie tak nagle była zdystansowana i czułem od niej chłód ale wydawało się że jest okej. Po czym następnego dnia napisała do mnie na fb że widzi że ja coś do niej czuje ale ona sama do mnie nie i nie wie czy to przez jej strach przed bliskością i lubi mnie jako człowieka ale nie potrafi się teraz bardziej zaangażować. Byłem zrozpaczony nagle cały świat się pode mną ugiął. Spotkaliśmy się tego samego dnia i powiedziałem jej że szanuje te decyzje ale że czuje że potraktowała mnie źle pisząc mi o tym na fb i że czuje się jak śmieć i jestem rozczarowany. Na co ona mnie przepraszała i jak zapytałem czy chce coś jeszcze powiedzieć to stwierdziła że nie to pożegnałem się z nią. Następnie pisała do mnie ze mnie przeprasza i że musiała mi o tym powiedzieć co czuje od kilku dni. Ale ze chyba juz nie pogadamy. W odpowiedzi napisałem ze zawsze możemy pogadać na co ona stwierdziła ze nie wie. Bo poczuła się tak jakby to zakończyła a chciała o tym pogadać i znaleźć jakieś rozwiązanie. Na co stwierdziłem że pogadamy innym razem. mega źle się z tym czuje i strasznie mi na niej zależy. Napisałem do niej wczoraj że jeśli chce pogadać to możemy. Na co odpisała spoko ale ma czas dopiero w następnym tygodniu. I to tak bez emocji. Wiem że ma teraz dużo na głowie i boje się że może poczuła się skrzywdzona. A ja nie chciałem jej skrzywdzić ciagle mi na niej zależy i boje się że ją straciłem…
  4. Wiem że ona potrzebuje wyrozumiałości i cierpliwości ale wkurzyło mnie to co zrobiła i to + to że nic do mnie nagle nie czuje sprawiło że nieco zbyt mocno mogłem ją potraktować stwierdziłem po prostu że potraktowała mnie jak gówno zamiast usiąść i z nią porozmawiać a było nam tak dobrze razem i boje się że to zniszczyłem
  5. Hej Jak jako partner osoby z lękiem przed bliskością sobie z nią radzić? Bardzo mi na niej zależy ale widzę że ma swoje demony ostatnio stwierdziła że mnie nie kocha i przyznaje zrobiła coś co sprawiło że poczułem się źle potraktowny i trochę mnie poniosło. Potem pisała że nie chciała kończyć tej relacji a powiedzieć mi tylko o tym że od paru dni nic do mnie nie czuje. I nie wiem co teraz mogę zrobić. Strasznie mi na niej zależy to świeży związek i nie chce jej stracić a mega teraz przeżywam to co się stało.
  6. I znowu lekka panika. Przyznaje trochę dzisiaj podjadłem i zaczeły wracać mi siły + wieczorny kał dalej ze śluzem ale niestety na papierze zauważyłem czerwonawe plamki zabarwienia w śluzie i teraz martwie się czy to była krew czy może to po prostu jakieś zabarwienie od lazanii którą dzisiaj zjadłem (a miała w sobie dużo sosu pomidorowego). I jak rozumiecie jestem teraz kłębkiem nerwów... poza tym czuje się dużo lepiej mam więcej energii apetyt mi wraca ale ten szczegół z przed chwili nieco mnie zdenerwował...
  7. Na szczęście to jelitówka a w sobote już pracka także zacznie się cyrk
  8. Tak też mi się tak wydaje myślę że też smecta pomogła. O ile jeszcze to co robie jest nieco wodniste przyznaje z pewną ilością śluzu to czuje się o niebo lepiej wraca mi apetyt a samo parcie na stolec nie jest tak mocne i też brzuch nie boli tak bardzo. Właśnie przyznaje że crohn i wzj to coś czego się mega boje ...
  9. Dzisiaj jakby nieco lepiej dalej co prawda brzuch jest nieco bolesnawy ale o 5 w końcu udało się zrobić coś bardziej stałego + czuje że powoli wraca apetyt. Właśnie sam pierwszego dnia miałem straszne poty wieczorem na tyle duże że aż wziąłem paracetamol bo byłem dosłownie zniszczony. Mam nadzieje że będzie już tylko lepiej kochani
  10. Mam nadzieje że to przejdzie i rzeczywiście to tylko jelitówką. Jestem wykończony to 2 dzień na szczęście wziąłem dzisiaj smecte x2 i licze że choć trochę pomoże mi ona w tej sytuacji
  11. Powiem otwarcie że mega się martwię ciagle mam kurcze brzucha + czuje się osłabiony na szczęście pije dużo wody bo byłem też dość mocno odwodniony i nie wiem co dalej … martwię się że to może coś poważnego wiecie jak jest przy hipochondrii
  12. Hej ja też wracam tu po długim czasie niestety ostatnio w poniedziałek późnym wieczorem dostałem wodnistej biegunki. Wczoraj to była masakra kurcze brzucha uczucie zimna osłabienie nawet w Nocy wstawałem żeby zrobić swoje… w każdym razie martwię się i znowu do głowy przychodzą mi jakieś najróżniejsze rzeczy scenariusze…. Mam nadzieje że to jelitówką a nie coś bardziej złowrogiego…. + miałem chyba gorączkę bo byłem rozpalony a po gripexie poczułem się nie o lepiej
  13. Właśnie mononukleozy też się boję bo boli mnie tylko gardło i jestem osłabiony tak to jest całkiem okej... Jednak nadal sie nieco dygam
  14. cześć Mnie ostatnio dopadło jakieś cholerstwo i teraz się z lekka stresuje.... Byłem na spotkaniu z jedną dziewczyną całowaliśmy się (randka z tindera) i teraz od tamtego spotkania dwa dni później dostałem bólu gardła i język też mam obolały w aftach. Staram się to leczyć na własną rękę glimbaxem i cytryną (przemywam nią język) i objawy trochę jakby mijają ale do tego czuje się jakiś osłabiony. Martwię się że to może coś mega poważnego jak cukrzyca albo Hiv o którym przeczytałem w internecie. Cały czas znowu nie daje mi to spokoju... Może to od klimatyzacji w autobusie sam nie wiem
  15. Siemka Nie było mnie tutaj od dawien dawna a to dlatego że cieszyłem się życiem Niestety ostatnio wrócił do mnie temat który nie daje mi spokoju czyli przepuklina pachwinowa... pare lat temu byłem z nią u lekarza ale po usg stwierdził że to jeszcze nie przepuklina ale może kiedyś nią być... w każdym razie mineły dwa lata ja wróciłem do ćwiczeń i dzisiaj po przysiadach zauważyłem że owo miejsce się powiększyło przerażony tym stanem rzeczy wepchnąłem je łatwo do środka tak że wybrzuszenie znowu jest małe ja w każdym razie znowu się dygam dlatego w poniedziałek mam zamiar znowu umówić się do lekarza aby sprawdzić czy to przepuklina i jeśli tak to co robić... przyznam wam mega się denerwuje...
×