Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Justynka 04 kwi 2007, 15:22
Atkaa napisał(a):Zrobiłam sobie wiadro herbaty i idę leżakować Rolling Eyes

Miłego leżakowania i oby na zdrowie wyszło! ;)
Chyba też zrobię sobie wiadro gorącej herbaty, bo wrócił straszny ziąb i przewiało mnie :roll: Gdzie ta ciepła wiosna :?: :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 kwi 2007, 15:31
Darek- u mnie tak samo z gimnazjem, pod koniec trafiliśmy na policję, parę rozpraw, wyzywania na ulicach, patardą w łeb itd./ ale głupoty. Aha- a nie rozgarnięta byłam od urodzenia, ludzie mają o mnie bardzo odmienne zdania- od nienawiści aż po piszczenie.

blee, ale burdel z tego mojego zycia. ;) ;)

mogłabym jeszcze parę rzeczy napisać, czego się na psychoterapii nauczyłam, ale nie wiem czy to komu potrzebne TAKI WIELKI POST ;) :D


ja miałam dzień neutralny. Jak nigdy. Jestem zadowolona, a dwa dni temu darłam się mamie, że skończę jak tak dalej będzie. wariatka :D :D :D
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 kwi 2007, 17:07
Mizer napisał(a):im bardziej myslę- muszę być pewna siebie, bo to jedyne wyjście- tym bardziej uciekam, frustruję się, kompleksuję...

A czy Ty nie myślisz?:
Muszę być pewna... nie jestem pewna siebie... ale to jedyne wyjście... ale ja nie potrafię być pewna siebie
i masz wewnętrzny konflikt murowany, przez to jeszcze tracisz pewność siebie i...
Mizer napisał(a):tym bardziej uciekam, frustruję się, kompleksuję...

Jeżeli wszystko powyżej się zgadza, to myślę, że oprócz wmawiania sobie tego że jesteś pewna powinnaś najpierw uwierzyć że może tak być, potem uwierzyć, że tak jest ;)
Atkaa napisał(a):Co się robi na L4, bo właśnie dostałam

Ja bym obejrzał Lost, albo Prison Break... kilka serii... to wciąga :D osobiście polecam to drugie - 44 odcinki (dotychczas) czekają ;) a tak przede wszystkim - zdrowiej mi tu!

Darek, gimnazjum to jedna wielka masakra. Najlepiej zapomnieć. A tak pomyślałem, czy ty po prostu nie pozwalasz ludziom na takie traktowanie? Napiszę niedługo więcej, ale muszę pozbierać myśli (w tym aspekcie mam "niestety" spore doświadczenie, więc może "stety" pomogę).
Mizer napisał(a):mogłabym jeszcze parę rzeczy napisać, czego się na psychoterapii nauczyłam, ale nie wiem czy to komu potrzebne TAKI WIELKI POST

Pisz pisz! Chętnie poczytamy :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez vide 04 kwi 2007, 17:59
Przepraszam, że się wtrącam...
ashley napisał(a):często podejrzeważ, że ktoś chce się z Ciebie śmiać, mimo, że wcale ten ktoś nie ma takiego zamiaru? Czasem tak jest, że skupiamy się na tym co zle (to calkiem zrozumiale, jeśli ktoś sprawia nam ból) i tym żyjemy, to zajmuje nasze myśli i biomy się tego.

Darek doświadcza niemiłych przeżyć ze strony innych ludzi, jak napisał... Dlatego osobiście nie dziwię się, że tak zaczął reagować. Jeśli mogłabym teraz napisać coś o sobie, to zastanawia mnie fakt, że nie potrafię patrzeć na młodych ludzi [mniej więcej w moim wieku], zwłaszcza napotkać ich wzrok, bo chyba boję się zobaczyć, że szydzą ze mnie i wyczytam z ich oczu: "jak takie nic śmie na mnie patrzeć!?". Zupełnie nie mogę patrzeć na osoby, których prawie nie znam [max. z widzenia], a w oczy znajomych mogę spojrzeć przez ułamek sekundy... Inną sprawą jest, że nie mogę z kimś rozmawiać patrząc mu w oczy, bo nie mogę się wówczas skupić i nic nie rozumiem... Dlatego dziwi mnie to, bo nie wydaje mi się, abym miała jakieś drastyczne przeżycia, które uzasadniały by fakt, że boję się ludzi... Boję się ich spojrzeń... Paraliżuje mnie to, jeśli ktoś na mnie patrzy... boję się wtedy, że mnie ocenia i tylko śmieje się z mojej beznadziejnej osoby... To głupie, czytając dalszą część postu ashley, jasne jest to, że są ludzie warci poznania, którzy na pewno nie będą tak oceniać... Ale mimo to tkwi we mnie takie podejście już od bardzo dawna, odkąd pamiętam... Dlaczego tak jest? Nie wiem...
Przepraszam, że nic nie wniosłam do dyskusji... to było głupie gadanie...
Ostatnio edytowano 04 kwi 2007, 22:55 przez vide, łącznie edytowano 1 raz
nothing important
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
31 mar 2007, 17:29
Lokalizacja
znikąd

Avatar użytkownika
przez Atkaa 04 kwi 2007, 19:14
Dareczku Piotrusiu jesteście prawdziwymi aniołkami, już czuję się lepiej a wzięłam dopiero pierwszy antybiotyk :shock: Cud jakiś :mrgreen:
Dzięki za pamięc :oops:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez ashley 04 kwi 2007, 19:46
Darek ja to zorumiem, tą zwiększoną silę, bywalo, że przez urazy z przeszlości wlaśnie przez ludzi mialam urojenia, że ktoś się albo ze mnie śmieje, albo chce mi coś zrobić. Wczoraj też mialam taką akcję, ale zdaję sobie sprawę, że to raczej moja psychika tak to odbiera i broni się. Gdyby nie nasza przeszlość nie blo by tej zwiększonej sily. No ale ja wierzę, że jakoś te urazy się zagoją.
Piotrek Prizon Break świetny serial, też oglądam, a jaki przystojny aktor, dziewczyny oglądać obowiązkowo ;) Atkaa jak zdrówko?
Ostatnio przed szkolą biorę cos na uspokojenie. Czasem ziólka, czasem tabletkę. Jak dzisiaj rano wzięlam 2 to zadzialaly bardzo dobrze. Czulam się tak dobrze w porównaniu z tym co bylo. Niepokój, lęki zniknęly. I zdalam sobie sprawę, że stany depresyjne znikają jak nie ma lęków. Ale mniejsza z tym. Uświadomilam sobie, że ja zawsze powinnam się tak czuć. Taki wewnętrzny spokój. A ja ciągle żyję z lękiem niepokojem i tego typu. Ale to niestety nie moja wina, tylko coniektórych... I tak sobie siedzialam z kumpelami, bylo mi tak dobrze. Bez tego mam wrażenie, że mogę tak wiele. Mogę być sobą, mogę robić to czego chcę. Tzn moglabym. Poczulam, że w takim stanie kiedy jestem spokojna i się nie boję mogę osiągnąć bardzo dużo. Ale taki stan jest u mnie rzadki. tak sobie siedzialam, poczulam, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki, jacyś chlopacy zaczęli do mnie zagadywać (bo jestem zupelnie inna jak ten ciężar na chwilę mnie opuści) i uśmiechać się. Byly ze mną moje 2 przyjaciólki. Wiosna za oknem.Cieszylam się tą chwilą. Ale nie chcialam robić w tym momencie nic innego, jak jeszcze przez chwilę poczuć to co czulam. Siedzialam tak sobie i moje myśli spokojnie przeze mnie przeplywaly. Jak to musi być fajnie, jak dużo moglabym osiągnąć gdyby nie to wszystko. Gdybym się nie bala. Nigdy wcześniej nie powiedzialabym, że normalny stan może tak cieszyć, a nawet cząstka tego stanu. Jak juz z tego wyjdę jakim szczęściem będą dla mnie rzeczy, które dla innych są oczywistością. Moglam wtedy robić mnóstwo fajnych rzeczy, ale ja chcialam się upoić tym uczuciem. To mnie motywuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 kwi 2007, 22:00
genialny humor :D

Piotrek- podałeś cel, ja napisałam jak osobiście czuję sie po takiej radzie. Wiem, że cel brzmi własnie tak :D Droga to taka pokręcona nieco.

Aha- wielki post- machne, przy kilku okazjach się zamachnę, teraz zgubiłam wątek ;)

Pozdrawiam:)
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 kwi 2007, 22:35
vide napisał(a):Przepraszam, że się wtrącam...

Witaj w temacie. Pisz ile chcesz. To jest otwarte forum.
ashley napisał(a):Prizon Break świetny serial

Mnie tam aktor nie interesuje :P Ale serial genialny. Wodzą za nos non stop. Właśnie obejrzałem najnowszy odcinek. Już się wszystko układa, a tu nagle bum i się sypie. Nie piszę więcej, żeby nie psuć oglądania wszystkim forumowym widzom. Ale dzieje się wiele. Już bym obejrzał 23 odcinek :P
ashley napisał(a):Moglam wtedy robić mnóstwo fajnych rzeczy, ale ja chcialam się upoić tym uczuciem. To mnie motywuje.

Nie wiem jak często to u Ciebie się zdarza, u mnie to przebłyski. Ale motywują bardzo ;) Aż chce się działać.
Mizer napisał(a):Droga to taka pokręcona nieco.

Ale jak widzisz choćby (nie szukając daleko) po mnie i po Ashley - można po niej kroczyć. Znam ludzi, którzy mają tą drogę za sobą. Naprawdę możesz to zrobić. Uda się. Motywacja, wiara, siła. Razem z nimi dokonasz cudów. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez kamilos1986 05 kwi 2007, 09:30
witam...dlugo zastanawialem sie czy napisac tu na forum o swoich problemach...ale w koncu sie zdecydowalem....wszystko sie zaczelo pare lat temu ale wtedy jeszcze nie wiedzialem ze to to....ostatnio jakis miesiac temu...poszedlem do lekarza z banalnym problemem bol gardla goraczka itp....oraz bol glowy i dziwne skoki cisnienia...i sie wszystko zaczelo u lekarki cisnienie 150 na 100...przyszedlem do domu i odrazu 10000 mysli jaka to choroba moze byc...wieczorem kolo 23 dostalem ataku...odczuwalem jak bym sie dusil...cale cialo mi drzalo...tachykardia i tetno ze 160...bol brzucha i mysli ze cos mi w srodku peklo ze pewnie mam gdzies jakiegos tetniaka i ze umieram wlasnie...moj ojciec ktory sam cierpi na nerwice podal mi valerine...pojechalismy na pogotowie...a tam cisnienie 130/70 pani doktor z pogotowia odrazu powiedziala ze mam charakterystyczne objawy nerwicy...dala hydroxyzyne i proplanolol...moj rodzinny dal skierowanie na badania krew,mocz usg jamy brzusznej,rtg pluc i nic na szczescie nie wykazalo...ale nie wiem wciaz mnie glowa strasznie boli, boje sie ze cos jest nie tak ze mna...mam problemy ze spaniem teraz wlasnie ide do pracy ale sie fatalnie czuje mam nadzieje ze w pracy bedzie ok pozdrawiam wszystkich i do uslyszenia
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 11:02

Avatar użytkownika
przez Mizer 05 kwi 2007, 10:34
Piotrek- ;) gratuluję Wam, sama też jestem zadowolona ze swojego poziomu. A z wiarą u mnie nie ma problemu, kończy się wiele razy, ale i tak wraca jeszcze szybciej. Wprawiłam się w optymistyczne myslenie.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Atkaa 05 kwi 2007, 10:41
ashley napisał(a):Wink Atkaa jak zdrówko?

Dziekuję, coraz lepiej, ale ciii... nie zapeszam :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez maiev 05 kwi 2007, 12:42
Atkaa napisał(a):coraz lepiej

no! Cieszy mnie niezmiernie że już mniej cię męczy choróbsko wstrętne i że się nie zanudziłaś też :mrgreen:
kamilos1986 napisał(a):mam nadzieje ze w pracy bedzie ok

i tego Ci życzę. Na pewno przetrwasz jakoś ten dzień i nie będzie źle. Trzymaj się! Ogólnie to witaj!
Piotrek napisał(a):Ale serial genialny

mój mąż się w niego wgapia. Ani jednego odcinka nie przegapi tak mu się spodobał. Plany na niedzielny wieczór zawsze te same. O 20 przed tv. hehe

Atkaa napisał(a):wzięłam dopiero pierwszy antybiotyk

pierwszy ale za to jaka wielka piguła. :mrgreen:

Dzisiaj mam oczywiście mnóstwo pracy i oczywiście nic nie robię. Odkładam tak wszystko z dnia na dzień i w końcu wszystko będę robić jutro. Już się cieszę. :mrgreen:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 05 kwi 2007, 14:34
kamilos1986, po przeczytaniu twojego postu tak sobie pomyślałem... dobrze, że to tylko nerwica. Tak naprawdę gorzej by było, gdyby to było jakieś choróbsko serca itp. Nerwicę możesz sam zwalczyć. W pracy powinno być ok. Jeżeli to tachykardia, to po prostu będziesz musiał uwierzyć, że to nie jest serce, tylko twoja psychika. Poradzisz sobie, pozdrawiam!
Mizer napisał(a):A z wiarą u mnie nie ma problemu, kończy się wiele razy, ale i tak wraca jeszcze szybciej. Wprawiłam się w optymistyczne myslenie.

Widzę Mizer, że mamy dokładnie to samo :D I mi się to podoba. A będzie jeszcze lepiej :mrgreen:
Dziekuję, coraz lepiej, ale ciii... nie zapeszam

Świetnie :D :D :D
Qrcze... żeby mnie coś nie dopadło ... U Cioci wszyscy domownicy załapali jakieś grypoprzeziębienie (z wyjątkiem psa, który się uchował :P ), od domowników moja mama, a ciekawe, czy mi się jeszcze nie udzieli.
maiev napisał(a):mój mąż się w niego wgapia. Ani jednego odcinka nie przegapi tak mu się spodobał. Plany na niedzielny wieczór zawsze te same. O 20 przed tv. hehe

Z Polsatu ogląda? Przekaż mu, że w internecie są już po 22 odcinki 1 i 2 serii :P Ja mam wszystko obejrzane i już się nie mogę doczekać do wtorku (dzień po premierze na Foxie) żeby ściągnąć i obejrzeć następny. Z tego co zobaczyłem w ostatnim odcinku 2 serii widzę, że szykuje się pokaźna 3 seria. Więc wasze niedzielne plany wieczorne jeszcze długo się nie zmienią.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pisioo 05 kwi 2007, 15:02
Atkaa dużo zdrowia życzę.

Ja dziś siedzę do 1 w nocy w pracy i chyba padnę z nudów.

A lęki jak były tak są. Miałem wielkie nadzieje 3 tyg. temu jak zacząłem brać Spamilan ale coś mi w ogóle nie pomaga. Lekarz powiedział żebym wytrwał jeszcze tydzień. Jak nie zacznie działać to zmieniamy lek.

Kamilos1986 oprócz leków polecam też psychoterapię mnie bardzo pomogła - zmieniłem się bardzo przez ten rok w stosunku do ludzi. Niestety dalej na ulicy mam lęk jak cholera. Ale to kwestia czasu tylko.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
23 maja 2006, 10:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości

Przeskocz do