Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

mark123

Użytkownik
  • Zawartość

    12089
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. mark123

    Grinch, Ebenezer Scrooge

    Święta same w sobie bardzo lubię, ale nie liczę w "magii świąt" na rodzinę, nie nadają się do świąt; sam jestem sobie "magią świąt", sam jestem sobie świąteczną rodziną. Oczywiście w dzieciństwie czułem "magię świąt" bardziej, niż obecnie, ale też nie dzięki rodzinie, lecz bardziej dzięki swojej wyobraźni i dekoracjom; chociaż myślę, że gdyby nie moje problemy ze zdrowiem fizycznym i psychicznym i wynikające z tego konsekwencje w życiu, to czułbym magię świąt w pełni. W mojej wyobraźni jest wszystko, co potrzebne do fajnych świąt, ale problemy częściowo ograniczają moje możliwości wczucia się w wyobraźnię.
  2. pepsi raspberry (malinowe), napój tango tropical, herbatę o smaku czekolady z nadzieniem truskawkowym, herbatę o smaku czekolady z nadzieniem pomarańczowym i herbatę o smaku czekolady z nadzieniem śliwkowym
  3. coca colę strawberry (truskawkową)
  4. mark123

    różnice bogaty-biedny

    gdy biedny jest nierobem wysługującym się innymi, jest potępiany; gdy bogaty jest nierobem wysługującym się innymi, jest szanowany
  5. uważaj na niektóre osoby z rodziny, które lubisz, bo część z nich wyłącznie udaje, że lubi ciebie, a w przyszłości pokażą, że tak naprawdę nigdy, absolutnie nigdy cię nie lubili i zagrożą ci poważnymi problemami; sielanka jest mistyfikacją, jesteś dla nich zabawką, nie człowiekiem
  6. mark123

    Księga myśli i refleksji

    Rozchoruj się przewlekle, a dowiesz się, że masz w rodzinie osoby, które na to czekały, a teraz mocno modlą się, by choroba szybko postępowała i żebyś się wykończył.
  7. edycja: Trzeba mieć zdrowie i być chociaż trochę "ustawionym w życiu". Gdy nie jest się w ogóle ustawionym i dopadnie przewlekła choroba, to nawet, gdy nie będzie to choroba stricte "obezwładniająca" fizycznie, można być całkowicie zdanym w życiu na łaskę innych, a wtedy wszystko zależy od poziomu ich tolerancji. Gdy ich tolerancja będzie zerowa, lub spadnie do zera, można skończyć pod mostem i umrzeć z głodu.
  8. Trzeba mieć zdrowie i być chociaż trochę "ustawionym w życiu". Gdy nie jest się w ogóle ustawionym i dopadnie choroba, jest się całkowicie zdanym na łaskę innych, a wtedy wszystko zależy od poziomu ich tolerancji. Gdy ich tolerancja będzie zerowa, lub spadnie do zera, można skończyć pod mostem i umrzeć z głodu.
  9. mark123

    Księga myśli i refleksji

    Jak narządy w organizmie mogą produkować truciznę dla samych siebie, to niemożliwe; a jednak możliwe. W skrajnych przypadkach można się zatruć na śmierć nie spożywając trucizny.
  10. stoję pod lampą, cienie dawnej rodzinnej przeszłości coraz bardziej przysłaniają jej światło, a poza obrębem lampy jest ocean, a ja nie umiem pływać, albo się utopię, albo napadną mnie demony przeszłości, z którymi również nie mam szans, a ludzi cała sytuacja cieszy
  11. mark123

    Wkurza mnie:

    Palanci, którzy oczekują pełnego ogarnięcia życiowego od osób ze zdiagnozowanym zespołem dyselektywnym. To trochę tak, jakby oczekiwali od kogoś bez nóg, że mu te nogi wyrosną.
  12. Zdecydowanie uważam, że spora część ludzi wchodzi w związki i ma dzieci tylko dlatego, że "tak trzeba" i mają tak naprawdę głęboko gdzieś, jaki wpływ na przyszłe dorosłe życie dzieci ma ich zachowanie. Nauczono mnie tylko, że ludzie bywają bardzo podstępni, nawet "bliscy" i należy mieć znaznie ograniczone zaufanie do innych, nawet do tych, których zna się wiele lat, niektórzy mogą latami udawać dobrych, wspaniałych po to, by potem skuteczniej zadać cierpienie. Nauczono mnie też, że powinno się mieć zawsze na baczności, gdyż zagrożenie ze strony ludzi może czaić się nawet "pod ochronnym kloszem". Poza tym, to w sumie niczego mnie nie nauczono, zero, null. Jeśli nie zgadzasz się z tym, że jeśli dziecko jest mocno zaniedbywane przez rodziców, to w większości przypadków musi szybko nauczyć się zaradności, jeżeli chce mieć większe szanse na dotrwanie do dorosłości, to dyskusja nie ma sensu. Oczywiście są też wyjątki, jeśli ktoś ma problemy z ogarnianiem zaradności o podłożu organicznym, to patologiczni rodzice nie zmuszą dziecka do zaradności, czarów nie ma, ale szanse, że w takiej sytuacji dziecko dotrwa do dorosłości lecą w dół.
  13. To jest logiczne, że osoby po ciężkim dzieciństwie zazwyczaj zaradnościowo funkcjonują dobrze. Ludzie mogą wymyślać sobie, że ciężkie dzieciństwo to samo zło, ale logika jest bezwzględna. Ciężkie dzieciństwo ostro zmusza dziecko do rozwijania zaradności, a zbyt łatwe w ogóle nie motywuje do rozwijania zaradności. Stąd też osoby, które miały ciężkie dzieciństwo są zazwyczaj mocno zaradne, a osoby, które miały skrajnie łatwe dzieciństwo mocno niezaradne.
  14. a liberalne jeszcze bardziej do dupy W teorii oczywiście liberalizm jest ok; w praktyce większość ludzi na świecie to mentalnie rozkapryszona dzieciarnia i liberalizm = akceptacja, by ludzie zachowywali się, jak rozkapryszone dzieci Ludzkość nie dorosła do normalnego korzystania z wolności.
  15. mark123

    Księga myśli i refleksji

    Gdyby przepisy prawa we wszystkich krajach na świecie były normalne, z połowa ludzkości miałaby w swoim życiu przynajmniej jeden epizod pobytu w zakładzie karnym. Oczywiście ludzkość byłaby bardzo nieszczęśliwa przy normalnym systemie prawnym, bo ludzie chcą, by prawo pozwalało na szkodzenie innym, przynajmniej w sposób finansowy.
×