Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

minou

Użytkownik
  • Zawartość

    299
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. A wręcz przeciwnie, w każdej książce o nerwicy te objawy są wymienione jako bardzo typowe. Bóle glowy, mdłości, zaburzenia widzenia, zawroty głowy, uczucie omdlewania a także bóle żołądka, kołatanie serca, zimna i spocona skóra to są jak najbardziej klasyczne objawy, które występują przy nerwicy - czasem wszystkie na raz, a czasem tylko kilka. A czasem jeszcze inne dziwne, ja np miałam ciagle gorączkę przez pare miesięcy. I powtórzę swoją radę, żebyś jak najszybciej poszedł do psychiatry. Prawdopodobnie nic oprócz nerwicy Ci nie jest, ale najwyraźniej nie możesz przestać myśleć, ze jesteś chory a to jest poważny problem, który należy leczyć. Natomiast jeśli (choć szanse są nikłe) okaże się, ze jesteś chory na jakiś nowotwór mózgu lub inne zaburzenia neurologiczne, to wręcz tym bardziej powinieneś iść do psychiatry. W tym stanie, w którym jesteś, ryzykujesz ze po diagnozie wpadniesz w histerię, albo głęboką depresję. W ogole ludzi chorych na nowotwór często z automatu leczy się środkami przeciwdepresyjnymi i uspokajającymi - jeśli wiec uważasz, ze jesteś chory, to tez powinieneś mieć takie leczenie, na pewno nie zaszkodzi. I na marginesie, jeśli jesteś poważnie chory, to będąc w tym stanie psychicznym masz mniejsze szanse na wyleczenie, bo psychika, dobre nastawienie i odwaga grają ogromna rolę. Wiec jakby nie było - psychiatra się kłania. Serio to przemyśl, to pomaga.
  2. Przepraszam, ze Ci to napiszę, ale Ty chyba po prostu bardzo chcesz, żeby się okazało, ze jesteś chory przecież jak na sile otwierasz szeroko oczy to obraz zawsze tak jakby drży albo robi się rozmazany, to się nazywa akomodacja serio powinieneś iść jak najszybciej do psychiatry.
  3. Ja w ogóle mam nadzieję, że producenci niezdrowego żarcia, lobbujący za dotacjami, torpedując badania pokazujące, jak szkodliwe są ich produkty i opłacający własnych pseudo-naukowców, żeby udowadniali, ze olej palmowy jednak nie szkodzi a badania pokazujące, że miliony różnych E dodane do produktu złe wpływają na zdrowie „nie przedstawiają wystarczającego związku przyczynowo-skutkowego” kiedyś będą płacić ludziom ogromne odszkodowania tak jak firmy tytoniowe robią to teraz. A dopóki trucie ludzi jest całkowicie legalne, trzeba zachować zdrowy rozsądek. Starać się jeść nieprzetworzone produkty i najlepiej takie, które „pamiętają skąd pochodzą”. Tak na marginesie zostało udowodnione, ze dieta ma ogromny wpływ na leczenie depresji, a w szczególności zdrowa flora jelitowa, odpowiednia podaż kwasów tłuszczowych omega 3, oraz poziom witamin z grupy B i magnezu. Plus witamina D, którą najlepiej sobie dostarczać poprzez ruch na świeżym powietrzu.
  4. Czy ktoś z Was cierpi na ten rodzaj lęku? Myślałam, ze to dość popularna forma nerwicy, ale nie ma przypiętego tematu o tym, wyszukiwarka też nie pokazała mi nic konkretnego. Jak nasilone macie objawy i czym zwykle się martwicie? Jakieś konkretne sytuacje nasilają Wam objawy? Macie jakieś swoje sposoby żeby zmniejszyć poziom lęku?
  5. @Fabienka @ms99 Problem w tym, ze hipochondryk nie potrafi ocenić objawów obiektywnie i każdy jest dla niego uciążliwy. Bol głowy i karku od ledwo 2 tyg jest pewnie napięciowy, a inne objawy typu mdłości, zimne poty, problemy z koncentracja to typowe objawy paniki. Pamietam jak pobolewał mnie brzuch kilka tygodni. Nie był to ból który normalnie zaburzałby funkcjonowanie, ale dla mnie to była katastrofa! Myślałam o tym dniami i nocami, jak mnie zabolało w tramwaju w drodze do pracy, to od razu ze strachu miałam mdłości, kołatanie serca, zimna, blada i spocona skórę itd. Od razu zaczynałam myśleć, ze bladość, pot i przyspieszona akcja serca oznacza, ze mam krwawienie do żołądka i wpadam w szok z upływu krwi. Oczywiście gastroskopia pokazała, ze nic mi nie jest oprócz zgagi, objawy przeszły po 1 czy 2 dniach brania leku na nadkwasotę
  6. @Heledore poczytaj może o sposobie żywienia, który nazywa się post przerywany. Tez chciałam pare kg schudnąć, ale to rozsądne jedzenie 5 razy dziennie nie działało kto ma czas gotować 5 posiłków i jeść je co 3 godziny? Poza tym jedząc cały dzień po trochu tak naprawdę byłam bardziej głodna. Post przerywany dla mnie jest idealny - naukowcy są zdania, ze nie jest niezdrowy pod warunkiem, ze nie jesz śmieci. W miesiac schudłam bez wysiłku 3 kg. Bez jojo.
  7. Ja z roku na rok czuje się tu właśnie coraz lepiej, bo znam już bardzo dobrze jezyk, mam przyjaciół, wiem jak tu wszystko funkcjonuje. Doceniam możliwości rozwoju zawodowego itd, których w Pl bym nie miała, praca 8-16 bez nadgodzin, spokojne życie, rodzina w zasięgu 1,5 godz samolotem. Myśleliśmy tez o Kanadzie, ale to już duuużo dalej
  8. @Lejdi tak jak @maribellcherry pisze, to lęk uogólniony, kiedy po prostu czujesz napięcie i dużo się martwisz - nie tylko o choroby, ale tez wypadki, pożary, kataklizmy, złodziei i morderców, przemoc itd itp. Teraz np w środę lecę na wakacje a ja nie lubię latać i czuję nieokreślony niepokój. na cytologię dostaję regularnie zaproszenie, jak raz po samobadaniu piersi miałam pewne wątpliwości, to dostałam od ręki skierowanie na usg i mammografie, tu jest gwarancja, ze nie będziesz czekać dłużej niż miesiac, a jeśli państwowy szpital w tym terminie Cię nie przyjmie, to musza znaleźć prywatna klinikę, także badanie miałam w przeciągu 5 dni od skierowania. Ale jeśli co chwila przychodzisz z czymś nowym, to przepiszą Ci psychotropy i wyślą na terapie zamiast wypisywać coraz to nowe skierowania. Tutaj było sporo afer, ze jak człowiek młody, wcześniej zdrowy to przegapia się objawy raka, bo „statystycznie to mało prawdopodobne”. Ale wiele się zmieniło. Co do diagnostyki to tak jak pisałam we wcześniejszym poście - w Pl chodzisz od lekarza do lekarza i zostajesz z wynikami sama a tu nad wszystkim czuwa lekarz rodzinny i może te wyniki poskładać w całość. Od momentu diagnozy nowotworu do rozpoczęcia leczenia nie może minąć więcej niż 28 dni, jest dostęp do najnowocześniejszych terapii. Mam znajoma, która wyjechała z Danii i od razu w Polsce zdiagnozowali u niej raka płuc. Powiedzieli, ze ma się szykować do grobu, ze nic się nie da zrobić. Udało jej się wrócić do Danii i tu dostała najpierw klasyczne leczenie, potem immunoterapię a teraz znów jakieś inne leczenie będą zaczynać. W Pl nie widzieli dla niej możliwości.
  9. Może, ale ja mam nerwice odkąd pamietam, od bardzo wczesnego dzieciństwa. Wyjazd do Danii uratował mnie kiedy miałam okropny epizod hipochondrii. Wtedy po prostu się spakowałam i wyjechałam do DK na czarno wiedząc, ze nie mam ubezpieczenia, możliwości chodzenia do lekarzy a przez pewien czas nawet i internetu bo wynajmując mieszkanie na czarno nie dało się przecież wziąć umowy na siebie musiałam sobie radzić, stres był ogromny, ale hipochondria przeszła. Później, po urodzeniu dzieci, nerwica wróciła pod postacią lęku wolnopłynącego. Ale to, ze mieszkam w Danii, mi pomaga. Czuje się bezpiecznie, również finansowo, no i wiem, ze tu takie łażenie po lekarzach jak w Pl byłoby niemożliwe, zostałoby szybko ukrócone. W Polsce martwiłabym się bardziej.
  10. Tak, zarówno trudne doświadczenia jak i przesadzanie z używkami (w tym alko) może być powodem pojawienia się nerwicy. Pytanie tylko, czy to aż tak ważne wiedzieć, dlaczego się to ma np terapia behawioralna w ogole nie skupia się na przyczynach. Pamietaj, ze musisz zachować spokój i rozsądek, jak pisała @maribellcherry racjonalizuj i przerywaj te dziwne myśli o chorobach. a co bromazepamu, to jeśli miałeś już problem z uzależnieniem od czegoś innego, to powinieneś porozmawiać o tym z lekarzem, bo benzodiazepiny są bardzo uzależniające. W ogole z tego co wiem, już się nimi nie leczy nerwicy stałe, tylko doraźnie. Nie możesz ich brać dłużej niż 2 tyg. Na dłuższe leczenie nadaje się np trittco.
  11. Aha, a to ze czujesz się nieobecny itd to chyba derealizacja, tez klasyczny objaw przy nerwicy i depresji, tez tak miałam
  12. Mam z tym spory problem od dawna, to klasyczny objaw przeciążenia/stresu. Mija po jakimś czasie jeśli człowiek zwolni tempo i nauczy się relaksować. Jeśli akurat nie ma możliwości zwolnienia tempa (np duży projekt w pracy) to trzeba wykorzystywać wolne chwile na relaks, wyciszenie, jak najmniej się martwić i stresować. Parestezje i bóle głowy tez możesz mieć od stresu
  13. @patrycja03 a dlaczego się tak boisz wrzodów? Przecież w dzisiejszych czasach nawet jeśli masz wrzody, to weźmiesz na to antybiotyk i już. Kiedyś to się piło siemię lniane miesiącami i miało się ścisła dietę @PawelEnn to super! Da się wyzdrowieć, jasne, ale trzeba tez chcieć. Niektórzy próbują „mieć ciastko i zjeść ciastko” czyli z jednej strony niby leczyć hipochondrię, brać leki, ale z drugiej jeszcze trochę pochodzić po lekarzach i poczytać w Google a to trochę tak jakbyś na odwyku wódkę próbował zamienić na lekkie piwko. @ms99 mozesz normalnie brać jakiś Apap plus benzo. Nie mieszaj z sedatywnymi (alko, kodeina i inne opiaty) ale zwykła tabletkę od bólu głowy możesz wziąć. A tak na marginesie może masz po prostu zapalenie zatok? Cholerstwo jak się przypląta to potrafi trzymać miesiącami, powoduje bóle głowy, ucisk itd. Niekoniecznie ma się gorączkę czy mocny katar.
  14. Ja rozumiem, ze przy nerwicy nie myśli się racjonalnie, ale tez bez przesady. Masz lekki/umiarkowany ból głowy bez innych objawów dopiero od dwóch tygodni, sam chyba rozumiesz, ze nie wyglada to na objaw guza mózgu. Brałeś jakiś Apap/ibuprom?
  15. Podejrzewali zesztywniajace zapalenie stawów (Bechterew’s syndrome) ale prawie na 100% jest wykluczony. Za to stwierdzili, ze może to klasyczny reumatyzm, a przy reumatyzmie może być stan zapalny i w stawach i np. w jelitach. Plus to, ze mój mąż ma alergie od dziecka i stad te zaczerwienione oczy. Wiec niby wykluczyli, ale trzeba było na to spojrzeć całościowo. Czekają go dalsze badania, ale przynajmniej ma to jakiś sens, plan i kierunek a nie szukanie po omacku.
×