Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Inne zaburzenia.

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 31 paź 2013, 23:15
Ja już psychicznie wysiadam, jest coraz gorzej...
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 31 paź 2013, 23:21
Ja już psychicznie wysiadam, jest coraz gorzej...


Madalenka powiedz co się dzieje jak chcesz oczywiście . Problem z niechcianymi , dręczącymi dźwiękami i mnie dotyczy.
Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez madalenka_94 03 lis 2013, 00:09
Kalebx3 napisał(a):
Ja już psychicznie wysiadam, jest coraz gorzej...


Madalenka powiedz co się dzieje jak chcesz oczywiście . Problem z niechcianymi , dręczącymi dźwiękami i mnie dotyczy.
Pozdrawiam.


Po prostu z każdym dniem dochodzą kolejne dźwięki, które doprowadzają mnie do szału, a nikt z mojego otoczenia nie potrafi tego zrozumieć. Moja matka na przykład twierdzi, że tak jak ona mam po prostu przewrażliwione uszy i chce mnie wysłać do laryngologa. Z tym, że to nie jest to samo. Co prawda mam po niej jedno nadwrażliwe ucho, boli mnie czasem od zbyt głośnych dźwięków, ale jeśli chodzi o mizofonię, to laryngolog mi nie pomoże.
Mój chłopak dostaje szału, kiedy zwracam mu uwagę, żeby nie mlaskał.
Nie mogę się na niczym skupić, wszechobecne dźwięki mnie nakręcają, staję się nerwowa.
Gdyby tylko byli jacyś psychiatrzy, czy inni lekarze, specjalizujący się na mizofonii, poszłabym bez wahania...

-- 04 lis 2013, 21:03 --

Zaczęłam prowadzić bloga o mizofonii, żeby się wyżalić chociaż komputerowi, on przynajmniej nie powie, że sobie wszystko ubzdurałam :lol:
jeśli jesteście zainteresowani, http://mizofonia.blogspot.com/ , postaram się pisać jak najczęściej
www.mizofonia.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 mar 2013, 22:26
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez zefirek 28 lis 2013, 21:57
Ale czad, nie wiedziałam,że istnieje nazwa tego, co mnie katuje od lat.
To forum to dla mnie znalezisko nie z tej ziemi.
Mnie do szału doprowadza nawet, jak ktoś za głośno oddycha, o mlaskaniu czy chrupaniu już nawet nie wspomnę.
Jak mam fazę wyjątkowego zdenerwowania, to w ogóle denerwują mnie wszelakie dźwięki.
Uwielbiam ciszę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
28 lis 2013, 17:03
Lokalizacja
silesia

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez ladywind 28 lis 2013, 22:37
madalenka_94, takie przewrazliwienie na wszelkie dźwięki lubi występować w Zespole Aspergera .
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 28 lis 2013, 22:49
Ale czad, nie wiedziałam,że istnieje nazwa tego, co mnie katuje od lat.
To forum to dla mnie znalezisko nie z tej ziemi.


Witaj w klubie Mizotoników.
Również mam tego rodzaju rujnującą wajchę .Do szału doprowadzją mnie odgłosy szczekających psów ( najbardziej swojego ), koniki polne , czasem ptaki ( ale to natręctwo bardzo się zmniejszyło ) , odgłosy spuszczeli ( takie robale , które wpie+rdalają drzewo i robią przy tym hałas. U mnie w jednym pokoju są te robaki i nie moge wytępić tego ścierwa.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez vifi 28 lis 2013, 23:20
A w dzieciństwie też mieliście takie problemy? Mi terapeutka ostatnio podsunęła pojęcie integracji sensorycznej, co prawda przy innym temacie niż nadwrażliwość na dźwięki, ale też chyba ma z tym wiele wspólnego.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez mark123 28 lis 2013, 23:22
Ja w dzieciństwie też miałem nadwrażliwość na niektóre dźwięki. Obecnie mam nadwrażliwość na te same dźwięki, co w dzieciństwie, nic nie doszło, nic nie ubyło.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez ladywind 29 lis 2013, 00:22
Zaburzenia integracji sensorycznej wynikają ze spectrum autyzmu lub podobne do spectrum .
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez zefirek 29 lis 2013, 09:04
Dzięki za miłe przyjęcie.
Ja akurat w dzieciństwie nie miałam nic podobnego, ale byłam bardzo wycofana, nieśmiała.
TO :twisted: zaczęło pojawiać się w wieku kilkunastu lat.
Wczoraj w pracy z nieszczelnego kranu kapały kropelki "kap kap kap" i juz o niczym nie mogłam mysleć, te kropelki coraz bardzo potęgowały agresję, która od razu w takich sytuacjach się u mnie pojawia.
Powiem więcej, ja oprócz zjawisk "słuchowych" mam też wzrokowe. Jak ktoś zaczyna się skubać, machać nogą, tez dostaje białej gorączki. To chyba równie dziwaczne jest, ale przynajmniej można odwrócić głowę i tego nie widzieć.
Próbowaliście brać jakieś leki??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
28 lis 2013, 17:03
Lokalizacja
silesia

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 29 lis 2013, 10:20
Próbowaliście brać jakieś leki??


Zefirek , myslałem ,że jesteś chłopakiem , a tu kolejna panna ;) .
Ja leki biorę od 18 roku życia , kiedy to pierwszy raz udałem się z Nerwicą do lekarza psychiatry. Tak więc leczę sie już 25 lat , jak dobrze liczę.
Próbowałem prawie wszystkie leki na tę dolegliwść .
Akurat tak się szcęsliwie stało ,że znalazłem swój zestw leków , który bardzo mi pomaga i zmniejsza znacznie moje natręctwa , nie tylko słuchowe . Biorę Paroksetynę+ Metylofenidat + Lamotrygine + baclofen. Raczej wszystko w niskich dawkach ,ale systematycznie.
Jeśli jeszcze nie byłaś z tym co Cię męczy u psychiatry , to steruj do niego jak najszybciej i nad resztą sie nie zastanawiaj . Tobie potrzebne jest leczenie. . Takie nieleczone Natręctwa tylko z czasem się powiększają. Zrób to co Ci powiedziałem , a jeśli trafisz swój odpowiedni zestw leków nie będziesz żałować ,że się mnie posłuchałaś.
Pozdrawiam .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez jazzowa 09 gru 2013, 12:29
leki na nerwice, teoretycznie lekko złagodziły objawy - ale nadal jest masakra
nie mogę wytrzymać.
mój współlokator dziwnie kaszle - wariuje
wczoraj ktoś chrapał w autobusie - mało co sie nie popłakałam, od razu ból brzucha, wku*wienie, dramat

najgorsze jest to, że triggerami są również wrażenia wzrokowe .... wczoraj w metrze, chłopak non stop się drapał po głowie - aaaa, nie dało się wytrzymać !
tak bardzo, wszystko mnie to boli :silence:
lepiej złamcie mi serce niż nos.
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 11:32
Lokalizacja
music music music

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez chybawszystkozajete 09 gru 2013, 21:42
Witam, mam nietypowy problem. Pani profesor z racji tego, że nasza klasa jest nie do okiełznania na matematyce porozsadzała cała klasę, siedzę z kolegą który ciągle stuka długopisem, kręci się, wierci, drapie się, mlaska, podśpiewuje, mówi do mnie w trakcie robienia zadania, rzuca głupimi żartami, a co najgorsze ciągle wkłada palce w przegrodę nosową. Nie chcąc być nie miła próbuje udawać, że nie widzę tego co on robi..Na początku siedzenia z nim jego zachowania były ledwo widoczne praktycznie ich nie odczuwałam na sobie, z biegiem czasu zaczęły się nasilać, dźwięki stają się głośniejsze, ciśnienie mi się podnosi, zaczynam się strasznie denerwować, tracę koncentrację i czasami mam ochotę zacząć krzyczeć, wyzywać go, albo rzucić czymkolwiek co mam pod ręką albo najlepiej całą ławką bo zaczynam aż się trząść ze złości. Do czasu przeszkadzało mi to tylko na matematyce, a teraz (po około 1,5/2 miesiącach) przeszkadza mi nawet jak widzę, że jest on online na Facebooku. Czy to jest jakaś fobia społeczna? Co powinnam z tym zrobić? Wiem, że to trochę głupie, ale nie wytrzymuję przy tym chłopaku w jednej ławce, a Pani profesor na pewno nie przesadzi mnie bez powodu, a wątpię, że jak jej powiem że nie mogę się przy nim skupić i mi przeszkadza to każe mu się jedynie normalnie zachowywać, a sama jego obecność w odległości 2 metrów ode mnie doprowadza mnie do szaleństwa.. Bardzo proszę o odpowiedź
Posty
4
Dołączył(a)
09 gru 2013, 21:30

Mizofonia - patologiczna reakcja na dźwięki

przez jazzowa 11 gru 2013, 12:00
chybawszystkozajete ale tylko konkretnie ten człowiek ci przeszkadza, czy na wszystkich ludzi tak reagujesz?

doskonale to znam, jednakże jeszcze nie ma leków na tę przypadłość
można stosować 'unikanie' ale to prowadzi do ograniczenia kontaktów społecznych
nie wiem czy z nim masz jakiś problem, czy wszystkie takie dźwięki tak na ciebie działają ??
lepiej złamcie mi serce niż nos.
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
12 kwi 2012, 11:32
Lokalizacja
music music music

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do