Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 23 sie 2012, 10:20
u mnie narazie nie jest żle pod tym względem... i oby jak najdłużej... dziewczyny nigdy nasi mezowie czy inne bliskie nam osoby nie beda z nami rozmawiac na takie tematy i wysluchiwac, bo oni nie rozumieja co my czujemy... musimy sie nauczyc z tym zyc i radzic sobie same..dobrze ze jest takie forum gdzie mozna sie wygadac :great:
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Karolcia 23 sie 2012, 21:56
Jeraha i chrupek dzięki, że poświęciliście kilka minut na odpowiedz dla mnie... pomoże mi ktoś z interpretować wyniki tarczycy? wizytĘ u lekarza mam za jakiś czas a ja już szaleje...;( a więc tak TSH 3,17 FT4 1,23 FT3 3,70 Pozdrawiam Was :papa:
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 lip 2012, 09:13

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 23 sie 2012, 23:03
tsh - 3,17 wiec masz w górnej normie bo jest od 0,4 do 4, ft4 - 1,23 - norma, i ft3 - 3,70 - norma gornej granicy... ja mam podobne wyniki tarczycy wiec sugeruje się moimi, na każdym wydruku z wynikami masz napisana normę więc porównaj czy się w niej mieścisz... możesz mieć lekką niedoczynność, ale ze mnie taki lekarz że poczekaj spokojnie na wizyte i się nie stresuj bo nie jest żle patrzac na moje normy na wydruku:)
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Chrupek 24 sie 2012, 04:04
Karolcia, jesli chodzi o wyniki to ja wiem tyle co jeraha.

Ja uwazam, ze to bardzo dobrze, ze bliscy nie chca z nami rozmawiac o naszych lekach. Gdyby chcieli byloby tylko gorzej bo to sie nakreca.
A poza tym dla normalnego czlowieka opcje sa 2: albo choroba jest urojona i nie ma co na to zwracac uwagi albo jest prawdziwa i jest to powod do zmartwienia. W pierwszym przypadku slusznie a drugiego przeciez nie chcemy (co to, to nie!!!!!!).
Zastanowcie sie dobrze, bardzo dobrze czy aby na pewno chcecie zeby bliska osoba autentycznie uwierzyla w Wasza wyimaginowana chorobe. Zapewniam Was, ze nie. Moj maz nigdy w zyciu nie zrozumie takich nieracjonalnych mysli i zachowan jak u hipochondryka. Jak sobie wkrecalam raka zoladka to sie autentycznie przestraszyl, ze moge go miec. I wtedy wlasnie osiagnelam szczyt mojego leku. Moja choroba stala sie przez to 10 razy bardziej realna. I jeszcze na dokladke musialam sie martwic o meza (ze sie o mnie martwi). Moj maz sobie nieswiadomie zalatwil zwolnienie od wszelkiego mojego trucia o objawach. Otoz na moje mdlosci i bole w piersiach powiedzial "tata tez tak mial" (rok wczesniej zmarl na raka zoladka). To byl moj gwozdz do trumny. To bylo tak straszne, ze nie umiem tego opisac. Od tamtej pory swoje objawy zachowuje dla siebie. Jest jeszcze kilka innych powodow, ale nie chce sie znowu rozpisywac.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
19 cze 2012, 09:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 24 sie 2012, 09:51
ja bym chciała tylko zeby sie choc troche zainteresowal o czym mowie i znalazl te argumenty ktore przemawiaja ze mi nic nie ma... :blabla:
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Madzialenka 24 sie 2012, 11:01
Czy komuś z Was pomógł może Anafranil?
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 24 sie 2012, 11:20
ja staram sie sama sobie pomóc...osobiście uważam, że hipochondrie także można sobie wmówić, najważniejsze to nie tracić zdrowego rozsądku, a to czego nam brakuje to możliwości wygadania się..
mnie pomogła pewna wypowiedź, że niestety ale hipo wynika z innych naszych problemów i trzeba je w sobie znaleść i stawić im czoła:)
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez KOLDRA 24 sie 2012, 11:42
Hipochondrykiem był mój ojciec. Ja tą chorobę odziedziczyłam po nim.
Ojciec chorował całe życie jak ja pamiętam umarł na niewydolność serca ( palił do końca 2 paczki) mając 84 lata. Pamiętam jak dziś jak dzień przed śmiercią pytał mnie "Czy ja na pewno nie mam raka" Cały czas zapewniałam go , że raka niema . Umarł w spokoju. Jak umarł był 2000 rok. Jak zaczął chorować był jeszcze bardzo bardzo młody. (tak mówi mama ). Wtedy nikt nie wiedział, że istnieje taka choroba jak hipochondria.
Życie z ojcem było ciężkie wiecznie w łóżku lub w szpitalu. Uwielbiał być w szpitalu. Tam czół się bezpiecznie.
Mama na początku mu współczuła . Jak wzywane było pogotowie , które pędziło na syrenie pod dom zabierało ojca (pamiętam jak ja i moje rodzeństwo byliśmy wystraszeni) , a za dwie godziny ojciec wracał na nogach sam. Prosił mamę aby nie mówiła sąsiadom ,że on wrócił. W domu nie można było głośno się śmiać bo ojciec chory. Moi rodzice byli rolnikami więc mama sama pracowała z nami. a tata leżał.
Po 20 latach się rozeszli . Nie można było tego znieść. Ona mówiła ,że on udaje bo leń . a tata szukał współczucia. Ja wtedy miałam 15 lat teraz mam 47. Pomieszkiwał u rodziny , na końcu był w zakładzie opieki.
Jak by w tym czasie zgłosił się do psychiatry i leczył stany lękowe . To życie jego było by inne. Ja już jestem mądrzejsza i staram sobie radzi . Chodzę po lekarzach , ale staram się obciążać rodziny oczywiście wiedzą, że ja mam nerwicę. Muszę kończyć bo nie mam czasu. Wieczorem napisze więcej pa
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 sie 2012, 21:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez ottanta 25 sie 2012, 22:08
Karolciu, sciskam!!!

dobrze, ze jestescie :) moj mąż juz nie może mnie słuchac. mowi, ze naparwde w końcu bedzie tak, ze gdy naparwde cos mi bedzie to on to zlekcewazy myslac ze to kolejna moja wyimaginowana choroba. ale kiedy ja sie martwie :( on nie potrafi tego zzrozumiec, mimo ze wiem ze sie stara.

dzis mam faze na sm. przedwczoraj sie potwornie strulismy, wczoraj mialam goraczke i towarzyszący jej okropny bol głowy. dziś jest o niebo lepiej, ale przy ruchach bocznych bolą mnie oczy. nie muszę chyba Wam mówić, co sie ze mna od kilku godzin, od momentu jak przeczytalam w sieci czego to moze byc objaw, dzieje... do tego na wakacjach na południu zaczela mi dretwiec skora pod jednym okiem, wiec juz sobie dorabiam teorie dalej. poproszę o dobre slowo :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
18 lip 2012, 16:48

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez dzidzia79 25 sie 2012, 22:32
ottanta napisał(a):dzis mam faze na sm. przedwczoraj sie potwornie strulismy, wczoraj mialam goraczke i towarzyszący jej okropny bol głowy. dziś jest o niebo lepiej, ale przy ruchach bocznych bolą mnie oczy. nie muszę chyba Wam mówić, co sie ze mna od kilku godzin, od momentu jak przeczytalam w sieci czego to moze byc objaw, dzieje... do tego na wakacjach na południu zaczela mi dretwiec skora pod jednym okiem, wiec juz sobie dorabiam teorie dalej. poproszę o dobre slowo :(



Kurde - nie czytaj - ja wiem, że łatwo się pisze, ale ja staram sir nie czytać już - bo kiedyś coś mnie zabolało, i juz miałąm raka, wylew, tętniaka, półpasiećc, traciłam wzrok, słuch, miałam amnezję, splątenie, padaczkę, chroniczne biegunki, jelito nadwrażliwe, sm, wyrostek, zapalnie jajkników, przydatków, ciąże pozamaciczną i maciczną :) i inne gówna, o których NIESTETY naczytałam się w necie!!!!!
Kiedyś przygryzłam sobie sliniankę jakimś cudem, i wkręciłąm sobie ze mam raka...masakra - stwierdzam, że im mniej wiesz tym lepiej żyjesz: dla relaxu polecam filmik bardzo mądry - moje ulubione zdanie - 99 % rzeczy którymi się martwisz nigdy się nie wydarzy :D
http://www.youtube.com/watch?v=FF6gK8Su7bc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 sie 2011, 14:39

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez takeyourmeds 26 sie 2012, 22:04
Podziwiam pozytywne myślenie dzidzia79. Też bym takie chciał mieć. Niestety ostatnio jest coraz gorzej. Ciągły ucisk w gardle oraz za uchem i mrowienie....nie wytrzymuję już nerwowo!!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 sie 2012, 21:59

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez dzidzia79 26 sie 2012, 22:55
takeyourmeds,
są dni lepsze i gorsze nie zawsze jest tak "lekko, łatwo i przyjemnie" ale ja doskonale wiem jak to jest jak zasiskasz się w sobie i myślisz ze umierasz, myśli napędzają emocje, te napędzają lęk i zaklęty krąg tworzy się wokół nas. Postanowiałam własnymi siłami to przerwać, często płączę i zamartwiam się a jak mija - myslę...kurcze czy to byłam ja wczoraj, czy to ja tak się bałam, że na milion procent śmiertelnie choruję. Myślę, że trzeba czasem trochę dystansu.
Wzięłam się na sposób, pojechałam kiedys ze znajomymi na oknkologię do umierającej osoby, zobaczyłam na włąsne oczy jak tam cierpią ludzie na serio cieżko chorzy, dzieci młodzież..... i wtedy uświadomiłam sobie - że sama siebie zabijam na wlasne życzenie zamartwiahjąc się i stresując zupełnie bez powodu....a tymczasem inni stoją nad przepaścią a mają więcej pozytywnego nastawienia i dobrych fluidów niż ja zdrowa i skupiona na sobie...

Natchnęła mnie ta wizyta również do czytania pewnego BLOGA - TAKŻE POLECAM, za każdym razem jak czytam z czym zmaga się ta dzielna,maga:
niesamowicie pozytywna i odważna kobieta wstydzę się. Wstydzę się za siebie i swoją chorą wyobraźnie... wstydzę się, że wyolbrzymiam temperaturę 37 stopni i myślę że to sepsa. Wstydzę się, że tak nie szanuję siebie i swojego zdrowia!!!
Mam nadzieję, głeboko wierzę, że moje wpisy pomogą choć jednej osobie. Trzymajcie się kochani!!!!
http://chustka.blogspot.com/2010/04/poczatek.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 sie 2011, 14:39

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 27 sie 2012, 10:59
Witam ponownie. Był jakis czas spokój. Kupilismy z mężem mieszkanie i byłam pochłonięta załatwianiem wszystkiego. Ale od wczoraj mam kolejnego ''raka''. zaczął mnie troszke pobolewac sutek przy dotyku i zaczęło sie macanie. Od zawsze moje sutki były różne, tzn jeden jest taki bardziej luźny, miękki i rozlazły a drugi bardziej zwarty, twardszy. Mają troche inną konsystencje. W obu sutkach mozna wyczuc takie podłużne zgrubienia jak sie mocno ścisnie. To są podobno przwody mleczne i tkanka gruczołowa. W jednym sutku mam takie podłużne wyczuwalne zgrubienie w drugim w tym samym miejscu tego nie wyczuwam, albo jest duzo mniejsze. Mam tak odkąd pamiętam, ale dopiero teraz zaczęłam sie martwic. Macam sie cały czas, zaczynam wariowac. Boje sie ze to rak.
Jakies 8 miesięcy temu miałam robione usg piersi, a 2 miesiące temu mój
ginekolog badał mi piersi i wszystko było ok. A mysle ze juz wtedy miałam takie zgrubienie. Myślicie ze nie powinnam sie tym przejmowac?! Ja juz snuje czarne wizje. Mam wielka ochote zeby isc i zrobic usg, ale wiem ze to raczej nie jest dobry pomysł. Mój gin powiedział ze w moim wieku powinnam robic usg piersi co 2 lata.
Juz tyle razy leciałam w panice do lekarza z guzem w piersi i zawsze sie okazywało ze to co wyczuwam to zwykła tkanka gruczołowa. Raz nawet tak sie gniotłam ze wyczułam żebro i myślałam ze to jakis guz. Lekarz patrzył na mnie jak na wariatke i miałam wrażenie ze zaraz zadzwoni po psychiatre.
Męczy mnie to strasznie....bardzo potrzebuje pomocy. Wiem ze jesli pójde na usg to dalej bede brnęła w hipochondrie. Nie chce sie jej poddawac.
Cholera jak nie pieprzyki to teraz to. Jest tak ze jesli cos sobie wytłumacze, np martwi mnie pieprzyk, chodze struta, dręczy mnie to i jakos sobie z tym poradze ( choc jest bardzo ciężko) to praktycznie odrazu pojawia sie kolejny problem. Nie mam chwili wytchnienia.
Co ja mam robic z tym sutkiem???!!! Juz mnie boli od tego macania. Jestem w drugiej fazie cyklu, wiec to tez nie jest odpowiedni moment na badanie piersi

-- 27 sie 2012, 10:04 --

A pozatym wydałam juz tyle kasy na różne badania ze mąż juz na mnie krzywo patrzy. Nie mamy oszczędności bo wszystko poszło na najróżniejsze usg, badania krwi i wizyty u specjalistów , których w ciągu ostatniego roku wykonałam mnóstwo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jeraha 27 sie 2012, 12:28
U mnie podobnie.. też był spokój, a od wczoraj znowu myśle o moim gardle i chrypce:( nie stac mnie juz tez na wizyty u lekarzy..a z drugiej strony życie w stresie nie ma sensu także:(( ja juz nie wiem co mam robic i myslec :why: ja juz mam dosc tych stresów, nie potrafie sie cieszyc z niczego, boje sie jutra, nie umiem juz patrzec w przyszlosc bo sie jej boje;(( jestem zalamana:(( nie mam z kim nawet na ten temat porozmawiac bo mi wstyd, na psychologów też już nie mam kasy, jak narazie wegetuje, nie chodze do doktorow, z gardłem byłam u rodzinnego tylko..

-- 27 sie 2012, 12:31 --

dla swietego spokoju idz,ale ppotem znajdziesz cos nowego...ja narazie nie ide i powstrzymuje sie od tego sila ale nie wiem jak to dlugo potrwa..
zazdroszcze ludziom, moim kolezanka ktore mowia o sobie "jestem młoda i zdrowa", ja chcialabym tak powiedzieć z przekonaniem....
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 30 gości

Przeskocz do