Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Mizer 11 maja 2007, 17:26
maiev- bo takie czasy, że mamy się lepiej prezentować niż czuć.

Zorki-
Małe wymagania przekładają się na małe osiągnięcia.


Nie zawsze i nie wszystkie

jak człowiek cały czas wymaga od siebie wszystkiego co najlepsze, tak zadowolony z siebie nigdy nie bedzie, bo każdy po drodze zrobi parę ubytków, ewentualnie droga mu się poplacze i się załamie, i wziu.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 maja 2007, 17:27
Madzik13, Ashley gratuluję i chwalę ;) :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Madzik13 11 maja 2007, 17:29
Kłaniam sie i dziekuje Piotrek :D
Nie ma na świecie lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego Cię po twarzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
15 kwi 2007, 20:25
Lokalizacja
Bytom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amy Lee 11 maja 2007, 17:44
Małe osiągnięcia, ale z naciskiem na "osiągnięcia", a nie na "małe" ;)
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 maja 2007, 17:48
Madzik13 może dołączysz do naszej fotogalerii? I zapraszam też innych, którzy się jeszcze nie pokazali ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Madzik13 11 maja 2007, 17:55
Juz wstawiam foty ;)
Nie ma na świecie lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego Cię po twarzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
15 kwi 2007, 20:25
Lokalizacja
Bytom

Avatar użytkownika
przez pfompfel 11 maja 2007, 17:58
A ja dzisiaj znów dostałam "napad" nerwicy....... złosc połączona z płaczem... Szkoda, ze zrezygnowałam z wizyty u lekarza - a myślałam, że już samo przeszło :cry:
"boże na wysokości...może to pierwsza i ostatnia modlitwa,w ciemności niewypowiedzianego słowa,braku wiary. Niech się dzieje co się ma dziać i oto właśnie się modlę, skoro nie ja tworzę swój dzień i noc..."
A.Czekanowicz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
30 kwi 2007, 00:20
Lokalizacja
Opole // śląsk

Avatar użytkownika
przez Zorki 11 maja 2007, 17:59
ashley napisał(a):Zorki jedziemy na jednym wózku :D

Albo w ciężarówce z gnojem.
Mizer napisał(a):Nie zawsze i nie wszystkie

jak człowiek cały czas wymaga od siebie wszystkiego co najlepsze, tak zadowolony z siebie nigdy nie bedzie, bo każdy po drodze zrobi parę ubytków, ewentualnie droga mu się poplacze i się załamie, i wziu.

Truizm.
I średnio odnosi się do mojej wypowiedzi.

Trzeba umieć stawiać sobie poprzeczki. Szczęścia nie daje ani skakanie przez najniższą, ani przekonanie, że zawsze trzeba przeskoczyć najwyższą. A czasem nie ważne, czy przeskoczymy poprzeczkę, lecz jak wysoko się wzniesiemy :)

PS.
Gratuluję tym, którzy dziś skakali.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez Tygryska 11 maja 2007, 18:14
maiev, pfompfel- przytulam wirtualnie

Dziś miałam terapię- dała mi nieźle do myslenia (i bardzo mnie do cieszy). Czas zmienic podejście w niektórych kwestiach bo to obecne mnie uwiera.

Poza tym jestem z siebie dumna niestraszne mi burze i ulewy , korki i tłok w autobusie :lol: Dałam radę i nawet nie było tak strasznie. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 maja 2007, 19:30
Madzik13 napisał(a):Juz wstawiam foty

Tygryska napisał(a):Poza tym jestem z siebie dumna niestraszne mi burze i ulewy , korki i tłok w autobusie

Obrazek
pfompfel napisał(a):A ja dzisiaj znów dostałam "napad" nerwicy....... złosc połączona z płaczem... Szkoda, ze zrezygnowałam z wizyty u lekarza - a myślałam, że już samo przeszło

No... to raczej samo nie przechodzi, ale sama wiesz, że można to zwalczyć. Myk do lekarza jeśli czujesz że pomoże! ;)
Zorki napisał(a):Trzeba umieć stawiać sobie poprzeczki. Szczęścia nie daje ani skakanie przez najniższą, ani przekonanie, że zawsze trzeba przeskoczyć najwyższą. A czasem nie ważne, czy przeskoczymy poprzeczkę, lecz jak wysoko się wzniesiemy :)

A ja to jeszcze inaczej zinterpretuję. Skakać ile sił, ale bez poprzeczek, jedynie znać swój cel i dążyć do tego, żeby być jak najlepszym. Bo z poprzeczkami może się różnie skończyć :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 maja 2007, 20:20
Poza tym jestem z siebie dumna niestraszne mi burze i ulewy , korki i tłok w autobusie Dałam radę i nawet nie było tak strasznie.

Brawo Tygryska!!!!!Kolejny krok do przodu!!!
Nuuuudny coś ten piątek...
:twisted: :twisted:
Kurcze....nic sie nie dzieje....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez stephanus 11 maja 2007, 21:12
Przez cały tydzień starałem się wyjść z dołka, w jaki wpadłem w poniedziałek, po tym jak na zajęciach dr dał się zaprosić na kawę. Niby wszystko było po staremu, czyli siedziałem cicho, mimo dużej ochoty na zabranie głosu, ale uświadomiłem sobie, że po raz kolejny zaniedbałem okres poprawy i nie zrealizowałem wyznaczonych sobie zadań. Znowu zaczeła mnie boleć głowa i często nic mi się nie chciało. Do dzisiaj mi nie przeszło. I przeczucia co do weekendu mam nieciekawe, będę się znowu czuł do d...

Tak sobie coraz częściej zadaję pytanie czy, tak naprawdę, chcę wyjść na prostą czy nie. Bo ten swój świat już znam i jest on dość bezpieczny, a zmiany wymagają jego zniszczenia, zmierzenia się z lękami. Zawsze gdy zrobię pierwszy krok, to następnego już nie, bo zadowalam się tym co mam, a później pluję sobie w brodę, że nic więcej nie zrobłem. I tak w kółko i w kółko...
stephanus
Offline

Avatar użytkownika
przez ashley 11 maja 2007, 21:55
Madzik po zdjęciach wydaje mi sie, że radzisz sobie dobrze ;)

Tygryska napisał(a):Poza tym jestem z siebie dumna niestraszne mi burze i ulewy , korki i tłok w autobusie Dałam radę i nawet nie było tak strasznie.

Brawo! :D

pfompfel napisał(a):A ja dzisiaj znów dostałam "napad" nerwicy....... złosc połączona z płaczem... Szkoda, ze zrezygnowałam z wizyty u lekarza - a myślałam, że już samo przeszło

Może jednak idź do tego lekarza, zawsze warto skontrolować sytuację. Będzie dobrze, przetrwasz ten chwilowy dolek. Przytulam.

Zorki napisał(a):Albo w ciężarówce z gnojem.

Hehe. Zorki jak Twoje ręce? :lol:

Stephanus nie musisz zmieniać calego swojego świata, bo na pewno jest w nim dużo pięknych rzeczy. Ale sam piszesz, że nie jesteś z siebie zadowolony bo nie daleś z siebie tyle ile chcialeś. Lęki Ci przeszkadzają. Więc nie bój się iść do przodu, zmień to co trzeba i wtedy poczujesz się jeszcze bezpieczniej, będziesz mial życie w swoich rękach, satysfakcję i kontrolę, to da Ci poczucie bezpieczeństwa ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Mizer 11 maja 2007, 22:03
Gratuluję wszystkim.
Wolne mamy!

madzik- Twój avatar jest rozwalający XD

Zorki- tam truizm, przeliczałam się zawsze - na zasadzie wszystko albo nic. Chyba warto się czasem nauczyć, że nie da się być wszystkim i umieć wszystkiego ;)

A ustawić odpowiednio poprzeczkę nie każdy umie <tutaj zaliczam glebę>

To chyba chodzi o to, że- naucz się cieszyć tym co masz, dopiero potem bierz się za więcej.

I wiecej interpretacji nie podsuwam, bo dyskusja rozwleka się jak flaki po asfalcie.


A dzisiaj poszłam na bieganie, wybiegłam w jakąś wiochę, nie chciałam zawracać to biegłam dalej, patrzę- szosa na łące- a tu droga krajowa i z buta pomiędzy tirami o zmroku, musiałam jeszcze przechodzić przez rzekę bo minęłam mostek i tak sobie biegłam z kurtką na głowie <w ramach poczucia bezpieczeństwa, zawsze mnie mogli wziąć za pokemona, jak ślepi to i za faceta>
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do