Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 30 maja 2009, 11:23
:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 30 maja 2009, 13:16
Dzisiaj po raz pierwszy mi się przydarzyło coś dziwnego. Miałam zjazd weekendowy i w czasie zajęć, a dokładnie przerwy (było zamieszanie i hałas) nagle poczułam mega zawroty głowy i myślałam, że za chwile zemdleję. Ogromnie głupie uczucie- stoję z dziewczynami i rozmawiam i naraz czuję że odpływam. Strach ogromny, słabo mi, a nikt niczego nie zauważył, nawet osoby stojące tuz obok mnie. Musiałam się ewakuować z zajęć do domu. Teraz doszłam do siebie, ale zawroty niewielkie nadal mam. Co to było? Ja mam przecież nerwicę wegetatywną. Zmieniła mi się na lękową?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 30 maja 2009, 13:36
Honey_lady napisał(a):Dzisiaj po raz pierwszy mi się przydarzyło coś dziwnego. Miałam zjazd weekendowy i w czasie zajęć, a dokładnie przerwy (było zamieszanie i hałas) nagle poczułam mega zawroty głowy i myślałam, że za chwile zemdleję. Ogromnie głupie uczucie- stoję z dziewczynami i rozmawiam i naraz czuję że odpływam. Strach ogromny, słabo mi, a nikt niczego nie zauważył, nawet osoby stojące tuz obok mnie. Musiałam się ewakuować z zajęć do domu. Teraz doszłam do siebie, ale zawroty niewielkie nadal mam. Co to było? Ja mam przecież nerwicę wegetatywną. Zmieniła mi się na lękową?


Honey_lady jednym z objawów każdej nerwicy jest właśnie lęk, zatem może występować on w każdej nerwicy, nawet wegetatywnej.
Ja własnie zostałam sama w domu, czuję ze juz mnie bierze :shock: ale cóż...kiedyś muszę sama zostac, albo nauczyć sie na nowo tego zostawania, przeciez przez cale zycie nikt nie bedzie mnie pilnował. :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 30 maja 2009, 13:43
Venus, zgadzam się, że lęk jest objawem nerwicy. Tylko co wywołuje co? Lęk objawy ( np zawroty czy duszności) czy też objawy wywołują lęk? Bo u mnie jest to drugie. W czasie zajęć nie wydarzyło się nic takiego, co mogło wzbudzić lęk. Ja się nie bałam przed wystąpieniem objawów, ale zaczęłam się bać kiedy ze mna działo się coś nie tak.
Otoczenie znajome, ludzie też, do tej pory nic się nie działo. Jutro tez mam zajęcia w tym samym miejscu. Ciekawe jak będzie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 30 maja 2009, 13:50
Honey_lady napisał(a):Venus, zgadzam się, że lęk jest objawem nerwicy. Tylko co wywołuje co? Lęk objawy ( np zawroty czy duszności) czy też objawy wywołują lęk? Bo u mnie jest to drugie. W czasie zajęć nie wydarzyło się nic takiego, co mogło wzbudzić lęk. Ja się nie bałam przed wystąpieniem objawów, ale zaczęłam się bać kiedy ze mna działo się coś nie tak.
Otoczenie znajome, ludzie też, do tej pory nic się nie działo. Jutro tez mam zajęcia w tym samym miejscu. Ciekawe jak będzie...


Honey_lady jak mowi wielu psychologów i terapeutów, lęk to ukryte negatywne emocje, niewyrażona złość. One z czasem przekształcają się w lęk. Objawy somatyczne to nasze niezrealizowane plany, konflikty wewnętrzne, zycie w niezgodzie z samym sobą. Nerwica ma to do siebie, ze daje objawy, które wywołują lęk, a ten lęk powoduje jeszcze większe potęgowanie objawów. To wszystko błędne koło. My nerwicowcy mamy tez tak, że za dużo analizujemy tego co sie z nami dzieje, a najlepszym wyjściem-choć trudnym bo ja się tez z tym zmagam- jest wzięcie się za robotę. :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 30 maja 2009, 13:58
Venus, ja też tak robie. Już posprzątałam, pranie też zrobione. :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 30 maja 2009, 14:06
Objawy nerwicy wegetatywnej to najczęściej kołatanie serca, drżenie rąk, pocenie się, napadowe stany osłabień / omdleń, objawy żołądkowo - jelitowe.

Objawy wegetatywne są osiowym objawem wszystkich nerwic, bardzo rzadko występują osobno, towarzyszą im zawsze lęk, zaburzenia nastroju, egocentryzm, czasem fobie i natręctwa, drażliwość, wybuchowość.

Zaraz a więc czym konkretnie rózni się nerwica lękowa od wegetatywnej skoro objawem osiowym jednej i drugiej jest lęk :roll:
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 30 maja 2009, 14:11
petunia napisał(a):Zaraz a więc czym konkretnie rózni się nerwica lękowa od wegetatywnej skoro objawem osiowym jednej i drugiej jest lęk :roll:


petunia ja bym powiedziała, że w nerwicy wegetatywnej lęk nie występuje w tak bardzo nasilonym stopniu, jak w lękowej. Mnie nerwica pierwszy raz objawiła się prawie 2 lata temu i wtedy mi powiedziano, ze to nerwica wegetatywna. Wtedy nie czułam się dobrze, ale byłam w stanie normalnie funkcjonować. Nie miałam lęków.
Potem w październiku ubiegłego roku miałam juz nawrót i zdiagnozowano mi dysocjacje, czyli już ciężką postać nerwicy, która niestety sparaliżowała mnie, właśnie przez lęk.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 30 maja 2009, 14:14
Ja to rozumiem tak: w nerwicy wegatywnej dominują objawy somatyczne. Tak jest u mnie. Nie czuję lęku tylko zaczyna się to kołataniem serca, pobudzeniem pracy jelit :D , czasem wymiotami i nudnosciami, metalicznym smakiem w ustach, wewnetrznym pobudzenie, którego nie umiem uzasadnić. I dopiero te objawy budzą we mnie lęk, bo wiem, że znów przez cały dzień będe źle sie czuła i znów schudnę. I pojawia sie obawa kiedy te objawy sie ponowią. bo nic nie mogę sobie zaplanować niestety.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 30 maja 2009, 14:17
Honey_lady napisał(a):Ja to rozumiem tak: w nerwicy wegatywnej dominują objawy somatyczne. Tak jest u mnie. Nie czuję lęku tylko zaczyna się to kołataniem serca, pobudzeniem pracy jelit :D , czasem wymiotami i nudnosciami, metalicznym smakiem w ustach, wewnetrznym pobudzenie, którego nie umiem uzasadnić. I dopiero te objawy budzą we mnie lęk, bo wiem, że znów przez cały dzień będe źle sie czuła i znów schudnę. I pojawia sie obawa kiedy te objawy sie ponowią. bo nic nie mogę sobie zaplanować niestety.


Honey_lady
chyba można to tak ująć.
Ja teraz po nawrocie schudłam prawie 7 kilo. Nie wiem jak ja to odzyskam. :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 30 maja 2009, 14:21
Venus, czasami zastanawiam sie czy ja jestem normalna. Przecież te moje objawy to tak, jakby mój organizm dążył do autodestrukcji. Jak to powstrzymać?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 30 maja 2009, 14:23
Honey_lady napisał(a):Venus, czasami zastanawiam sie czy ja jestem normalna. Przecież te moje objawy to tak, jakby mój organizm dążył do autodestrukcji. Jak to powstrzymać?


Honey_lady jak można powstrzymać coś co wychodzi z Ciebie nazbierane przez lata?
To właśnie wcześniej nie dałaś czemuś wyjść i samo wyszło, w postaci somatyzacji. Czy nie lepiej pozwolic temu wyjść i mieć w końcu spokoj? Tylko to niestety potrwa.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez petunia 30 maja 2009, 14:35
Venus napisał(a): Wtedy nie czułam się dobrze, ale byłam w stanie normalnie funkcjonować. Nie miałam lęków.


Tak więc czym skoro nie lękami objawiała się ta nerwica wegetatywna u Ciebie?

[Dodane po edycji:]

Honey_lady napisał(a):Ja to rozumiem tak: w nerwicy wegatywnej dominują objawy somatyczne. Tak jest u mnie. Nie czuję lęku tylko zaczyna się to kołataniem serca, pobudzeniem pracy jelit :D , czasem wymiotami i nudnosciami, metalicznym smakiem w ustach, wewnetrznym pobudzenie, którego nie umiem uzasadnić. I dopiero te objawy budzą we mnie lęk, bo wiem, że znów przez cały dzień będe źle sie czuła i znów schudnę. I pojawia sie obawa kiedy te objawy sie ponowią. bo nic nie mogę sobie zaplanować niestety.


Już rozumiem

[Dodane po edycji:]

Z nerwica lękowa pojawiają się lęki które generują objawy somatyczne w nerwicy wegetatywnej występują objawy somatyczne nie lęki ale znowu objawy somatyczne mogę generować lęki. Tak więc różnica pomiędzy jedną a drugą nerwicą zakrawa o odwrotność działania symptomów.
Niczym kot w kojcu liżę swoje rany ...
... w drodze do wyskoczenia na "cztery łapy"
Bo wszystko w życiu ma swój ustalony porządek i czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
18 maja 2009, 21:39
Lokalizacja
Północny Chaos

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 30 maja 2009, 14:45
petunia, tak, ale błędne koło jest takie samo: Lęk- objawy- lęk: albo objawy- lęk - nasilenie objawów- nasilenie lęku i tak bez końca
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do