Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Agis

Użytkownik
  • Zawartość

    49
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. @Suzann a jesteś pewna w ogóle, że on zawsze taki nie był?
  2. Mi się czasem tak robi, jak mam suchą skórę - wtedy tworzy się taka skorupka i potem znika. Może to to? 2 mm to bardzo mało, spokojnie - wiem, że łatwo mówić. Ja dziś idę do lekarza po bilansie 4-latka z kontrolnymi wynikami krwi mojego dziecka. Mega się stresuję, też czujecie panikę przed wyniakmi krwi waszych dzieci? Zdarzają się czasem normalne odchylenia? Padnę zaraz.
  3. Słuchajcie u mnie masakra. Żaden koronawirus nie jest mi straszny. Ja mam tylko paniczny lęl przed rakiem. Wczoraj byłam na bilansie 4-latka z moją córką. Profilaktycznie, nie choruje, nawet katary ma mega rzadko, o kaszlu nie wpsomnę. Jak się rozebrała pani doktor zwróciła uwagę na wystający mostek - zaraz pod tym okrągłym co się szyja kończy. Ale tam nie ma żadnej guli, czy coś, tylko jakby kości tak wystają. Mówi że to jest zwykle anatomicznie, po kimś, ale trzeba sprawdzić, co jest "w środku" - jak to usłyszałam to prawie padłam i zbladłam. Może to być od tarczycy, grasicy itp. Pojechaliśmy zaraz na rtg - wyników jeszcze nie ma. Dostaliśmy skierowanie na krew TSH, wit d 3- bo prawdopodobne, że to jest związane z koścmi i tym, że dziecko rośnie, rozwija się. Jestem prawie pewna, że moja córka zawsze miała taką budowę, ale teraz schizuję. Oglądam jej zawsze każdego siniaka, każdy pieprzyk, to jakbym mogła tego nie zauważyć. Oczywiście mąż i rodzina mówi, że panikuję, ale wyobraźcie sobie, co znaczją dla mnie takie sytacje - zreszt,ą najlepiej to wiecie. Ale serio to s,a po prostu wystające kości, które jak się położy nawet ich nie widac, czyli tak jakby pracują. Jak ktoś mnie pocieszy to będę wdzięczna.
  4. Ja dziś na etapie raka jelita.kupa ok,ale boli mnie od kilku dni z prawej strony przy miednicy i czasem z tyłu przy kręgosłupie.w nocy nic.ale jak chodzę czy siadam.albo to jakieś przerzuty?ratujcieeee.a jak u Was? Ściskam wszystkich
  5. @Fabienka ja nawet nie dotykam piersi jak się myję, nie patrzę na nie, a samobadanie to dla mnie koszmar - nie jestem w stanie tego zrobić. Teraz jak mnie boli co,ś w tym cycku - to oczywiście same czarne scenariusze. Choć ten ból jest jakby mięsień bolał, ale nie cycek, nie wiem czy w cyckach są mięśnie I trochę też najpierw o nim myślałam, zanim tak naprawdę zaczęlo boleć - teraz już od uciskania. Oczywiście może to być przed miesiączką - ale w głowie mam jedną myśl, że pewnie nigdy nie porzestanie mnie boleć. @nerwa dla mnie problemy kardiologiczne wydają się bajka, w sensie, że jak sobie myślę, to wiele oddałabym za obawę o serce a nie o wszystkie inne narządy - wiem tak tylko mi się wydaje.
  6. Hej,u mnie dużo zmi, dostałam duży awans w pracy,ale co z tego jak myślę, że i tak niedługo umrę. Od wczoraj mam wrażenie że pierś mnie boli - jak naciskam w jednym miejscu,ale tam już wcześniej czułam, córka mi kiedyś tam skoczyła i teraz nie wiem czy od ciągłego dotykania mnie teraz boli czy dlatego że jestem po/w trakcie owulacji. USG piersi w moich wyobrażeniach to koszmar.w czwartek wizyta u psychoterapeuty.kolejna.oby leczenie przyniosło efekty. P.s. jakiś miesiąc temu prawie zwymiotowałam jak zobaczyłam zdjęcie mojej córki, wydawało mi się że jest tam odblask sugerujący siatkówczaka.samq się nakręciłam.to jest jakiś dramat...
  7. Hej, u mnie od kilku dni gorzej mam obsesję na punkcie jednej sprawy u mojej córki, @zakazana88 i nie są to węzły! Macie takie wrażenie, że czasem przyciągacie to, czego się boicie? u mnie jest tak bardzo często, że czegoś tak się boję i to się zdarza. Jeszcze na same święta takie stresy.
  8. Mnie obecnie boli noga - jakoś tak z boku udo - od biodra. Jak wchodzę po schodach itp. Jak nic z nią nie robię to nie. Oczywiście boję się, że to jakieś przerzuty do kości Dziś mam terapię - drugi raz, chodzę prywatnie. Bo na NFZ byłam kilka razy, dobrze gadał ten psycholog, w sensie mądrze i zgadzałam się z nim w 100%, ale zupełnie nie czułam, że to mnie leczy. Więc zdecydowałam się chodzić prywatnie. Biorę jeszcze asentrę 100 raz dziennie, ale nie wiem czy jest sens. @patrycja03 na pewno będzie dobrze, trzymam kciuki
  9. Zobaccie, co znalazłam: http://hipochondrak.pl/
  10. Jak u Was? u mnie różnie. Było dobrze, ale teraz mam pewne bjawy, które mnie niepokoją @maribellcherry a jak twoje znamię sprzed kilku stron? Zniknęło? @Fabienka trzymam kciuki mocno, żeby z córeczką było wszystko ok!!! Ściskam Was i udanego tygodnia
  11. @maribellcherry a jak u Ciebie? Ostatnio byłaś chyba w średnim stanie? Już lepiej? Ja mam wrażenie, że przez nerwicę nie mogę skupić się na żałobie po śmierci mamy
  12. Na pewno będzie dobrze! A prywatnie robiłeś? Rozumiem, że sam się zdecydowałeś czy lekarz Cię pokierował?
  13. Ja wczoraj byłam u psychologa prywatnie, teraz chodzę na NFZ, chciałam spróbować kogoś innego. Jestem zadowolona, chyba wejdę w to... Ale, nie może być lekko. Prawie spóźniłam się na wizytę, bo zaczęłam oglądać źrenice mojej córki i oczywiście jak już zaczęłam coś sprawdzać , to doszłam do wniosku że jedna jest większa...oczywiście nikt normalny by tego nie zauważył. Wszystko dlatego, że jakiś czas temu ktoś gdzieś pisał, że jego dziecko ma nierówne i to zły znak...wygooglowałam i rzeczywiście. Teraz patrzę jej w oczy i cały czas wydaje mi się inaczej. Masakra.
×