Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 kwi 2007, 12:21
Wygodniś :lol: Ja bym wolał Wrocek. Znacznie bliżej... i tak myślę że każdemu byłoby po równo kilometrów ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Tomek 23 kwi 2007, 13:20
Ewik 22, slitzikin - dzięki za porady - macie rację ale ja wogóle mam problem z tym żeby się czuć dobrze wśród ludzi. Mnie czasem nic nie cieszy, wydaje mi się że nie potrafię odczuwać przyjemności.
Myślę że to jest moja główna przyczyna nerwicy.
Justynka wiem jak się czujesz - ja tak mam całe życie. Nie potrafię się bawić a jak widzę że inni się dobrze bawią to im tylko zazdroszczę i stąd ten dystans.
Już w przedszkolu nie umiałem się bawić i tak mi już zostało. Potem w szkole unikałem wszystkich sytuacji integracyjnych i najgorsze że wtedy wydawało mi się że tego wcale nie potrzebuję - nie chciałem chodzić na imprezy, spotykać się z ludźmi a teraz tak bardzo za tym tęsknię. Jak sobie o tym pomyślę to już nic mi się nie chce - wydaje mi się że straciłem coś na zawsze i nie mogę już być szczęśliwy. Nie wiem czy potrafię normalnie żyć dalej mając świadomość że sam sobie odebrałem tyle dobrej zabawy.
Ashley - widzę że masz teraz te gorsze dni - nie potrafię Cię w żaden sposób wesprzeć, wydaje mi się że sama wiesz najlepiej co jest dla Ciebie dobre. Powinnaś poczytać trochę swoich wcześniejszych postów. Ja zawsze byłem pod wrażeniem tego co piszesz i twojego optymizmu i bardzo mi teraz smutno jak widzę że znowu musisz z czymś "walczyć". Ja też ostatnio nie mam siły jak sobie pomyślę ile rzeczy jest nie tak jak powinno być. Ostatnio mam taką metodę że jak jest mi źle to staram się to poczuć jaknajlepiej i poprzeżywać. O nie, żadne myślenie pozytywne nie pomaga, to tylko odsuwanie przeżyć na później. Wydaje mi się że czasem musimy pozwolić sobie na złość, smutek i inne nieprzyjemne uczucia żeby potem obudzić się w z lepszym nastroju i z ochotą do życia. Życzę Ci szybkiego powrotu do świata szczęśliwości.
Darek, cieszę się z Twoich pozytywnych przeżyć, jestem pewien że teraz będzie ich coraz więcej - trzymaj się blisko ludzi chociaż by Ci się wydawało że krzywo na Ciebie patrzą bo wiesz że to tylko Tobie się tak wydaje ;)
Chcę mieć inną, lepszą przeszłość i już!
Jak to? nie da się???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Avatar użytkownika
przez maiev 23 kwi 2007, 14:14
Cholerne życiowe decyzje. Nie cierpię ich. Jak podjąć dobrą decyzję kiedy człowiekiem kieruje głównie strach? Heh Oto jest pytanie! :?
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Makcia 23 kwi 2007, 14:48
cześć..
A mnie dzisiaj strasznie niefajnie jest,,
Wkręcam sie w jakieś tragizmy średnio co 5 minut przez przynajmniej kilka godzin. Ciągle mi sie wydaje że to chyba koniec. Nie wiem gdzie moje pozytywne myślenie uciekło..jakoś tak mi smutno.
W zeszłym roku robilam tomografie głowy żeby wykluczyć "cokolwiek" no i wyniki były ok..a teraz siedze i zastanawiam sie czy to możliwe że okres ważności wyników nie przeminął. Biegam do lusterka świece sobie lampą w oczy aby zobaczyć czy mi sie źrenice zwężają, stoje na jednej nodze i dotykam nosa ( to ponoć wyklucza jakiegoś tam guza) no a jak nie trafie równiutko palcem w czubek nosa to umieram ze strachu. Boli mnie głowa..pewnie z przemęczenia. Wszystko mnie dzisiaj denerwuje i boje sie tych najbliższych dni. Znowu czeka mnie hospitacja i dwa konkursy. Nie wiem czy sobie poradze. Tak nie lubie mieć "coś" na głowie..no i jeszcze to zamartwianie sie swoim zdrowiem. Boże czy to na pewno nie zapalenie mozgu..ależ ja głupia jestem. Zamiast cieszyć sie wiosną to ja myśle nad jakimiś objawami. Ale nie chce umierać..i pewnie dlatego tak bardzo sie boje...
Przepraszam Was wszystkich za zasmucanie klimatu..
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez maiev 23 kwi 2007, 15:01
Makcia napisał(a):Przepraszam Was wszystkich za zasmucanie klimatu..

no coś Ty??!!
Nie martw się , na pewno wszystko będzie dobrze.
Makcia napisał(a):Nie wiem czy sobie poradze.

Poradzisz sobie. Tyle razy sobie radziłaś to i teraz jakoś pójdzie. :smile:
Trzymaj się. Ja w Ciebie wierzę. A o zdrówku staraj się tyle nie mysleć. Wiem, że łatwiej powiedzieć - trudniej zrobić. Ale będzie dobrze. :smile:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 kwi 2007, 15:54
Makcia napisał(a):Boże czy to na pewno nie zapalenie mozgu..

Hmmm... szczerze mówiąc wątpię. Zwykle badania powinno się robić (jakiekolwiek) co jakiś okres. W sumie swoją drogą nie trzeba robić w ogóle. Jeżeli czujesz się niepewnie, to czemu by tych badań nie zrobić? Oczywiście, jeżeli minął odpowiedni czas od poprzednich badań. Będzie dobrze. Nic Ci nie mogę zapewnić (wiadomo), ale myślę, że nic Ci nie jest. Tylko się wkręcasz niepotrzebnie. Uśmiechnij się, głowa do góry, ciesz się tą piękną wiosną dopóki jeszcze jest ;)
maiev napisał(a):Cholerne życiowe decyzje. Nie cierpię ich.

Ja tak samo. Ale są i trzeba jakoś im podołać. Nie ma wyboru. Myślę, że czego nie zrobisz, to naprawdę nie będzie tak źle ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Kaja007 23 kwi 2007, 16:15
Co za beznadziejny dzień!!! Pogoda taka piękna, a życie brzydkie ;/
Nie chce mi się już z niczym walczyć i siłować, brakuje mi siły i ochoty aby przeciwwstawić się swoim problemom. Nawet już nie umiem płakać, wszystko stało się obojętne ... :-|
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez maiev 23 kwi 2007, 17:20
Piotrek napisał(a):Myślę, że czego nie zrobisz, to naprawdę nie będzie tak źle

no sęk w tym że własnie jest tak, że co zrobię to źle, a jak zrobię na przekór sobie też niedobrze. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 23 kwi 2007, 17:32
maiev napisał(a):no sęk w tym że własnie jest tak, że co zrobię to źle, a jak zrobię na przekór sobie też niedobrze

hmmm... coś o tym wiem ;) bo coś takiego też robię czasem
Do du... z taką robotą !! :lol:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:32 pm ]
Kaja przytulam wirtualnie ;) To tylko 1 dzień. Następny pewnie będzie inny ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Kaja007 23 kwi 2007, 17:45
Piotrek napisał(a):Kaja przytulam wirtualnie ;) To tylko 1 dzień. Następny pewnie będzie inny ;)

Dzięki Piotrek :) Mam nadzieję że jutro będzie lepiej :!:
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Avatar użytkownika
przez slitzikin 23 kwi 2007, 17:56
Do Tomka - nie jestem psychologiem, ale ja znam swoją bezpośrednią przyczynę nerwicy (pośrednich było chyba sporo). Może skoro napisałeś, że już od przedszkola nie potrafiłeś się bawić, to tam leży przyczyna. Może ktoś Cię źle potraktował, wiesz, może musisz do tego jakoś dotrzeć, porozmawiać, ze specjalistą.

Bo np strach wśród ludzi przed publicznym przemawianiem bierze się właśnie ze szkoły, z przedszkola, bo dzieciaki się śmiały itd. Pomyśl o tem. Może Ci odkrycie przyczyny sporo pomóc, tak myślę, bo mi pomogło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 kwi 2007, 20:09
Dzisiaj miałem zły dzień...terapii na którą tak czekałem nie będzie....bo pani psycholog stwierdziła dziś że nie pasuje do grupy...bo mój wiek jest nie odpowiedni bo w tym wieku<19> ludzie nie są w stanie zmienić swojej psychiki....No to k..wa kiedy są w stanie?.....i jeszcze cały czas mi przypominała,że się spóżniłem<no a jak miałem się nie spóżnić skoro po pierwsze:przychodnia mieści się na obrzeżach Częstochowy,po drugie:bylem tam drugi raz w życiu więc powinna mnie zrozumieć ale niee ona cały czas mi o tym przypominała.....potem mialem niby zawał ale przeszlo...ech co za dzień....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Justynka 23 kwi 2007, 20:22
człowiek nerwica napisał(a):pani psycholog stwierdziła dziś że nie pasuje do grupy...bo mój wiek jest nie odpowiedni bo w tym wieku<19> ludzie nie są w stanie zmienić swojej psychiki....No to k..wa kiedy są w stanie?....

Właśnie! Coś ta pani psycholog nie fajnie się zapowiadała, więc może to i lepiej, że nie przyjęła cię do tej grupy. Z drugiej strony, to trochę diwne co powiedziała :shock: Być może w wieku 19 lat psychika nie jest jeszcze aż tak trwale ukształtowana, ale to nie znaczy, że nie mozna już zacząć działać!! :roll: Ba!! może właśnie trzeba zacząć coś zmieniać, póki jeszcze jest czas. A ty Darekmasz jeszcze czas i to jest najważniejsze myślę. Nie poddawaj się!
człowiek nerwica napisał(a):potem mialem niby zawał ale przeszlo...ech co za dzień....

hehe :lol:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:26 pm ]
maiev napisał(a):Cholerne życiowe decyzje. Nie cierpię ich. Jak podjąć dobrą decyzję kiedy człowiekiem kieruje głównie strach? Heh Oto jest pytanie! Confused

Zgadzam się z tobą :mrgreen: cholerne życiowe decyzje :evil: Skąd ja mam wiedzieć co jest dla mnie dobre, z co złe :?: :?: I jaką cholerną decyzję podjąć :?: :shock: Nie wiem!!! Niczym dziecko................ :oops:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 kwi 2007, 20:27
Zalamalam się, nie potrafię. Tracę nadzieję, że będzie dobrze. Chyba pierwszy raz w życiu ją tracę. Może ja poprostu mam być nieszczęsliwa. Chyba musialam coś zrobić nie tak, że teraz tak cierpię. Nawet nie chcę myśleć o jutrze.

Nie myśl tak,że masz być nieszczęśliwa...Kochana Ashley ja też traciłem nadzieje wiele razy.....i nie raz całkowicie ją straciłem i jeszcze próbowalem wiesz czego. ale sie nie udało i dobrze bo teraz znowu wierze bo mam punkt zaczepienia który znalazłem wczoraj<wreszcie>...w moim przypadku punktem zaczepienia są ludzie szczerzy,sympatyczni,po prostu dobrzy ludzie....Zrozumiałem to wtedy kiedy gadałem z tą grupką osób z którymi poszłem do restauracji,zobaczyłem w tych ludziach dobro,a poza tym przyjeli mnie do siebie bez problemu<bo nie stosują kategorii ten jest debilem bo wygląda jak debil>.Ty też znajdziesz swój punkt zazepiemia który ci pomoże w walce z depresją.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do