Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

mark123

Użytkownik
  • Zawartość

    12519
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nie wiem, czy miałem kiedyś grypę. Nigdy w życiu nie miałem przeziębienia, w którym bolałyby mnie mięśnie. Najwyższą temperaturę w życiu miałem równe 39, to było jeszcze w dzieciństwie, lekarz wtedy zdiagnozował grypę, żadne mięśnie mnie nie bolały, objawy identyczne, jak przy przeziębieniu, czułem się tylko trochę osłabiony, ale lekarz stwierdził, że już trochę za wysoka temperatura na przeziębienie i że to grypa. Bardzo częste łapanie przeziębień może (w niektórych przypadkach) świadczyć o przewlekłym zapaleniu płuc. To się dowiedziałem od pulmonologa. Przewlekłe zapalenie płuc w przeciwieństwie do ostrego potrafi się "ukrywać" pod częstymi "nawracającymi przeziębieniami".
  2. mark123

    Nowoczesne formy reklamy

    W dzisiejszych czasach w reklamach chodzi nie tylko o biznes finansowy, ale także o biznes psychologiczny (bycie w "centrum uwagi"). Jak właściciel/współwłaściciel jakiejś korporacji wie, że reklamy jego produktów/usług są "zawsze i wszędzie"; "wszyscy patrzą na jego cacka" to zwyczajnie jest to przyjemne. W tym trybie korporacja może wydawać na emisje reklam tyle, na ile pozwala jej maksimum możliwości wydatkowych dla "celów reklamowych", bardziej chodzi o to, by reklama była "zawsze i wszędzie", żeby "wszyscy widzieli" niż żeby ludzie to kupili.
  3. mark123

    Jak śnicie?

    Ja miewam"nie swoje" sny. W sensie tak jakby należały do kogoś innego i znalazły się w mojej głowie. W snach często mam inną osobowość z innymi marzeniami, potrzebami, innym temperamentem i innym "bagażem" Czasem mam zupełnie inny wiek w snach, bywam nastolatkiem lub dzieckiem chodzącym do podstawówki. Raz byłem fizycznie dziewczynką (e snów które zapamiętałem, bo możliwe, że całkowicie snów, w których miałem płeć żeńską było więcej, bo wielu snów nie pamiętam)
  4. Świat to jedno wielkie przedszkole, należałoby zadać pytanie, czy warto czasem wyłamać się z tłumu "dzieciarni" i faktycznie postąpić jak dorosły. Jeśli "ulepionego bałwana" potraktować jako metaforę, to niestety dla wielu droga życiowa "zapętla się" na otoczce związanej z "lepionymi bałwanami"
  5. Emocjonalne reakcje "rozżarzonego pręta" dotyczą w moim przypadku kilku konkretnych kategorii. Raczej nie chodzi o sprawę standardowej empatii, bo to co kogoś dotknie musi być właśnie z tych konkretnych kategorii, żeby uruchomić taką reakcję.
  6. gdzie? w życiu kto? różni ludzie dziwne pytania
  7. Z moich obserwacji wynika, że największe przyzwolenie społeczne panuje na okazywanie złości i nienawiści. Wręcz niektórzy uważają, że złość i nienawiść to jedyne emocje, do których człowiek może mieć prawo.
  8. mark123

    Nieświadome mechanizmy

    Mam hipotezę, która sytuacja z dzieciństwa mogła doprowadzić u mnie do tego, że brudne dłonie obsesyjnie kojarzą mi się z krzywdą i "wołaniem o pomoc" oraz do mojej "buzującej" w środku potrzeby uratowania ludzi z brudnymi dłoniami. Teraz już mogę się domyślać, skąd to u mnie.
  9. I jeszcze tak gwoli ścisłości, bycie beztroskim nie jest równoznaczne w byciem dziecinnym, a bycie cierpiącym nie jest równoznaczne z byciem dorosłym. Beztroska i cierpienie to odczucia dostępne zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci/osób z psychiką dziecka. Tyle, że dorosły będzie odczuwać to inaczej, a dziecko/osoba z psychiką dziecka inaczej.
  10. mark123

    Jak wychowywać dzieci??

    Twoje zdanie, że nie ma dzieci bezwartościowych również jest wyłącznie subiektywne. Może nie być dzieci bezwartościowych w pogardliwym znaczeniu słowa bezwartościowy. Ale są dzieci np. upośledzone neuropsychicznie, które całkowicie odstają od reszty w umiejętnościach. Jak rodzic/opiekun nie będzie chodził z takim dzieckiem do odpowiedniego specjalisty, to dziecko nie rozwinie wartościowych umiejętności. "Ciamajdowatość" to jeszcze nie choroba, a upośledzenie już tak. Z ciamajdowatości da się wyjść bez leczenia specjalistycznego, z upośledzenia nie wychodzi się całkowicie, ale można poczynić efekty, jeśli podejmie się w dzieciństwie leczenie specjalistyczne. Podobno są też terapie/rehabilitacje dla dorosłych upośledzonych neuropsychicznie, ale tylko prywatnie (NFZ refunduje tylko dla dzieci) no i nie ma już takiej szansy na efekty, jak w dzieciństwie.
  11. Jak już chcą, żeby obywatele w niektórych miejscach nosili maseczki, to powinni dodatkowo wprowadzić taki obowiązek noszenia maseczek w każdym sezonie grypowym. Taki przepis miałby jakiś sens. Prawdopodobieństwo, że zakażenie koronawirusem skończy się intubacją jest takie, jak prawdopodobieństwo, że grypa skończy się intubacją, poziom zbędności/niezbędności noszenia maseczek z powodu koronawirusa i z powodu grypy jest taki sam.
  12. mark123

    Jak wychowywać dzieci??

    Wielu psychologów nie zdaje sobie sprawy, że są dzieci do niczego, których nie da się konkretnie pochwalić. Ja byłem takim dzieckiem, nie było żadnych powodów, żeby mnie konkretnie pochwalić. I nawet gdyby poznał mnie w dzieciństwie jakiś wybitny psycholog dziecięcy, nie byłby w stanie znaleźć ani jednego powodu, za co można by było mnie konkretnie pochwalić.
  13. Samodzielne rozpoznawanie przestrzeni szło mi wolno. Pierwszy raz samodzielnie na obszarze dalszym niż szkoła-dom byłem w wieku 18 lat. 5 lat później byłem pierwszy raz samemu w sąsiednim mieście. 3 lata temu byłem sam pierwszy raz w mieście trochę dalszym niż miasta sąsiednie. W zeszłym roku byłem pierwszy raz w mieście po drugiej stronie aglomeracji. Jeszcze tylko ze dwieście lat, i będę gotowy wybrać się samodzielnie do sąsiednich województw
  14. "większość = lepiej" (w danej społeczności). tak się powszechnie przyjmuje, także tu na forum Ja wolę "mniejszość" Tak, ale dziś już niekoniecznie musi on być brutalny. W dzisiejszych czasach media mają wystarczającą moc wobec ludu, by za ich pomocą wprowadzić dyktaturę
  15. Niektórzy twierdzą, że nie ma nic "na tacy" za darmo. To jest bzdura; jedni mają na tacy, drudzy nie. I nie dotyczy to tylko rzeczy materialnych. Także niektóre umiejętności jedni mają podane na tacy "w genach" lub częściowo podane "w predyspozycjach do dalszego wypracowania", a drudzy muszą w 100 procentach wypracować.
×