Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez inez3 01 sie 2007, 08:51
kochani, widze, ze macie spadek formy. pamietajcie tylko, ze to nie wasza wina, to tylko nerwica chce was sprowadzic do ziemi... kazdy ma gorsze dni i tak trzeba do tego podchodzic.

bethi dla mnie wyprowadzka z domu to nie ucieczka od problemow, to raczej proba dorosniecia i nauczenia sie radzic sobie samemu. to jeden z elementow terapii przynajmniej w moim przypadku. tak jak pisalam w innym temacie, dorastam dopiero teraz, tak jakbym dopiero teraz przechodzila okres dojrzewania psychicznego.

vampirek82 sluchaj lekarza... ja za pierwszym razem tez odstwailam szybko po 6 miesiacach i po kolejnych 6 wszystko wrocilo. jak sie potem dowiedzialam bylo za wczesnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez vampirek82 01 sie 2007, 08:59
xxxx napisał(a):Czy konieczne przy diagnozowaniu nerwicy jest "spanie" w szpitalu ?

niekonieczne, przynajmniej w moim przypadku nie bylo.....

dzieki wszystkim za wsparcie, chcialam zadzwonic dzisiaj do mamy i powiedziec jej, gdyz balam sie w domku sama siedziec ale stwierdzilam ze niepotrzebnie by sie denerwowala, wiec dobrze ze jestescie gdyz nawet nie mialabym o tym komu powiedziec :( <przytul>

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:01 am ]
bethi napisał(a):Tego się obawiałam - znowu się cofam Crying or Very sad

bethi tez myslalam ze juz wszystko jest na dobrej drodze, ze pozbede sie lekow i swiat bedzie piekny, ale coz....to juz chyba uroki tej choroby, jeden kroczek do przodu, dwa do tylu.....

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:02 am ]
i nie polecam spania w szpitalu, ja lubie ale nie dla wszystkich to jest wskazane :D wiec nie waz sie tam wracac!!!!!! :D trzymaj sie i nie zalamuj, slonko wyszlo wiec wita nas piekny (moze nawet lepszy) dzien :)
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

przez małgonia35 01 sie 2007, 09:13
Cięzki dzień po cięzkiej nocy :( Jakaś roztelepana od wczoraj.Niby nic się złego nie dzieje a ja się denerwuję i znów ataki paniki nie wiadomo po co?:>
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
12 maja 2007, 10:50
Lokalizacja
wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez vampirek82 01 sie 2007, 09:19
smutna48 napisał(a):malo mi brakowało zeby skonczyc ze sobą nikt nic nie widzi siede sobie od kilunastu chyba dni u siebie i placze w poduszke bo co ja mam za zycie.... bida z nędzą i czarna rozpacz

ale pomysl ze bedzie lepiej, tak jak napisala inez3 niestety spadek formy, to norma, ale nie zalamuj sie i powalcz troszke, trzymaj sie, przytulam mocno!!!

Niby nic się złego nie dzieje a ja się denerwuję i znów ataki paniki nie wiadomo po co?:>

rzeczywiscie cosik nie tak ze wszyscy maja az tak zle samopoczucie.....hehhh a po co te ataki paniki to chyba tylko nasza glupia nerwica wie :(
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

przez smutna48 01 sie 2007, 10:02
Dzięki Wampirek za pocieszenie moze i bedzie ale kiedy ??? jak zab boli mozna go wyrwać a co z robić z bolącą duszą ???? jakis plaster na rany ma ktos ? ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez vampirek82 01 sie 2007, 10:23
smutna48 napisał(a):a co z robić z bolącą duszą ???? jakis plaster na rany ma ktos ? Wink

ja tez poprosze :)
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

przez małgonia35 01 sie 2007, 10:43
Gdyby ktoś wynalazł taki plaster na dusze .......byłby najbogatszym człowiekiem na świecie :) A moze sami sobie musimy taki znaleźć?? Kazdy swój własny
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
12 maja 2007, 10:50
Lokalizacja
wrocław

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 sie 2007, 10:48
A ja dzis wybieram sie do dentysty po prostu tragedia!! boje sie jak cholera bede musiala wziasc sobie lek na uspokojenie przed wejsciem tam bo znajac siebie to zaraz dostane ataku dusznosci kołatania serca i drgawek!!! to dopiero sztuka wytrzymac zeby mnie cos takiego nie spotkalo bo bedzie przypał przed moja dentystką :?
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez nextfriday 01 sie 2007, 11:21
nextfriday napisał:
Poza tym choelra gdzie ja znajde robotę za taką kasę i to w mojej mieścinie..... ;( Nie wiem, ale nie wyrabiam tu. serio. I coś odnoszę wrażenie, ze przez to jest nawrót mojej choroby i to z podwójna siłą

Witam w klubie wyexploatowanych przez pracę U mnie efekt jest taki sam: nawrót choróbska to jeszcze nic, bardziej martwią mnie nowe objawy Co dzień obiecuję sobie, że rozejrzę się za nową pracą...

No właśnie bethi ja też sobie codziennie obiecuję, ze teraz to rzucam już to w cholerę i koniec z tą robotą.
Ale coś mi to nie wychodzi.
I chyba się domyślam dlaczego.
Bo w grunice rzeczy ja tą pracę lubię, firma jest super, praca sama w sobie też, kasa ok!, ekipa super, poza tym tyle ludzi ile poznałam pracując tu i tyle ile "życia" się tu nauczyłam to moje. Niestety jest tylko jeden cholerny zafajdany pomylony i zajebiśc.... niezdrowy czynnik- szef-a ja neistety z nim obcuję po 8, 9 10... h dziennie bo jestem jego prawą ręką....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

przez xxxx 01 sie 2007, 11:54
U mojej babci było pogotowie... Na szczęście wszystko się dobrze skończyło
Ja oczywiście atak histerii, z którego do obecnej chwili wyjść nie mogę :( :(
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

przez MaRiAnEk 01 sie 2007, 16:01
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 23:24 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 01 sie 2007, 16:53
MaRiAnEk napisał(a):wróciła nadzieja, siły, życie.

No i tak trzymać!


MaRiAnEk napisał(a):no i się zakochałem

No to GRATULUJE!
Mam nadzieje, że teraz to już będzie tuylko lepiej :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez IceMan 01 sie 2007, 17:52
bethi napisał(a):Znowu skierowanie do szpitala

I na kiedy?
bethi napisał(a):Tego się obawiałam - znowu się cofam

skąd taka pewność - ja myślę że może masz trochę przeszkód do pokonania ale to pod żadnym pozorem nie jest cofanie się!

vampirek82 to tylko jeden wredny gorszy dzień
vampirek82 napisał(a):to juz chyba uroki tej choroby, jeden kroczek do przodu, dwa do tylu.....

...i potem na to konto 4 do przodu :D
Jovita napisał(a):A ja dzis wybieram sie do dentysty po prostu tragedia!!

e tam tragedia - czekam aż napiszesz że wszystko było ok :P

MaRiAnEk witam drogi nasz moderatorze... widzę że wycieczka opływa w same pozytywy ... no i świetnie :D

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:55 pm ]
Ano jeszcze jednego nie napisałem - mój pierwszy dzień w pracy w supermarkecie :lol: :
najpierw poszedłem do pracy 'na styk' (czasowo) i na miejscu okazało się że się na teren sklepu nie mogę dostać ( ! ), musiałem polatać poczekać, potem biegiem się przebrać i biegiem na otwarcie / odplombowanie - dostałem 2-krotnie niewłaściwe klucze, na szczęście szefowa/kierowniczka (pani Edyta) była bardzo uprzejma i prosiła mnie żebym się uspokoił "bo mi się ręce trzęsą i niepotrzebnie", potem wskoczyłem na linię kas i było nowe zadanie od sierpnia - pracownicy wchodzili od linii kas i każdy zakupiony produkt (bułki, jogurt itp.) musiałem im oklejać specjalnymi nalepkami - osobno ! co gorsza jako świeżak nie wiedziałem kto pracownik kto klient a do jednych i drugich mam różne nalepki :/ do tego miałem na służbie 5 aktywacji (standard to 3), na jednej francuza (Bogu dzięki że potem doszła do niego znajoma polka) i jeszcze 2 angielki interesantki :P ogólnie było wesoło jak na mój pierwszy dzień
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 01 sie 2007, 18:04
Dziękuję WSZYSTKIM za ciepłe słówka. Jesteście bezcenni! Dziękuję, że jesteście!

Jovita napisał(a):to dopiero sztuka wytrzymac zeby mnie cos takiego nie spotkalo bo bedzie przypał przed moja dentystką

A ja lubię dentystę :mrgreen: Może dlatego, że jestem masochistką :lol:
Jak sobie z deprechą i nerwami radzisz na codzień, to dentysta to pestka!

nextfriday napisał(a):Bo w grunice rzeczy ja tą pracę lubię, firma jest super, praca sama w sobie też, kasa ok!

Niestety jest tylko jeden cholerny zafajdany pomylony i zajebiśc.... niezdrowy czynnik- szef-a ja neistety z nim obcuję po 8, 9 10... h dziennie bo jestem jego prawą ręką....

Nic dodać nic ująć. Mi już brak słów :?
Nigdy bym nie pomyślała, że będę rozdarta z powodu pracy ;)

xxxx napisał(a):Ja oczywiście atak histerii, z którego do obecnej chwili wyjść nie mogę Sad Sad

Mam nadzieję, że już lepiej? Cóż, taki przywilej wieku babci, że zdrowie szwankuje. Najważniejsze, że wszystko z babcią dobrze.

MaRiAnEk napisał(a):Rzeczywiście, choć steptycznie podchodziłem do wyprawy do Azji, dał ten pomysł radę. Jestem mocniejszy, jestem silniejszy, wracam do siebie.

Kłi, ale zazdroszczę! Trudno nie czuć się lepiej po takich przeżyciach. To moje marzenie, pojechać do Indii! Czytałam wiele n/t i wiem, że mentalność tamtejszych ludzi działa "leczniczo" dla duszy. Z wielu powodów, o których Ty doświadczyłeś :lol:

MaRiAnEk napisał(a):Aha, no i się zakochałem

Pisz tu zaraz coś więcej! Z mentalnością kobiety nie będę walczyć! Pisz albo umrę tragicznie z ciekawości :D
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do