Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez xxxx 31 lip 2007, 13:54
Nasza nerwica jest wywołana w dużym stopniu przez działanie innych. Więc to nie my mamy wstydzić się nerwicy, tylko Ci, którzy nas do tego doprowadzili :D
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

Avatar użytkownika
przez nextfriday 31 lip 2007, 14:17
a ja już mam wszystkiego dość, poprostu wymiękam. Ostatnio mam cały czas jedną wielką masakrę.
Nie wiem, wydaje mi się, że to wszystko przez tą zafajdaną robotę. Ale skąd moge miec pewność. Poza tym moja "pierwsza" nerwica, która objawiła się już z jakieś 9 lat temu napewno nie była spowodowana pracą, bo wtedy to byłam na studiach.
Poza tym choelra gdzie ja znajde robotę za taką kasę i to w mojej mieścinie..... ;(
Nie wiem, ale nie wyrabiam tu. serio. I coś odnoszę wrażenie, ze przez to jest nawrót mojej choroby i to z podwójna siłą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Avatar użytkownika
przez IceMan 31 lip 2007, 16:31
*maleństwo* napisał(a):Piotrek gdzie mozna obejżec ten odcinek :)???

dałem link już wcześniej
Kod: Zaznacz cały
http://rapidshare.com/files/27302747/Grunt_to_zdrowie.wmv.html


Pierwszy dzień w robocie nawet ok ;) po 3 godzinach już był luz, bo się obyłem z wszystkim - najgorzej było to na początku ogarnąć bo trzeba tam szybko reagować - ludzie po prostu nie słyszą jak ich się woła (głucholce :lol: ). Ogólnie spoko, tylko trochę mnie przeraża perspektywa że jutro o 5:45 mam być w robocie :P jakoś dam radę :mrgreen: a teraz zmykam na jazdę
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez calogero 31 lip 2007, 19:15
czesc! jestem juz tu trzeci dzien na tym forum a dzis pierwszy wpis w powyzszy temat...otoz ostatnie dni jest duzo lepiej niz ostatnio min.dzieki temu forum, ale jak wygladal dzisiejszy dzien?
rano odbylem rozmowe z mama ze cos nie tak z moimi nerwami...ona dziwnie zareagowala bo uwaza mnie za spokojna osobe , powiedzialem jej to czego nie mowilem do tej pory (chociaz nie wszystko)...mimo jej szczerych checi chyba nie zrozumiala mojego problemu ale starała sie i za to jej dziekuje ;)...
dzis znow myslalem by wreszczie isc do psychologa , pojechalem do Kielc ( bo jestem z okolic) a celem mialbyc Swietokrzyskie Centrum Profilaktyki i Edukacji..podobniez tam sa psychologowie , psychiatrzy...ale wysiadlem na przystanku poszedlem cos zjesc do restauracji iu wtedy !! znowu złapała mnie nerwica ..wzialem pizze ale miala tak nieformeny kształt ze farsz , pieczarki zaczely mi spadac, zawsze mam problemy z wyjmowaniem serwetek ;) i tym razem było podobnie, wyjalem wszystkie zamiast jednej , pociapalem kilka oraz rece, wtedy bylem tak zestresowany, myslalem ze wszyscy sie na mnie patrza, oczywiscie rece dygocza , widzialem wzrok pani z obslugi ..czemu tak jest? pzreciez w domu poradzilbym sobie i z pizza i z tym chusteczkami a w restauracji jak zwykle cos mnie stresuje...teraz to jest moze i smieszne ale wtedy gdy jadlem nie ... wyszedlem i znowu byłem zły na siebie! potem powiedzialem do siebie " pzreciez sie nic nie stało" i uspokoiłem sie.... na ulicy szedlem spokojny jak rzadko kiedy;) i pomyslalem ze moze nie dzis pojde zapisac sie do psychologa? poszedlem do GALERII bylem okolo godzinki usiadlem a tu: hehhe jeden z nielicznych kumpli ktoremu moge zaufac i powiedziec dosyc duzo...nie mialem z nim kontaktu hmm 7 miesiecy ...a dzis sie zjawil tak jakby Bog mi go pzryslal ( bo ostatnio sie modlilem aby Bog postawil na mojej drodze dobrych ludzi ;)...wygadalem mu sie o tym zamiarze pojscia do psychologa czemu tak decyzja..a on: hmm mowi ze jestem okej ale jesli chce to zebym poszedl... ;ppa on jest podobny do mnie i wiecie co ulyzlo mi i to bardzo ;) wrocilem do domu i znow atak : bałem sie zadzwonic do byłej dziewczyny bo wyjezdza na oboz , czemu? nie wiem , zawsze mam taka treme, w glowie pzred rozmowa ukladam sobie wszystko co mam powiedziec a potem sie najwyzej zajakam z niepewnosci , ale miala "fishing" mobile wiec nagralem sie na poczte..wydukalem cos chociaz nie tak ładnie jak myslalem bo jednak moje słaowa nie oddadza bogactwa mojej duszy ;/ napisalem esemesa bo nie bylem pewny ze odbierze wiadomosc na poczcie, i nawet nie czekam na jej odpowiedz tak niecierpliwie jak to wczesniej bo bylem bardzo niecierpliwy niejjednokrotnie ;//// okej teraz bedzie juz dobrze ..dzis mecz ;)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 lip 2007, 15:50

przez Pstryk 31 lip 2007, 20:36
Twilight napisał(a):wyjechał mi ze sloganowatymi pierdołami, że jak ktoś chciał popełnić samobójstwo, to niech popełnia, bo jest porąbany głupi etc. Od słowa do opieprzu, z moim ''cóż, szkoda, że masz o mnie takie zdanie, jakoś będę z tym żył" na start na czele. Jego minę, w tym momencie, będę bardzo długo pamiętał Very Happy

Tak to jest. Ludzie "zdrowi" nie umią słuchać. Nie widzą wielu rzeczy. Nie dlatego, że są upośledzeni słuchowo czy wzrokowo. Po prostu są mniej spostrzegawczy, mniej doświadczeni i w pewien sposób ograniczeni.

inez3 napisał(a):tak strasznie chcialabym sie wyprowadzic, teraz juz wiem, ze jestem na to gotowa. niestety sama mieszkania nie wynajme, bo w wawie ceny sa wieeeelkie, a moj facet na razie boi sie mieszkania razem, nie jest do konca przekonany.

Hm, nie sztuką uciekać od problemów...
Jeszcze będziesz miała okazję się spełnić w życiu samodzielnym. A jak facet taki biedok niepewny to jak radzi Vampirek, popytaj koleżanki :P

rolingstone napisał(a):mój dzień jak co dzień od jakiegoś czasu. nie będę się użalał i czekam na działanie leków (nie piszę jakich, bo moderator przeniesie mi posta do innego działu Wink

Ty kolego nie zwalaj roboty na leki! ;) Sam idź po szczęście bo żadne leki Ci go nie dadzą!

Raven mam nadzieję, że się uda po Twojej myśli. Zastanawia mnie tylko, czy nie chcesz o tym rozmawiać w realu bo Ci duma nie pozwala? :?

xxxx napisał(a):Nasza nerwica jest wywołana w dużym stopniu przez działanie innych. Więc to nie my mamy wstydzić się nerwicy, tylko Ci, którzy nas do tego doprowadzili Very Happy

Niby tak, ale nie ma co liczyć na niczyją skruchę ;)

nextfriday napisał(a):Poza tym choelra gdzie ja znajde robotę za taką kasę i to w mojej mieścinie..... ;( Nie wiem, ale nie wyrabiam tu. serio. I coś odnoszę wrażenie, ze przez to jest nawrót mojej choroby i to z podwójna siłą

Witam w klubie wyexploatowanych przez pracę ;) U mnie efekt jest taki sam: nawrót choróbska to jeszcze nic, bardziej martwią mnie nowe objawy :? Co dzień obiecuję sobie, że rozejrzę się za nową pracą...

Piotrek napisał(a):Ogólnie spoko, tylko trochę mnie przeraża perspektywa że jutro o 5:45 mam być w robocie Razz jakoś dam radę Mr. Green a teraz zmykam na jazdę

Łączę się w bólu: jutro mój pierwszy dzień pracy po urlopie. No chociaż Ty jesteś zadowolony :D Uważaj za kierownicą - na pieszych! :lol:

calogero napisał(a):dzis znow myslalem by wreszczie isc do psychologa

Robaczku, jutro też spróbuj! Oby Ci się w końcu udało trafić do Centrum a nie na miasto ;) Mama, cóż daj jej trochę czasu, dla niej to na pewno szok. A i dziedzina Twoich problemów nie znana. Najlepiej z nią rozmawiać o tym, niewinnie zachęcać do tego, żeby sama poszukała info n/t. Będzie dobrze.

Dzień dla mnie: dobry, nie dobry, sama nie wiem :?
Byłam u psychiatry. Znowu skierowanie do szpitala :? Znowu nowy zestaw leków :?
szpital jak dla mnie to najlepsze miejsce do wyspania :)

He, może się wyśpię ;) jak Ty Vampirku

Czuję się zdołowana dzisiejszą wizytą. Tego się obawiałam - znowu się cofam :cry:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez ashley 31 lip 2007, 21:44
bethi napisał(a):Czuję się zdołowana dzisiejszą wizytą. Tego się obawiałam - znowu się cofam

Bethi trzymaj się cieplutko, nie cofasz się, poprostu masz zly dzien. Wszystko będzie dobrze, jestes silna i dasz rade :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Mizer 31 lip 2007, 22:32
Witam, co u Was dobrego? :D

dawno mnie tu nie było.

tęskniliście? XD


u mnie raz lepiej raz gorzej, dzisiaj np. myslałam, że umrę na pogodę, ale przezyłam i to w kolejce do lekarza.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez smutna48 31 lip 2007, 23:15
Bethi wiem coś o cofaniu sie o wpadaniu znowu w czarna dziurę milam nie raz przez okres braku neta kilka nawet :( malo mi brakowało zeby skonczyc ze sobą nikt nic nie widzi siede sobie od kilunastu chyba dni u siebie i placze w poduszke bo co ja mam za zycie.... bida z nędzą i czarna rozpacz

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:24 pm ]
kładę sie juz papa dobrej nocy wam zycze spokojnej i kolorowych snow co dzień dobrych mysli wesołych pogodnych i wogle juz teraz wam zycze slonka na dzien dobry bo cos go malo ostatnio. ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez calogero 01 sie 2007, 00:03
smutna48 czesc;) mam pytanie czy jestes wierzaca? jesli placzeszw poduszke probujesz porozmawiac z Bogiem? jelsi nie to sporbuj...napewno nie zaszkodzi ...;) tzrymaj sie ;)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 lip 2007, 15:50

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 sie 2007, 00:04
Ja też się cofam...chyba wpadam w coraz większą czarną dziurę....moje życie jest nudne,głupie i bez sensu.....ja chyba żyje tylko po to aby "wszystko jakoś przeżyć",nawet nie wiem kiedy ostatnio zrobiłem coś co miało jakikolwiek sens.Może gdybym żył z ludżmi a nie obok nich byłoby inaczej?....obawiam się ,że jeszcze długo nie otrzymam odpowiedzi na to pytanie. :(
W dodatku jeszcze ta nerwica.....kurcze jak dobrze,że nie siedze jeszcze w tym szpitalu...bo tam to już bym pewnie obłędu dostał :twisted: :twisted:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Twilight 01 sie 2007, 02:20
raven napisał(a):Ja nie powiedziałem starszym o mojej nerwicy i chyba nigdy tego nie zrobie. Tak na prawde to nikt o tym nie wie ( oprucz was;) ). Rodzice na pewno by się starali pomóc mi ale nie zrozumieli by tego. Z resztą wole aby ludzie nie wiedzieli o tym. Nie chce być traktowany w inny sposób. Nie chce mieć żadnej taryfy ulgowej. Na pewno widać to że jestem słabszy psychicznie, że troche boje sie "życia", ale gdy kiedyś coś osiągne (chociażby ułoże sobie życie, bede miał dziewczyne, prace itp.) to bede sie czuł że sam na to zapracowałem. Pewnie powiecie że o wiele łatwiej było by mi gdyby kilka osób wiedziało i gdybym zaczął sie leczyć, ale ja mam takie wrażenie że było by jeszcze gorzej. Czasmi mam ochote z kimś o tym pogadać, ale jakoś nie potrafie... Ostatnio z resztą jest już lepiej, najgorzej było na początku (3 lata temu) miałem nawet ochote umrzeć. Teraz już nie mam takich myśli, jest coraz lepiej, tylko czasami przeszkada mi samotność.


Ahahahaha, zupełnie jakbym widział siebie jeszcze rok temu, wypisz, wymaluj. Serio, dosłownie. Oczywiście, Ty wiesz najlepiej, jak z Tobą jest, ale identyczna ''ideologie'' sobie dopisywałem - że nie chce taryfy ulgowej, że tylko moja zasługa, że leczenie spowoduje u mnie zasłanianie sie choroba i takie tam różne... Bzdury, nazwijmy po imieniu.

I wiesz co jest milowym krokiem? Przestanie udawać, że się jest zdrowym. Miast tego, rozpoczęcie leczenia, bo nie wyleczy nas ani udawanie, ani czekanie na snop światła z nieba, który rozwiąże wszystkie problemy. A leczenie to rzecz zwyczajna.

Bethi, trzymaj się cieplutko, napisałem Ci w Jęczarni jak to widzę, to nie będę sie powtarzał, mam nadzieje, że nie odbierasz tego jako trucie. Tnij fale, stateczku!

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez vampirek82 01 sie 2007, 08:30
no i lipa, moj psychiatra powiedzial ze w zadnym wypadku nie zgadza sie na odstawienie lekow, ze mam jeszcze objawy i jak teraz odstwie leki to wszystko wroci, nawet silniej niz poprzednio.....wiec niestety dalej musze brac :(:(:(:(
do tego dzisiaj samopoczucie fatalne, niemoglam spac od 5, lęki, trzese sie cala.......a myslalam ze juz wszystko jest na dobrej drodze :( :( :(
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

przez smutna48 01 sie 2007, 08:49
Tak jestem ale co to ma do tego... ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez xxxx 01 sie 2007, 08:51
vampirek82 napisał(a):no i lipa, moj psychiatra powiedzial ze w zadnym wypadku nie zgadza sie na odstawienie lekow, ze mam jeszcze objawy i jak teraz odstwie leki to wszystko wroci, nawet silniej niz poprzednio.....wiec niestety dalej musze brac :(:(:(:(
do tego dzisiaj samopoczucie fatalne, niemoglam spac od 5, lęki, trzese sie cala.......a myslalam ze juz wszystko jest na dobrej drodze :( :( :(
Wezmiesz te leki i Ci wreszcie przejdzie :) Jest na dobrej drodze, tylko pewnie musisz brać leki "homeopatycznie", coby Ci się nie pogorszyło... :D
Ja jakoś nie mogę się zebrać do psychologa/psychiatry... Czy konieczne przy diagnozowaniu nerwicy jest "spanie" w szpitalu ?
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do