Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez nika. 15 sie 2011, 16:33
Dziękuje, trochę mi ulżyło... ale teraz dochodzi lęk, że będę miała schizofrenię i, że uwierzę w to co sobie wyobrażam. Mam nadzieję, że tak się nie stanie. :?
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 13:47

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Badziak 15 sie 2011, 17:50
nika., pocieszę Cię, że to jest bardzo popularny temat lęków. Tu masz ponad 150 stron na ten temat:

:arrow: STRACH PRZED SCHIZOFRENIĄ
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez nika. 15 sie 2011, 18:27
Badziak, dzięki za link, chociaż temat znalazłam już wcześniej i po przeczytaniu kilku stron sobie odpuściłam - zaraz zaczęłam się zadręczać myślami, że co jeżeli uwierzę w objawy które ktoś przypisał schizofrenikom. Trochę chaotycznie to ujęłam, ale mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi. Któraś osoba napisała, że chory na schizofrenię myśli, że służby specjalne podtruwają mu jedzenie, skanują myśli - i ja automatycznie boję się, że uwierzę w coś podobnego.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez tahela 15 sie 2011, 19:03
nika.,
Nika to raczej wygada na newice, natrętne mysli(natrectwa myslowe) o kamerach czy truciznie poniewaz zdajesz sobie sprawę z absurdalności tych pomysłow. W innych przypadkach , które są zwiazane z psychozami cżlowiek przestaje zdawac sobie sprawę z absurdalności tych mysli tylko stają sie one dla niego faktem realnym w ktry wierzy. A ty wiesz ze to jest nieralne tylko myslisz o tym często czyli wychodzi,ze to nerwica natręctw jednak.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez adhab 17 sie 2011, 08:38
czy to objawy nerwicy natrectw ?
od jakiegos czasu zauwazylem u siebie dziwne objawy, otoz:

kiedy wracam do domu, czy to 'skads' czy to z np. imprezy(nie mowiac juz o tym, gdzie doszukuje sie kropki z soku, piwa, zabrudzen itp) - czyszcze swoja marynarke/kurtke/buty itp jezeli zobacze jakiekolwiek zabrudzenie itp.

doszukuje sie w swoich ubraniach niedoskonalosci: np zobaczylem ze kurtka jest trocha za duza, a spodnie troche za szersze - nie daje mi to spokoju... - wszystko powinno lezec idealnie...

lecze sie na chad - chloroprothiksen, neurotop.
Ostatnio edytowano 17 sie 2011, 09:12 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
22 mar 2010, 08:53

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 sie 2011, 09:14
adhab, Witaj.
Dlaczego akurat natręctwa? Może po prostu dbasz o czystość ubrań?
Chyba,że zaczynasz sobie nie radzić z obsesyjnym doszukiwaniem się tych plam?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez adhab 17 sie 2011, 18:43
nie doszukuje sie, poprostu nienawidze brudnych ubran swoich;d

ale doprowadza mnie do szalu jak np mam minimalnie szersze spodnie w pasie - inny by to olal a u mniue ma wszystko lezec perfekt i doszukuje sie dziury w calym
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
22 mar 2010, 08:53

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić....

przez agnes1_1981 17 sie 2011, 19:30
witam wszystkich...prosze o porade!!

jestem nowym uzytkownikiem i mam pytanie do was?Stwierdzono u mnie nerwice sercowa,wystarczy ze bede martwic sie czy moj maz dojechal do pracy a na 2 dzien przez kilka godzin mam klucia serca. Dzisiaj jak szlam kapac dziecko, pomyslalam co by bylo gdybym wylala ten wrzatek na nia.Tak sie tych mysli wystraszylam, przeciez to nie jest normalne, teraz w glowie kolotaja mi sie czy aby jestem normalna. Caly czas o tym mysle, boje sie czy cos mi sie nie zaczyna dziac i nie wiem czy nie udac sie do spoecjalisty. To pierwsz taka moja mysl ale az strach pomyslec co dalej???
Czy ktos z was przezyl takie cos?
Boje sie sama siebie, bo przeciez kocham moje dziecko nad zycie i nigdy bym jej nic nie zrobila wiec czemu to pomyslalam???

-- 17 sie 2011, 20:06 --

mamtez takie cos ze mam przekonanie ze umre mlodo w wypadku, dlatego boje sie jezdzic samochodem.Niby jak trzeba to jade i jest ok, ale jak planuje jakis wyjazd to noc wczesniej mysle o tym czy nie bebe miec wypadku, czy dojade.Jak jezdze w miejsca znane w ktore jezdzilam to jest ok.Jak maz wyjezdza do pracy a jedzie 200 km to czesto leze i mysle ze mial wypadek i placze, wyobrazam sobie zycie bez niego, jak corka pyta sie mnie gdzie jest jej tatus, jak chodze na jego grob.Odkad pamietam wyobrazam sobie zanim pojde spac ze a to ja umieram lub ktos z rodziny, zaraz sie hamuje mowie sobie ze o czym ty myslisz??? jestes nienormalna???Nawet tak blahe sprawy ze zlamalam sobie reke lub noge, ale takie rzeczy gdzie jest bol i cierpienie i leze i placze jakby to bylo naprawde??
Ostatnio edytowano 18 sie 2011, 08:50 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na zbliżoną problematykę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 sie 2011, 19:17

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Rozsypana 17 sie 2011, 22:26
Czy powinnam udać się do psychologa? Kompletne zagubienie
Witam, z góry mówię, że nie wiedziałam w jakim temacie umieścić ten post dlatego piszę tutaj.

Od długiego czasu mogę zaobserwować u siebie problemy przede wszystkim na podłożu psychiki. Mam 17 lat, pierwsze, że tak powiem, poważne "objawy" miały miejsce u mnie w wieku 12/13 lat, kiedy dwa miesiące wakacji upłynęły mi na płaczu. Ja, która miałam poważne plany życiowe, nagle straciłam jakąkolwiek wiarę w ich powodzenie, nie widziałam sensu w swoim dalszym życiu, nic się nie liczyło, mówiąc dosadnie nic nie sprawiało mi radości. Mówiłam o tym swojej mamie, płakałam, wiedziała o moim stanie, ale nie poczyniła dalszych kroków. Kiedy rozpoczęła się szkoła powoli dochodziłam do siebie, miałam zajęcia, nie płakałam już tak często.

Jednak od tamtej pory każde stresujące wydarzenie w moim życiu znowu strząsało mnie w przepaść. Początkowo stałam się uległa wobec innych ludzi - nawet będąc przez nich krzywdzona nie odpowiadałam na atak, unikałam konfrontacji. Tylko po to żeby oszczędzić sobie nerwy ulegałam przed nimi, nie umiałam się postawić, obronić.
Mw. rok temu pojawiły się moje problemy z nerwicą natręctw - po 1000 razy sprawdzałam czy kuchenka jest wyłączona, czy drzwi i okna zamknięte. Wytworzyłam tysiące rytuałów, które wykonywałam codziennie, zdając sobie sprawę, że są bezcelowe, mimo wszystko nie zaprzestawałam nim. Roiłam sobie, że jeśli czegoś nie zrobię, to coś się stanie. Czasami wykańczało mnie to fizycznie i psychicznie - płakałam z bólu, kiedy po raz 10 w nocy wstawałam w łóżku i sprawdzałam wszystko od nowa. Również nie otrzymałam pomocy psychologa.

Jednak do pewnego czasu te gorsze chwile przychodziły mw. raz na rok na okres miesiąca, dwóch, po czym przechodziły. Jednak teraz moje huśtawki niezwykle się nasiliły, w jednej chwili płaczę, a 15 minut później czuję, że mam siłę do życia.

Mam kłopoty z utrzymywaniem znajomości. Po pewnym czasie wydaje mi się, że ten ktoś nie chce przebywać w moim towarzystwe, więc ja sama stawałam się zimna, bałam się, że niedługo ten ktoś mnie skrzywdzi. Miałam jeden moment w życiu kiedy zerwałam wszystkie znajomości, czując, że tak będzie lepiej...
Jednak cały czas zdaję sobie sprawę, że samotność to to, czego boję się najbardziej na świecie, potrzebuję kogoś, kto po prostu powie mi, że pomoże mi żyć. Najgorsze, że nie wierzę,że spotkam tego kogoś, mam wrażenie, że sama nie radzę sobie z życiem, nie umiem nim kierować, jestem na skraju wytrzymałości.
Dwa razy w życiu przecięłam skórę na nadgarstku nożyczkami, jednak zdaję sobie sprawę, że to był krzyk o pomoc - cięłam tak, żeby nie zostwić blizn, ale dawało mi to ulgę.
Boję się życia, przyszłości, tego, że zostanę sama. To tak boli, że mam ochotę krzyczeć i płakać - ale wiem, że to tylko pogorszy sprawę. Chciałabym odzyskać wiarę w to, że wszystko mi się ułoży, że będę potrafiła poradzić sobie sama ze sobą...

Odpowiadając na możliwe pytania - tak, w moim dziecisństwie wydarzyło się kilka sytuacji, które można zakwalifikować jako traumatyczne...

Z góry dziękuję, jeżeli ktoś to przeczytał i mi odpowie. Czy powinnam udać się do psychologa? Czy skierowanie do niego może dać mi lekarz pediatra?
Ostatnio edytowano 24 sie 2013, 12:19 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na zbliżoną problematykę
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 sie 2011, 21:57

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Noopii 17 sie 2011, 22:40
Cześć nawet powinnaś iść do psychologa czy pediatra da skierowanie?nie wiem ale zorientuj sie psychologa polecam jak najszybciej.
Ostatnio edytowano 24 sie 2013, 12:19 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: przeniesiono z działu zaburzenia osobowości
Noopii
Offline

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Badziak 17 sie 2011, 23:35
Rozsypana napisał(a):Odpowiadając na możliwe pytania - tak, w moim dziecisństwie wydarzyło się kilka sytuacji, które można zakwalifikować jako traumatyczne...

Jakiego typu to były sytuacje?
Ostatnio edytowano 17 sie 2011, 23:58 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu zaburzenia osobowości
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Rozsypana 17 sie 2011, 23:43
Badziak napisał(a):
Rozsypana napisał(a):Odpowiadając na możliwe pytania - tak, w moim dziecisństwie wydarzyło się kilka sytuacji, które można zakwalifikować jako traumatyczne...

Jakiego typu to były sytuacje?

Najważniejsze to te dwie:
Pierwsze 10 lat mojego życia widywałam się z tatą tylko kilka razy w roku, a kiedy wrócił na stałe przekonałam się, że ma problemy alkoholowe. Pod wpływem nie stawał się agresywny, nie krzyczał, ale zdarzało Mu się oskarżać mnie o rzeczy które nie były moją winą, co powodowało, że stawałam się zagubiona, przestawałam ufać ludziom

Jako może 5latka byłam zmuszona do rozebrania się przed starszymi kolegami.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 sie 2011, 21:57

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 sie 2011, 23:53
Witaj na forum!

Rozsypana napisał(a):Z góry dziękuję, jeżeli ktoś to przeczytał i mi odpowie. Czy powinnam udać się do psychologa? Czy skierowanie do niego może dać mi lekarz pediatra?

Najlepiej,żebyś rozpoczęła terapię, tzw. sesje terapeutyczne, najlepiej prowadzone przez psychoterapeutę. A skierowanie powinien wystawić psychiatra. Wtedy będzie na NFZ. Nie jesteś pełnoletnia więc nie wiem, ale pewnie z mamą musisz pójść pierwszy raz do psychiatry w ramach NFZ.
Jeśli pójdziesz do psychoterapeuty prywatnie, nie potrzebujesz skierowania.

Rzeczywiście Twoje doświadcznia życiowe, relacje z rodzicami mogły mieć wpływ na Twoje dzisiejsze trudności.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez Rozsypana 18 sie 2011, 00:02
Dziękuję Wam za odpowiedzi, chociaż naujgorsze jest to, że kiedy zdecyduję się już iść, zapisać, to się boję, wmawiam sobie, że wszystko jest w porządku... Jednak w tym momencie zastanawiałam się, czy nie mogłabym udać się do psychologa/psychiatry sama - nie chcę zawracać tym głowy mojej mamie... Może mnie nie przyjąć, jeżeli przyjdę sama?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 sie 2011, 21:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do