Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Dino 14 wrz 2007, 13:27
Rzaba napisał(a):A ja dzisiaj czuję się nareszcie dobrze :mrgreen:

Ostatni edni były koszmarne. na szczęście mineły. Wam też miną. Zobaczycie!!!!

Buziaczki :D

to fajnie że u ciebie dobrze :D za to u mnie zaczyna się dół :cry: pisałęm o tym właśnie w jęczarni.
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 14 wrz 2007, 14:02
rzaba jak zrobilas taki wielki avatarek? :?: :twisted:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez .Tomek 14 wrz 2007, 18:16
Kurdę no :evil: rodzice dostali zaproszenie do jakichś znajomych [niestety nie tylko oni] i musimy leźć tam z nimi[ja i moja siostra] jeszcze tam na noc zostajemy :evil: :evil: grrrr......dobra przeżyję jakoś..wdeeech...wyyyyddeeech. uff...idę. Miłego dnia :mrgreen:

ps. ach toż to "mój dzisiejszy dzień" no to dzień był nudny i męczący, ale przynajmniej mam bilety na grudzień do Polski więc zobaczę moją ukochaną. I leki mi już na nerwy działają. Zaczynam odczuwać skutki uboczne, problemy z żołądkiem i z wydalaniem :evil: i w dodatku żadnych skutków [tych pozytywnych] nie czuć jeszcze.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 14 wrz 2007, 18:28
Tomek baw się dobrze u znajomych :mrgreen: a efekty leków te pozytywne trzeba poczekać troszkę cierpliwości :D
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez raven 14 wrz 2007, 18:34
Sam już nie wiem, ostatnio mam często doła. Czasami boje sie zę wpadne w jakąś depresje:( Mam wrażenie że jestem do niczego. Większość z was ma prace, rodziny, dzieci, przyjaciół, aż sie nie chce wierzyć że macie nerwice i inne choróbska skoro tak dobrze sobie radzicie. Ja próbowałem znależć prace na wakacje ale nie przyjeli mnie. Co prawda jeszcze studiuje więc tłumacze sobie że jak skończe studia to wtedy coś znajde. Wogóle prawie całe wakacje przesiedziałem w domu, tylko kilka razy byłem u znajomych troche posiedzieć i pogadać, nikt mnie nie odwiedza, przez to że kiedyś unikałem spotkań z powodu większej nerwicy teraz jestem sam. U mnie w rodzinie wszyscy sobie dobrze radzą oprócz mnie, mój brat i bracia cioteczni potrafią wszystko, mają przyjaciół, dziewczyny, mi nic nie wychodzi. Wszyscy sie cieszą że im dobrze sie układa, a ja chyba im troche zazdroszcze :oops: Głupio mi że im troche zazdroszcze, czuje sie przez to jak gnojek. Jestem chyba taką czarną owcą w rodzinie, mam już wogóle wszystkiego dosyć:(
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

przez Amator 14 wrz 2007, 19:16
Ach, u mnie też w rodzinie wszyscy sobie radzą nieżle. To ja powinienem pomagać rodzicom, a jest odwrotnie. Jeszcze czasem się na nich wkurzam, tak jak dziś. Ledwie na oczy widzę, bo to czwarta nieprzespana noc. Za wiele rozmyślam i wszystko mi hałasuje, nie mam ostatnio sposobu na sen a to dla mnie takie ważne. Im bardziej chcę zasnąć tym bardziej jestem zdenerwowany i nie mogę za nic spać. Fatalnie się czuję.
Mam nadzieję, że dziś prześpię jakoś nockę i nastukam coś lepszego.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

przez Pstryk 14 wrz 2007, 21:08
A ja zostałam sama, samiuteńka jak palec na świecie. He, nic nowego? Niby tak. Ale inaczej - zerwałam z facetem. Wyrzuciłam go z domu. Spakowałam jego rzeczy. Nosiłam się z tym od tak dawna, że nawet nie pamiętam od kiedy. Dzisiaj jest mi łatwo. Zaburzenia afektu powodują, ze odczuwam jedynie fizyczne skutki tego wydarzenia. Ale nic nie czuję. Jednak zdaję sobie sprawę, że prędzej czy później to minie i uczucia powrócą, a wtedy będzie mi już wszystko jedno... Zresztą, zbyt dobrze siebie znam, nawet jeśli sobie poradzę z rozstaniem, wykończę się w inny sposób, to nie jedząc, to przepracowując się, to nie dbając o siebie, zaprzestanę terapii itp itd...
Sama nie wiem czego boję się bardziej, czy jw. czy tego, że jutro lub pojutrze on będzie próbował mnie przekonać, że nic się nie stało a ja w to uwierzę, ze strachu. Za jakiś czas natomiast wszystko się powtórzy i tak w kółko, aż się lub siebie pozabijamy....
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez moczymordka 14 wrz 2007, 21:16
bethi, czyżbyś podjęła tą słynną decyzję ? :D

nie powiem Ci że zrobiłaś dobrze lub źle. W sensie rozstania. Nie mnie to oceniać. Najważniejsze że ruszyło do przodu. Jestem z Tobą, gratuluję odwagi i trzymam kciuki!!! Mam nadzieję, że będzie lepiej, już niedługo..

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:17 pm ]
aha, i nie poddawaj się! Zrób to dla siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
02 lip 2007, 15:36
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez Dino 14 wrz 2007, 21:38
ja właśnie wróciłem z fuchy,nie wiem jak to zrobiłem bo dwa tygodnie gościa kręciłem że nie mam czasu itp.
Mimo telepawki lęku i nudności założyłem i podłączyłem trzy grzejniki i rozprowadziłem wodę do łazienki.Jestem zajechany jak koń grabarza :shock:
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 14 wrz 2007, 22:23
Dino napisał(a):estem zajechany jak koń grabarza Shocked

ale chyba też dumny, że dałeś radę :D

bethi cóż przerabiałam to kiedyś, łatwe to to nie jest :cry: nie da się ukryć, pytanie tylko czy na pewno tego chciałaś :?: i czy to co Cię do tego skłoniło było wystarczającym powodem ( choć jak mawiają, każdy powód jest dobry aby zmienić życie na lepsze) i tego Ci życzę, abyś nie żałowała i aby było lepiej <tule>
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Dino 14 wrz 2007, 22:47
Jaśkowa napisał(a):Dino napisał:
estem zajechany jak koń grabarza Shocked

ale chyba też dumny, że dałeś radę Very Happy

no właśnie jestem zadowolony,przyszedłem z jadłem kolacje i jakoś tak mi się lepiej zrobiło lęk gdzieś uciekł :D
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 14 wrz 2007, 22:50
Dino nie ma to jak zajęcie ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:51 pm ]
a ja dziś miałam dobry dzień oby takich więcej :D
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 15 wrz 2007, 05:39
wlasnie przylazlam z roboty, z nocki i sie zastanawiam czy sie polozyc na godzine, bo tak czy siak za godzine moj lobuziak synek zrobi mi pobudke. i to moj dylemat jak na terazniejsza chwile
pozdrawiam serdecznie
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez rob 15 wrz 2007, 11:10
raven, Amator rodzina pomaga bo Was kocha. glowa do gory, przygotujcie sie za zabranie za siebie, jakies proste cwiczenia!! zdeterminowanie, a jak cos nie wyjdzie to tekst "w dupie to mam", raz jest tak raz tak, tu zawsze mozna sie wyzalicx na forum, wiem ze sam tak gadam a mam mnostwo problemow ktore mnie przybija, ale dzieki zdeterminowaniu osiagnelem wiele i zamierzam osiagnac jeszcze wiecej. pozdro
"... znów rozkładam skrzydła i unoszę się nad wami..."
rob
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
24 mar 2007, 20:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do